Witajcie!
Chciałabym podzielic sie z Wami moją opinią na temat grudziądzkiej porodówki. Tak się składa, że 3 lata temu urodziłam w tym szpitalu synka i w odróżnieniu od wielu kobiet, które nie mają pozytywnej opinii o tym szpitalu, ja byłam bardzo zadowolona i dobrze to wspominam. Mój synek nie spieszył się zbytnio do przyjścia na świat, a ze względu na to, że miałam w ciąży nadciśnienie, mój lekarz radził, żebym dzień po terminie sama zgłosiła się do szpitala. Tak też się stało. Personel był bardzo życzliwy i uprzejmy, na drugi dzień ordynator zadecydował, że spróbują wywołac poród. Tak więc po wizycie przeniesiono mnie na porodówkę. Leżałam tam cały dzień, mój synek przyszedł na świat tego samego dnia wieczorem. Przez cały dzień położna troskliwie sie mną zajmowała, a i lekarz zaglądał co jakiś czas. Przy porodzie zaczęły się komplikacje, mojemu synkowi przestało bic serduszko. Natychmiast przyszło trzech lekarzy, którzy w szybki sposób pomogli mi urodzic moje maleństwo. Synek był cały siny, a ja przerażona, ale już po paru minutach dostał 8 punktów w skali Apgar i po wszystkich zabiegach położono go w łóżeczku koło mnie. Na porodówce leżeliśmy jeszcze dwie godziny i w tym czasie przyszła do nas pielęgniarka zajmująca się noworodkami, pomogła mi przystawic synka do piersi i udzieliła mi rad jak najlepiej karmic maleństwo. Po ok. 2 godzinach przeniesiono nas na oddział noworodkowy. Byliśmy w szpitalu jeszcze tydzień, ponieważ mój synuś miał silną żółtaczkę i musiał byc naświetlany lampami. Bardzo przeżywałam to, że mi go zabrali, bałam się, że nie będę mogła go karmic, ale moje obawy okazały się bezpodstawne, ponieważ pielęgniarki co 3 godziny wołały mnie do karmienia i właściwie o każdej porze mogłam odwiedzac moje dziecko. Przez ten tydzień poznałam chyba wszystkie pielęgniarki pracujące na tym oddziale i muszę przyznac, że zawsze były bardzo uprzejme i miłe i za każdym razem chętne do pomocy. Właśnie spodziewam się drugiego dziecka, tym razem wszystko wskazuje na to, że to będzie córeczka

Do porodu zostało mi jeszcze półtora miesiąca i oczywiście, miałam wątpliwości co do tego czy rodzic w grudziądzkim szpitalu, do mnie też docierają te wszystkie opinie o gronkowcu i nieuprzejmym personelu. Jednak teraz nie mam już żadnych wątpliwości. 2 dni temu miałam wizytę u lekarza i prosiłam zarówno jego jak i położną o opinię na temat naszego szpitala, powiedziałam im o moich wątpliwościach, które szybko zostały rozwiane. Mam do nich pełne zaufanie, gdyż oboje prowadzą już moją drugą ciążę i jestem z tej opieki bardzo zadowolona. Muszę jeszcze dodac, że w tym samym czasie co ja, rodziły moje 2 kuzynki, a po pół roku moja koleżanka i żadna z nich nie narzekała na nasz szpital, ani na opiekę podczas porodu i na opiekę nad dzidziusiem.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego dla wszystkich przyszłych mam jak i dla tych świeżo upieczonych
