Dzisiaj jest ndz kwie 26, 2026 4:47 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pn cze 06, 2011 7:55 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Bartek pije tylko z cyca. Z butli za nic nie chce ciagnąć... I dlatego na herbatki przyjdzie nam jeszcze jakiś czas poczekać.
Z Miłoszem takich problemów nie miałam :?

Viola, do mnie jutro przyjeżdża siostra z córeczką na 2 dni, a Bartek w środę będzie szczepiony i ja wizyty z tego powodu nie przekładam. Nawet o tym nie pomyslalam. ;)

Co to lidera, to ja też głosuje na E-misię.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn cze 06, 2011 9:12 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
A ja po wizycie. I dowiedziałam się, ze tylko operacja może mi pomóc :(
W środę idę na rezonans (500 zł - ekstra :/) i jeśli potwierdzi się wstępna diagnoza, czyli przepuklina kręgosłupa to w połowie lipca prawdopodobnie będą operować.
Sama już nie wiem co robić. Bardzo boję się 2-godzinnej operacji w pełnej narkozie. No i przede wszystkim kilka dni bez Mikusia. Nie przeżyję tej rozłąki :( :( :(

Dzięki za rozwinięcie tematu fotelikowego. Chyba dokładniej przyjrzę się temu maxi cosi co ma Magnolia :)

Odnośnie przepajania- ja daję Małemu wodę w te upały, ale nie smakuje mu za bardzo. Choć zawsze parę łyków pociągnie. Niby mówią, że pierś wystarcza, ale ja tam myślę, że woda nie zaszkodzi. Przecież jest tak gorąco, ze dziecko musi coś pić, a nie wiem czy moje piersi wyprodukują aż tyle.

Musę kupić słoiczek jakiś :) Na pierwszy ogień pójdzie marchewka gerbera (grzecznie słucham rad e-misi :) ) Poza tym czytałam w 'mądrej' książce, ze na początek lepiej zaserwować warzywa niż owoce, bo niby do owoców dziecko się szybciej przyzwyczai i nie będzie miało ochoty na warzywka. Ale tak się zastanawiam czy kwaśne jabłko może być smaczniejsze od słodkiej marcheweczki? :)

ps. Dzięki za kciuki, Kochane jesteście ...

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn cze 06, 2011 9:39 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
mmmonia współczuję Ci bo doskonale wiem co czujesz i jak bardzo możesz się bać. Ja też czekam na termin operacji i też panicznie (jak nigdy dotąd) boję się narkozy. Rok temu mialam dwie pełne narkozy w miesięcznym odstępie i wszystko było ok, ale wtedy nie miałam jeszcze dziecka, a teraz nie wiem jak ją zostawię na kilka dni mam nadzieję. Zastanawiam się czy nie zrezygnować z tej operacji, chociaż chyba nie mam wyboru, Ty tymbardziej, bo kręgosłup nie pozwala Ci normalnie funkcjonować.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn cze 06, 2011 9:57 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Mmmonia :( Oby ta diagnoza sie nie potwierdzila... :(
Dziewczyny... rozumiem doskonale, ze sie boicie... Teraz, jak mamy pociechy, perspektywa zupelnie sie zmienila :roll:
Co do narkozy - ja mialam 2 razy, przy 2 zabiegach po poronieniach, znioslam zupelnie dobrze, jest to nawet bardzo przyjemne..., ale wtedy to byla inna sytuacja... mi bylo wszystko jedno - wiadomo, jak sie czuje kobieta po stracie dziecka...

Magnolia, E-misia ta ja chyba jestem troche przewrazliwiona ;) Ok, to juz sie nie boje :)
Moja Agatka tez nie chce zadnej butli, tylko cyc i cyc... Probowalam jej dac wode, ale gdziez tam, to samo, co ze smokiem. Oj... chyba jeszcze dlugo nie zostawie jej pod opieka meza na dluzej...

Oczywiście ja też jestem za E-misia :)

Dobrze... ide juz spac - dobranoc!

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 07, 2011 8:28 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Hejka

dzięki kochane jesteście, tylko ja się zastanawiam co z momentem jak mnie nie będzie bo już teraz w lipcu ze 3 tyg. mnie nie będzie, a jesienią możliwe że 3 m-ce, tyle że sobie bezprzewodowy może wykupię ;)

Ok wiec piszę do Xez :)

Monia o cholercia nieciekawie ale wiesz jak ma Ci pomóc to się nawet nie zastanawiaj...tak maxi cosi podobno najlepsze, tylko cena nie dla nas była więc szukałam coś bezpiecznego a w rozsądnej cenie ;) Co do rad nie sugeruj się mną tylko, słuchaj też własnej intuicji bo wiesz jak to jest każde dziecko inne ja tylko piszę moje spostrzeżenia no bo skoro ma być sama marchew to po co tam inne specyfiki nie ;) Ale miło mi :* Wiem co czujesz ja najbardziej się bałam rozłąki jak leżałam na patologii mimo że czekałam na drugie dziecko to co dzień na wieczór płakałam na Emi :(

Magnolia chyba tak mają dzieci piersiowe, moja z początku też protestowała jak butlę dostała to się odwracała i językiem smoczek wypychała, ale z czasem wypracowaliśmy i teraz zaciesz na widok butli ;)

Podobno dzieciom piersiowym wystarcza pierś bo mleko początkowe to w większości woda, która ma zaspokajać pragnienie tylko właśnie latem w upały dzieci mogą się nawet co godz. dopominać, ja też uważam że jak się da te 20-30 ml to przynajmniej dziecko napije i nie będzie na mamie wisieć :)

Hebihime a przepajaliście glikozą na początku, bo ja przepajałam na żółtaczkę i bałam się że teraz nie będzie chciała bo moje i modyf. mleko jak zauważyłaś też słodkie ale jakoś poszło. Fajnie że Wam idzie co raz lepiej karmienie, może tak być dzieci mają takie uwstecznienia 2 kroki w przód 1 do tyłu, ale zawsze jest wynik ogólny do przodu więc się jak coś nie przejmuj, poza tym dzieci nie wszystko lubią.

Ale byłam w szoku wczoraj zrobiłam na obiad szparagi takie zawijane w piersi i boczku i myślałam że Miśka ich nie zje bo szpinak nie za bardzo chciała taki do obiadku na maśle podsmażony, ale opierdzieliła 2 całe szparagi wszamała :D Pierwszy raz jadła także dlatego jestem happy, bo takie większe dziecko już nie bardzo nowości chce ;)

Kasieńko co się dzieje czemu musisz mieć operację :( Jezu dla mnie narkoza to najgorsze tzn wybudzenie :( masakra nie chcę tego już nigdy...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 07, 2011 9:18 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Kurcze no właśnie ta narkoza, ja miałam 3 przy łyżeczkowaniach po każdym poronieniu i masakra. Ale łyżeczkowanie to 15 min a operacja 2 godziny. W sumie śpie to nie wiem jak czas leci ale tak sie boję. Ja ogólnie nie jestem z tych strachliwych przed igłami itd ale tyle przeszłam przez te poronienia, teraz w ciąży też 4 razy w szpitalu, ze chyba po prostu mam dość :(
Muszę zaszczepić się na żółtaczkę i nie wiem jak to się ma do karmienia. Noi sam pobyt w szpitalu wiąże się z tym, że stracę pokarm? Nie wiem czy tam będę miała możliwość odciągania laktatorem... No i jak Mikuś wytrzyma te dni bez cyca. I beze mnie :( :( :(

Kasieńko a Ty na jaką operację czekasz?

e-misia będziesz naszą przewodniczącą najlepszą :) A ja Ciebie słucham bo mądrze mówisz, ja to czasem nawet nie pomyślę... A wiadomo przecież, ze jak marchew to marchew a nie dodatki w postaci soli, wody itd

Na pocieszenie sobie wklejam fotki mojego Szczęścia :)

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 07, 2011 9:34 am 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
E-misiu to te nieszczęsne mięśniaki, podobno trzeba je usunąć. Gdybyśmy chcieli mieć drugie dziecko to znowu mogą być problemy i zagrożenie dla ciąży. Chociaż i tak nie będzie już łatwo, bo pewnie będą blizny i może się już wogóle nie udać drugi dzidziuś., ale powiedziałam lekarzowi, że latwiej będzie mi pogodzić się z myślą, że będę miała tylko jedno dziecko niż ze stratą maleństwa. Ten strach o dziecko, który odczuwałam w tej ciąży z niczym nie da się porownać... może tylko z tym przed narkozą...

Jeżeli Was zasmuciłam to przepraszam, ale jakoś tak mi się zebrało :?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 07, 2011 10:03 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 29, 2010 5:07 pm
Posty: 154
Lokalizacja: Kraków
Właśnie przed momentem moje kochane dziecko podwinęło nogi, dupa do góry i przeczołgało się tak prawie pół metra. :shock: jestem w szoku.
To że się swobodnie obraca z pleców na brzuch to już u nas norma, ale czołganie było jeszcze wczoraj tylko próżnym wysiłkiem.
Cóż dzieci są zadziwiające jednak. :D

E-misia my późno zaczęliśmy poić młodego. To był szał jak mieliśmy problemy z tym za wysokim potasem i musiałam go poić żeby krew rozrzedzić. Wtedy właśnie zaczęliśmy dodawać glukozę żeby w ogóle pił. Teraz to trochę nam pokutuje, ale przy tych upałach super się schodzi z glukozy. Zmniejszyliśmy ilość już o połowę i tak co 3-4 dni obniżam ilość dalej. To mu tylko na zdrowie wyjdzie, a faktycznie temperatura sprzyja 8) bo jak spragniony to wszystko wypije nawet wodę.

_________________
Obrazek Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 07, 2011 10:37 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Dostałam odp od Xez i ma się przyjrzeć naszej aktywności itp i się zobaczy :)

Hebihime :shock: :shock: :shock: dobry jest goni jak nie wiem Piotruś :D rokuję że ok 10 m-cy będzie chodził oj będziesz mama miała co robić hi hi
I tak super że nie protestuje przy zmniejszaniu glukozy :)

Kasieńko współczuje, ale uwierz że ciąża bardzo zmienia wszystko u kobiety, ja potrzebowałam żeby zajsć 1,5 roku starań, laparoskopii i hormonów w końcu się udało i też drżałam każdego dnia czy się uda czy poronię bo przy PCOS to norma :( a w drugą w 2 cyklu jedynie z Clo. jest Laura ;) Więc wierzę że Ty też się doczekasz dzidzi drugiej :D
M. in. nam to forum prywatne potrzebne że jawnie się wyżalić i posmucić razem czasem jak potrzeba :)

Monia śliczny Mikuś nie widziałam męża Twego ale chyba do Cb podobny :)
T o i tak miałaś szczęście że Cię łyżeczkowali pod narkozą to co słyszałam to na żywca :( Ja narkozę źle znoszę bo wymiotuje po... a samo wybudzenie to jak dziecko maruder i jakieś akcje i płacz :/


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 07, 2011 11:38 am 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Właśnie tak myślę, że jak będziemy ukryte przed postronnym czytelnikiem to łatwiej będzie się nam pisało.

mmmonia mnie najbardziej denerwowało to, że nie można się bylo napić, gardło bolało po intubacji i jeszcze zakładali mi maseczkę z tlenem na twarz, przeszkadzała mi i ją zdejmowałam.

Moje dziecko nadal się nie przekręca ani z brzuszka ani z plecków na boki. Ostatnio odkryła, że na brzuszku też się przyjemnie leży jak się mały ludzik zmęczy i odpoczywa zamiast próbować się odwrócić. Własnie włączyła wyjca, bo chyba odpoczywanie też jej się znudzilo


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 07, 2011 12:45 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Kasieńko moja tez marudna... może na ta pogodę - u mnie zachmurzone niebo i kropi, mnie też głowa boli. Agatka tez plecki, brzuszek - ćwiczy malo, ale za to ciagle się wydziera, piszczy, skrzeczy... ;)
I nie wiem, kiedy moje dziecko nauczy się chodzić, bo ma jakieś dziwne lęki - boi się otwartej przestrzeni (jak się schodzi ze schodów, huśtawka itd.), spina się wtedy i płacze :roll:

Ja miałam 2 zabiegi, bo przy trzecim poronieniu nie trzeba było robić. Fakt, że to krótkie znieczulenia, ale ja dobrze się po nich czułam.
U mnie też nie wiadomo, jak będzie z drugim dzidziusiem... :( Na pewno leczenie przed..., a i tak strach będzie przez całą ciążę... Przeklęte PCO... skąd się to cholerstwo bierze... :?

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 07, 2011 7:56 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 30, 2006 7:41 am
Posty: 275
Witam dziewczynki :) dawno mnie nie było.
Pomalutku postaram się nadrobić (jak oczywiście starszak dopuści mnie do kompa :lol: ):roll:

Ostotno dowiedziałam się że moja siostra młodsza odemnie o 8 lat (ja jestem najstarsza) będzie miała dzidziusia a termin porodu ma na grudzień tak więc Emilek będzie miał rówieśnika :D
Ślub zamieżają brać we wrześniu.

Pod koniec czerwca wybieramy się na wesele do męża brata.


Emilek na szczepieniu ważył 6200
nadal podstawowym posikiem małego jest cycuś :) na noc dostaje butlę 150 ml
W dzień wypiję 100ml herbatki a na wieczór po mleczku troszkę wody.

Po czwartym miesiącu myślę że zacznę pomału już coś wprowadzać.


Jeszcze dopiszę bo leży mi na sercu :roll:

W sobotę u mojego brata ciotecznego jakaś kobieta potrąciła mu synka samochodem i chłpoczyć zginął a miał 10 lat.
Dzisiaj właśnie go chowali :cry: :cry:

U nas w rodzinie to jakiś pech :evil:
bo niecałe dwa lata temu mój brat 21lat też zginoł w wypadku :cry:

Wyżaliłam się i już mi lepiej :oops:

_________________
:) DWA URWISY :)

Obrazek


Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 07, 2011 8:44 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Witam ponownie!
violka84 ja też miałam dwie narkozy - pierwsza normalna do operacji, a miesiąc póżniej krótka do badania.

Mała jest mało marudna, ale czasami naprawdę nie wiadomo o co jej chodzi, ale grzechem byłoby z mojej strony gdybym skarżyła się na nią choćby jednym słowem.

Lili mogę sobie jedynie wyobrazić jaki koszmar przechodzą teraz rodzice tego chłopca ... strata dziecka niezależnie w jakim jest wieku jest straszna ...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 08, 2011 9:03 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Ja powiem tylko jedno wolę 2 razy urodzić niż raz być usypianą...nie wiem na mnie to jakoś silnie działają wszelkie znieczulacze od razu reaguje i długo mnie trzyma, po laparoskopii wręcz nie umiałam sobie poradzić z własnym ciałem :( jak by nie moje ręce i nogi telefon z ręki wyleciał itp. po wizycie u dentysty jeszcze 2 h byłam znieczulona gdzie miało się max 30 min utrzymać...a po znieczuleniu przy porodzie z Emi odleciałam totalnie a miałam niby jak po kieliszku się poczuć a ja majaczyłam i nie pamiętam 2 h porodu ot taka ze mnie d...

Lili Masakra :( przyjaciółka mojej szwagierki też straciłą synka miał 12 lat potrącił go Tir śmierć na miejscu, powiedziała że odebrała by sobie życie gdyby nie młodsza 3 letnia córeczka, dopiero po 2 latach się otrząsnęła ale widać ból na jej twarzy straszny :(

Nie przejmujcie się są dzieci bardziej żywotne i bardziej leniwe i te pomiędzy :) każde ma swój rytm rozwoju no i niedługo nasze dzieci zaczną rozpoznawać swoich i obcych...;) Miśka jak miała 5 m-ce to już się bała np dziadka hehe


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 08, 2011 10:38 am 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Witam
Moje dziecko dzisiaj znowu (wczoraj zaczęła) odmawia współpracy z białą zawartością butelki o 5.00 i o 7.00 (bo była głodna) zjadła po 70 ml, o 10.00 tylko 40, a teraz polamentowała więc dostała i tylko 20 ml. zwykle zjadała 120 a jeżeli już mniej to przewaznie 80 - 90. Na szczęście chętnie współpracuje z herbatką więc dostaje pić jak chce. To chyba przez te upały, dotychczas nie bylo takich problemów kulinarnych.
Jak byłam na szczepieniu jakiś czas temu, to pediatra powiedziała, że można zacząć jej dawać coś nowego już tuż przed końcem 4 miesiąca. Mamy jeszcze 3 dni, więc chyba zaryzykuję i podam marchewkę. Napiszę później jak zareagowała na nowy smaczek. Dodam, że bacznie obserwuje nas jak coś przy niej jemy.
Pozdrawiam :sw:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 08, 2011 12:35 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Lili witaj po długiej przerwie :) To straszne, o czym piszesz... :cry: Niewyobrażalny ból... :(

My już po szczepieniu... Dziś był megapłacz, bo oprócz szczepienia dodatkowo pobrali jej krewkę na morfologię (w szpitalu, w którym rodziłam kazali zbadać małej krew ze względu na moją małopłytkowość w ciąży).
I tak :) :
1. Pytałam o tą plamkę pod bródką - dr powiedziała, że to od tego, że małej nie dociera tam powietrze+upały teraz+ślinienie itd. Nic groźnego. Wracam zatem do jedzenia nabiału :)
E-misia - uwaga! :) Stosowałam na to różne maści, kremy tłuste - nic nie pomagało, a w końcu bardzo pomogło przemywanie nadmanganianem potasu :) Polecam, u nas już nie jest to takie czerwone i pomału schodzi. Dodatkowo dr przepisała jakiś areozol i kazała kupić alantan.
2. Co do rozszerzenia diety małej - to już jest czas, kiedy trzeba wprowadzać gluten u dzieci karmionych piersią - ważne aby zacząć do 6-go m-ca. My mamy zacząć od samej marcheweczki, potem obserwować małą przez 3 dni, jak nic nie dolega, to marcheweczka+drugi składnik, a potem dać już taki zagęszczony kaszką i tu będzie własnie przemycony gluten :) E-misiu także po to dodają kaszkę do słoiczków :)

Kasieńko po Twojej db opinii nt. pieluszek Dada, kupiłam małej paczkę do przetestowania :)
Szczerze mówiąc to sparzyłam się ostatnio na huggiesach :?
E-misia może rozumiesz, o co mi chodzi, bo też ich używasz. Używamy teraz 3 premium i jak kupiłam w biedronce opakowanie 64 szt. to byłam naprawdę zadowolona - te mają 2 wzorki - Kubuś albo Osiołek na przodzie. Następnym razem kupiłam w carrefourze opakowanie 84 i tu porażka - gorsza jakość pieluch, jakieś brzydkie takie - są na nich Kubusie i piłeczki. Małej siuśki górą uciekają, choć pieluszka dopiero co założona. Dziś znowu wzięłam te 64 w biedronce i są ok. I przy okazji te dada kupiłam :) Teraz nie wiem, czy jakość tych huggiesów zależy od miejsca zakupu czy od wielkości opakowania??... Bo za każdym razem kupowałam premium, nie te classic :?

Byłam też dziś w pracy - przedłużyłam macierzyński o te 2 tygodnie, potem odbiorę 44 dni urlopu. a potem to już wychowawczy i żegnajcie 2 pensje :roll:
Ups... burza u mnie idzie... lecę okna pozamykać ;)

No i co do wagi mojej małej - dziś miała 5945, czyli tak jak przypuszczałam nie dobiła do 6kg ;) Przybrała ok. 900g w ciągu 6 tygodni, ale czytałam, że na tym etapie, po 3 m-cu życia dzieciaki zwalniają tempo wzrostu i norma obniża się do 110-120g/tydzień (przy karmieniu piersią). Czyli jest ok :)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 08, 2011 2:20 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
E-misiu teraz tak doczytałam, że pisałaś o ryżu w składzie a nie o kaszce...hmmm, to ta kaszkę chyba trzeba jednak samemu dodawać..? a ryż w marchewce - rzeczywiście nie wiem po co :?

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 08, 2011 2:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
violka właśnie zastanawiałam się, jak ten gluten podać. Myślałam, ze moze samą kaszke po prostu. Mikołaj już skończył 4 miesiące i kusi mnie, żeby dać mu coś spróbować, tym bardziej, że tak jak Asia Kasieńki też przygląda się jak my jemy :)
Dziś przyszła paczka z Hippa (pewnie z tych ankiet złożonych w szpitalu) i poza ulotkami jest w niej łyżeczka plastikowa, saszetka herbatki z jabłka i deserek jabłkowy od 4 m-ca). I oczywiscie już najchętniej zaserwowałabym Mikołajkowi to danie ale wstrzymuję się, bo obiecałam sobie, ze pierwsza będzie marcheweczka. Przygotowuję się do tego pierwszego 'poważnego' dania jak nienormalna heheh :roll: :lol:

Co do pieluszek - my używamy pampers baby active 3. Odpowiadają nam :) Dadą z Biedronki zraziłam się (dwójkami - może większe rozmiary są lepsze, ale w te dwójki siuśki nie wsiąkały nawet :? i Mikołaj miał mokrą pupę i cały był obklejony :evil: )

Mam wrażenie jakby pokarmu mi zaczynało brakować, piersi jakieś miękkie od kilku dni i mały marudzi, może nie dojada? dziś dostał w końcu butlę Nan i usnął... i śpi już 2 godziny.

Zmykam. Jadę dziś na ten rezonans :roll: I z racji tego teściowa ma przyjść i posiedzieć z Małym. Do tej pory wszędzie go ze sobą zabieraliśmy, ale jest tak gorąco a nam klima w aucie wyparowała i jakiś wężyk od niej się popsuł i ukrop niesamowity. Wczoraj na widok teściowej mały ryczał, nie wiem co będzie dziś. I nie wiem co gorsze - zmęczyć go w aucie w upale czy zostawić na 2 godziny z teściową :roll:

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 08, 2011 3:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 30, 2006 7:41 am
Posty: 275
Witam
U nas dzisiaj straszna duchota, w domu mam 32 stopni :twisted:

Mały ucina sobie drzemkę,Nataek poszedł dziadkowi dokuczać(strasznie chodzi dzisiaj pobudzony 8) )a ja mam chwilkę.

Ja swojemu wczoraj dałam herbatkę jabłko z melisą z bobovity po 4 mies.
Kupe strzelił zaraz po ok.15 min.

Kupiłam też kaszkę ryżową malinową po 4 mis. bo nie było kleikiu ryżwego i tak się zastanawiam czy mogę spróbować dać małemu do mleczka na noc 1 łyż. czy zacząć jednak od kleiku? Co sądzicie :roll:

Dziewczynki a jak z tym glutenem kiedy zacząc wprowadzać?

kasieńka76 ja też na swojego teraz :lol: niemam co narzekać jest bardzo pogody, mało marudzi,sam mi zasypia. :wink: (dobra już nie chwalę żeby nie zapeszyć hihi :wink: )

kasieńka76 nie martw się napewno wytrwasz.
ważne że masz zdrowego maluszka a kedyś może jeszcze jakaś dzidzia się pojawi i wszystko będzie wporządku zobaczyś :wink:

Ja mam nadżerkę i też muszę się jej pozbyć :evil:

E-misia my też dość długo staraliśmy się o dzieciaczki z natanem pół roku a z emilem aż rok starań :roll: i też ja zdrowa mąz też a tak długo się staraliśmy :?

Mi jeszcze marzy się dziewczynka :lol: także może kiedyś znowu zaczniemy staranka :lol:

_________________
:) DWA URWISY :)

Obrazek


Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr cze 08, 2011 4:25 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Witam ponownie!
U nas nadal bunt kulinarny. O 13.00 zjadła 120, ale juz o 16.00 tylko 40, wypila za to prawie 100 ml herbatki i poszła spać.

Jesli chodzi o pieluchy to ja też kupilam jeszcze w ciąży huggiesy w dwóch rozmiarach - jedne teraz męczymy - chyba są do 9 kg i mam jeszcze giga paczkę od 8 do 14 czy 15 jakoś tak. Ale te pieluchy to jakaś porażka, jak nasiusia to warstwa wewnątrz się rozdziela na poprzeczne pasma i miejscami jest całkiem pusto. Jedną pieluchę musiałam wyrzucić bo trafia się czasem taka gdzie ten wklad ma twarde jak kamień zbite wypełnienie, myslę, że może być niewygodne. Na brzuszku, na psaku do rzepów też jest bardzo twarda. Trochę ich jeszcze mam, ale widzę, że już nie kupię w tym rozmiarze, wykończę te od 8 kg bo bardziej pasują i pożegnam się ostatecznie z huggiesami. Jeśli chodzi o dady to ja uzywam rozmiaru 3 ale już po huggiesach będę kupować 4. Używam maści linomagu i nigdy niczego sobie nie odparzyła. Pupka się klei, ale linomag jest klejący, więc może od tego, ale jeżeli nie to i tak linomag dobrze chroni. Pieluszki są moim zdaniem warte polecenia.

Pochawalę się: moje dziecię dzisiaj układając się do snu po 13.00 położyło się na boczku i tak usnęła. (Nawet jak leży na plecach to robi wszystko żeby sobie przytulić poduszkę do policzka - wkłada rączki pod nią i przyciąga do buzi).

Zwierz się obudził - może wreszcie głodny :twisted:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 44 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra