Dzisiaj jest sob gru 20, 2014 8:22 pm


Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 138 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: czw maja 29, 2008 2:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 23, 2007 12:58 pm
Posty: 315
a w jakich godzinach można zrobić KTG w Międzylesiu?

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt maja 30, 2008 8:33 am 

Rejestracja: czw maja 22, 2008 1:55 pm
Posty: 10
przez całą dobę, jeśli coś Cię niepokoi to po prostu jedziesz i lekarz robi KTG i decyduje czy zostajesz na oddziale czy nie


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 25, 2008 8:07 am 

Rejestracja: śr mar 26, 2008 8:31 am
Posty: 12
Lokalizacja: Warszawa
widzę, ze coraz więcej zadowolonych mam sie zgłasza. ja będę tam rodzić za 3 tygodnie, ale po wcześniejszym pobycie na oddziale nie obawiam się niczego i wiem, ze z takim personelem wszystko będzie dobrze. Też miałam okazje poznac Pania Doktor Szymańską i mam bardzo dobre odczucia po spotkaniu z pania doktor, chociaz moją ciazę prowadzi Docent Jezuita (nieoceniony, wspaniały, zdystansowany i zawsze uśmiechnięty.) Dam znac jak już będę po wszystkim co i jak...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 25, 2008 8:57 am 
.

Rejestracja: sob maja 10, 2008 6:44 pm
Posty: 2482
Docent Jezuita ? Możesz podać jakieś szczegóły ja chciałabym zmienić lekarza prowadzacego.

_________________
Obrazek

Wątek Pierwszy dzidziuś po 30-tce :)
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=23392


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob cze 28, 2008 7:14 pm 

Rejestracja: pt cze 27, 2008 9:06 pm
Posty: 8
Lokalizacja: Józefów
Rodzilam w miedzylesiu. mialalm swietna polozna pania Ewe ;) ale nie zycze wam zeby wasze dziecko musialo tam zostac za dlugo. porod rodzinny w cenie 100 zl na sali 2os9przedzielona scianka i parawanem. w sali 1os 200.
ewentualne znieczulenie 750zl.jest do dyspozycji pilka i prysznic (nie ma wanny) nie zdarzyłam skorzystać :lol: sale po porodzie zwyklym 6-8 os po cesarce 3 os ewentualnie platne extra [/quote]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz cze 29, 2008 6:43 am 
.

Rejestracja: sob maja 10, 2008 6:44 pm
Posty: 2482
Dlaczego nie dłużej ? I jaki lekarz odbierał Twój poród ? Kto był twoim prowadzącym lekarzem ? 100 pyt. do ;) ale jestem na początku drogi wszystko mnie interesuje. Jeśli nie chcesz pisać na forum napisz do mnie prwatną wiadomość ;)

_________________
Obrazek

Wątek Pierwszy dzidziuś po 30-tce :)
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=23392


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn cze 30, 2008 8:58 pm 

Rejestracja: śr mar 26, 2008 8:31 am
Posty: 12
Lokalizacja: Warszawa
mamamia ja umawiam sie z Docentem przez Colmed. Przyjmuje w poniedziałki i środy. Wizyta 85zł usg 100zł, ale usg pierwsza klasa z dokładnym opisem i zdjeciami dla Ciebie...nr. do Colmedu 22-8156800 od 8:00 do 19:00. Bardzo polecam. Napewno nie pożałujesz. Colmed jest na przeciwoko szpitala Międzyleskiego, na tym samym parkingu parkujesz, hehehe


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lip 25, 2008 2:36 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 12, 2008 10:21 am
Posty: 929
Lokalizacja: ;))))
W końcu znalazłam chwilę coby i tu cos "skrobnąć" :D
Na początku czerwca urodziłam w Międzylesiu synka... Jakbym miała jeszcze kiedykolwiek zajść w ciążę, to właśnie tam ją zakończę :lol:
Nie musiałam sobie wykupywać zadnych "dodatkowych usług" (poza osobną salką, ale 200 zł to nie majątek) a czułam się jakby każdy (w trudnych momentach) interesował się tylko mną (mimo, że był przy mnie mąż). Położna- Pani Celina, fantastycznie pomagała mi przetrwać baaardzo bolesne skurcze i wspierała mnie do samego końca. Gdy już nadszedł czas pojawienia się na świecie malca, dołączyła do nas P. doktor Inez Szweryn (też świetna babka :wink: ) oraz P. doktor "od noworodków" i sprawnie pomogły Karolkowi znaleźć się po drugiej stronie brzuszka :D
Po porodzie Maluszek cały czas był przy mnie, pielęgniarki zabierały go tylko na badania, szczepienia, kąpiel, itp...
Dodam jeszcze, że tej samej nocy co mój synek urodziło sie jeszcze 4 dzieci i tym bardziej doceniam zaangażowanie z jakim personel podchodził do mnie (i pewnie innych dziewczyn, nie dzieliły się wrazeniami :wink: ).
Jestem bardzo zadowolona i goraco polecam te szpital :D

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lip 25, 2008 3:31 pm 
.

Rejestracja: sob maja 10, 2008 6:44 pm
Posty: 2482
Ania BK to fajnie :) bo właśnie jak mi się uda tam zamierzam rodzić ;) Jakie opłaty poniosłaś czy coś jeszcze oprócz tych 200 zł? Na co mamy szczególną uwagę zwrócić i czy długo przebywałaś w szpitalu ?

_________________
Obrazek

Wątek Pierwszy dzidziuś po 30-tce :)
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=23392


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lip 25, 2008 4:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 12, 2008 10:21 am
Posty: 929
Lokalizacja: ;))))
Mamamia... nic mnie poród nie kosztował, oprócz 200 zł za salkę rodzinną, ale to ponad "standart" normalnie nic sie nie płaci, za obecność męża też(ale na zwykłej sali, musi się na to zgodzić druga rodząca)... Tam nie płaci się za uprzejmosć :wink:
W szpitalu byliśmy od niedzieli wieczorem (22 mnie przyjęli o 2.15 urodziłam) do środy. Dłużej zostawały tylko dzidziusie z problemami, np. żółtaczką. Na nic nie musisz szczególnie uważać, personel jest bardzo życzliwy... no może jest jeden wyjatek- młody lekarz, który chyba tam robi staż, ma na imię Rafał i moim zdaniem jestł tam przez pomyłkę. Całe szczęście miałam "przyjemność" trafić na niego tylko raz- jak jeszcze jeździłam na ktg po terminie.
Powodzenia :D

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lip 26, 2008 10:01 am 

Rejestracja: śr mar 26, 2008 8:31 am
Posty: 12
Lokalizacja: Warszawa
ja też tam rodziłam, miałam cc, wiec o połoznych nie mogę się wypowiedzieć. Za to o całym zespole pielęgniarek i owszem i złego słowa nie dam na nie powiedzieć. Super babki...

I gdyby przyszło mi jeszcze rodzić w warszawie to tylko w Miedzylesiu...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt sie 05, 2008 8:20 am 
.

Rejestracja: sob maja 10, 2008 6:44 pm
Posty: 2482
Przeglądam też wpisy w Gazecie i trochę mnie przeraziło to co wyczytałam :shock:

Międzylesie - nie było tłumów na ktg
pisi_pisi 01.08.08, 23:23 Odpowiedz Dzis bylam po raz pierwszy na ktg w Międzylesiu, od rana jedna rodząca, a
byłam o 14.00. Przede mna jeszcze jedna dziewczyna na ktg, pozniej ja, wiec
nie czekałam zbyt długo. Opis od ręki. Po mnie nikogo, pusto...Byłam mile
zaskoczona po tym, co sie oczytałam o innycyn szpotalach, ze taka masówa i ze
odsyłają. Moze dzis taki dzien, ale mysle ze ten szpital nie jest tak
popularny. Moje dwie kolezanki byly b. zadowolone z połoznych przy porodzie (z
dyzuru), choc faktycznie spzital nie jest jakis super nowy, bo korytarz główny
ma lekko odrapane ściany...no i powaznie zastanawiam sie czy tam nie rodzić,
bo chyba mniej bedzie stresu niz w tych najbardziej obleganych w samej
"stolycy". Polecam na ktg dla tych, ktore nie lubia marnowac czasu na czekanie
i oszczedzaja nerwy ;-)
--
Gosia, mama Maćka (01.08.2005),
ale bedzie nas więcej (sierpień 2008) :-)
fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55475747.html


Re: Międzylesie - nie było tłumów na ktg
kalinazkalinowa 04.08.08, 15:16 Odpowiedz A prywatnie też robią czy miałaś skierowanie z NFZ ?


Re: Międzylesie - nie było tłumów na ktg
puellapulchra 04.08.08, 16:21 Odpowiedz Może się uspokoiło, w maju br. rodziłam w Wołominie (z wyboru), na
sali ze mną była dziewczyna, którą wozili od szpitala do szpitala,
nawet z Międzylesia odesłali. Koniec końców trafiła do Wołomina z
główką dziecka już niemal na wierzchu...
Ale już fala "powakacyjnych" ciąż się skończyła to i pewnie w
popularniejszych szpitalach też już jest luźniej.


Re: Międzylesie - nie było tłumów na ktg
ishtar 04.08.08, 17:58 Odpowiedz A jakim cudem zrobili Ci tam KTG teraz? Od ponad 2 tyg. mają aparat
w remoncie i jest tylko jedno na oddziale, dla pacjentek. Osobom z
ulicy nie robią. Z tym luzem tez różnie bywa - cały weekend było
full obłożenie.


Re: Międzylesie - nie było tłumów na ktg
vikas 04.08.08, 22:44 Odpowiedz Nie dziwne,że natłoku tam nie ma.Zapomnieli powiedzieć,że częstuja tam
gronkowcem.Miałam tam rodzic,ale z tej przyczyny zrezygnowałam.


Re: Międzylesie - nie było tłumów na ktg
kalinazkalinowa 05.08.08, 08:56 Odpowiedz Jak to gronkowcem ?! I jak kto jest z tym KTG ?

A tu bardziej optymistycznie:rodziłam w Międzylesiu....
oleska16 21.04.08, 10:28 Odpowiedz Tydzień temu urodziłam w Międzylesiu. Chętnie odpowiem na pytania w miarę
mozliwości czasowych.
Pozdrawiam Ola.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
asia29095 21.04.08, 11:19 Odpowiedz i jak było?ja sie zastanawiam nad tym szpitalem...
moj mail: joannazaloga@vp.pl
pozdrawiam


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
oleska16 21.04.08, 13:06 Odpowiedz Generalnie polecam.
Bardzo miła atmosfera i stosunek do pacjenta (wszędzie są wyjątki i tu tez jest
pewien pan doktor z bardzo specyficznym poczuciem humoru, ale jego można
pominąć). Opieka neonatologiczna może nieco chaotyczna jeśli chodzi o obchód (
po prostu nie znasz dania ani godziny). Pielęgniarki bardzo pomocne lecz trzeba
pytać i nikt nie odmawia pomocy, ale to tez generalnie w gestii rodzącej by
dowiedzieć się jak najwięcej i pozbyć wszelkich wątpliwości. Oddział czysty i
zadbany. Sale wieloosobowe (oddział przed remontem) ale to ma swój urok i dzięki
temu jest przepływ informacji i doświadczeń między matkami. Jedynym mankamentem
jest jedzenie (skąpe porcje zwłaszcza dla karmiących) lecz z drugiej strony to
nie hotel Sobieski i nie poszłam tam na wyżerkę. Na dole są kioski z prowiantem
i bar i jest jeszcze rodzina, która można wykorzystać:)). Mnie osobiście bardzo
brakowało kuchenki gdzie można by było zagotować wodę na herbatę, ale to
drobiazg. Gdybym miała wybierać jeszcze raz nie wahałabym się ani minuty.
P.S. Dla malucha trzeba zabrać pieluszki, chusteczki, krem do pupy i jakiś kocyk
bo czasem w nocy może być chłodno (dzieci zawijane są w beciki z flaneli i
pieluchy tetrowe).


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
asia29095 21.04.08, 13:55 Odpowiedz bardzo dziekuje za wiadomosc!mnie czeka to juz za 6 tygodni i troche
zaczynam tym wszystkim sie przejmowac!
P.S.miałas wynajeta połozna?
pozdrawiam


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
beee5 21.04.08, 14:55 Odpowiedz Ja juz jestem na tzw "wylocie" - mam termin na poczatek maja. Z tego co juz
dowiedzialam sie na tym forum - w Mieddzylesiu nie ma "tradycji" wynajmowania
polożnej. Jest to jeden z niewielu warszawskich szpitali gdzie nie praktykuje
sie opłacania indywidualnych poloznych.
Pozdr.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
oleska16 21.04.08, 18:29 Odpowiedz Miałam poród operacyjny. Z tego co się dowiedziałam od innych położnic żadna nie
opłacała położnej.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
asia29095 21.04.08, 20:02 Odpowiedz Dziekuje dziewczyny za informacje!:-)pozdrawiam


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
anulka_99 22.04.08, 08:14 Odpowiedz no to może się Asiu spotkamy:) Bo ja też ląduje w Międzylesiu za
jakieś 6-7 tygodni.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
hanka31_g 22.04.08, 08:29 Odpowiedz Witam, mnie też zostało jeszcze 6 tygodni do tego wyjątkowego dnia i planuję
rodzić w Międzylesiu, także do zobaczenia:-)


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
marzenka31xxx 22.04.08, 08:39 Odpowiedz Przyłączam się do pozdrowień. Ja mam termin na 23 maja-więc może się spotkamy.
Obawiam się tylko czy szpital nie będzie zbytnio oblegany i nie będą odsyłać do
innych? Bo zamierzam tam jechać z tzw. ,,buta'' a nie mam tam znajomości!


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
asia29095 22.04.08, 09:24 Odpowiedz Widze, ze sporo naszych dzieciaczków przyjdzie w tym roku na swiat!
Dziewczyny bojicie sie czy jestescie spokojne?pozdrawiam goraco!
p.s.ja tu w warszawie tez nie mam zadnych układow wiec tez bede
jechac z buta...


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
oleska16 22.04.08, 12:59 Odpowiedz Ja tez nie miałam żadnych wtyków. Poszłam ot tak sobie prosto z ulicy i nikt nie
powiedział mi nie. Podczas naszego krótkiego pobytu oddział był bardzo obłożony,
że w salach trzyosobowych były cztery mamy i bobasy a na sali pooperacyjnej były
zamiast trzech osób sześć i dla każdego znalazło się godne miejsce. Personel pod
tym względem bardzo sie stara i z tego co słyszałam starają się wszystkich przyjąć.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
anulka_99 22.04.08, 13:08 Odpowiedz ja nie bede jechać z buta:), ale wiem, że to jeden z nielicznych
szpitali, gdzie nie odsyłają rodzących. jak ja byłam 2 tygodnie temu
na oględzinach porodówki i oddziału (można iść bez umawiania i
jeżeli tylko bedzie możliwość to ktoś z personelu oprowadzi) to była
cisza i spokój. jedna dziewczyna siedziała podłączona do KTG a tak
to cisza jak makiem zasiał.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
edzia.79 22.04.08, 16:11 Odpowiedz rodzilam tam 9 mies temu w najgoretszym okresie;strajki,remonty szpitali.
w Miedzylesiu przyjmowali wszystkich.
polecam szpital
--
> Ola


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
hanka31_g 09.05.08, 19:59 Odpowiedz ja też nie mam żadnych znajomości i jadę tam jak tylko zaczną się skurcze i
niech się dzieje co mi przeznaczone;-) Bardziej martwię się o starszą córkę,
która będę musiała podrzucić po drodze do ciotki, nim dojedzie do niej babcia,
która mieszka ponad 200km od Wawki.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
kajusia76 25.04.08, 09:13 Odpowiedz Cześć dziewczyny! też zamierzam tam w październiku rodzić, jedyne
czego się obawiam - to, ze nie zdążę. Mieszkam 120 km od tego
szpitala, i tak bardzo chcę tam rodzić.... oby dzidziuś nie śpieszył
sie za bardzo! Pozdrawiam!


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
beee5 25.04.08, 17:27 Odpowiedz A nie mozesz sobie poszukac czegos bliżej swojego miejsca zamieszkania? W tej
chwili w Wawie ms miejsce patologiczna sytuacja, że Warszawianki z powodu braku
miejsc w szpitalach są odsyłane do Płocka, Radomia, Płońska, Wołomina etc.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
malta31 26.04.08, 10:18 Odpowiedz potwierdzam beee5... sytuacja jest dramatyczna! przed wczoraj byłam
świadkiem jak odsyłali z bielańskiego do Łomży, a jeszcze wcześniej
z relacji mojej położnej wiem ze do Otwocka i Wołomina.

Przyczyn jest bardzo wiele, ale między innymi to że rodzące
przyjeżdzają z bardzo daleka bo chcą rodzić w Warszawie... chora ta
cała sytucja!!!


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
uw1973 26.04.08, 14:27 Odpowiedz również potwierdzam, trzymaj się swojego szpitala i daj
warszawiankom urodzić nieopodal domu! Ja się nie pcham do Radomia
czy innej Ostrołeki.
Co to za mentalność - żeby dziecko było "warszawskie" - to nie
zależy od wpisu w metryce!


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
kajusia76 20.05.08, 21:55 Odpowiedz Jestem Warszawianką, mieszkam tu i pracuję. Ale ostatnie tygodnie
będę spedzac z dala od domu...fakt - bliżej Płońska, ale nic mnie z
tym szpitalem nie łączy. Za szybko wyciągnełyście wnioski moje Panie
i nie trafiłyście z radą....


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
magi007 04.05.08, 10:56 Odpowiedz Witam!!
Ja mam termin na 9 czerwca i wybieram się właśnie do Międzylesia. Mieszkam w
Starej Miłosnej wiec ten szpital mam najbliżej... Przed chwila czytałam wątek o
zajmowaniu miejsc przez mamy spoza Warszawy i w zasadzie widzę, że mama która
została zakrzyczana przez inne twierdzące ze to nie jest prawda chyba jednak nie
miały racji... Rozumiem kobiety które chcą rodzić w miejscu o którym są dobre
opinie… Każda z nas chce rodzić w najbardziej komfortowych warunkach… Ale gdyby
mnie spotkała sytuacja w której ja musiałabym zaliczyć jazdę w czasie akcji
porodowej do np. Radomia dlatego ze komuś zachciało się rodzić w Warszawie a
mieszka 120 km dalej to przepraszam ale wydrapałabym oczy… Zdana jedynie na
łaskę personelu szpitalnego w obcym mieście, mąż na trochę bo dojazd i drugie
dziecko w domu też potrzebuje opieki… Niestety tolerancja ma pewne granice...


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
anulka_99 06.05.08, 16:33 Odpowiedz ja ostatni obliczony według USG termin mam na 10-to, więc może się
spotkamy:)


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
magi007 07.05.08, 11:17 Odpowiedz :))
mnie wszyscy lekarze mówią, że nie mam szans żebym donosiła do terminu bo maluch
ma już główkę bardzo nisko i do tego z USG wychodzi 2 tygodnie do przodu... Ale
jestem grzeczna, sporo odpoczywam, niech sobie jeszcze trochę posiedzi i nabiera
sił :)

Odnośnie opinii o Międzylesiu mogę jedynie potwierdzić, że jeśli chodzi o
położne i lekarzy to podobno jest super. Odnośnie natomiast pielęgniarek na
noworodkach i lekarzy to cyt. "to są niunie i uważają się za niewiadomo kogo..."
Czyli standard... dowiedzieć się czegokolwiek o dziecku będzie ciężko...


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
marzenka31xxx 08.05.08, 09:21 Odpowiedz Witam Brzuchatki!
U mnie się coś już zaczęło-termin mam na 23 maja. Lekarz wczoraj mi
powiedział,że szyjka bardzo skrócona i już przepuszcza-cały dzień miałam skurcze
ale nie regularne.Dzisiaj spokój-jak narazie. Chciałabym jeszcze wytrzymać do
12-ego. Bo 11 mam komunię u córki.
A szpital w Międzylesiu wybrałam bo też mam blisko-jestem z Rembertowa . Tylko
martwi mnie sytuacja z anestezjologiem-że jak będzie potrzebny to go akurat nie
będzie na miejscu w szpitalu.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
kulfon26 18.05.08, 11:08 Odpowiedz ja też mam termin na 10.10.08 może się spotkamy a Ty na kiedy.
Dziewczyny a może wiecie jak jest z zzo w międzylesiu, ile kosztuje i czy podaja
na zyczenie od początku porodu?


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
marzenka31xxx 02.05.08, 07:09 Odpowiedz Witam brzuchatki!
Dziewczyny-może któraś wie jaka jest obecnie sytuacja z anestezjologiem? Podobno
jest tylko dojezdny -jeżeli istnieje potrzeba to jest wzywany- a więc nie zawsze
może zdążyć na czas jeżeli się zdecydujemy na znieczulenie.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
hanka31_g 06.05.08, 09:50 Odpowiedz Czytam wiele pozytywnych opinii o Międzylesiu, ciekawa jestem jakie ja będę miała wrażenia, rodzę tu głównie dlatego, że mam blisko ze Starej Miłosnej, a drugie dziecko zostaje w domku...także jemu opieka też będzie potrzebna. W 2004r rodziłam w szpitalu na MSWiA na Wołoskiej i szczerze powiedziawszy może z nieświadomości, a może dlatego, że miałam bezkonfliktowy i krótki poród mam pozytywne opinie o tamtejszym szpitalu, no ale wtedy do niego miałam najbliżej. Podziwiam koleżankę, która chce jechać 120km od miejsca zamieszkania aby urodzić...., wydaje mi się, że o każdym szpitalu nawet najlepszym można znaleźć niepozytywne opinie malkontentów lub osób, które miały pecha doświadczyć niepozytywnych wrażeń...


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
magi007 12.05.08, 14:48 Odpowiedz Czy macie może informacje na temat porodu rodzinnego? Gdzieś mi się przewinęło,
że jeśli jedyna sala jednoosobowa będzie zajęta to na tej ogólnej nawet za
parawanem mąż nie będzie mógł uczestniczyć w porodzie... !!! Czy to prawda? Bo
przy tylu porodach trafienie na ta pojedynczą jest chyba znikome... :(


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
deedee.d 12.05.08, 17:48 Odpowiedz Ja rodziłam co prawda w jednoosobowej, ale zanim poród się zaczął
dowiadywałam się, co będzie, jeśli ta sala bedzie zajęta i
powiedzieli, że w dwuosobowej też może być ze mną mąż.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
pas_ya 13.05.08, 03:01 Odpowiedz W 2-osobowej może być mąż jeśli zgodzi się potencjalna współrodząca za ścianką(
co w sumie jest zrozumiałe)


--
trele morele...


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
beee5 13.05.08, 18:15 Odpowiedz 2 maja urodziłam w Międzylesiu. Żeby rozwiać wszystkie wątpliwości odnośnie
znieczulenia to ja z takowego skorzystałam -kosztuje obecnie 750 PLN. Sala
porodowa kosztuje 100 lub 200 PLN. Podczas mojego porodu był mój mąż. Co do
opieki po porodzie to jest OK, ale wypisano mnie po niecałych 2 dobach -
oczywiście z powodu tłoku.
A mi tak naprawdę zaczęły się komplikacje w 3 dobie - no i musiałam skorzystać
ponownie ze szpitalnej izby przyjęć -tyle że na Madalińskiego.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
kulfon26 22.05.08, 12:01 Odpowiedz Witaj powiedz czy znieczulenie dostałaś odrazu jak poprosiłaś czy Cię zwodzili
że to jeszcze zawcześnie itp. Czy faktycznie pomaga i jak przezyłaś
poród.Pozdrawiam


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
magi007 17.05.08, 21:40 Odpowiedz Mamy które urodziły w Międzylesiu... jak jest z ostatnio modnym tematem
nacinania krocza? Czy którejś z Was udało się uniknąć tego zabiegu ?


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
deedee.d 18.05.08, 10:58 Odpowiedz Mnie się nie udało (nie zależało mi na tym)- ale miałam problem z
wyparciem dzidziusia, podobno przez mocno umięśnione krocze. Na
pocieszenie powiem, że lekarze z Międzylesia świetnie zszywają ranę-
ja przynajmniej nie miałam zadnych problemów. Nie bolało, ładnie i
szybko się zagoiło.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
andrzejkowo 20.05.08, 00:32 Odpowiedz W tym cudownym szpitalu moja koleżanka urodziła dziecko w bezdechu i z sinicą,
ocenione na 1 punkt w skali Apgar bo personel (w tym opłacona położna!!)
"troszkę zwlekali" z cesarką.
WIEM, WIEM - pecha miała.
A co do nacinania krocza i różnych pseudonaukowych wytłumaczeń dlaczego nacięli
- odpowiedź jest prosta - nie jesteśmy Angielkami i mamy inną budowę
fizjologiczną. W Wielkiej Brytanii nacinają co piątą kobietę w Polsce co
dziesiątej nie nacinają. Budowa widocznie taka.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
deedee.d 20.05.08, 10:12 Odpowiedz Identycznie zakończył się poród mojej koleżanki w ubóstwianym i
wychwalanym pod niebiosa szpitalu na Karowej. Po odejściu zielonych
wód lekarze kilka godzin czekali na poród fizjologiczny. Jak widać,
nie ma cudownych szpitali i chyba wszedzie zdarzają się takie
sytuacje.Współczuję wszystkim matkom, które to spotka, ale gdzieś
urodzić trzeba.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
andrzejkowo 22.05.08, 01:04 Odpowiedz Karowa właśnie słynie z "porodów SN za wszelką cenę".
Zawsze znajdzie się miejsce, gdzie nastąpił "błąd w sztuce". Moja koleżanka
mówiła mi, że wybrała ten szpital (Międzylesie) bo czytała o nim w przeważającej
części dobre opinie. I miała opłaconą położną. :(


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
leysa 26.05.08, 10:42 Odpowiedz ...koleżanka mówiła... koleżanka kolegi koleżanki słyszała że...

Czy mogłabyś zapytać koleżanki, ile zapłaciła za położną? I za którą
położną?
Pytam z ciekawości, bo w Międzylesiu nie ma zwyczaju opłacania
położnej. Nie znam więc cennika. Może więc twoja koleżanka go
przybliży? Będę wdzięczna za informacje.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
andrzejkowo 26.05.08, 14:14 Odpowiedz To było 3 lata temu. Nazwiska położnej nie znam bo nigdy nie pytałam ale pytałam
o kwotę - 700 złotych (i ona te pieniądze wzięła!). Wiesz ja też podchodzę z
rezerwą do opowieści, "że Antka, szwagra cioteczny brat podobno złamał nogę" ale
tak się składa, że to moja koleżanka z pracy. I słyszałam jej relację osobiście.
Nie chcesz - nie czytaj, nie wierz.
Zgadzam się, że o każdym szpitalu można takie historyjki przytoczyć.
A co do zwyczaju opłacania położnych - w naszym kraju tylko ryby nie biorą.
Jeżeli sprawdzisz jaka położna pracuje w szpitalu który wybrałaś na poród to
ZAWSZE możesz indywidualnie się z nią umówić. W 99% przypadków nie odmówi.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
leysa 27.05.08, 12:35 Odpowiedz NIe gniewaj się, bo z pewnością chciałaś dobrze, ale - to jest wątek
aktualny, a ty przytaczasz opowieść koleżanki sprzed 3 lat. Autorka
wątku napisała, że rodziła niedawno i może się podzielić
spostrzeżeniami. Aktualnymi. Jak ktoś ma ochotę poczytać o szpitalu
3 lata temu, to może sobie poodgrzebywać stare wątki.
Ja np 3 lata temu rodziłam na Solcu i już teraz moje spotrzeżenia
stają się wysoce nieaktualne, choćby dlatego, że szpital ma być
zamknięty, część personelu już tam nie pracuje etc. Dlatego właśnie
szukam innego szpitala i interesują mnie informacje z wczoraj, a nie
sprzed iluś tam lat, a do tego od koleżanki.
Relacje z którejś z kolei ręki mają to do siebie, że nie ma w nich
konkretów. Być może 3 lata temu trafiła na niekompetentną położną i
lekarzy, którzy być może już nie pracują. Tego nie wiemy, bo
przecież nie znamy ich nazwisk. Dlatego takie właśnie relacje są dla
mnie mało istotne. "Ktoś powiedział, że ktoś coś zrobił, ale nie
wiadomo dokładnie kto, bo ja to tylko słyszałam..."

Po drugie, jak sama zauważasz takie historie zdarzają się w każdym
szpitalu. Ja sama znam takie opowieści o Bródnowskim, Żelaznej,
Karowej, Madalińskiego, a nawet Solcu (z którego osobiście byłam
bardzo zadowolona).
Współczuję Twojej koleżance i przykro mi, ze jej się to zdarzyło.
Już w tym momencie nie ważne w którym szpitalu.


Leysa
andrzejkowo 28.05.08, 23:45 Odpowiedz Nie gniewaj się bo na pewno chciałaś dobrze ale pełno tu wpisów, że ja rodziłam
w X, Y, Z 2 lata temu i było tam....
Nie jestem jedyną osobą, która operuje kilkunastoma lub kilkudziesięcioma
miesiącami wstecz.
To tak na koniec.
Sama chętnie opowiem w którymś wątku (jak akurat wejdę na forum i zobaczę wątek)
o IMiD na Kasprzaka. Po raz kolejny opiszę moje przeżycia. Może też za rok? Za dwa?


Re: Leysa
leysa 30.05.08, 12:00 Odpowiedz No właśnie, to może jednak zajmij się komentowaniem wątków o
kasprzaka jeśli tam rodziłaś. Nie rozumiem po co udzielasz się na
Międzylesiu, skoro sama nie masz doświadczeń z tego szpitala, a
jedynie dysponujesz opowieściami koleżanki.
Co do operowania kilkunastoma miesiącami wstecz, to zauważ, że
takich wypowiedzi w obliczu ostatnich strajków, ale również remontów
(które drastycznie zmieniły aktualny stan rzeczy) jest coraz mniej.
Bo dane się zdezaktualizowały. I owszem, nie jesteś niestety jedyną,
która nie widzi różnicy między podawaniem rzetelnych informacji a
bajaniem, co kiedyś było w tym szpitalu.
Ja i pewnie zdecydowana większość cieżarówek, wchodzę na forum po
to, żeby mieć aktualne dane. Myśle, że gdy byłaś w ciąży oczekiwałaś
tego samego, dlatego nie powinno cię dziwić takie podejście.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
anka-2008 29.05.08, 15:48 Odpowiedz A ja bede rodzić w międzylesiu, slyszałam dobre opinie o tym
szpitalu i zapisałam sie tam do szkoły rodzenia (start od czerwca).
Mam nadzieje że jak pochodze tam do szkoły to poznam zwyczaje tego
szpitala i trochę personelu by jak przyjadę tam rodzić to nie być
taką przestraszoną.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
aniabk7 30.05.08, 10:00 Odpowiedz Hej,
ja też sie tam wybieram rodzić... Jestem już 4 dzień po terminie,
byłam we wtorek na ktg, dzisiaj znów jadę. Ogólnie atmosfera b.
sympatyczna, widać, że mają sporo roboty, trochę byłam rozczarowana
ost. wizytą, ale zrzucam to na karb nawału porodów (o czym zostałam
pouinformowana:)).


do Anka - 2008
ishtar 03.06.08, 15:23 Odpowiedz Szkoła Rodzenia - 10 czerwca zaczynasz? Czy może coś się zmieniło?


Re: do Anka - 2008
anka-2008 11.06.08, 19:15 Odpowiedz Byłam wczoraj na zajęciach szkoły rodzenia w Międzylesiu. zajęcia
były po części organizacyjne a później 45 min ćwiczeń. zajęcia mi i
mojemu mężowi sie podobały. Co do oddziału to jeszcze nie wiem bo
tam nie dotarłam ale mam to zamiar szybko zrobić i go sobie
dokładnie obejrzeć.


Re: do Anka - 2008
kkasia9 12.06.08, 13:07 Odpowiedz my właśnie skończyliśmy tam szkołe rodzenia. zwiedzanie oddziału było w ramach
jednej z lekcji.


Re: do Anka - 2008
anka-2008 13.06.08, 11:15 Odpowiedz i jak? zdecydujesz sie tam urodzić? bo ja narazie jestem zadowolona
co prawda jeszcze nie dotarłam na oddział ale chciałabym tam urodzić.


Re: do Anka - 2008
ishtar 13.06.08, 14:43 Odpowiedz Ja zdecydowałam dawno, dlatego do szkoły tu przyszłam. Lekarza mam z
tego szpitala, w miarę blisko z domu, rodziców w Aninie - więc
chciałabym tu. Poza tym nie sądzę, żeby generalnie szpitale tak
bardzo odbiegały od siebie. Ja mam filozoficzne podejście - urodzić
i jakoś to przezyć.


Re: do Anka - 2008
ishtar 12.06.08, 14:11 Odpowiedz Dzieki :) Też byłam.


Re: Urodziłam w Międzylesiu....polecam
hanka31_g 30.05.08, 21:26 Odpowiedz Wczoraj wyszłam z córcią ze szpitala w Międzylesiu. Zawsze trafi się ktoś kto ma
gorszy dzień, ale ogólnie bardzo przyjazna opieka położnych i lekarzy. Trafiłam
tam bez żadnych znajomości z położnymi i lekarzami i na prawdę spotkałam się z
dużą życzliwością i dobrą opieką


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
magi007 03.06.08, 08:27 Odpowiedz I ja już jestem po porodzie w Międzylesiu. Do terminu niestety nie dotrwałam...
Z przyjęciem nie było kłopotu raz że byłam po odejsciu wód a dwa że akurat były
miejsca. Rodziłam na sali do porodów rodzinnych 200 zł. W czasie porodu mogłam
siedzieć w wannie w cieplutkiej wodzie i skakać na piłce i wszystko czego dusza
zapragnie. Pozycja do parcia dowolna można na sam koniec na fotel wskoczyć. W
moim jednak przypadku na nic sie to zdało bo i tak wzięłam znieczulenie... 750
zl zrobione zresztą bardzo dobrze bo parcie już było w pełnej kontroli.
Niestety poddałam się jak po 2 godzinach skurczy co 3 minuty takich że po
ścianach chodziłam okazało się że mam 4 cm rozwarcia to wymiękłam... Potem już
tylko leżenie i KTG. Jeśli chodzi o położna to słyszałam o nich baardzo dobre
opinie i z całą stanowczością ja muszę je potwierdzić !!! Położna bardzo mi
pomagała i do samego końca czuwała nawet lekarza pilnowała jak zszywał czy
wszystko jest ok !!! Chciałam zapłacić nie przyjęła pieniędzy.
Lekarki z noworodków 2 ok jedna koszmar... (z trzema miałam przyjemność) z
pielęgniarkami podobnie tylko 2 przychodziły do sal w nocy sprawdzać czy
wszystko jest ok. Ogólnie pod tym względem w granicach normy. Obchody to czyta
fikcja... no ale przynajmniej nie trzeba było sie pokazywać co mi akurat nie
przeszkadzało.
Ogólnie więc polecam :)
A cha nie wiem bo nie znam się na tym ... dziecku po każdym skurczu spadało
tętno i po ok minucie wracało do normy... Położna cały czas mówiła coś o
pępowinie że to jej się nie podoba ale lekarze tylko ogladali zapis KTG i nic
nie mówili. No i mały urodził się po 13 godzinach bez wód jak to określiły
lekarki wiotki z osłabionym napięciem mięśniowym za co dostał -1 i za kolor
skóry -1. Ze złapaniem oddechu też był kłopot. Nie wiem więc czy czasem nie było
wskazań do cięcia a komuś się go nie chciało robić czy sytuacja nie wymagała
interwencji. Choć ja niestety zostałam pocięta po po pokazaniu się główki z
pępowiną już nikt nie oglądał się na ochronę mojego krocza. Z pozytywów z 6
osobowej sali tylko 2 byłyśmy nacięte a reszta nie więc standardowo ten zabieg
nie jest stosowany.
O i to byłoby na tyle z placu boju ;)


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
leysa 06.06.08, 12:00 Odpowiedz Dzięki za wyczerpujący opis:) Ciesze sie, ze pozycja do parcia jest
w tym szpitalu dowolna, bo to dla mnie istotne.
Pozdrawienia dla Ciebie i maluszka:)


Re: Urodziłam w Międzylesiu....
magi007 11.06.08, 17:17 Odpowiedz dziękujemy :)
po prawie 3 tygodniach mamy sie już lepiej i zaczynamy układać sobie zwyczaje ;)
znaczy maluszek przyzwyczaja nas do swoich ;) Pozdrawiam :)

Międzylesie
edyciula 09.07.08, 10:07 Odpowiedz W zeszły czwartet 03.07 urodziłam tam Zosieńkę (4 kg. 57cm).
Rodziłam naturalnie, bez znieczulenia. Przy porodzie była położna -
pani Ewa. Cud kobieta. Zyczliwa, opanowana, przemiła, jak najlepsza
ciocia. Ciąże prowadziłam na Madalińskiego, więc nikogo nie znałam w
Międzylesiu. Tam nie ma zwyczaju opłacania położnych, więc byłam tam
kompletnie obca. Jestem przekonana, że żadna opłacona położna, nie
zachowałaby się lepiej, ponieważ to zwyczajnie nie jest możliwe. Z
pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że miałam (dięki Pani
Ewie) najlepszą z możliwych opiekę w czasie porodu. Porodówkę w
Międzylesiu polecam gorąco.
Sala prywatna była zajęta, więc rodziliśmuy na tej drugiej. Za
ścianą w naszej sali była wanna, z której korzystałam, były piłki,
worek sako - niczego tam nie brakowało, czysto, przyjemnie. Koszt
porodu rodzinnego w tej sali - 100zł. Później przeniesiono mnie do
płatnej, dwuosobowej sali - doba 50zł.(jeśli jesteś w niej sama,
płacisz 100zł. ale w związku z przepełnieniem, nie było takiej
możliwości). Są karaluchy. Sama zabiłam w łazience jednego i... w
torbie przywiozłam drugiego do domu - masakra. Panie zajmujące się
dziećmi pozostawiają WIELE do życzenia. Ja mam drugie dziecko, więc
niczyjej pomocy nie potrzebowałam, natomiast koleżanka z pokoju
urodziła chłopca, któty płakał niemiłosiernie przez dzień, noc i
następny dzień. Ciągle otwarte usta szukające cyca. Chodziła 3 razy
z prośbą, by panie go dokarmiły aby sprawdzić czy głód jest
przyczyną krzyku dziecka. One odpowiadały, że pokarm w piersiach
jest, więc dziecko może ma kolki?...Dziewczyna poszła w końcu do
lekarki, która na odczepnego napisała, aby dziecko dokarmić. Dziecko
zjadło przygotowaną porcję, przestało płakać i zasnęło na kilka
godzin. Pielęgniara powiedziała, iż musiał być bardzo głodny.
Szpital ogólnie polecam, ale trzeba mieć świadomość, że jeśli chodzi
o dziecko, to pomocy wielkiej się nie otrzyma. Porodówka -
rewelacja. Ja czułam się jak w prywatnej klinice. I to wszystko
dzięki Pani Ewie, której oboje z mężem jesteśmy bardzo wdzięczni -
DZIĘKUJEMY.

Re: Międzylesie
albarino 09.07.08, 14:14 Odpowiedz cześć
ja mam termin za 2 tygodnie i planuję rodzić właśnie w Międzylesiu.
Mogłabyś napisać co powinnam zabrać ze sobą a co zapewnia szpital?
np. czy można rodzić we własnej koszuli czy trzeba "wdziać" tę
szpitalną i jak jest z ubrankami dla dzidziusia bo słyszałam, że oni
ubierają w swoje a jak się założy przywiezione to już ich nie
odzyskasz.
a dodatkowo kosmetyki: czy mam brać dla bobasa tylko pieluchy,
chusteczki i krem do pupy czy też powinnam zapakować oliwkę,
mydełko, spirytus do pępka itp....

generalnie wszelkie spostrzeżenia przyjmę z wdzięcznością... :)


Re: Międzylesie
kaja_p 09.07.08, 15:37 Odpowiedz ja rodziłam co prawda w październiku 2007, ale chyba nic się od tamtej pory nie
zmieniło. Dla dziecka potrzebne były: pieluchy, chusteczki i krem do pupy, ew.
kocyk na chłodniejsze noce. Dzieci tam mają zakładane kaftaniki i są zawijane w
pieluszki tetrowe, które podczas kąpieli są wrzucane do jednego worka i jadą do
prania, dlatego tam nie chcą żeby przynosić swoje ubranka, bo wszystko by się
pomieszało.
Możesz rodzić w swojej koszuli.


Re: Międzylesie
kaja_p 09.07.08, 15:33 Odpowiedz nic dodać, nic ująć. Co do niechęci pielęgniarek do dokarmiania: ze mną na sali
była dziewczyna po cc. Jej dziecko płakało dzień i noc, a ona razem z nim, bo
NAPRAWDE nie miała pokarmu, pielęgniarki jedyne co proponowały, to przepoić
glukozą. W końcu jej mąż zaczął przemycać do szpitala mleko dla dziecka i był
spokój.


Re: Międzylesie
edyciula 10.07.08, 13:11 Odpowiedz Dla Malucha miałam: bawełniany kocyk, pampersy, wilgotne chusteczki,
maść do pupy, 2 flanelowe pieluchy (rozkładałam ja, gdy małą kładłam
na łóżku).
Dla siebie: Rodziłam w swojej koszuli, dodatkowo miałam dwie piżamy
na zmianę, przybory toaletowe, ręczniki - czyli standard, ręczniki
papierowe do wytarcia krocza po kąpieli, podkłady poporodowe 3
paczki (jedna to stanowczo za mało), majtki jednorazowe siateczkowe
6 sztuk - są na ich temat różne opinie, ale dla mnie rewelacja,
koniecznie papier toaletowy, bo w toaletach często są braki, ja
miałam również własne sztućce i kubek (szpitalne dają do pierwszego
posiłku i oddajesz je przy ostatnim posiłku przed wyjściem), miałam
też mały talerz (panie czasem przychodzą zbierać talerze, zanim
zdąży się zjeść).
Jeszcze jedno - niegazowana woda mineralna do porodu (wypiłam 2
litry) i po porodzie (trzeba dużo pić, by mieć mleczko - 3 litry
dziennie). To chyba tyle, jeśli coś sobie przypomnę, napiszę.
Pozdrawiam i życzę, abyś trafiła na Panią Ewę. Powodzenia.


Re: Międzylesie
fifi_pinka 11.07.08, 18:21 Odpowiedz Edyciula, proszę powiedz czy przy salach poporodowych płatnych są
łazienki, czy jest wspólna łazienka na korytarzu dla wszytkich
położnic? I jak z czystością tych łazienek?


Re: Międzylesie
kalinazkalinowa 12.07.08, 06:39 Odpowiedz Dzięki za aktualny opis ja myślę o Międzylesiu lub Karowej Solcu. To
zależy też od wolnych miejsc. Co do Międzylesia mam mieszane uczucia
a z 2 str najbliżej. Trochę mnie przeraża że pielęgniarki nie
pomagają bo to moje pierwsze dziecko. Ruch w szpitalu chyba nie jest
największy bo ja będąc na oddziale zastałam ciszę i tylko jedno
płaczące dziecko.
Karową jestem zachwycona ale tam raczej standardowych ciąż nie
przyjmują.


--
<zakaz wklejania linków/Pati1>

Re: Międzylesie
edyciula 14.07.08, 13:16 Odpowiedz Sala płatna różni się od pozostałych tym, że jesteś w niej sama bądź
we dwie. Nie ma łazienki, jest jedynie umywalka. Łazienka na
korytarzu jedna... w niej 2 toalety, w tym jedna nie czynna, 2
prysznice obok siebie, ale ścianka między nimi zepsuta, właściwie
jej nie ma, więc korzystać z prysznica może jedna osoba. Mimo tych
niedogodności nigdy nie trafiłam na kolejki do toalety czy pod
prysznic. Co do czystości...nie jest idealnie, ale z obserwacji
wiem, że często winne są same pacjentki, bo to co one czasem robią
woła o pomstę do nieba. Mała płacze, więc na razie tyle. Powodzenia


Re: Międzylesie
cathinka76 14.07.08, 15:00 Odpowiedz No cóż, moje doświadczenia w tym szpitalu nie sa najlepsze. Rodziłam ze w marcu 2007, 2 tygodnie po terminie. Przyjeto mnie na wywołanie porodu, na szczescie akurat dostałam pierwsze skurcze. Od 8 rano do 15.00 czekałam aż zwolni się łóżko, połozono mnie w sali z paniami, które poroniły, bądź leżały na podtrzymaniu ciąży, podłączona do KTG - nawet nie mogłam sie ruszać. W sumie rodziłam dwa dni!!! Mimo iz na skierowaniu miałam zalecenie CC, młody lekarz wyśmiał mnie (Nowak), kazano przeć bez rozwarcia, podano oksytocyne i znieczulenie po którym nie mogłam ustac na nogach. W trakcie porodu dostałam temperatury 39 stopni i nikt nie zauważył że odchodza mi zielone wody płodowe! Próbowali zakładać kleszcze, ale nawet nie weszły dwa! dziecko reanimowane, dostała 1pkt w skali APGAR! Skończyło sie cesarką na która poszłam z rozwarciem 7cm na własnych nogach kładłam się na stół, czułam jak mnie przecinają i wyciągają dziecko! Potem tydzień leżenia, córka na oddziale patologii noworodka. Zero informacji o stanie dziecka, nie mozna było sie doprosić o cokolwiek. Dziecko nakarmili w drugiej dobie zycia - na szczęscie mąż sie upomniał - bo pielegniarki ZAPOMNIAŁY! Łóżka nieprzystosowane do pacjentek po cesarce. Nie mogłam nawet sama wstać. Łazienki ohydne, zakaraluszone. Pielęgniarki z muchami w nosie, salowe jeszcze lepsze. ODRADZAM! Chyba,że ktoś chce przeżywac podobny horror i borykać sie z niekompetencja lekarzy i anestezjologów i poświęcic zdrowie swojego maluszka. Ja do dziś odczuwam ból po cc, cięcie mam na skos. Córka była rehabilitowana z powodu wzmozonego napiecia...


Re: Międzylesie
gg27 25.07.08, 12:18 Odpowiedz Ja córcię urodziłam 5.07.08 również przy pani Ewie - najwspanialsza położna pod
słońcem :) Jest rewelacyjna. Ciepła, radosna, pomocna kobieta z niesamowitym
poczuciem humoru. To był mój drugi poród więc mam porównanie jak to może
wyglądać. Niestety zapomniałam jak ma na nazwisko - na W się zaczyna. Rodziłam z
mężem również w sali ogólnej. Męża przekonała właściwie pani Ewa - dziękuję,
było mi raźniej. Co do szpitala to potwierdzam - i dobre i złe strony. Nowe
łóżka i wyposażenie na porodówce. Po porodzie byłam w bezpłatnej sali 6 osobowej
- ciasno i jak ja byłam to piekielnie gorąco. Mała aż potówek dostała i darła
się co nie miara, jak wróciłyśmy do domu to jak ręką odjął - więc pewnie z gorąca.
Karaluchy są i mrówki i takie inne robaczki w łazience na umywalce się nocą
zbierają. Łazienki (szczególnie prysznice) w opłakanym stanie. W sali z umywalki
przez cały mój pobyt lała się woda, bo nie byłyśmy w stanie jej zakręcić - nikt
nie reagował na zgłoszenie.
Co do pań od noworodków - one naprawdę miały co robić. W nocy np była jedna pani
do obsługi wszystkich. Z tego było dużo dzieci naświetlanych, dużo też było
dzieci po cc ( pierwszą dobę po cc matka mogła odpocząć). Tak więc naprawdę
miały co robić. Wiem, że istnieje możliwość wynajęcia pielęgniarki do opieki nad
dzieckiem, taki prywatny dyżur kosztuje podobno 100 zł - tak mi mówiła jedna z
pielęgniarek. Jednocześnie, jeśli ktoś pytał to nie pozostawał bez odpowiedzi. W
końcu w domu też zostaje się samemu z dzieckiem i trzeba się do tego
przyzwyczaić - tam chociaż można zapytać na bieżąco jak się czegoś nie wie. Co
do ubranek to już ktoś wyjaśnił, że zakładają szpitalne, żeby nie musieć potem
pilnować. Zresztą ubranka są niezłe - pewnie oddziałowa w jakimś lumpeksie
zakupiła bo firmówki się trafiały.
Ja też tam trafiłam z tzw ulicy, w ciąży chodziłam do zwykłej przychodni i
nikogo nie znałam w szpitalu międzyleskim. Dlatego uważam, że miałam ogromne
szczęście trafiając na Panią Ewę - jestem jej ogromnie wdzięczna - my również z
mężem serdecznie dziękujemy za okazaną pomoc i życzliwość.

_________________
Obrazek

Wątek Pierwszy dzidziuś po 30-tce :)
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=23392


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 07, 2008 9:14 am 

Rejestracja: czw sty 03, 2008 8:24 am
Posty: 458
mamamia jak się szuka to się znajdzie :lol:
Nie przeczytałam całej dyskusji, ale w każdym szpitalu są niezadowoleni pacjenci i już.
Ja rodziłam w Międzylesiu 2 razy.
Jestem zadowolona choć pewnie nie było idealnie.
Potwierdzam, że położne są super - rodziłam z p. Celinką i p. Basią (zawsze położna z dyżuru).
Ciąże prowadziła dr Szymańska (trochę zakręcona, ale kompetentna, rzeczowa i z dystansem - nie podsycała mojego zdenerwowania :wink: )

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 23, 2009 12:02 pm 

Rejestracja: czw wrz 18, 2008 9:29 am
Posty: 120
Lokalizacja: Mazowsze
Urodziłam w Międzylesiu.
Miałam problem z cholestazą i opiekę PRZED porodem (u pani doktor z tego szpitala i z prywatnej kliniki naprzciwko) oceniam bardzo negatywnie. Jestem zbulwersowana podejściem.
Natomiast sam poród i pobyt na oddziale nowworodków oceniam BARDZO BARDZO DOBRZE. Rodziłam z nieocenioną, profesjonalną i bardzo oddaną położną panią Celiną Grygo. Cudowna osoba. Dostałam zzo (bardzo mi na tym zależało i ona zrobiła wszystko, zeby anastezjolog przyszedł). Wspaniale poprowadziła poród - mimo iż dziecko ważyło ponad 4 kg - bez nacięcia!
Póżniej panie z oddziału noworodkowego bardzo pomocne, na każde żądanie , uczynne. Gdy mamy nie dawały rady zabierały dzieci na noc.
Wiadomo - każdy ma inne oczekiwania: ja jestem z opieki podczas i po porodzie bardzo bardzo zadowolona.
Dziękuję pani Celinie z całego serca - prawdziwemu aniołowi i położnej z powołania- i innym paniom z którymi miałam kontakt od momentu porodu do konca pobytu w szpitalu. Polecam!!

_________________
wrześniówka 2003
styczniówka 2007
styczniówka 2009


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 28, 2009 9:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr gru 12, 2007 7:52 pm
Posty: 46
Lokalizacja: Warszawa
Ja rodziłam w Międzylesiu w zeszłym roku na lato. Jestem zadowolona, cisza, spokój, dobra opieka. Jedyne na co można narzekać to na brak porad na temat opieki nad dzieckiem. Trzeba się o wszystko samemu pytać. Moja bratowa też tam rodziła w grudniu i również była zadowolona. Przede wszystkim nie ma takich tłumów jak w innych szpitalach i raczej na 100 % przyjmują wszystkie pacjentki.


ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz kwie 05, 2009 6:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt maja 16, 2008 1:36 pm
Posty: 77
Lokalizacja: Warszawa
Ja rodziłam w Międzylesiu w styczniu tego roku. Urodziłam 2 tyg. po terminie. Przed porodem chodziłam na KTG, tylko raz czekałam ok. 15 minut na badanie. Po upływie 10 dni po wyznaczonym terminie porodu przyjęli mnie na patologię ciąży. Poród miałam wywoływany. Wiedziałam że urodzę duże dziecko (z wcześniejszych badań USG), lecz lekarka stwierdziła że nie jest to podstawą do cc i trzeba spróbować urodzić naturalnie. Miałam podaną oksytocynę, potem przebity pęcherz płodowy (żeby akcja poszła szybciej), jak skurcze się rozkręciły na dobre, dostałam takich bóli że poprosiłam o znieczulenie (koszt 750 zł). Po znieczuleniu było Ok. bóle do zniesienia. Od podania oksytocyny do pełnego rozwarcia minęło 8 godzin. Bóle parte trwały ok godziny, ale nie mogłam urodzić i dopiero wtedy padła decyzja że trzeba zrobić cc. Do cc miałam podawane kolejne znieczulenie w kręgosłup, co było ciężkie do zniesienia gdyż cały czas miałam bóle parte. Dzidziuś urodził się śliczny i zdrowy i ważył ponad 4,5 kg. A lekarka prowadząca skwitowała po cc. że ona wiedziała że nie urodzę naturalnie! To, po co było mnie męczyć 9 godzin? Ale nie miałam siły po porodzie żeby jej powiedzieć co o tym myślę! Wymęczyłam się strasznie. Powinni zrobić mi w szitalu USG i od razu podjąć decyzję o cc. W sumie w szpitalu byłam 5 dni, położne są w porządku. Ta która prowadziła poród, naprawdę bardzo się starała i bardzo mi pomagała. Pielęgniarki na odziale noworodkowym też w wiekszości OK. tylko jedna była niesympatyczna. Jak trzeba było dokarmić dziecko nie było problemu, na dzwonki reagowały szybko. Jeśli chodzi o łazienki to... stan kiepski, ale 5 dni da się wytrzymać. Zresztą ten oddział jest do remontu, podobno jeszcze w tym roku mają go remontować.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 29, 2010 1:53 pm 

Rejestracja: pn mar 29, 2010 1:50 pm
Posty: 1
Hej! ma ktos moze jakies świeże opinie z tego szpitala? Czy są tam dobrzy ginekolodzy prowadzący ciążę? Jesli tak to podajcie nazwiska i ewentualne opinie.

Dzieki!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn kwie 11, 2011 5:44 pm 

Rejestracja: pn kwie 11, 2011 10:24 am
Posty: 1
witam,
mam termin na lipiec i zamierzam urodzić w Kolejowym, będę też uczęszczać do szkoły rodzenia w maju. Czy jest ktoś kto ma aktualne wiadomości na temat personelu i porodu w tym szpitalu?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 138 ]  Moderator: Moderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies