Dzisiaj jest ndz kwie 26, 2026 7:23 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pt kwie 01, 2011 1:16 pm 

Rejestracja: wt wrz 01, 2009 6:41 pm
Posty: 418
Lokalizacja: Ruda Śląska
dziewczyny nie przejmujcie się tym co inni powiedzą, przecież najważniejsze jest najedzone i szczęśliwe dziecko a mleka modyfikowane są przecież stworzone dla takich dzieciaczków jak nasze:) Ja Piotrusia karmiłam tylko 5m-cy a jak wróciłam do pracy to przeszliśmy na bebiko, i myślę że przy Kubusiu będzie podobnie. Zobaczymy co nam czas przyniesie. Co do karmienia to tak różnie bywa czasem i 2-3h wytrzyma a czasem co godzinę karmie albo nawet co 0,5h i przeważnie jak mam coś do zrobienia to on jest głodny i płacze, ale przynajmniej ostatnie noce po karmieniu przesypia w swoim łóżeczku :D wczoraj dostał cyca o 20:40 potem o 1 i o 4:30 wiec nawet w miarę się wyspałam, ale raz go nie słyszałam jak pojękiwał sobie mój S mu dal smoczka parę razy :oops:

W niedzielę chrzciliśmy Kubusia i był na szczęście całą mszę grzeczny :) i nawet przy polewaniu główki nie płakał.
Nie wiem czy pisałam że Piotrusiowi zmieniliśmy przedszkole, i teraz jest bardzo zadowolony i pani go chwali że się ładnie bawi i prace ma bardzo ładne i nawet śpiewa. Jego grupa była w poniedziałek na konkursie piosenki śląskiej i dostali się do finału, w poniedziałek mają znowu występ. Niestety na tym pierwszym nie był bo jest chory ale na finał go chyba puszczę. Mają super wychowawczynię jest bardzo młoda ale ma super podejście do dzieci. Już ich zapisała na kolejny konkurs w maju:)

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt kwie 01, 2011 2:20 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Kikap nieźle Ci mała urosła wow to nawet ponad normę :)

Od razu widać kto ma "lepsze" mleko my też ważyliśmy małą dokładnie miesiąc po wyjściu ze szpitala czyli 26 marca i przybrała z 3620 na 4500 czyli 880 gram także takie minimum...

Lenka co do karmienia butlą to normalnie podajesz wsuwasz smoczek w usta dzidzi i powinien załapać, tylko uważaj bo butlą leci szybciej i może się zadławić jak jest tylko na piersi to trzeba mocno ciągnąć a tu nie więc jak złapie to może nie nadążyć łykać. Poza tym wielkość butelki nie ma znaczenia tylko ilość pokarmu i smoczek ile ma dziurek dla naszych dzieci to 1 :) co do porzucenia to zależy od dziecka, są dzieci które jak poczują butlę to nie chcą potem ssać cyca bo trudno się ciągnie, a są takie że mimo butli dalej chcą cycać :) co do bujaka to wydaje Ci sie ta pozycja jest zdrowa i ok wiem o co Ci chodzi ale nic mu się nie stanie na pewno sobie kręgosłupa nie skrzywi ;) ta pozycja jest podobna do tej w foteliku. a zawsze można podeprzeć tą stopą na bardziej leżącą, ja używam bujaka od jakiś 2 tyg i mam teraz powoli zamiar matę wyciągnąć.

Edyta gratuluje wygonienia diabołka ;) my będziemy chrzcić dopiero na Boże Narodzenie. I super osiągnięcia starszego synka :D a czemu zmieniłaś przedszkole, coś się działo w poprzednim ??

Ja ewidentnie jestem pewna że to z głodu mała tak robi, dziś po 14 mała chciała jeść a poprzednie karmienie było lewą ale nie do końca zjadła i już nie chciała więc zaczęłam od lewej, pojadła i zaczyna prężenie i łapanie i puszczanie, mówię o co kaman?? dałam drugiego a ta possała 2-3 min dojadła się i zasnęła jak ta lala.
To my jesteśmy z naszymi dziećmi 24h i znamy ich zachowania z obserwacji ciągłej i najlepiej wiemy co im dolega albo co robią w danej sytuacji albo jak reagują :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt kwie 01, 2011 3:41 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Witam!
Kikap gratuluję!
Lenka tak jak E-misia pisze mały może się zakrztusić. Asia przy kazdym karmieniu się krztusiła. nauczyła się jednak i teraz nawet jak się zakrztusi to sobie sama radzi - umie kasłać, czego nie umiała na początku przez pierwsze dwa tygodnie karmienia butelką. Kupilam smoczki canpola i na poczatku miała 0 (mini) taki do wody i też potrafila się zakrztusić), teraz ma 1 (slow). Używam canpola, ale na początku używałam butelek tommee tippee - one mają smoczki w kształcie piersi i te polecam ogólnie, ale u nas się nie sprawdziły, ponieważ mała po każdym karmieniu byla przebierana. Ssała a nie połykała od razu, a ten smoczek wymaga szerokiego otwarcia buzi, więc jej wypływało bokami. Ale te butelki podobno nie zaburzają ssania piersi. U nas sprawdza się wszystko cyc, cyc z nakładką, tt też, ale jw. , canpol kauczukowy - płaski i teraz canpol silikonowy okrągły - moim zdaniem najlepszy. Nie wiem jaki smoczek ma dr brown, ale ja wkładam do buzi tylko tyle, żeby szersza część smoczka oparła się o wargi dziecka.
Uważam, że warto awaryjnie nauczyć dziecko pić z butelki. Moja koleżanka ma dziecko z września, karmione tylko piersią i jak zaczeła wprowadzać inne pokarmy to chciała też picie i mały do tej pory nie umie pić z butelki - nie może sie nauczyć.

Asia ma nad łózeczkiem dwie karuzele (bo jedna się zacina, ale za to ma ładne melodie), druga trzeszczała, ale się kręci, wiec wymontowaliśmy tego grajka i tylko się kręci, a gra ta druga. Obserwuje te misie i czasem próbuje coś im tlumaczyć, tylko jakoś nie chcą biednemu dziecku odpowiedziec :lol:

Zastanawiałam się nad zakupem leżaczka, ale moje dziecko najlepiej się czuje w łóżeczku z rękami rozłożonymi na boki. Złości ją czasem nawet kocyk i trzeba odkrywać, albo się sama rozkopuje. Becika nie używam odkąd wrócilyśmy ze szpitala. Podobnie jest z fotelikiem samochodowym i kombinezonem na spacerze. Nie lubi być skrepowana, a taki leżaczek chyba też wymusza jakąś pozycję. Chciałabym, żeby miala możliwość popatrzenia z innej perspektywy i nie wiem co z tym leżaczkiem.

Matę też mam, ale u nas to chyba jeszcze za wczesnie - nie wiem :hm: w każdym razie jeszcze lezy zapakowana, ale chyba trzeba już ją uprać.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt kwie 01, 2011 8:46 pm 

Rejestracja: czw maja 20, 2010 6:24 pm
Posty: 83
Cześć Kobiałki.
Trochę się nieodzywałam, ale czytam regularnie. Szczerze mówiąc zmartwiłam się trochę, że chcecie zrezygnować z forum ogólnego i przejść na prywatnego. Ja czytam regularnie i dzięki Wam utwierdzam się, że mój Malutki ma standardowe :) problemy.

Ja też na diecie przy skazie białkowej. Wysypało go jak diabli i położna kazała odstawić nabiał. Tak też uczyniłam / z wielkim bólem bo uwielbiam/ i uczulonko przeszło. Przerzuciłam się na mięso i warzywa. Jemy nawet pomidora i wysypki nie ma. Wiem, ze pomidor to może nie najlepszy pomysł o tej porze, ale sucha kanapka z wędliną jakoś mnie nie kręci.

Ja cały czas karmię naturalnie. Mieliśmy oczywiście kryzysy w terminach książkowych, ale po całodniowym leżeniu w łóżku przy cycu przezwyciężyliśmy. Teraz Malutki jada co dwie godziny z jedną dłuższą 4,5-godzinną przerwą po wieczornej kąpieli. Waży słusznie -> 6500 g, jest już co dźwignąć i zaczynam czuć to w plackach.

Ponieważ Malutki bardzo lubi zwiedzać mieszkanie na rękach /bardzo go wszystko ciekawi i wszystkiemu się przygląda, pewnie już planuje co spsoci jak zacznie bobrować w szafkach/ zakupiliśmy chustę do noszenia. Jak narazie, po pierwszej próbie, totalna porażka. Jak próbowaliśmy się w to cóś zaplątać wył jak wilk przy pełni księżyca. Podobno to norma i nie należy sięzniechęcać, ale jakoś nie mam sumienia próbować drugi raz. Macie jakieś doświadczenia w tym temacie?

Co do laktatora to również mieliśmy przygody. Kupiłam elektryczną Medelę Mini Electric. Odciągnęłam, a jak i wyrwałam się z domu na całe 2,5 h. Czym sama siebie wprowadziłam w osłupienie. Wiedziałam jednak, ze jeśli tego nie zrobię to zwariuję. Efekt był taki, że jak wlazłam do Marketu to jakby mnie z buszu jakiegoś wypuścili. Latałam jak oszalała, a na końcu chcąc zapłacić kartą zastanawiałam się jaki mam PIN. Jedyny,któregoostatnio używałam to ten z komórki, a niestety inny niżna kartach... Śmiałam się z siebie przeokrutnie.

Salwy śmiechu z samej siebie wzbudziłam gdy po okresie 6 tygodniowego połogu podjęłam próbę ćwiczeń fizycznych coby ujędrnić swo poporodowe ciało. Małżonek /na mojąprośbę/ wydrukował mi ćwiczenia na mięśnie brzucha -> 6 Weidera.
Spojrzałam -> Bułka z masłem
Spróbowałam -> śmiech, nie byłam wstanie zrobić ćwiczenia nr 2.
Podsumowanie -> kalectwo
Finał -> to był jedyny raz, kiedy ćwiczyłam celem ujędrnienia.

Kończąc... Bo trochę się rozpisałam... Bardzo się cieszę, że jakoś dotarłyśmy do tego momemntu w którym jesteśmy. Forum, co tu dużo mówićto jednak fantastyczna sprawa. Jak się ma problemy, radości i wątpliwości i człowiek przeczyta, że sąinni którzy teżmartwią się kolorem kupki :) to mu łatwiej na świecie...

A propo kupki. U nas kupka w kolorze i konsystencji musztardy, alke częśtotliwość raz na 3,4 dni. Trochę mnie to martwi, ze tak rzadko, alepodobno przy karmieniu piersią jest to możliwe. A jak u waszych pociech z częstotliwością?

No teraz to już naprawdę kończę i idę spać do mojego Malutkiego... bo śpimy razem, a tatuś wylądował na kanapie przed telewizorem.
Trzymajcie się.

ps.
jeszcze jedno.
jak mogę przejść do galerii? jakoś nie jestem się w stanie tam dostać?

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt kwie 01, 2011 11:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Cześć Laseczki :)

Ponad tydzień nie miałam netu, bo komputer mi się zepsuł i musiałam oddać do serwisu. :(

U nas ok. Bartuś rośnie jak na drożdżach. W środę byliśmy na szczepieniu i mały waży 5,6 kg. Do szczepienia niestety nie doszło, bo Bartek cały czas jest troszkę żółtawy i musimy zrobić badania.

Kilka dni temu ja i Miłosz przeszliśmy jelitówkę. U mnie wystąpiła przy tym bardzo wysoka gorączka (ponad 39 st.). Ledwo żyłam... Dziećmi zajął się mój mąż, bo ja byłam prawie nieprzytomna.
Oby nigdy więcej takich akcji!!!!!!

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob kwie 02, 2011 9:52 am 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Witaj gagryśka_17 miło Cię "widzieć" :lol:
Do galerii można wejść tylko po zalogowaniu, inaczej się nie da, ja też długo nie mogłam jej znaleźć, bo się nie logowałam. Spróbuj.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob kwie 02, 2011 2:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 30, 2006 7:41 am
Posty: 275
Cześć dziewczyniki.

My od wczoraj jestesmy na odzdziale na obserwacji.
Mały z rana ulał z dodatkiem krwi.Zrobili badania i wszystko ok.mielismy już wyjść tylko że niema lek.prowadzącego także musimy czekać do jutra :roll: Jestesmy na izolatce żeby nie złapać jakiegoś paskudztwa.
Emilek waży 4500kg.

Ja od kilku dni karmię 2 razy pod rząd z jednej piersi i mam więcej pokarmu...
Mały jest bardziej spokojniejszy... 8)

_________________
:) DWA URWISY :)

Obrazek


Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 04, 2011 12:22 pm 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
hej mamusie :)
ale cisza, pewnie macie urwanie głowy ;)

gabryska usmiałam sie z Twjego posta :D mi udało sie w sobotę wyskoczyć na zakupy ciuchowe, też biegałam jak oszalała, w jasno (zbyt jasno!!) oświetlonej przymierzalni Zary załapałam doła widząc trzy nowe rozstępy na biodrze ( nie rozumiem, w ciąży nie wyszedł mi ani jeden a teraz wyłażą!!) i ogólnie swoje ciało ...
u nas wszystko super, oprócz tego, że Miki nadal po podczas połowy karmień puszcza pierś i zaczyna strasznie płakać ... nadal nie wiem co jest przyczyną :( ale podejrzewam, że ruchy w jelitach go przerażają. Pewnie trzeba przeczekać aż sie przyzwyczai. Przyczyną też może być mój szybko wypływający pokarm ( a mam go dużo bo często miedzy karmieniami "przeciekam") - ostatnio ogromnie sie przeraziłam bo Miki puścił pierś a mi tryskało taką cieńką stróżką pod kątem prostym (!!) mleko!! opsikałam mu buzię, poduszkę. spanikowałam trochę. powtórzyło sie jeszcze raz ( i sikałam dokoła dwoma stróżkami!!) ale teraz okej.

Leżaczek- bujaczek, który kupiliśmy - REWELACJA!!! Znalazłam w końcu pozycję w której Miki najbardziej leży (przesunęłam go poprostu bardziej do góry) niż siedzi i kupiliśmy baterie - leżaczek sie SAM buja ;) Miki super reaguje na powieszone zabawki i melodyjki a po ok godzinie zasypia. Troche sie boje zeby sie nie przyzwyczaił zbytnio do bujania więc wyłanczam bujanie kiedy tylko widze ze mu sie oczy kleją. Wogóle to osłuchalismy sie z mężem przestróg znajomych i cały czas mielismy na uwadze żeby wpajać małemu dobre nawyki. I nagle obudzilismy sie ze spostrzezeniem, że Miki po mega płaczu uspakaja sie na rękach kołysany na "chodzonego" a jak tylko usiądę - płacz, to samo- jak odłoże do łóżeczka. Pewnie, że próbowalismy sie nie dać szantażom ale on sie nakręca i zaczyna strasznie płakać, czerwienieje na pyszczku i boję sie, że straci oddech z tego szlochu. I co tu robić?

Pytanie - czy w nocy przewijacie maluchy przed czy po karmieniu? ja mam dylemat - przed karmieniem - włączy syrene bo jest głodny i sie nakręci, po karmieniu- przy piersi sobie zasypia to sie rozbudzi wiec tez źle ;) Miki je mniej wiecej co 3 godziny w nocy a najpiekniejszymi usmiechami obdarza mnie o 4 nad ranem ;) kiedy ja błagam go żeby jeszcze sie kimną troszkę ...

ufff, dzisiejszy wpis sponsorował lezaczek - bujaczek ;)

pozdrawiam!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 04, 2011 2:21 pm 

Rejestracja: czw maja 20, 2010 6:24 pm
Posty: 83
kasieńka przeceniasz mnie... najpierw trzeba wiedzieć gdzie jest galeria :)))

lenka79 miło mi, że cię rozbawiłam :)
ja też dojrzałam pierwsze rozstępy -> na cyckach. Najpierw nie wiedziałam co to, a potem skumałam, że to moje pierwsze rozstępy w życiu
co do brewerii jakie urządza twój mały podczas karmienia to też to przerabialiśmy. pomogła wizyta u pediatry i zapisane Espumisan dla dzieci i debrydat na poprawę trawienia. teraz jeszcze czasem się zakrztusi, ale to nie to co było

co do nocnego przewijania to po wieczornej kąpieli od 8ej śpimy do około 1 w nocy, potem pobudki co 2 godziny. Przewijamy się przed karmieniem o 3ciej i potem rano też przed karmienienim. Generalnie położne jeszcze w szpitalu mówiły, żeby po jedzeniu dać maluchowi spokój i lepiej wszystkie czynności pielęgnacyjne wykonywac przed jedzonkiem

co do bujaczka i noszenia na rękach, to ja wierzę, że bliskość jest najwazniejsza i to malutkiemu ma być najlepiej na świecie. my korzystamy i z bujaczka i z noszenia na rękach. malutki woli zdecydowanie bujaczek, a domagał się płaczem noszenia jak był niedojedzony :) to miałczał i nie wiadomo było o co mu chodzi.

nie wiem jak u Was, ale u nas w Łodzi dziś pogoda "butelkowa" i to zarówno dla tych dorosłych jak i tych ledwo wyrośniętych. Mój Malutki z uwagi na fakt nieposiadania butelki postanowił przespać cały dzień bez, a Mamusia z powodu niemożności butelki siedzi od rana w necie

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 04, 2011 3:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Wróciliśmy :)

Za pamięci - dla Gabryśki - wklejam link do galerii: http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.ph ... &start=220
ps. Ja też jestem z Łodzi:) W której dzielnicy mieszkasz? Może udałoby się nam spotkać na spacerku:)

Fajnie było u dziadków - mama zajmowała się tylko synkiem a resztą zajmowali się dziadkowie, więc miałam sporo czasu na odpoczynek, sen, leniuchowanie:) Teraz mi tego brakuje.
Mikołaj przeszedł chyba skok rozwojowy - nagle zaczął skupiać wzrok na dość długo na twarzach, zabawkach; noszony na rękach obserwuje wszystko dookoła, sporo się śmieje i w ogóle jakiś taki fajniutko kumaty się zrobił:)
Męczą go ostatnio chyba wzdęcia, daję espumisan ale zobaczymy
:roll:

Co do wyglądu - ja też wczoraj bodajże zauważyłam pierwsze w życiu rozstępy - na piersiach! I w ogóle jakaś jestem klockowata, mieszczę się niby w część dżinsów (tych większych) sprzed ciąży ale opięte są i wyglądam w nich jak baleron

:? Ale winić mogę tylko siebie i paczki herbatników pochłaniane codziennie; co zrobić skoro mam taką potrzebę słodyczy
:roll:

U nas róznie z przewijaniem, ostatnio po karmieniu, bo w trakcie Mikuś robi kupki... Był czas, że przed zmieniałam pieluchę i zaraz po karmieniu też musiałam, szkoda pampersów więc ograniczam się ostatnio do pieluchowania 'po'.

Byliśmy na usg bioderek i powiedzieli, że wsio ok, ale kazali szeroko pieluchować na noc. Więc jest ok czy nie jest ok? Już sama sie zagubiłam
:roll:

I chyba e-misia dopytywała się o badanie słuchu. Dziś byliśmy i Mikuś SŁYSZY :lol:

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 04, 2011 5:58 pm 

Rejestracja: czw maja 20, 2010 6:24 pm
Posty: 83
Wybrany przez Ciebie temat lub post nie istnieje -> mmmonia to mi się ukazało jak weszłam na link, który mi przesłałaś :(

mieszkam na Kochanówce czyli bardzo dalekie Bałuty :)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 04, 2011 10:44 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Ja przewijam Bartka przed karmieniem, bo w trakcie karmienia często zasypia, więc szkoda mi go rozbudzać później.
Na szczęście podczas cycania rzadko robi kupkę ;)

Monia
, ja też w moich dżinsach wyglądam jak baleronik... Wszystkie opięte. :roll: Ale jak mam zgubić zbędne kg, skoro apetyt mi dopisuje???

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt kwie 05, 2011 10:32 am 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Witam!
Gabryśka musisz spróbować raz jeszcze. Mnie też pojawia się komunikat, że nie istnieje, ale trzeba jeszcze raz otworzyć.

my zmieniamy pieluszki przed jedzeniem, żeby właśnie nie budzić Malucha. Mała robi kupę co drugi dzień rano i jak pisałam wczesniej w sposób widoczny i słyszalny dla wszystkich :lol:

my jako bujaczek wykorzystujemy stary fotelik taki z lat 90 - jest bardzo płaski i szeroki, inny niż współczesne - dziecko w nim leży prawie płasko, ale Asia i tak siedzi w nim maksymalnie 15 - 20 minut dziennie, bo nie lubi być skrępowana. Ostatnio lubi jak ją się usypia na rękach, a potem się szeroko rozkłada w łóżeczku i jest szczęśliwa.

Z najnowszych wieści to zastanawiam się co od kilku dni wyprawia moje dziecko? ślini się na potegę, zbiera ślinę i nią parska i "pakuje piąstki do ust i nimi wierci w srodku. :shock: Mała jak jest głodna to zawsze wkłada sobie kciuk do buzi i go ssie jak czeka na mleczko, ale tymi piąstkami rusza tak jakby jeździła nimi po dziąsłach. Będziemy w czwartek u pediatry, to mam nadzieję powie, czy coś się dzieje.

A tak ogólnie to mamy mieć szczepienie i mam przed nim ogromne obawy, bo dziecko jest pogodne, ma apetyt, dobrze spi i boję się czy to szczepienie jej nie zaszkodzi, bo słyszałam różne historie po szczepieniach.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt kwie 05, 2011 10:53 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Kasieńko nie wszystkie dzieci źle reagują po szczepieniu. Corka koleżanki po prostu duuuzo spała. Mój Mikołaj miał temperaturę - w razie czego kup coś przeciwgorączkowego. Nie wiem czy szczepisz na rota - wtedy dzieci mogą robić brzydkie ciemnozielone kupy bo te wirusy wychodzą.

Gabrysia łeeeeeee to nie pospacerujemy razem :?

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt kwie 05, 2011 10:10 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Mojemu Miłoszowi po pierwszym szczepieniu nic nie było. Żadnych ubocznych objawów. Natomiast po drugim szczepieniu dostał gorączkę 39 st... :roll: Na szczęście ta gorączka utrzymywała się tylko przez jeden dzień, więc nie było tak źle.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 06, 2011 8:55 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 29, 2010 5:07 pm
Posty: 154
Lokalizacja: Kraków
Piotruś po pierwszych szczepieniach nie miał żadnych problemów.
Zobaczymy jak będzie po kolejnych a te już pod koniec kwietnia. Mam tylko nadzieję że nic nie będzie bo zaraz potem wybieramy się w podróż do drugiej Babci.
Babcia już się cieszy bo widziała wnuka tylko na zdjęciach.

_________________
Obrazek Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 06, 2011 9:50 am 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Cześć dziewczynki,

najpierw sprawdzę, czy mój post się wysle, bo od kilku dni mam z tym problem... :roll:

Doszło :)

Moja mała też db zniosła I szczepienie, nastepne też ma pod koniec kwietnia.
potem dopiszę, bo mała domaga się karmienia :)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 06, 2011 11:53 am 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
hej babki,
a nas nie zaszczepili bo kazali czekac az bilirubina jeszcze spadnie i kazali powtórzyć morfologię :( szczepimy sie dopiero po Swietach jak wrócimy z Krakowa.
Odzwyczajamy Mikiego od zasypiania na rekach na chodzonego po mieszkaniu. Dobrze, że mąż twardy, ja musiałam wyjść bo skubaniec płakał i łzy mu już leciały. Ale udało sie go ukoić i to samo było dziś rano.

zaczęłam pisać bloga :) czy mogę podać Wam link czy mnie ochrzanią?

pozdrawiam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 06, 2011 1:55 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Lenka ja też zaczęłam pisać blog :D Daj mi swój adres na priw i będzie dobrze :D

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr kwie 06, 2011 9:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
To ja też poproszę o linki do Waszych blogów. Chętnie poczytam :)

Lenka
, jaki poziom bilirubiny miał Twój mały, że go nie zaszczepili?
Ja na dniach też idę z Bartkiem na badanie poziomu bilirubiny. Nadal jest nieco żółty, choć trochę mniej niż kilka dni temu.
Pamiętam, że Miłoszowi też długo utrzymywała się żółtaczka. Miał ponad 2 m-ce i jeszcze go trzymała. Taka już uroda moich chłopaków... :roll:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 39 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra