Dzisiaj jest ndz kwie 26, 2026 4:39 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: śr mar 30, 2011 8:09 am 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
hej dziewczyny,

pytanie na szybko - Mikołaj skonczyl 6 tygodni i je coraz czesciej - potrafi w dzien i co godzinę! :shock: w nocy co 2,3. Jak to u was wygląda?

I do mam ulewających maluchów - MIkusiowi furczy w nosku, pediatra mowi, że to własnie od ulewania, psikam mu solą fizjologiczną ale furczy nadal. Tez tak czasem charczy w nocy, mam wrażnie, że sie męczy przy tym. Czy tez macie takie doświadczenia?

pozdrawiam! :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr mar 30, 2011 8:23 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
Gabrysi tez ulewa i tez furczy jej w nosku. I kicha :) ale tak jak ci powiedział lekarz to normalne jak ulewa. Małej jak nie zaczaje w trakcie karmienia ze powietrze wraca to czasem ulewa i buzia i noskiem i wtedy to dopiero jej furczy przez jakiś czas.

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr mar 30, 2011 8:53 am 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Hej :)

Kikap fajny artykuł :) Właśnie mnie dobijają mnie komentarze mojej teściowej, czy nie mam za mało pokarmu :twisted: Sama zawsze miała z tym problemy i karmiła sztucznie i czasami to już nie wiem, czy to nie jakaś zazdrość jest :roll: ... Ale strasznie mnie to irytuje... A mała ładnie przybiera na wadze, nie myślę o dokarmianiu, bo czuję, że się najada - w końcu to widać, czy jest najedzona czy nie.
I też zajadam się pestkami dyni i słonecznika - dobra alternatywa dla niezdrowych biszkoptów ;)

Lenka moja je ok. 8x na dobę, przerwy są różne - od 2 w dzień do 4-5 godz. w nocy. Z ulewaniem i furczeniem w nosku u nas podobnie :)

My dziś wybieramy się na wizytę kontrolną do gin. :) Mamy więc wyprawę do stolicy :)

Pozdrawiamy!

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr mar 30, 2011 9:27 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
kikap pisze:
ja sie nie zastanawiam nad dokarmianiem tylko nad tym czy powinnam ja na sile budzic czy nie. Ale w czwartek sie dowiem ile wazy to pewnie zdecyduje


kikap
źle się wyraziłam - miałam na myśli budzenie na dodatkowe jedzonko oczywiście cyli takie niby dokarmienie :)

Mikołaj też sporo ulewa i furczy :roll:

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr mar 30, 2011 10:59 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
violka84 pisze:
Hej :)

Kikap fajny artykuł :) Właśnie mnie dobijają mnie komentarze mojej teściowej, czy nie mam za mało pokarmu :twisted: Sama zawsze miała z tym problemy i karmiła sztucznie i czasami to już nie wiem, czy to nie jakaś zazdrość jest :roll: ... Ale strasznie mnie to irytuje... A mała ładnie przybiera na wadze, nie myślę o dokarmianiu, bo czuję, że się najada - w końcu to widać, czy jest najedzona czy nie.
I też zajadam się pestkami dyni i słonecznika - dobra alternatywa dla niezdrowych biszkoptów ;)

Lenka moja je ok. 8x na dobę, przerwy są różne - od 2 w dzień do 4-5 godz. w nocy. Z ulewaniem i furczeniem w nosku u nas podobnie :)

My dziś wybieramy się na wizytę kontrolną do gin. :) Mamy więc wyprawę do stolicy :)

Pozdrawiamy!


powiedz teściowej ze takie mówienie ci nei pomaga i jesli chce byc pomocna to niech lepiej bryknie do sklepu po zapas pestek dyni i słonecznika bo glupoty gada

mmonia no wczoraj nie budziłam i mała miał 6 karmień. Zobaczymy jak bedzie dalej w sumie mam duze zbiorniki wiec moze po prostu ona na raz je wiecej niz standardowe dizecko mamy ze standardowymi piersiami

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr mar 30, 2011 11:16 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 30, 2006 7:41 am
Posty: 275
Lenka79 u nas z jedzeniem jest tak samo domaga się cały czas, w nocy jedna przerwa max 4 godzinki potem budzi się co 2h.
U małego w nosku furczy od początku szczeglnie w nocy i rano,zakraplam solą i odciągam fridą i po tym cały dzień nosek bez furczenia.
Z ulewaniem to różnie czasmi mam wrażenie że to co zjadł to wszystko mu wyleciało :? A innym razem ładnie beknie i nic mu się nie uleje :wink:

Położna stwierdziła że mały jeszcze jest żółty i mieliśmy skierowanie na badana... morfologia i mocz wyszły ok,a bilirubina wyszła 4,4 wg.lek wszystko wporządku :D

Mały tak wyciągał mu brodawki że cały czas mnie bolą,na dodatek w lewej piersi poranił mi otoczkę k.sutka że jak nacisnę to wycieka mi z tego miejsca pokarm :shock:

_________________
:) DWA URWISY :)

Obrazek


Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr mar 30, 2011 1:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
Lili to nie poranienie, po prostu tam masz kanalik mleczny

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr mar 30, 2011 7:50 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Hejka :(

Nie mam kompletnie czasu przez to że mamy okropne problemy z karmieniem, tak nam idealnie szło a po 4 tyg delikatny problem który przezwyciężyłam a teraz od czwartku dzień w dzień od 18 do 21-22 koncert :( mała się pręży, wije, łapie puszcza i krzyczy przy piersi dotąd aż zaśnie chyba ze zmęczenia...i uwaga śpi mi po 7,5-8 h w nocy! no super tylko ta przerwa plus stres związany z tymi wieczornymi akcjami plus stres związany w dzień ze starszą córką, kiedy to po 2-3 razy czasem odłączam Laure by "ratować" Emisie to doprowadza mnie do co raz gorszego stanu...próbowałam sposób kłaść się do łóżka w weekend i d...i sposobu kikap żeby po karmieniu odciągnąć i 10 ml max, a wczoraj już 5 ml tylko, wczoraj to już nawet nie wieczorem to się działo tylko nawet rano po nocnej przerwie MASAKRA i 3 razy tak było po godzinie a na wieczór walczyłam od 19 do 24 w nocy po 5 godzinach takiego cycania miałam tak obrzęknięte i czerwone brodawki że szok, dziś było ok przez dzień ale już wisiała na mnie godzinę w takim właśnie krzyku i prężeniu się, mąż mimo żeby chciał mi niezmiernie pomóc ale poza tym co w tym artykule co więcej może zrobić, w ogóle to mała byłaby cały czas na cycu a spała na nim, albo na rękach a jak tylko odkładam to sen trwa 5-10 min... jestem wypompowana po 5 dniach takiej walki :( a mam jeszcze starsze dziecko które po 5 dniach płacze o byle co, a mama ciągle siedzi z dzidzią i nawet nie ma jak zrobić jej picie :(

pytałyście ile razy jedzą dzieci, nie wiem chyba z 15 razy...cyca mnie co trochę, chyba jak by uśrednić to co godzinę :(

Mam serdecznie dość i nie mam zamiaru dłużej męczyć dziecka, siebie i drugiego dziecka :(
Kupiłam dziś mleko i jedno karmienie zastępuje sztucznym...trudno, chciałam karmić pół roku wyłącznie piersią ale nie mimo wszystko i za wszelką cenę :(

Może choć uda się jak mojej mamie jak poszła po 4 m-cu życia mojego do pracy to karmiła piersią przed i po pracy a w godzinach pracy dostawałam butlę i piersi nadal wytwarzały mleko mimo przerwy nocnej i 8 h pracy i pracowała na 3 zmiany i do roku jeszcze cycałam aż sama nie chciałam :)

Nie zmienia to zdania że karmienie cycem jest najlepsze i podziwiam mamy za długie karmienie i też bym tak chciała, a już mega podziw dla mam karmiących 2czy 3 dziecko przy tych starszych to wymaga mega samozaparcia :)

PS moja ulała 3 razy od urodzenia :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr mar 30, 2011 8:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Dziewczynki
wyjeżdżam z Mikołajem do rodziców na kilka dni więc będe odłączona od internetu.
Nie tęsknijcie za bardzo;) Wrócę :)

E-misia
mój syn też robi koncerty wieczorne, ale chyba nie aż w takim stopniu jak Laureńka :roll: Nie miej przypadkiem wyrzutów sumienia - czy Twoim mlekiem czy modyfikowanym - najważniejsze, że nie będzie głodna. A Ty będziesz mieć też czas dla EMisi i może choć trochę dla Ciebie. Trzymaj się dzielnie

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw mar 31, 2011 6:21 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 30, 2006 7:41 am
Posty: 275
kikap już sama niewiem :? prz karmieniu pierwszego dzieciaczka wcale nie było takiego problemu,a teraz jak mały zaciśnie się na cycu to w tym miejscu strasznie mnie boli :(

E-misiawcale się nie przejmuj,powiem szczerze że ja też mam już dość tego karmienia,praktycznie ciągle wieczorem po kąpieli mały ciąga od 19.30 do 21;21.30 a śpi max 4 godzinki. Ostatnie dwa wieczory też się prężył wydzierał :roll:
W dzień też się domaga często.
Ze spaniem też problemy bo jak zasnie przy karmieniu i chce go odłożyć do łóżeczka to zarz pobutka i się wydziera :x

Natanka karmiłam 13 miesięcy w tym pół roku samą piersią :) tylko że na to wszystko był czas.

Teraz to chciałabym na maksa aby te 4 miesiące pokarmić no ale zobaczymy co to będzie :roll:

_________________
:) DWA URWISY :)

Obrazek


Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw mar 31, 2011 8:10 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Hejka:)

Monia Lili dziękuje za wsparcie :) To bardzo miłe i uspakajające :)


Monia a jedź już babo, nie tęsknie :P żartuje ;) Wiesz tak się darła że wargi jej siniały i krztusiła się :(

Lili nie chciałam się odzywać, ale szczerze to ja się nigdy nie spotkałam z tym żeby z otoczki kanalik odprowadzał mleko, nawet na jakimkolwiek rysunku kanaliki wychodzą do sutka/brodawki...
Ja starszą córkę karmiłam 4 m-ce w sumie z czego po 2 m-cu na noc butle dawałam tak jak teraz zaczynam i powiem Ci że nie miało to wpływu, jest mądrą zdrową dziewczynką tzw. żywe srebro :) także Ty też się nie przejmuj :)


Dokładnie babki ja przy córce miałam to samo i tydzień się zbierałam aż mi znów brodawki poraniła i obwiniałam się że nie jestem wystarczająco dobrą matką..."gorszą"

wczoraj na ten temat było w DDTvn nie ma gorszych matek każda jest najlepsza dla swojego dziecka a dziecko dla matki :)

Najgorsze dla mnie to to z Emisią, ona taka biedna ciągle sama się musi bawić, bo mama leży z dzidzią, chce jej się pić jeść też musi czekać aż mama skończy...do tego mama chodzi ciągle poddenerwowana i krzyczy czasem z bezsilności, nie ma czasu dla siebie, chodzi zaniedbana czasem nawet nie umyta to też rodzi kolejne frustracje...a nieszczęśliwa mama to nie szczęśliwe dziecko :( Poza tym Emi ostatnio by mi zjadła klej do tapet, i nie to że leżał nisko i na wierzchu weszła na meble i wyciągnęła z szafki i rozsypała, jak się cicho zrobiło to poleciałam i uniknęłam możliwe że zatrucia bo już chciała zjeść :( Oczywiście Laura w tym czasie się darła jak ja odkurzałam ten proszek :(

Oczywiście nie odstawiam Laury w ogóle, na razie dostanie na noc, tzn. nie ostatnie karmienie bo wtedy ta przerwa jeszcze bardziej się by wydłużyła...wczoraj jak zaczął się znów koncert to wykąpaliśmy małą, dałam 90 ml Nan Pro 1 (zjadła 60 ml) i nagle moje spięte, zdenerwowane i wijąco-krzyczące dziecko zespokojniało, zaczęło się uśmiechać, rozglądać gruchać i tak sobie 1,5 godzinki leżałyśmy i cieszyłyśmy sobą :D o 23 nakarmiłam piersią i poszła spać aż do 6 :D znów nakarmiłam piersią i o 8 znów piersią i sobie śpiocha u mnie w łóżku smacznie :D
Poza tym jednym karmieniem będziemy lecieć na piersi :)

Ok idziemy kolorować z Emisią póki Lauruś śpi :D

Nareszcie po tyg. gehenny nastał dla nas słoneczny piękny dzień bez krzyków :D :D :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw mar 31, 2011 8:52 am 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Witam!
Ja czuję, że nie powinnam się wypowiadać. Mam wyrzuty sumienia i wogóle czuję, że to, że karmię głównie butelką jest nieakceptowane, a przynajmniej budzi zdziwienie. Było mi przykro jak u ortopedy mamy powyciągały cyce a ja przed wizytą butelkę :cry: , ale potem po wizycie i tak dostała cyca. :?
Chciałam tylko napisać, że mimo takiego karmienia nadal produkuję mleczko i Mała je dostaje, także produkcja może się trochę zmniejszy, ale nie zaniknie. A na Bebiku mimo, że sztuczne to też jest radosna, uśmiecha się, jest ruchliwa, przytulam ją bardzo często i staram się żeby zawsze jak się obudzi być obok i ją powitać. Przenioslyśmy się do pokoju przy kuchni i praktycznie nie odchodzę od mojego dziecka. A jak idę coś robić na poddaszu (m in. sypialnia) to biorę ją ze sobą bo tam mamy łózeczko turystyczne. Nie umiem jej zostawić. Ponieważ nie karmię piersią to chcę jej dać jak najwięcej czułości i zapewnić poczucie bezpieczeństwa. Jak myslę o tym karmieniu to chce mi się płakać. :?
A plusy są takie, że wiem, że jest najedzona, wysypia się i praktycznie nie płacze, a od dwóch dni nie ma kolki.
Czasem jak ssie cyca to też mi się pręży i wypuszcza cyca z płaczem, ale nie zawsze.

Ja podjęłam decyzję o karmieniu butelką, po tym jak po długim karmieniu cycem Mała była głodna, płakała, nie mogła usnąć i widać było, że się męczy. A mleka było zbyt mało.

Nikt mi tego nie potwierdzil, ale zastanawiałam się też czy przypadkiem razem z moim mlekiem nie przekażę Asi przeciwciał, które wywołują Hashimoto, które mam. Nie wiem czy to jest możliwe, ale się tego też obawiam.

Oczywiście uważam, że karmienie piersią jest najlepsze dla dziecka i najwygodniejsze dla mamy. Więc nikogo w żadnym wypadku nie namawiam do rezygnacji z karmienia piersią.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw mar 31, 2011 9:26 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Kasieńko jejku kochana nie smutaj zaraz Ci znajdę linka do tego programu i wkleje mnie on wczoraj podbudował, ale miałam to samo przy Emisi, taka bezwartościowa mama się czułam :( albo mówiłam do m że jak by nie to że czasem daje pocycać to by mnie wcale nie potrzebował :(
Tam w tym programie było standartowe tendencyjne pytanie?? czy karmisz?? tak jak by matki butelkowe nie karmiły hahaha
I tak najważniejsze ściągnęły nasze dzieci z siarą.
I dokładnie jest tak jak mówisz ja mimo całkowitego odstawienia po 4 m-cu córki to pamiętam jeszcze ok 9-10 m-ca miałam krople :)
i tak samo odczuwam nie najadanie...dziwne że nagle dziecko zjadło i uspokoiło się totalnie!!!
nie miej wyrzutów bo przecież nadal dajesz cycac!
ja tez mam mała przy sobie, w nocy łóżeczko przy łóżku, a w dzień na narożniku albo jak robię coś w kuchni to w wózku przy kuchni :) jedynie rano zostawiam po wstaniu w sypialni i zaglądam a w tym czasie zajmuje się Emi a Laura dosypia.

Dowiem się dokładnie jak nas przenieść na prywatne.

ps do tego wszystkiego mam hemoroidy i ząb mi pękł który miałam wyrwać w kwietniu jedna połowa wyleciała i jakiś obrzęk mi się zrobił ciekawe czy antybiotyk na zapalenie mnie nie czeka.

link do filmiku
http://dziendobrytvn.plejada.pl/24,4609 ... l#autoplay


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw mar 31, 2011 10:05 am 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
emisia, kasienka babki nie przejmujcie się tak !! Moim zdaniem jesteście wspaniałymi mamami, karmienie piersią wcale nie jest wyznacznikiem dobrego macierzyństwa ! ja wprawdzie karmie tylko piersią ( nie mamy narazie odpukać większych problemów choć przerabiamy i kolki i wicie i prężenie i jedzenie co godzinę i płacze ) ale kilka razy też myślałam o butelce ... i to z niższych pobudek niż wy bo nie mam drugiego dziecka poprostu chciałam troche spokoju i czasu dla siebie. Jesteśmy tylko ludzmi a nie nadludzmi i nie ma co sobie robić wyrzutów. Pewnie, że karmienie piersią jest fantastyczne ale jest tyle innych fantastycznych rzeczy, które możemy dać dziecku. Wczoraj przez moment oglądałam program o kobietach ciężarnych w Wielkiej Brytani - GŁODZA SIE ! aby zachować figurę, tyją po 3,4 kg, jedzą co dwa dni - jabłko ( to choroba i nazywa sie pregorexia) a mimo to twierdzą, że kochają swoje maleństwa :shock: dla mnie to jakieś nieporozumienie. To one powinny mieć wyrzuty.
Więc głowy do góry, będzie dobrze :D ps. całe moje pokolenie wychowanie na butelce i jakoś nieułomne ;)
aha, nie wiem jak z ta wygodą karmienia piersią bo ja niewyobrażam sobie karmic w miejscu publicznym narazie, jakąs blokadę mam ( mam nadzieje, ze to sie zmieni)...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw mar 31, 2011 11:06 am 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Lenka i E-misia dziękuję za dobre słowo i filmik. Rzeczywiście wystarczy gdzieś się pojawić i pierwsze pytanie jakie pada to o karmienie piersią i weź się człowieku tłumacz.
Lenka, ale z butelką poza domem też nie jest łatwo. Moje dziecię jada przeważnie co 3 godziny, ale czasem juz ma ochotę po dwóch - to jak nie zje całych 120 ml tylko np 60. W każdym razie jak jadę nawet blisko i wiem, że wrócę przed nastepnym karmieniem biorę zestaw podstawowy butelkowej matki karmicielki: Termos z wodą, dwie butelki z odmierzonym proszkiem mlecznym, trzecią butelkę do odmierzenia wody i dolania do proszku. Do tego na wszelki wypadek brałam jeszcze butelkę do herbatki koperkowej, (z odmierzoną herbatką), ale podczas poniedziałkowej wyprawy moje dzieciątko z braku herbatki bo zapomniałam, napiło się tej wody, którą miałam do mleka i tez smakowała.
Biorę zawsze, bo uwazam, że nigdy nie wiadomo co się stanie na drodze, może utknę w korku itp. Zawsze biorę o jedną porcję więcej niż bedzie trzeba. (Mimo, że naturalne zasobniki mam przy sobie). Także o wiele łatwiej jest z cycem. Tylko, że nie ma gdzie karmić. Kąciki do przewijania w sklepach są w toaletach, moim zdaniem w miejscach najbardziej niehigienicznych, nie mówiąc o zapachu. To chyba projektuje jakiś idiota - DLACZEGO W TOALECIE - nie mam pojęcia. Na szczęście jeszcze nie jeździłam po sklepach z dzieckiem i nie miałam takiej konieczności. Ja bym użyła do tego celu samochodu, a nie toalety.

E-misia ja się zabezpieczyłam totalnie: na poddaszu mamy łózeczko turystyczne z dokupionym zwyklym materacem, na piętrze, gdzie jesteśmy cały dzień łóżeczko drewniane, a na parterze stoi wózek (Tako - 20 kg :? ), którego używa moja mama, jak pilnuje małej. Wygodna jestem co??? :lol:

Ps. A drewniane łóżeczko jest Drewexu i ma w nogach otwory na kólka, więc kupiliśmy kółka i mamy lóżeczko jeżdżące. Będzie starsza, to się je zdemontuje.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw mar 31, 2011 11:23 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 29, 2010 5:07 pm
Posty: 154
Lokalizacja: Kraków
Dziewczyny kochane nie ma co mieć wyrzutów sumienia.
Mój młody od samego początku jest głównie na sztucznym mleku bo mnie nie udało się z laktacją. Dokarmiałam go tylko przez 1,5 miesiąca i potem nie miałam już czym.
Wcale z tego powodu nie czuję się gorsza, powiem więcej dzięki karmieniu butelką mam doskonałą więź z moim synkiem. I nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, mój mąż również karmi Piotrka butelką i tego kontaktu nie zamieniłby na nic.
To zrodziło w naszej rodzinie bardzo szczególną więź - butelka łączy :)

_________________
Obrazek Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw mar 31, 2011 11:32 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Lenka to jakaś masakra głodzić się w ciąży :!: :!: :!: :shock: :shock: :shock:

No jasne tym bardziej że nie rezygnujemy z piersi w tym momencie to butla jest dodatkiem, potem pewnie się to zmieni że będzie pół na pół a potem cyc dodatek ale stopniowo dotrwamy pewnie do momentu wprowadzania pokarmów stałych :)

No ja Ci powiem że też mam nawet jak ktoś u mnie jest to raczej jakoś się odwracam chowam itp nie wstydzę się ale mi głupio żeby np mąż mojej psiapsióly widział mój cycek :oops: 8)

Kasieńka A co to za TAko 20 kg??? mój cały ma coś 16-17kg...tylko ja lekkiego nie potrzebuje ;) mam patrola na wahaczach...
apropo wygodności haha dokupiłam huśtawkę też...mimo że mam bujak, ale to tylko z braku czasu no i wygody haha a co trzeba ułatwiać sobie życie a nie utrudniać, tym bardziej że mamy taką możliwość :)

Na szczęście moja mama i teściowa mnie wspierają, nie potępiają za dokarmianie ani za to że tylko pierś zarówno moja teściowa jak i mama jedno dziecko karmiły a drugie nie (oboje z mężem jesteśmy tymi dziećmi karmionymi) znają problem i moja mama nawet mi zaproponowała butlę na noc i doradziła żeby to nie było ostatnie tylko przedostatnie karmienie :)

Wiecie co nie wiem jak laura ale Emisia centralnie jadła co 3 h z zegarkiem na ręku butlę, zawsze było 9-12-15-18-21 a potem spała do rana :) potem jak nowości już były na stałe gdzieś jak miała pół roku to o 12 dostawała deserek a o 15 obiadek a reszta mleko 3 razy, a teraz je rano mleko, potem śniadanie, potem 2 śniadanie (właśnie zjada ;)) o 15-16 obiad i jakiś podwieczorek ale nie zawsze i mleko na noc :)

Mnie było łatwo karmić butlą zwłaszcza w podróży, jak jechaliśmy do rodziców to mamy jakieś 5 h drogi, jechaliśmy po posiłku i brałam w jedną butlę odsypane mleko a w drugą odmierzoną gorącą wodę i za 3 h przwijanie, przelewałam wodę do mleka, zjadała i dalej jazda i na następne karmienie byliśmy w domu u teściów :D

Dziewczyny jak coś to dawajcie do picia wodę, dobrze nauczyć dziecko picia wody, latem to bardzo przydatne, bo soki zamulają niestety i potem dzidzia jeść nie chce. Moja Misia dostawała albo herbatkę niesłodzoną albo wodę, oczywiście soki też dawałam i daje, ale rozcieńczał 50/50 z wodą albo soki weki to daję troszkę soku a resztę wody :) polecam bardzo nauczyć pić wody.

opisałam się jak głupia dziś ale to z powodu że mała fajnie śpi albo sobie leży jadła cyca o 10 i 12 i teraz kima :)

Hebihime :D przyklad moja córka jest tak za nami że hej, za mną teraz po szpitalu to jest tak że nie wyjdzie na dwór jak idziemy wszyscy z tatą tylko czeka na mnie a tata wychodzi z wózkiem najpierw :)


Ostatnio zmieniony czw mar 31, 2011 11:36 am przez E-misia, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw mar 31, 2011 11:35 am 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
Hebihime niewątpliwie masz rację. Ale oczekiwania są inne. Ja uwazam, że moje dziecko jest szczęśliwe, bo ma pełny brzuszek, a czułości staram się jej okazać ile się tylko da.
Plusem jest jak napisałaś możiwość karmienia przez osoby inne niż mama. Mój mąż boi się tego jak ognia, bo boi się, że zrobi krzywdę, ale mogę wyskoczyć do sklepu i zostawić Asię z mamą i wiem, że jakby co nie będzie głodna, bo babcia też sprawdza się jako karmicielka butelkowa.
A Asia marudziła trochę 1,5 godziny temu, dostała cyca possała 10 minut usnęła i własnie przespała godzinę karmienia 12.00.

E-misia ja mam Tako city voyager taki wielki wielofunkcyjny kloc, w dodatku ma pompowane koła. Ja też nie potrzebuję lekkiego, a zawsze mi się podobały, po schodach go nie noszę, stoi sobie na parterze. Tylko, że zmieniłam samochód na większy żeby mi się zmieścił. :lol: coś za coś, ale jest wygodny. Z pełnym wyposażeniem zdaniem producenta 21 kg. Ma stalową ramę dlatego taki ciężki


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw mar 31, 2011 9:08 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
Lili pisze:
kikap już sama niewiem :? prz karmieniu pierwszego dzieciaczka wcale nie było takiego problemu,a teraz jak mały zaciśnie się na cycu to w tym miejscu strasznie mnie boli :(

E-misiawcale się nie przejmuj,powiem szczerze że ja też mam już dość tego karmienia,praktycznie ciągle wieczorem po kąpieli mały ciąga od 19.30 do 21;21.30 a śpi max 4 godzinki. Ostatnie dwa wieczory też się prężył wydzierał :roll:
W dzień też się domaga często.
Ze spaniem też problemy bo jak zasnie przy karmieniu i chce go odłożyć do łóżeczka to zarz pobutka i się wydziera :x

Natanka karmiłam 13 miesięcy w tym pół roku samą piersią :) tylko że na to wszystko był czas.

Teraz to chciałabym na maksa aby te 4 miesiące pokarmić no ale zobaczymy co to będzie :roll:


No to nie wiem ale na logike gdyby to byla rana to by krew leciała nie mleko

U nas bioderka ok. Jesli chodzi o wage to mała przybrala 1170g w 4 tygodnie wiec wydaje mi sie ze pieknie

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt kwie 01, 2011 1:08 pm 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
kikap gratuluję przyrostu wagi, mała rośnie jak na drożdżach ;)

dziewczyny mam pytanie - przymierzam się do odciągnięcia pokarmu aby powoli uczyć młodego jeść z butelki bo w kwietniu chciałabym isc na wesele i zostawić go z teściową na kilka godzin. Uruchomiłam juz laktator i ściągnęłam troche po karmieniu z piersi z ktorej jadł. Bo Miki na ogół je tylko jedną pierś. Jak przechwowywać ten pokarm? to może głupie pytanie ... ale jak sie karmi butelką?? :roll: mam mu włożyć cały smoczek do buzi?? czy rozmiar butelki ma znaczenie ? (jak to brzmi ;)) bo mam tylko taką dużą dr.Browna. I czy nie jest za wcześnie czy nie porzuci przez to piersi?

kupiliśmy dziś leżaczek bujaczek. Młody spędził w nim rano ok godziny i wyglądał na zadowolonego ;) Tylko jakoś nie przemawia do mnie ta pozycją, którą on tam przyjmuje, troche ma przygiętą główkę a tułów lekko zgięty. Szukalismy takiego, który sie da ustawic najbardziej na płasko ale wszytskie są takie troche krzesełkowe.

używacie już tych leżaczków?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 42 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra