A poszło o to, że dali nam 2 miesiące temu 1000zł. na lodówkę i pralkę, jakieś takie używane, bo zdążyliśmy się wprowadzić, od cholery kasy poszło na remont i postanowili pomóc. Więc kupiliśmy lodówkę, za 400zł., a resztę odłożyliśmy, bo nie możemy znaleźć na allegro takiej wąskiej pralki używanej, sprawnej, a mamy małą łazienkę i taka zwykła pralka nam się nie zmieści

I Z. gadał z Nimi, że mamy tą kasę odłożoną i jak sie trafi to kupimy. A dzisiaj przyszła Siostra Z. i w tajemnicy powiedziała, że Ojciec się wścieka, że pralki nie kupiliśmy

Bo nie można wprost powiedzieć, tylko pośredników wysyłać, a tym bardziej, że Z. z Nimi gadał i Oni, że ok, spoko itd.
A druga sprawa to taka, że jak ostatnio byli, to ja akurat ziółka parzyłam i Matka Z. się mnie pyta na co to? To Jej mówię, że takie ogólne, na odporność i wzmocnienie organizmu...A później zamówiliśmy te testy owulacyjne i ciążowe i przyszły na Ich adres, bo Z. nie zmieniał adresu na allegro. I na kopercie była firma, więc oczywiście mamusia musiała musiala sobie sprawdzić co to za firma...I do tego zobaczyc co jest w kopercie, bo widać było, że była otwierana

I tez przysłała Córeczkę na zwiady o co chodzi z tymi ziółkami itd. A co Ich to do cholery interesuje???!!! Niech pilnują swoich nosów
No to się wyżaliłam
I oczywiście nie obeszlo się bez awantury

Powiedziałam Z.,że ma jutro iść do Nich i Im powiedzieć, że mają się więcej nie wtrącać

Powiedział, że pójdzie, bo sam sie wkurzył
