Dzisiaj jest wt maja 05, 2026 7:56 pm


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 769 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37 ... 39  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 7:27 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 23, 2008 1:13 pm
Posty: 4227
hehe dyskusja moja najulubieńsza trwa:

Obrazek

dlatego nie chodzę do Kościoła, dlatego nie uznaję instytucji Kościoła i dlatego, uważam, że pomyleńcami są wszyscy ci którzy nazywają siebie władzą Kościoła i starają się rządzić wymysłami, no pomyleńcy, żeby rządzić czymkolwiek, wprowadzając jakieś zasady muszą one mieć ugruntowanie, a sorry za te słowa, ugruntowanie w czym ma Kościół skoro nie ma nawet dowodów na istnienie nieba

a wracając do bzdur i wymysłów ich, to zgodnie z prawem Kościelnym, nasz ślub jest nieważny, dlatego bo zataiłam przed mężem, że mam problemy z płodnością, nie zrobiłam oczywiście tego celowo, po prostu nie pogadałam z nim od serca jak to rzeczywiście wygląda, a facet głupi uznał, że to chwilowe... tak mi ksiądz uświadomił-- więc wiecie teraz dziewczynki, nie jesteśmy małżeństwem względem Boga tylko gości weselnych :roll: :evil:

wiosna Ty tu gadu gadu a ja już dostaję bzika z niecierpliwości oglądania zdjęć, ah :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 7:35 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Dzien dobry ;)

Kika a to dobre :lol: :lol: :lol: ale z tym slubem to nie do konca tak jak mówisz hehe ;)
U mnie w rodzinie jest identyczna sytuacja. Jest czarno na białym ;)
Nie chodzi akurat o płodnosc ale choroby psychiczne.
Otórz mąż mojej cioci ma schozofremie. Jego rodzice i on wiedza o tym od ładnych kilkudziesieciu lat. leczy sie od niepamietnych czasów. Wiedział o tym nawet ksiadz udzielajacy im slubu, jednak w rubryce o chorobach psychicznych nie było to odnotowane. Wydało sie a jak kilka lat po slubie i wiecie co?? Już 10 lat czeka na uniewaznienie slubu hehe !!!! Wiec to nie takie łatwe jest jak sie wydaje. Tak jak napisałaś, ich małżenstwo juz powinno być nie wazne z chwila jak, sie to wydało. Bo to niezgodnosc w zeznaniach hehe, zwłaszcza ze ksiadz o tym doskonale wiedział.
ja poprostu zauwazyłam, ze z kosciołem jest tak samo jak z polityką. Robią tak jak im wygodnie ;) a nie jak wygodnie innym czy jak być powinno, jak Bóg przykazał ;)

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 7:55 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 23, 2008 1:13 pm
Posty: 4227
ale ja nie powiedziałam, że jest łatwo dostać unieważnienie, tylko zgodnie z Bogiem jest nieważne, ale szczerze mówiąc nie mam zamiaru unieważniać tego ślubu, więc nie wiem jak długo i ile to trwa... a ja wiem za to, bo miałam zajęcia z prawa z księdzem, który jest właśnie u nas w Ełku tym decydującym, nie wiem jak to się nazywa, coś jak sędzia, że on wysyła decyzję do biskupa i on mówił, że nawet ewidentnie proste sprawy latami się toczą, np. znalazł się po latach mąż, którego uznali zgodnie z prawem za zmarłego i żona wzięła kolejny ślub i teoretycznie trzeba unieważnić ślub ten drugi mimo, że jest już nie ważny, to i tak i tak to się toczy w nieskończoność, ale ja ogólnie to kompletnie mam w nosie, nawet jeśli noga by nam się powinęła i postanowilibyśmy się rozstać to nie unieważnialibyśmy na siłę z resztą nikomu nic do tego i do mojego życia osobistego, żaden księżulo nie będzie mnie oceniał i mojego postępowania, hipokrytom się nie dam oceniać, nikt nie zasługuje na to, żeby mnie oceniać, a tym bardziej kompletnie odjechali hipokryci... swoją drogą, mam teraz grzech na koncie prawda za znieważanie kościoła??


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 8:20 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
hehehe Kika bedziesz sie smażyć w piekle ;)

ja chciałam powiedziec ze dla Boga jest oczywiste, ze małżenstwo jest nie ważne, ale ksiądz musi nad tym myslec tyle lat, zeby uznac racje swojego szefa hehe, o to mi chodziło :) Ksiadz i policjant mają wspólne cechy, oboje chodza w mundrach i widać obu przychodzi myslenie bardzo trudno ;)
10 lat na zrozumienie oczywistej sprawy to naprawde sporo hehe ;)

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 8:52 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 23, 2008 1:13 pm
Posty: 4227
malgora83 pisze:
Ksiadz i policjant mają wspólne cechy, oboje chodza w mundrach i widać obu przychodzi myslenie bardzo trudno ;)


:lol: :lol: :lol: rozwaliłaś mnie tym

a prawda jest taka, że chyba PŚ nie mówi nic o tym kiedy dany sakrament jest nieważny, nie przypominam sobie tego


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 9:12 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 14, 2007 1:06 pm
Posty: 1329
malgora83 pisze:
ja chciałam powiedziec ze dla Boga jest oczywiste, ze małżenstwo jest nie ważne
Eee a skąd my wiemy co dla Boga jest oczywiste? ;)
Ja znalazłam bardzo fajny zdanie, które sobie codziennie powtarzam:
"Któż z nas ma prawo mówic, co jest grzechem w oczach Boga?"

Dziewczyny ja tak z innej beczki. Czy któraś z was mierzyła sobie tempkę po stracie? Bo moja skacze sobie jak chce, wczoraj np 36,6 a dziś 36,1. I tak mam odkąd mierzę, raz góra raz dół. A szyjka ciągle nisko, dośc mocno otwarta i miękka.

_________________
Obrazek
Remigiuszek [*] 11.09.2009 - 24 tc
Obrazek
Tabelka http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=41756


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 9:17 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Saana nie ma sensu teraz mierzyc tempki. Jeszcze jestes w połogu, wszystko dopiero kurczy i tak dalej, wiec chyba nie ma co sobie tym główki zawracać.
te magiczne 6 tygodni, to czas na to zeby wszystko wróciło do normy, w tym hormonki. Bo tak na chłopski rozum to one sa odpowiedzialne za to ze w czasie owulki tempka sie podnosi ;) Tzn ja tak to widze ;) Ale nie wiem czy to napewno prawda. Jednak prawda jest to ze teraz sie wszystko uspakaja ;)

Cytuj:
"Któż z nas ma prawo mówic, co jest grzechem w oczach Boga?"

Masz racje i z tym co oczywiste tez masz racje, ale człowiekowi sie wydaje ze wie co jest oczywiste hehe ;)

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 9:43 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 14, 2007 1:06 pm
Posty: 1329
Wiem, że nie ma sensu mierzyc tempki, ale ja zapominalska jestem i muszę wyrobic znów ten nawyk przed starankami :D A poza tym ciekawa byłam jak może taki cykl w połogu wyglądac.

_________________
Obrazek
Remigiuszek [*] 11.09.2009 - 24 tc
Obrazek
Tabelka http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=41756


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 9:48 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
heeh Saana no teraz wiesz, ze wszystko szaleje ;) Ludzie ciekawi wiecej wiedzą wiec teraz mozesz mówić mądrosci hehe ;)
Swoja droga to niesamowite jak sie musi organizm napracowac w ciaży, ze potem az 6 tygodni musi do siebie dochodzić. To prawie tak jak kość po złamaniu ;)
Moje hormony to beda chyba przez rok sie normowac taka mam burze. szok normalnie. Płacze a zaraz sie smieje. Mąż nic nie musi robic a i tak mnie drażni hehe ;)

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 10:22 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 14, 2007 1:06 pm
Posty: 1329
Malgora ja do dzisiaj mam wahania nastroju tylko nie wiem czy spowodowane stratą czy też resztkami hormonów ciążowych :?

_________________
Obrazek
Remigiuszek [*] 11.09.2009 - 24 tc
Obrazek
Tabelka http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=41756


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 10:23 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 23, 2008 1:13 pm
Posty: 4227
saana taka tempka z górami i dolinami świadczy o cyklu bezowulacyjnym :wink: bez względu na to na jakim jest się etapie, poza ciążą of course


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 10:30 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Saana wszystko napewno na to wpływa. Zobaczysz jak zajdziesz teraz co sie bedzie działo. Bedzie strach czy aby wszystko w porzadku. Jak lekarz powie, ze dzicko jest drowiutkie jak mała rybka, to bedziesz szukała dalej. A to ze za mało aktywne, a to ze bardzo aktywne. A to sluzu na duzo a to za mało. Wszystko bedzie nie tak...
Wiesz... Moja ciaza z Piotrusiem mimo ze nie była łatwa, bo miałam nadcisnienie, puchłam i do tego zle sie czułam, to była taka beztroska. Wogole nie brałam sobie do głowy, ze cos moze byc nie tak.
A teraz?? Nie puchne, nie mam nadcisnienia. Czuje sie wspaniale poza bólem kregosłupa i bezsennoscia spowodowana oczywiscie tym ze moje dziecko srodek nocy uwaza za najbardziej odpowiednia porę na swoje harce.Ale to jest normalne, bardzo normalne. Ale wsłuchuje sie w siebie i ciagle szukam czegos do czego mogłabym sie przyczepić.
To jest straszne, bo stresuje tym moją córenke, ale kurcze inaczej sie nie da.
Mimo ze lekarz mówił mi ze moga mi cierpnąć ręce to sie martwie ze cierpną. Kurcze paranoja jakaś normalnie.
I chyba dopóki nie bedziesz trzymała malucha na rekach nie uspokoisz sie. Chociaz z tego co wiem, potem tez bedziesz latała sprawdzała czy wsio ok... Z reszta co ja bede pisała jak jest po porodzie, skoro tu juz masz jedno dzieciatko hehe a ja sie wymadrzam jakbym z ósemkę conajmniej miała :P

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 10:48 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 14, 2007 1:06 pm
Posty: 1329
Malgora pewnie będzie tak jak mówisz :) Ja już teraz żyję strachem o maleństwo, którego jeszcze nie ma... Tak będzie do końca. Zazdroszczę ci, że już jesteś w ciąży i to tak daleko... Boję się starań, boję się ciąży ale wiem, że ten strach będzie ze mną już zawsze.
W sobotę dowiedziałam się, że moja młodsza siostra jest w 5 tc... I o nią też się boję. Ale muszę spróbowac, chcę miec jeszcze jedno dzieciątko a potem... jeszcze jedno :D

_________________
Obrazek
Remigiuszek [*] 11.09.2009 - 24 tc
Obrazek
Tabelka http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=41756


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 11:10 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Widzisz Saana już tak daleko jestem, ale jednak strasznie sie boję. ten czas własnie jest dla mnie najgorszy, Wiem, ze krytyczny... W 32 tc odszedł mój Piotruś. Mimo, ze sie uspakajam, ze przeciez nic sie nie dzieje, ze jest OK, to jednak cała sie trzesę i nasłuchuje ruchów. Dzieki Bogu moja Michaśka do leni nie nalezy i zanim sie zorientuje ze jakis czas nie dostałam kopa, to ona juz fika. Także jakos tak miła dzien za dniem. Ja też marze o trójce dzieciątek. Nie wiem czy nasze finanse na to pozwolą, ale mam nadzieje, ze tak. Bo duza rodzina to moje marzenie. Moze dlatego, ze ja jestem jedna??

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 12:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 14, 2007 1:06 pm
Posty: 1329
Takie są właśnie mamy po przejściach... Będę trzymac kciuki za ciebie i Michalinkę, żeby wszystko było dobrze.
A swoją drogą mi też bardzo podoba się imię Michalina :)

_________________
Obrazek
Remigiuszek [*] 11.09.2009 - 24 tc
Obrazek
Tabelka http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=41756


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 12:27 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Dzieki Saana a ja za wasze starnka tez bede trzymała kciuki, zebys nie musiała tak długo czekac już ;) Mam nadzieje, ze wszystko pojdzie szybko i juz niedługo bedziesz sie nam chwalic brzuszkiem ;)

Co do imienia to smieszna sprawa. Moze pomyslisz ze jestem jakas głupia czy coś, ale przysnił mi sie przed swietami Piotrek i powiedział, ze mam sie nie martwić i żyć, bo za rok na swieta to bedzie juz nami Michaś/Michalinka. Wydawało mi sie wtedy rano, ze powiedział Michaś, ale później juz nie byłam tego taka pewna. Wiec obiecałam, ze jak zajde w ciaze i faktycznie przed swietami pojwi sie u nas malenstwo, to Będzie taki imie nosiło.
Nigdy nie myslelismy o takich imionach z mezem, nie wiem skad sie wzieło to Piotrusiowi.
I teraz termin mam 11 grudnia wg om. Tan sam dzien co urodziłam Piotrusia. I jak tu nie wierzyć w Aniołki???

Suma sumarum bardzo sie ciesze ze ci sie podoba :) Ja szaleje na punkcie tego imienia teraz ;)

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 1:28 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 14, 2007 1:06 pm
Posty: 1329
Śliczna historia z tym imieniem... Ja wierzę w Anioły i te małe i te duże.

Mam w domu święczkę zapachową - waniliową. Za każdym razem kiedy łapię doła i tęsknię za Remkiem zapalam świeczuszkę i w domu roznosi się cudny zapach wanilii, rozmawiam z Remiczkiem i robi mi się raźniej.

Któregoś dnia byłam z Patrykiem na dworze i zrobiło mi się strasznie smutno, bo pomyślałam, że za jakiś czas Remik mógłby się tak bawic razem z Patim... Popłakałam się i wtedy poczułam zapach wanilii... Myślałam, że mi się zdaje, ale naprawdę było czuc wanilią :) Na cmentarz chodzę ale niezbyt często, bo wierzę, że mój Remiczek jest wciąż obok mnie, nie widzę go, ale on jest.

_________________
Obrazek
Remigiuszek [*] 11.09.2009 - 24 tc
Obrazek
Tabelka http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=41756


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 1:42 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Saana nasze anielskie dziciaczki napewno nam towarzyszą. W moim życiu rozmowa z Piotrusiem stała sie juz normalną rzeczą. Jak gotuje obiad to mówie do niego, jak kłade sie spac śpiewam mu na dobranoc przy okazji śpiejawając też Michasi...
A cmantarz... hmm jestem bardzo czesto tam. Ale to jest tak, ze siedze w domu robie cos i nagle trach, ide do meza i mówie, jedziemy do Piotrusia. W sumie dwa razy w tygodniu jestem. Niedziela to juz normalne, chyba ze akurat gdzies jestesmy, ale jak wyjeżdzamy w niedziele, to nawet o 5 rano zdarzyło sie nam być w niedziele.
Wiesz jak stoje nad jego pomniczkiem (bo wiem że jego tam nie ma) i drzewa tak spokojnie szumią to czuje taki spokój wtedy, wierze, ze jest, ze czuwa i wtedy czuje sie silnijsza i spokojna o swój los, swój, meża i naszej córci.
czasami mysle, ze Bóg celowo zabrał nam nasze dzieci po to, abyśmy miały nadzieje i kogoś kto nad nami czuwa, bo póki nasze dzieci zyja w naszych sercach to przecież tez musimy żyć. Myle ze jak my odejdziemy to wtedy pamieć o naszych dzieciatkach zniknie, bo i po co ma ktoś pamiętać, skoro będziemy już z nimi i wtedy bedziemy mogli ste tulić je do woli...
Byłam u psychologa po porodzie i mu to wszystko opowiedziałam, ze wierze w anioły, ze wiem, ze mój syn jest obok, tylko nie moge go przytulić i on stwierdził, ze jesli ból dzieki jest mniejszy to napewno tak jest :)
A wiele razy słysze, ze to bzdury... Tylko ci co to mówią nie mają pojecia skąd moja wiara w anioły...

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 1:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 14, 2007 1:06 pm
Posty: 1329
Ja nie odważyłam się zrobic grobu, wybraliśmy pogrzebanie prochów w Kręgu Pamięci. Dobijała mnie świadomośc, że będę chodzic na grób własnego dziecka... Łatwiej mi myślec, że ciałka synka poprostu nie ma, niż że leży głęboko w ziemi... Tak próbuję oszukac moją psychikę.

_________________
Obrazek
Remigiuszek [*] 11.09.2009 - 24 tc
Obrazek
Tabelka http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=41756


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr paź 07, 2009 2:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Bardzo dobre podejscie. Kazda z nas trzyma sie kurczowo tego z czym jest jej łatwiej zyć.
Mi grób synka pomaga bo wiem ze jest miejsce gdzie jestem blizej niego, mimo ze cały czas blisko go czuje.
Wiec każdy sposób i kazda decyzja jest dobra, jesli ulży naszemu złamanemu sercu :)

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 769 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37 ... 39  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 18 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra