Hej laski...
Nie mam na nic czasu... kurcze...
Dziecko jakies absorbujące... "mamo, to, mamo tamto"... chwili spokoju nie mam...
W poniedziałek wybieram się do ginka... hehehe.... fajny facet podobno, przede wszystkim skuteczny. Ma jednak dwie wady - jest dośc drogi i siedzi się u niego w poczekalni masakrycznie długo... każdą pacjentkę przyjmuje ok godziny...
Kuzynka była kiedyś umówiona na 16, a weszla o 21...
A raz wyszła z gabinetu o 2 w nocy...
To w ogóle dziwny gośc, cierpi ponoc na bezsennośc, przyjmuje czasem całą noc... ale specjalista nieziemski... zobaczymy...
Ja sie umówiłam z nim osobiście przez telefon

i kazał mnie zapisac jako trzecią w kolejności
Dziewczyny dajcie jakieś zdjęcia ślubne, ja tez chętnie pooglądam
Sara - ty tu focha nie strzelaj, bo nie ma o co... przeczytałam trzy razy wasz "dialog" i nie zauważyłam,żeby Anka powiedziała coś niestosownego.
Trzymam kciuki za pozostałe 4 egzaminy...

I gratuluję tych 6 zaliczonych.
Mariszka - jakie cudniaste zdjęcia...

Ale na tym murku jak zobaczyłam to dostałam zawału... hehehehe..... też myślałam,że tak go posadziliście bezmyślnie...
A co to za historia z portfelem?... nie zakumałam
Mati - gratki dla ciebie, za zwycięstwo nad wirusem...

Ja mam do kompa dwie lewe ręce... zazwyczaj siadam i płaczę jak mi coś nie wychodzi...
Zdjęcia twoje też śliczne... dawaj więcej, kijem cię za to nie przegnamy...
Jeśli chodzi o sukienki, to jak miałam jakies 17 lat, zakochałam się po prostu w kiecce ślubnej, której teraz za nic bym nie włożyła...
Była taka lekusieńko błękitna, na dole miała wyhaftowane róże, góra była z gorsetu, też haftowanego w róże, a z tyłu miała rozcięcie z którego wyłaziły takie zarąbiście bordowe falbany w hiszpańskim stylu

dobrze,że gust trochę zmienia się z wiekiem...
Mnie się tez podobają białe, ale gdyby tylko dziewice mogły w nich iśc do ołtarza, to wszystkie zalegały by w sklepach...
Z drugiej strony, jeśli któraś jest tradycjonalitką, to nie powinna wkładac białej, jeśli dziewicą nie jest...
Ale teraz każdy robi jak chce i mało kto dziwi się temu... nawet jak panna młoda idzie w mini z dekoldem po pas, to niewiele osób się oburza...
Ja znalazłam sobie ładną sukienkę na allegro, niekoniecznie do kupienia, bo zawsze może mi krawcowa uszyc... wkleiłabym wam, ale nie umiem...

a strony z allegro nie wolno.
A gdzie reszta dziewczyn?
Bonsai.... Ptysia.... Anka - jak maluszek? Wróciłaś juz do domu?
Anca - sukienka oczywiście śliczna...

Już ci wczoraj mówiłam...
Nusia - co ty sie tak mało udzielasz ostatnio...?....
Lecę posprzątac trochę... znowu bajzel w domu... wykończe się chyba...
