Kasia F. on mi odradzil bebecara ze wzgledu na to ze wg niego spacerowka jest poprostu niepraktyczna. Jest wielka ( stelaz ) , ja chcialam Stylo At i naprawde spacerowka na tym stelazu jest wielka. Smial sie ze to do spacerowki jest niepodobne . Mowil ze z jego doswiadczenia dlugo nia nie pojezdze i szybko przyjde po jakas mniejsza , lzejsza, zajmujaca mniej miejsca. Bo one sa poprostu praktyczniejsze przy wiekszym dziecku. Dla mnie waga nie miala znaczenia ale logiczne ze jednak lzejszy i zajmujacy mniej miejsca np. w samochdzie wozek jest lepszy.
Ja chcialam Bebecara bo wydawaly mi sie to poprostu jedne z lepszych wozkow, szczerze mowiac to nie analizowalam kazdego elementu wozka i sie w nie nie wczuwalam bo do kazdego mozna sie przyczepic jak sie chce.Ale ten gosc ma sklepy z art. dzieciecymi juz pewnie kilkanascie lat i swoje dzieci wiec wyszlam z zalozenia ze bardziej sie zna na wozkach niz ja i skoro twierdzi ze bebecar stylo at nie jest najlepszym wyborem to mozliwe ze ma racje ( tym bardziej ze ja wybralam ten wozek bo mi sie go dobrze prowadzilo w sklepie, podobal mi sie i ogolnie wydawal mi sie dobry ale nie mam jeszcze dzieci i nie wiem co bedzie mi potrzebne a co nie w codziennym uzytkowaniu ). Wiesz to jest zdanie tego znajomego, kazdy moze miec inne zdanie . Ja mu powiedzialam ze chce dobry, praktyczny wozek z pompowanymi kolami , zeby dobrze sie prowadzil w kazdym terenie, malo wazne ile bedzie kosztowal, wazne zeby byl dobry. Polecil X-landera ( odnosnie reklamacji mowil ze sprzedal mnostwo tych wozkow i nie mial zadnej reklamacji jeszcze )
Nie chce zachwalac tych wozkow za wszelka cene bo ja nim jeszcze nie jezdzilam, nie wiem jak sie bedzie sprawowal, jezeli chodzi o wyglad to sa moim zdaniem ladniejsze, ale mi chodzi przede wszystkim o dobra funkcjonalnosc wozka. Mam nadzieje ze to dobry wybor
PS. No i zaoszczedzilam tysiaka bo komplet bebecara kosztowalby pewnie z 3 tys a za tego zaplacilismy z fotelkiem niecale 2 tys.
A i tak jeszcze odnosnie mojego braku wiedzy odnosnie wozkow i dzieci, mi sie w tym bebecarze podobalo ze wozek ma taki fajny stelaz ze mozna dziecko bujac a ten znajomy , a pozniej tez brat mojego meza ( z wlasnego doswiadczenia ) sie smiali ze tak , fajnie sie buja ale niech sie maly przyzwyczai to pozniej bedzie wyl w nieboglosy jak sie go nie bedzie bujac i bede musiala trzasc tym wozkiem bo inaczej nie usnie

i dopiero bede sie cieszyla jak fajnie sie buja
