Dzisiaj jest wt maja 05, 2026 11:55 pm


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 403 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 21  Następna
Autor Wiadomość
Post: sob lis 03, 2007 5:47 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 11:34 am
Posty: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
witajcie!
przyczyn poronień jest mnóstwo. odkąd straciłam swoje dzieci wiele na ten temat czytam, takze tu na wątkach forum. chciałabym te informacje zebrac w jednym miejscu. zakładam nowy wątek, po to, aby zaprosić tu wszystkie osoby, które znają przyczynę utraty swojego dziecka, jak i te, których takich przyczyn dopiero szukają.
jestem mamą 2,5 letniego wiktora i mamą dwóch aniołków - meli, którą utraciłam w 6/7 tyg. i tymonka, który odszedł od nas w 5/6 tyg. melania odeszła w wyniku ciąży pozamacicznej. wierzę, że mogłaby być z nami juz za kilka miesięcy, gdyby nie fakt, ze zabłądziła gdzies w drodze do swojego przytulnego lokum - mojej macicy... pomyśłałam, że to okrutny pech, kaprys losu, po chrzescijańsku pogodziłam sie z tym - taka jest wola BOŻA. zawsze chciałam mieć dużo dzieci, więc nie poddałam się i za namową lekarza rozpoczęliśmy kolejne starania. znowu się udało, ale nie było jak należy. objawy ciązowe przyszły szybko, jak zwykle u mnie. juz po kilku dniach... ale testy znowu milczały. pobiegłam na betę, bo podejrzewałam kolejną ciąże pozamaciczną. dzień po badaniu znowu poroniłam... w ten sposób straciliśmy tymonka. kiedy zgłosiłam sie do ginekologa i przeanalizowałam sytuację doszliśmy do wniosku, ze mogłam poronić także jeszcze jedną ciąże. nie mam na to potwierdzenia, moze i dobrze, bo żal rozdarłby mi serce...
kocham dzieci. teraz kiedy nie mogę utrzymac ciąży, chciałabym dać życie następnemu jeszczcze badziej niż kiedykolwiek. tak to juz jest...
ale mam takie poczucie, ze dzieje sie coś co sprawia, że .......... sama zabijam moje dzieci! nie bulwersujcie sie. tak czuję. chodzi o to, ze podswiadomie wydaje mi sie, ze przyczyna moze byc związana z moim organizmem. trudno mi uwierzyc, ze te 2 stwierdzone poronienia to tylko przypadek, czy też wady dzieci, które spowodowały, że ciązy nie można utrzymac...
rozpoczynamy badania, najpierw podstawowe. w perspektywie takze genetyczne (choć te lekarz zostawia na potem, bo mamy juz zdrowe dziecko). nie chce narażać siebie, męża na kolejną stratę, a dzieci na brak przyszłości...
mam nadzieję, ze uda nam sie ustalic przyczynę, wyleczyć problem i wkrótce cieszyc sie powtórnie macierzynstwem....

czy znacie przyczyny własnych poronień, czy domyślacie się powodów dla których utraciłyście swoje dzieci? napiszcie o tym. chcę żebyśmy wymieniały sie doświadczeniami i przemyśleniami na ten temat. serdecznie was zapraszam do tego wątku...

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: sob lis 03, 2007 6:14 pm 

Rejestracja: ndz paź 07, 2007 8:48 am
Posty: 756
Witajcie :)

Moje maleństwo było chore dość powarznie...wady(bezczaszkowie, rozszczep podniebienia i wargi) , również czytam dużo na ten temat i szukam informacji. Ale co spowodowało że moja córeczka była tak chora :?: do końca nie wiem.....czy to ,że byłam chora w 5tc :?: krwiak którego u mnie wykryto w macicy :?: nie wiem .....lekarze mnie uspokajają , że mogł być, to tylko jednorazowy przypadek....że czasami tak się zdarza...w co mam wierzyć...moja kruszynka miała międzyinnymi bezczaszkowie ,wyczytałam ,że jest to spowodowane wadą cewy ,co spowodowane jest brakiem kwasu foliowego , ale brałam go już przed ciążą i w ciąży ,tylko że wtedy bardzo wymiotowała... brałam kwas foliowy o różnych porach z powodu wymiotów, ale za każdym razem i tak ją zwróciłam,z resztą jak wszystko co zjadłam, więc może i to był przyczyną choroby mojej małej.

Badania które zrobiłam ...podstawowe mam wszystkie dobre,dostałam skierowania do poradni genetycznej , jesteśmy umówieni na 4 gruudnia,mój misiek ma już jedno dziecko i jest zdrowe....czy coś ze mną jest nie tak :?: ....jestem dobrej myśli ,że i te badania będą prawidłowe, co bardzo mnie uspokoi i wierzę w to bardzo.

gosia1975-cieszę się że założyłaś ten wątek, jest napewno porzebny bardzo.

_________________
Obrazek

Obrazek

Aniołek Nikola 15.08.2007,290g-22cm (20tc)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 03, 2007 6:19 pm 

Rejestracja: sob maja 05, 2007 9:55 am
Posty: 556
gosiu przykro mi że straciłaś dwujkę dzieci ja też mam jedno ,ma 4 lata i dwa kolejne straciłam pierwsze w ósmym tygodniu dzien przed poronieniem jeszcze sercr biło. drógie w szustym tygodniu serce biło a w ósmym jyz nie niewiadomo kiedy umarło w dziewiątym miałam zabieg.. to było ponad tydzien temu wiec nie mam jeszcze wyniku. pierwsze niby bakterie lub było chore drógie niewiwm. moj gin mówi że po tym zrobimy wszystkie badania i znajdziemy przyczyne ale to doppiero w styczniu. i nie win sie o strate dzieci przecież jedno masz wiec wszystko ok z toba jest tylko tak życie nas prowadzi i nic na to nie zrobimy.. pozdrawiam

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 03, 2007 6:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 11:34 am
Posty: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
witam dziewczyny! ciesze sie, ze tak szybko odpowiedziałyscie na mojego posta.

mysia, wy rzeczywiscie macie podstawy do badań genetycznych, to zawsze jest jakiś trop. a kiedy dowiedzieliście sie o tym, ze wasza córeczka jest tak bardzo chora? czy będąc jeszcze w ciązy?

monia! a czy wiesz o jakie bakterie chodzi? miałaś robione jakieś badania? skad takie podejrzenia?

to nie jest tak, ze winię się za śmierć moich dzieci. gdybym wiedziała, ze jestem chora i coś im grozi z mojej strony to chyba nie podjęłąbym ryzyka. chodzi mi tylko o sam skutek. o to, ze je utraciłam... czuje, ze jednak coś ze mną może być nie w porządku...

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 03, 2007 6:51 pm 

Rejestracja: ndz paź 07, 2007 8:48 am
Posty: 756
gosia-w 13tc miałam robione ostatnie usg, lekarz powiedział ,że wszystko jest wporządku. W 20tc zaczełam ponownie krwawić i znalazłam się w szpitalu,na usg okazało się że moja dzidzia nie żyje :cry: , a tydzień wcześniej miałam wizyte i lekarz powiedział ,że wszystko ok. O tym że moja kruszynka była ,tak chora dowiedziałam się jak tylko ją urodziłam, lekarz powiedział mi odrazu. Ostatno byłam u innej lekarki, i rozmawiałam z nią o tym dlaczego na usg w 13tc ,nie było nic widać , a ona powiedziała ,że zależy to od aparatu, a on u nas nie jest najlepszy i od oka lekarza.

_________________
Obrazek

Obrazek

Aniołek Nikola 15.08.2007,290g-22cm (20tc)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 03, 2007 6:55 pm 

Rejestracja: sob maja 05, 2007 9:55 am
Posty: 556
a wiec bakterie dlatego że w drógiej ciąży miałam 3 stopien badania na bakterie aczykolwiek gin mówi że to nie powinno być przyczyna bo nie sa jakieś konkretne no ale po tej rozmowie usiadłam na fotel i okoazało sie że ciąż jest martwa . w pierwszej ciąży mogłam również miec bakterie ale nie jest to zbadane niestety na his pat nic nie wyszło dlatego w styczniu pójde na jeden dzien do szpitala na dosłownie prawie eszystkie badania. także zobaczymy i zobaczymy co teraz pokaże his paty bo tym razem maja do badania wszystko nawet zarodek .pozdrawiam

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 03, 2007 7:01 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 11:34 am
Posty: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
dziewczyny! naprawde mi przykro...
no własnie, a u mnie nie było co zbadać. nie miałam zabiegu. ta druga ciąża była najprawdopodobniej biochemiczna... żadnych dowodów, oprócz badania beta HCG...

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 03, 2007 8:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 05, 2007 2:41 pm
Posty: 1055
Witaj Gosiu, widze, ze Cie jakies smutki straszliwe dopadly... Kochana, przeciez to nie jest Twoja wina, ze stracilas dzieci. Piszesz o swoim organizmie, ze moze z nim cos jest nie tak. A przeciez masz juz Wikusia! Ja stracilam dwoje malenstw i nie mam zadnej gwarancji, ze uda mi sie urodzic dzieci, ale staram sie nie zalamywac (choc oczywiscie dolki miewam, a jakze). Mysle sobie, ze moze pisana mi jest adopcja? Od zawsze chcialam adoptowac dziecko/dzieci. Maz tez.

Napisze jednak na temat. U mnie mozliwa przyczyna bylo przewlekle zapalenie szyjki macicy, ktore "ujawnilo sie" w badaniu histopatologicznym. Ginka zasugerowala tez zbadanie hormonow, czy nie mam niewydolnosci cialka zoltego. Powiedziala, ze patrzac na przebieg moich poronien mozna cos takiego podejrzewac. Badania mam zrobic dopiero w styczniu, jak mi sie wszystko calkiem ureguluje. Jak na razie to musze dalej leczyc zapalenie bo mnie pobolewa jajnik i podbrzusze. Czekam z niecierpliwoscia na wizyte we srode.

_________________
Martusia, 27.03.2009, nasz dar od Boga :)
Wszystko przychodzi o właściwej porze do tych, którzy potrafią cierpliwie czekać. :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 03, 2007 8:31 pm 
#
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lut 04, 2007 11:16 pm
Posty: 4691
Lokalizacja: de.
witaj gosiu mamy bardzo podobna sytuacje i bardzo podobne odzczucia.....tez jestem mama zdrowej dziewczynki ciaza przebiegala wzorcowo 3 nastepne ciaze szybko sie tracily a ostatnia z nich w 9 tc wykazala puste jajo plodowe :( mam porobione wiele badan i nic ....wszystko oki i nadal sie zastanawiam w czym tkwi problem.......kilka msc wstecz mialam robiona cytologie bylo to zaraz po 2 poronieniu wyszla 3 ...pozniej dowiedzialam sie ze mam jakies bakterie ale ponoc one nie sa szkodliwe dla plodu.....nie pale nie pije szanuje swoje zdrowie...czemu mi sie to przytrafilo ...tego nigdy sie nie dowiem......dodam tez ze badania histopatologiczne niczego nie wykazywaly...po ostatniej cytologi wyszla mi 2 z czego zadowolona jest moja ginekolog.......bardzo pragniemy miec drugie dzieciatko ....tez bardzo sie boje znow przez to przchodzic ....narazie ...koniec z planowaniem.....az do odwolania :?

_________________
Obrazek

Obrazek



3 Aniolki [*][*][*]
Każdą maluczką duszą tak wiele ubyło...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 03, 2007 8:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 30, 2007 12:49 pm
Posty: 9151
Lokalizacja: Francja
Gosiu zajrzyj czasami do naszego watku poronilam........zapraszam cie bardzo serdecznie!

Ja nie znam przyczyny mojego poronienia.
Lekarz powiedzial mi ........ze tak sie czasami zdarza :cry:
Organizm sam wydalil slaby plod :cry:
Sama porobie sobie jakies badania.......bo na nic nie dostalam skierowania :cry:

_________________
ObrazekObrazek

['][']


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lis 04, 2007 9:09 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 11:34 am
Posty: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
tu hania! stan zapalny też u mnie występuje niemal notorycznie, a w ciązy sie nasila... po ciązy pozamacicznej podejrzewałam niedrozność jajowdów, ale lekarz mówi , ze jego zdaniem przyczyny trzeba szukac gdzie indziej... sama mysle teraz, ze moze to niewydolnosc ciałka zółtego. ta druga ciąża i domniemana 3 były wzorcowe z objawów, a w terminie@ wszystko zaczęło sie wycofywać...
co do dołka,chyba mam - choc nie tylko z tego powodu. za duzo nieszczesc naraz zwaliło mi sie na głowę... stratę dzieci staram sie po prostu przepracowac na róznych płaszczyznach. wraz z kolejnymi etapami po prostu zakładam nowe wątki, do których włąsnie dorastam. dla mnie taka forma radzenia sobie z tą sytuacją jest jak najbardziej odpowiednia...

lagunko! znam z forum twoją historię, rzeczywiscie mysle, ze moze nasz losy są jakos do siebie podobne :? ja cytologie mam bez zarzutów. tzn. zawsze 2, ale przy tych stanach zapalnych to i tak super wynik.

maranellka! pierwsze poronienie zdaniem lekarzy to cos co moze sie przydarzyc kazdej z nas. ale ja rozumiem dociekliwość. czasem naprawde warto. znacie historię amisi? po poronieniu nadal źle się czuła i wykryła u siebie boreliozę... (kochana amisiu! pozdrawiam cie serdezcnie . wracaj do nas jak najszybciej!). jestem tez zdania, ze nie wolno lekcewazyc włąsnych przeczuc...
maranellko! wasz watek czytam od dawna :wink: wspieracie sie i mnie to tez bardzo pomoglo. ale wiem , ze nie wszystkie macie ochote rozmawiac o samym poronieniu. szanuje to, wiec załozyłam wątek, gdzie chce rozmawiac otwarcie włąsnie o tym... ale pozdrawiam was wszystkie serdecznie :)

dobrej niedzieli

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lis 04, 2007 4:30 pm 

Rejestracja: ndz paź 28, 2007 6:57 pm
Posty: 26
ja poroniłam dwa razy . w maju w 6ty ciąży i w piątek w 11 tyg . mieszkam w uk i jak na razie nikt mi nic nie powiedział dlaczego tak sie stało . tak samo jak nie chcieli mi pomóc gdy zgłosiłam sie z plamieniem . chce wrócić do pl bo mam już dosyć ich obojętności , i zacząć sie leczyć by kolejna ciąża nie skończyła sie tak jak poprzednie :cry:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lis 04, 2007 6:06 pm 

Rejestracja: sob maja 05, 2007 9:55 am
Posty: 556
olad bardzo mi przykro . dziwne że nie dali żadnych wyników lepiej po drógiej stracie jednak wykonac wszystkie badania żeby sie nie powturzyło wiem co czujesz też juz to przeszłam dwa razy i w styczniu bewde miec wszystkie badania robione. pozdrawiam

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lis 04, 2007 7:33 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 11:34 am
Posty: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
olad!
znam opowiesci o słuzbie zdrowia w uk i naprawde bardzo mi przykro, ze i ciebie to spotkało - obojetność, to rzeczywiscie gorsze niz wszystko inne.
jesli mozesz wroc tutaj chociaz na badania...
pozdrawiam cie serdecznie!

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 07, 2007 12:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 14, 2006 2:35 pm
Posty: 1834
Lokalizacja: Warszawa/PL - Leeds/UK
gosia dziękuję za zaproszenie. A więc dołączam.

To moja czwarta ciąża.
Pierwsza- bardzo malutka, zarodek przestał rozwijać się na bardzo wczesnym etapie.

Druga- 20 t.c synek Alexanter- źle zdiagnozowana niewydolność szyjki, rozwarcie i zakażenie wód płodowych paciorkowcem, poród wywoływany.

Trzecia - ciąża bliźniacza, rozwarcie w 20 t.c, poród 22 t.c - Leon oraz 24 T.c - Kubuś.

Obecnie mam założony szew o d 10 t.c - wciąż mam nadzieję, że tym razem się uda.
Pozdrwaiam.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 07, 2007 12:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 11:34 am
Posty: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
nowika!
b. ci współczuje, tyle juz przeszłaś :cry: na pewno jestes b. dzielna...
czy wszystkie te ciąże prowadzone były za granicą? jakie były odstępy pomiędzy kolejnymi ciążami... jak leczyłaś paciorkowca?
przepraszam za tę wnikliwość, ale chciałabym, zeby nasze wypowiedzi mogły pomóc i nam i innym osobom, które będą szukać przyczyn....

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 07, 2007 12:51 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 14, 2006 2:35 pm
Posty: 1834
Lokalizacja: Warszawa/PL - Leeds/UK
Nie szkodzi.

Pierwsza ciąża 2003 w Polsce- skończyła się łyżeczkowaniem - to mógł być jeden z powodów uszkodzenia szyjki.

Potem poród w marcu 2006- paciorkowiec leczony antybiotykiem, po tej ciąży został "uspany". Od tej pory co miesiąc badania (wymaz), jak do tej pory nie zaczął się kolonizować.

Następna ciąża po pół roku. Poród w koniec stycznia - luty (bliźniaki).

I kolejna ciąża znowu po pół roku.

Ponieważ pierwsza ciąża (chodzi mi o zakończoną tą w 20 tc) została źle zdiagnozowana pod względem przyczyny porodu przedwczesnego (infekcja - niewydolność szyjki została niezauważona) to kolejna znowu skończyła sie tragicznie.
Szew co prawda był założony ale już na 4 cm rozwarcie tak więc wytrzymał tylko 2 tygodnie.

Teraz mam szew profilaktyczny od 10 t.c , od 16 t.c będę dostawał zastrzyki powstrzymujące skurcze.
Co miesiąc (teraz co dwa tygodnie) mam kontrolę czystości pochwy, aby uniknąć infekcji (mam grzybka, którego cały czas leczę).

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 07, 2007 12:59 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 10, 2006 11:53 am
Posty: 163
Lokalizacja: czasem u nas pada....
Przepraszam że zasmiecam temat ale ujrzałąm Ciebie Noviko i poprostu nie mogłam sie powstrzymać aby nie napisać ,chciałam ci tylko powiedzieć że miło cie widzieć tutaj ,tak dawno cie nie widziałam.

A skoro już tu jestem to pozwole sobie napisać ,ja straciłam dziewczynki w 30 tygodniu ,oficjalnie to nie było poronienie tylko przedwczesna śmierć w wyniku niedotlenienia wewnątrzmacicznego ,...

_________________
Obrazek


Są w życiu chwile, kiedy instynkt mówi "zabij", a serce dopowiada "powoli"...
[*]Sara 13.01.2007
[*]Martynka 13.01.2007


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 07, 2007 1:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 14, 2006 2:35 pm
Posty: 1834
Lokalizacja: Warszawa/PL - Leeds/UK
Witaj Aga. Ciebie też miło widzieć.
Wiesz ja jakoś nie mogłam długo przemóc się aby pisać na forum, ale teraz jest znacznie lepiej.
Co u ciebie? (napisz na pv)

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr lis 07, 2007 1:45 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 11:34 am
Posty: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
nowiko!
dziękuje ci bardzo za odpowiedź... widzę, z teraz jesteś juz zaopiekowana od strony medycznej i wierze, ze wszystko zakonczy sie szczesliwym rozwiązaniem...

witaj agnieszko! czy dobrze zrozumiałam, ze w twoim przypadku chodzi o ciąże bliźniaczą?

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 403 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 21  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 24 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra