No to teraz ja coś napiszę w końcu, bo mi Saganka makabrycznie ucieknie z ilością postów. (zresztą już mi uciekła, że ho, ho!!!)
Pauletta, trzymaj się tam dzielnie i nie krzycz na personel

Albo krzycz, a co tam!!!

Wyżyj się

Ja trzymam kciuki za szybkie i mało bolesne "plum"

I wyśpij się dziś mimo wszystko, bo to chyba Twoja ostatnia przespana noc w ciągu najbliższych miesięcy, czyż nie???
Eks, a czemu Ty znowu się sama przezywasz, he? Wczoraj byłaś do dupy, dzisiaj głupia.... Zdecyduj się w końcu!!!

No i chciałam Ci jeszcze raz, na spokojnie (bo miałam gości

), napisać, że zdjęcia są przecudowne!!! Zresztą sama to wiesz, żadnej nowości tu nie napisałam. Ale podobają mi się straszliwie!!! Ach, ach, ach i ach
Klaudia, a Ty się nie truj tymi tabletami, tylko cierpliwa bądź! W dwa miesiące chciałaś już wszystko zrzucić? Poza tym na pewno nie jest tak źle, jak mówisz, bo przecież koledzy już się kręcą wokół Ciebie, no nie???

No i wysoka jesteś, więc magiczne BMI w normie!!!
Maminka, a Ty miałaś śmigać do lekarza, jak boleć będzie!!! Oj, ja wszystko powiem!!! (tylko komu??

)
Saganka, kurcze, skoro Ciebie tu dziś tak mało było, to śmiało mogłam Cię gonić z postami, ech... Ale nie dało dziś rady...
Dziś byłam na kontroli i "człowieczek rośnie, jak trzeba"

Zmieniłam w końcu lekarza i ten jest o niebo lepszy! Fajniej się z nim gada i w ogóle. I nie bada na każdej wizycie, jedynie brzuch, stopy i łydki obmacuje.
A jutro idę na usg 3d - i tylko mi tak trochę smutno, że sama tam będę... Ale co tam, to nie moja strata
I takiego lenia mam, że aż śmierdzi. Powinnam zadanie domowe odrobić na jutro, ale coś się zabrać za to nie mogę. Zawsze byłam ambitna i takie tam, ale chyba mi się priorytety zmieniły
Od jutra zaczynam rozmawiać z wykładowcami na temat wcześniejszych zaliczeń i prosić, żeby nie patrzyli na moje nieobecności

Zobaczymy, co z tego wyniknie!
Dobra, trzeba się zabrać za te zadania....