Dzisiaj jest ndz maja 17, 2026 1:42 am


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10331 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138 ... 517  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 7:40 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz maja 07, 2006 3:27 pm
Posty: 7652
Lokalizacja: St Medard en Jalles ( 33 )
Aaliyah pisze:
annxx nie pisz posta pod postem, jesli chcesz coś dopisać używaj opcji ZMIEŃ
hmm az taki to wielki problem???? nie sadze ze tylko ja tak robie i bedac moderatorem akurat o to bym sie nie przyczepila :?

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 7:50 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 2:38 pm
Posty: 1037
Lokalizacja: z krainy bezsensu..
Aga nie wiem sama. Ale jak się urodził, to miał czarniutkie włosy, jak wrona :roll: Mojej koleżanki synkowi też jaśnieją. Ale u nas to ja nawet nie wiem, kiedy to się stało, a ona mi wysłała fotkę i Pati wygląda jakby miał 1,5 cm odrosty :D Też jaśnieje :lol:
Annxx ja też w trakcie dnia co jakiś czas przynajmiej część wrzucam do pudła, bo inaczej zaginęłabym w dżungli :P

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 9:55 am 

Rejestracja: śr wrz 19, 2007 1:09 pm
Posty: 1834
Witam wszystkie mamusie!!!

Mojej małej dziewczynce antybiotyk, który brała nie pomagał, a wręcz przeciwnie było jeszcze gorzej :( W nocy z niedzieli na poniedziałek oraz w dzień wymiotywała, dostała biegunki i gorączki :( Pojechaliśmy z nią po południu do lekarki, która wypisała Klauduni zastrzyki :( Wczoraj dostała już pierwszy i rano też, ale było płaczu :cry: a ja płakałam nad nią :cry:
I tak jeszcze będzie przez 5 dni, bo na tyle ma zastrzyków. Biedactwo, tak mi jej szkoda.........ale co zrobić, najważniejsze, żeby wyzdrowiała!

Urodzinki- będziemy odprawiali 27 października. Będzie parę osób chrzestni, dziadkowie, prababcia i kuzyn z żoną :) Już kupiłam małej komplecik i buciki, bo najpierw idziemy na mszę :)

Nocne jedzenie- ja to mam szczęście, Klaudunia wieczorem ok. 19.30 wypija 210 ml. kaszki i przesypia cała noc :D Rano budzi się po siódmej :wink:

Ewulek- moja Klaudusia urodziła się z czarnymi włoskami( wkleję zdjęcie) a teraz też jej wyjaśniały, no ale blondynką to chyba nie będzie :wink: Natomiast mój syn urodził się z ciemnymi włoskami a na roczek miał jasne jak len :) Ale teraz znów mu ściemniały :wink:

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 11:09 am 

Rejestracja: wt sie 14, 2007 9:12 am
Posty: 2845
Lokalizacja: dolny śląsk
Ponieważ nie jest mi obcy temat nieprzespanych nocy, to dodam tylko, że po przeczytaniu tego co napisyłaśmy, również dochodzę do wniosku, że dzieci w większości budzą się w nocy z głodu. Większośc niewyspanych mam to karmiące piersią, mleczko z cycusia nie jest chyba sycące. Co prawda ja karmię już butlą i też wstaję, ale mój Igi nie chce jeśc zbyt wiele treściwego w dzień i byc może w nocy nadrabia. Poza tym gdy karmiłam piersią przez 8,5 m-ca to pobudki były częstsze.

Duuuużo zdrówka dla Klauduni. Trzymaj się dzielnie !!!!!!!

Maciuś słodko wydgląda gdy śpi. Czy dobrze widzę, że on tuli pieluchę ?? Igor zasypia miętoląc pieluchę.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 11:19 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 09, 2007 12:13 pm
Posty: 553
Lokalizacja: dolnośląskie
Ale mam zaległości :shock: :shock: :shock:
Na początek życzenia urodzinowe dla naszego Radzia
Ale fajne te dzieciaczki na zdjęciach, takie słodkie i kochane.
Dor a jaki rozmiar ubranek kupujesz dla Adasia? Moja Natalka też taki okruszek, nie wiem dokładnie ile waży, ale myślę że około 9kg.( ważyłą 2800) a ubranka kupuję na 80.
Jeśli chodzi o nocki to widzę, że nie jestem samotna we wstawaniu, Nati budzi się po kilka razy w różnym celu, teraz w nocy czekamy na zęby. A ponieważ jak ty Dor ja też pracuję do można dosłownie czasem nogi wyciągnć lub paść na ryjek, wzrok jakiś metny mi się zrobiłó na lekcjach :shock: Ale nie zamieniłabym małej na nic i nikogo :D Za to w dzień ładnie się bawi(dosyć samodzielnie). Chodzić jej się nie chce za to raczkuje jak perszing, dosłownie nadążyć nie można, a jak się cieszy przy tym :lol:

Acha a można w naszej tabelce poprawić godzinę urodzenia natalki to była 12.04 dzięki wielkie :P

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 12:19 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 13, 2006 7:33 pm
Posty: 1445
Lokalizacja: dolny śląsk
Widze,ze wiecej mam ma podobne problemy co my. A juz myslalam, ze jestem sama.

skorpioniczko79 U mnie wystepuja podobne "objawy".Lidka w nocy zasypia tylko przy cycusiu, nic innego z reguly nie chce wziasc do buzi. jednak w dzien owszem pije bebiko.kaszek nie pije bo nie chce. Z reguly jak idzie spac to za 2 godziny juz sie budzi i czasem bywa tak do rana. Próbowala jej w nocy dawac i butle i herbatke, ale ona nie chce dac sobie wlozyc butelki do buzi i jezcze wiekszy krzyk.Tez chciałam juz odstawic mała od cyca i dopiero teraz widze,ze bedzie to wielki problem.Dochodzi do tego, ze jak jej w nocy nie chce dac to sama mi bluske od pizamy podciaga :wink: Wiem, ze to niejest glod, bo w cycusiach za duzo juz mleczka nie ma, raczej zaspokojenie swoich potrzeb.

A tu jest artykul,dlaczego dzieci tak trudno odstawic od piersi:
Jeżeli usypiamy dziecko przy piersi, miejmy baczenie, by mu to nie weszło w nawyk.Słynna brytyjska autorka książek o pielęgnacji i wychowaniu dr psychologii Penelope Leach tak pisze o usypianiu niemowląt.
Wiele późniejszych kłopotów z dzieckiem, wieczorem i w nocy, to przynajmniej w części rezultat uzależnienia się we wczesnym niemowlęctwie od tego, że jest usypiane. Łatwo to zrozumieć. Tulisz niemowlaka w ramionach, póki nie zapadnie w sen. Kładziesz go potem do łóżeczka i zostawiasz samego. I wszystko jest dobrze do momentu ocknięcia się na sekundę (co każdemu się zdarza w czasie snu). Niemowlak, otwierając oczy, stwierdza, że znajduje się w całkowicie odmienionej sytuacji. Ostatnia rzecz, którą pamięta, to bliskość i ciepło twojego ciała. A teraz jest sam w łóżeczku. Absolutnie nie ma zamiaru przyłożyć główki do materacyka i zamknąć na powrót oczu. Protestuje płaczem: "Co się stało? Gdzie jesteś?". Gdy przybiegniesz do niego, oczekuje oczywiście, że znowu weźmiesz go na ręce i utulisz do snu. Wkrótce nie będzie potrafił zasypiać inaczej, nie będzie nawet zasypiał bez piersi czy butelki.

W wielu rodzinach roczne, a nawet jeszcze starsze dzieci są dwa lub trzy razy karmione w nocy piersią lub butelką, ponieważ w żaden inny sposób nie udaje się ich uśpić, jeśli już wybiją się ze snu.

Ukołysanie niemowlaka do snu przy piersi lub butelce i wkładanie go śpiącego do łóżeczka nie jest sytuacją, którą chciałoby się w ogóle wyeliminować, nie byłoby to zresztą możliwe. Ale rozsądnie jest mieć baczenie, żeby mu to nie weszło w nawyk. Bardzo dobrze, gdy się na rękach lub kolanach uspokoi i poczuje senny, ale niech będzie świadomy faktu, że do spania układa się go w łóżeczku. Niech przytuli się do kołderki, zobaczy, jak odchodzisz, i wreszcie niech zaśnie dlatego, że zmorzył go sen. Jeżeli mimo wszystko wolicie usypiać go na noc - bo daje to lepszą gwarancję, że się za chwilę nie obudzi - to przynajmniej na drzemkę dzienną starajcie się kłaść go do łóżeczka jeszcze przytomnego, bowiem ewentualność rozbudzenia się za chwilę nie czyni w dzień tak wielkiej różnicy. Ale po jakimś czasie jednak tak czy owak rozsądnie będzie zacząć przyzwyczajać go do samodzielnego zasypiania również wieczorem. Może być z tym trochę kłopotu. Zostawiony na noc sam w swoim pokoju najpewniej zacznie płakać, a wtedy bezwzględnie należy do niego zajrzeć. Nawet wielokrotnie, póki nie zaśnie na dobre, ale koniecznie w łóżeczku.

Choćby to było doraźnie bardzo obciążające, warto się potrudzić z myślą o przyszłości. Starsze niemowlę, odstawione już w ogóle od piersi i zdolne do przewracania się w nocy z boku na bok, powinno nawet po ocknięciu się na chwilę natychmiast znowu zasnąć, tak jak to robi każdy z nas. Ale musi przedtem wiedzieć z własnych doświadczeń, że to jest możliwe i normalne, bo inaczej będzie wołał o pomoc za każdym razem, kiedy się w nocy rozbudzi.


tak wiec i u nas rodzi sie problem. dzisiaj to juz Lidia przeszla sama siebie. Obudzila sie ok 5 rano i buczala, dalam jej cycusia a ona go ciagnela, ciagnela i ciagnela, a z niego za duzo nie lecialo za pewne. pomysalam, ze glodna. Zrobilam jej butle, no ale coz jak zwykle nie chciala jej jesc i jeszcze wiekszy krzyk.To znowu cycus. I tak do 6 rano nie spalysmy bo ona chciala go caly czas ciagnac.znowu wstalam i zrobilam jej herbatke i po bardzo dlugich namowach, wypila ja i w koncu zasnela.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 12:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz maja 07, 2006 3:27 pm
Posty: 7652
Lokalizacja: St Medard en Jalles ( 33 )
No to teraz utwierdzam sie w fakcie ze dobrze zrobilam bo po pierwsze nigdy nie pozwalalam wisiec dlugo na cycu( denerwowa mnie ten bezruch) i wprowadzilam butle na noc jak maly mial 3 miesiace, dzieki temu od tej pory przesypia cale noce a mamusia szczesliwa bo wyspana ;-)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 1:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 13, 2006 7:33 pm
Posty: 1445
Lokalizacja: dolny śląsk
Lida zwykle nie wisi nad nim ,ale dzisiaj to chyba nadrobila sobie za wszystkie czasy :wink:

Co do tabeleczki to napisze i moderator to zmieni.To juz sa dwie rzeczy do zmiany w tabelce.O wszystkim pamietam :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 3:12 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz maja 07, 2006 3:27 pm
Posty: 7652
Lokalizacja: St Medard en Jalles ( 33 )
U nas dzisaj maly kryzys, maly steka, przewraca sie ciagle i wklada cale piesci do buzi bo zeby sa juz prawie przebite.Dostal syrop przeciwbolowy ale cos slabo dziala :-/

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 4:19 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 08, 2007 9:47 pm
Posty: 5646
Lokalizacja: Radom
elf pisze:
Dor- 180ml to na ten wiek chyba trochę mało wg "norm". Ja zuzi robie 210 -często zostawia, ale potrafi też wypić 240 jak jej tatuś od serca naszykuje ;)
)


180 to takia przeciętna ilość.
Zawsze do mleka dosypuję kaszki.

Adaś spał lepiej wczoraj. Obudził się 3 razy - dostał piciu, 2 razy wypadł smoczek.

beata 77 - Ubieram Adasia w rozmiar 80. A jak nie ma rozmiaru wzrostowego, to pisze 6-9 miesięcy, więc chyba jest mały na swój wiek.
Waży 8.900. A urodził się spory 3.690.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 7:21 pm 

Rejestracja: wt sie 14, 2007 9:12 am
Posty: 2845
Lokalizacja: dolny śląsk
Jesli będzie ktoś zgłaszał zmiany do tabelki, to poproszę o dopisanie mojej skromnej osoby ;) : syn Igor ur. 28.10.2006, godz. 13,15, waga 3.500, miejscowośc Kamienna Góra.

Będzie mi raźniej w nocy jak wstając do małego pomyślę, że nie tylko ja nie śpię, inne matki polki też lulają swoje maluchy.

Podczas dzisiejszego spaceru nauczyłam Igora bic brawo :). Na hasło brawo, klaska rączkami :).

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 8:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
ech.. a ja dzis nie bardzo ma co pisać, bo cały dzień byłam w pracy. jak wróciłam to mała już spała słodko w łóżeczku :)

melduję się więc tylko i zyczę wszystkim dobrej nocki i mało pobudek :):):)

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 8:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 08, 2007 9:47 pm
Posty: 5646
Lokalizacja: Radom
A ja własnie wróciłam z ABT. Trochę za bardzo sie rozciągnęłam i chyba trochę miesień szyi nadwyrężyłam.
Mam nadzieje że minie do czwartku - do następnych zajęć.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 9:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 2:38 pm
Posty: 1037
Lokalizacja: z krainy bezsensu..
Witam wieczorkiem.
Nam dziś tatuś padł. Przyjechał z pracy, zjedliśmy obiadek i poszedł na pół godzinki przyciąć komarka. Śpi już chyba 1,5h. Maciek za to był dla mamy łaskawy. Kąpiel była z krzykami, ale mniejszymi niż zwykle, zjadl kaszkę, poprzytulaliśmy się i odłożyłam do łóżeczka, raz wstał i potem przytuliłam, odłożyłam i śpi :D Dla wyjaśnienia-Maciek płacze jak wyciągam go z wanienki, bo tak lubi pluskanie :) Dziś dodałam M do kaszki kleiku. Nawet cyca nie chciał :shock:
Mam do was pytanie - bo u nas, nawet jak już A wróci, poprzytula się z małym, to potem i tak ja jestem nr 1. Póki się m bawi, to jest dobrze, a jak się weźmie na marudy, to tylko mama i mama... Nawet do wc nie mogę wyjść. Czy u was też tak jest??
U nas jutro ciąg dalszy malowania. Jak skończymy, a mam nadzieję, że zejdzie nam się krócej niż w sobotę, pojedziemy do wwy pobuszować po sklepach. Chcę kupić nowe firany i zasłony do dużego pokoju. Chłopak od którego wynajmujemy, pomalował duży i mały pok.na zielono. Zielone są firany. I zasłony. I łóżko.... Brrr... nie mogę patrzeć :?

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 9:44 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
Ewulek- nie podoba ci się ta wieczna wiosna w mieszkaniu? ;)

Tak się zastanawiam właśnie jak to jest u nas z zabawą/marudami i "wyborem rodzica"... Cięzko powiedzieć, bo wszystko zależy od sytuacji :) i do zabawy i do utulenia Zuza wybiera wg własnego klucza (kto bliżej/kto ma lepszą zabawkę ;) )

A z łazienki jeśli nie ma gości to korzystam przy drzwiach otwartych z widokiem na całe mieszkanie :lol: Jak się zamknę to ryk (jak tatuś się zamknie też :lol: ), a jak tylko przymknę to intruz przybiega i otwiera :roll: ostatnio drzwi się zaklinowały na zabawce tak ze Zu mogła się zmieścić ale nie mogła otworzyć szerzej- muszę jakąś taką blokadkę wymysleć ;) albo zrobię jej na dole klapkę jak dla kota ;););)

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2007 9:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 2:38 pm
Posty: 1037
Lokalizacja: z krainy bezsensu..
Aga strasznie podoba mi się Twoje poczucie humoru :D Zawsze jak czytam twoje posty to mi się łezka w oku zakręci ze śmiechu :heh:
Byłam dziś w mojej dawnej pracusi (ul. Targowa). W tym, dziale w którym byłam przed cudownym awansem do złej P. Kierownik. Przyjęli mnie bardzo miło i mówili, żebym do pracy wróciła :) Czasami bym chciała. Jest tam dużo osób, z którymi miałam bardzo fajne relacje. Ale podobno 2 razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. Czekam teraz na sygnał od koleżanki, żebym mogła walczyć o miejsce w księgowości...
A na ten Z I E L O N Y to już patrzeć nie mogę. Dlatego jak się wyrobimy (musimy, musimy!!! ) z malowaniem, jedziemy do wwki na zakupy po parę drobiazgów i po firanki i zasłonki!!! Łaaaaaaaa, już się cieszę :mrgreen:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 10, 2007 11:38 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 13, 2006 7:33 pm
Posty: 1445
Lokalizacja: dolny śląsk
Annxx ksiazeczjka która mamy to "Na wsi", wydawnictwo Aksjomat.Tutaj jest link http://www.aksjomat.com/index.php?s=karta&id=86 ksiązzeczka tania,bo niecale 4zl kosztuje :wink:

A Lida dzisiaj znowu wstala o 5 rano. I przed chwila sie obudzila, spala moze z pol godzinki.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 10, 2007 12:00 pm 

Rejestracja: śr lip 05, 2006 12:13 pm
Posty: 539
Lokalizacja: wałbrzych
Witajcie
A mój Radziu chory wczoraj wieczorem dostał wysokiej goraczki 39 stopni dobrze ze nasza pani dr donas przyjechała bo juz myslaąłm ze do szoitala bedziemy jechac. Poprostu leciał mi z rak i tylko jeczał. Prawdopodobnie to 3dniuwka ale jesli mu nie przejdzie po trzech dniach to jednak wirus i w tedy beda antybiotyki. Ale wyobrazcie sobie o 7 go wzieło po 2 czopkach goracze dopiero zbilismy a 9:30 Radek mi juz po mieszkaniu zaczał latac i skory do zabawy nie to samo dziecko smialismy sie ż echorował niecałe 4 godziny. Dziaj rano niestety dalej goraczka jest ale juz 38 kolejny czopek w tyłek.
Moj mały zaczyna kolejny rok choroba mam tylko nadzieje ze mu przejdzie i nie bedzie czeba podawac mu antybiotyku

A jesli chodzi o chodzenie do ubikacji to jak zamkne drzwi to tez sie dobija i podglada mnie przez otwory na dole w drzwiach :lol: :lol: :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 10, 2007 2:13 pm 

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 6:36 pm
Posty: 38
Witajcie dziewczyny!

Dziękuję Wam bardzo za wsparcie i miłe słowo.

Szymuś dzisaj w nocy był bardzo niespokojny.Budził się kilkanaście razy i oczywiście chciał pierś. Spał z pierśią . Za każdym razem gdy próbowałam wyciągnąć ,budził się i płakał.O pierwszej w nocy ostatni raz podałam mu pierś.I powiedziałam basta.Po prostu nie mogę już karmić dłużej.Strasznie jest mi go szkoda ale to już nie ma sensu.
Szymuś pięknie je praktycznie wszystko.

Od pierwszej do siódmej rano obudził się tylko trzy razy.A to jest już nasz sukces.
Oczywiście płakał.Moje serduszko również ale nie złamałam się. I wiecie wcale nie chciał piersi by z niej jeść po prostu służyła mu jako smoczek. Po południu ciężko było mu zasnąć, troszkę płakał i wkońcu zasnął

.Mam nadzieję że to dobra decyzja.Też podaję mu mleczko z butelki i chyba w końcy zaakceptuje .Oczywiście nie zmuszam.

Tylko jak to terz będzie z pokarmem?Jak dużo się zbierze to chyba troszkę będę musiała odciągnąć.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr paź 10, 2007 2:29 pm 

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 6:36 pm
Posty: 38
Dziewczyny czy Wasz pociechy już same chodzą?

Również wszystkim dzieciczkom które kończą roczek życzę dużo miłości i wszystkiego co najlepsze.

Szymuś ur.24.10.2006 o godzinie 9.20 przez cesrskie cięcie.Ważył 3.25, a teraz ma pewnie ze 12gk.kupuję mu ciuszki na 86cm.

Gdy sięgam pamięcia do wspomnień sprzed roku zwiazanych z ciążą, porodem i pojawieniem Szymusia, łza kręci mi się w oku.
Pojawienie się mojego synka było i jest dużą lekcją.Przede wszystki miłości, pokory, cierpliwość, poświęcenia.To bybardzo ciężki a jednocześnie cudowny rok.Wart jest kochać.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10331 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138 ... 517  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra