Witam, u mnie było dokładnie to samo, USG w 12 i 22 tc w porządku, a nagle w 30 tc lekarka stwierdza poszerzenie komory (też było jakoś na granicy), straszy wodogłowiem, ciort wie czym jeszcze. Poszłam do innego gina, powiedział że wszystko wygląda ok, że komora jest szarsza, ale są symetryczne czy proporcjonalne.
Córcia po porodzie miała zrobione USG główki, wszystko jest z nią w jak najlepszym porządku, żadnej choroby nikt się nie dopatrzył.
Trzymam kciuk żeby sytuacja była taka jak u nas, oby to był tylko niepotrzebny stres. Wiem ile sama wtedy łez wylałam
