Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci
http://www.forum.e-mama.pl/

Zimowa moda ciążowa, jak sobie poradzicie?
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=9&t=33567
Strona 1 z 2

Autor:  Malwinka [ wt wrz 16, 2008 9:05 am ]
Tytuł:  Zimowa moda ciążowa, jak sobie poradzicie?

Witajcie :-) Mam pytanko odnośnie ciążowych strojów zimowych??? A głównie chodzi mi o kurteczkę, płaszczyk, ponczo???? Jak sobie poradzicie z zakrywaniem brzuszka przed mrozem?

Niby jeszcze dużo czasu zostało ale dla mnie problem już zaczyna być dość istotny, gdyż kurteczki jesienne zaczynają być ciasnawe :-(

Termin mam na 11 marca ale zapowiada się,ze w zimie będę miała spory brzuszek :-)

Czekam na Wasze pomysły :-)

Autor:  Xinerin [ wt wrz 16, 2008 9:20 am ]
Tytuł: 

No coz, chyba najnormalniejszym sposobem jest kupic kurtke czy plaszczyk specjalny dla ciezarnych, latem mozna jeszcze cos wymyslec, ale zima sa problemy, wiekszosc ubran normalnych, w tym kurtek, jest rowno ciete, wiec jak dopasujesz do brzuszka, to w innych partiach beda za duze, a kurtka sie nie rozciagnie wiec najlepiej jest kupic na zime kurteczke ktora bedzie dopasowana wszedzie, specjalnie dla kobiet w ciazy, pozniej mozna ja komus odstapic albo sprzedac za symboliczna kwote.
Takie jest moje zdanie.
Moze ktos inny ma lepszy pomysl.
pozdro. 8)


Ps. Tez sie urodzilam 11 marca :D

Autor:  Malwinka [ wt wrz 16, 2008 10:08 am ]
Tytuł: 

Aniołek chyba masz rację, lepiej kupić specjalną kurteczkę :-) Pewnie koszt bedzie nie mały ale myślę,ze potem nie będzie problemu z jej sprzedaniem :-)

Autor:  uczennica205 [ wt wrz 16, 2008 10:13 am ]
Tytuł: 

Jak dla mnie to troszke zbędny wydatek, bo te wszystkie ubrania ciązowe są strasznie drogie. Lepiej popytać rodzinke czy nie mają czegoś odstąpić, jakiegoś płaszczyka czy właśnie poncza. No ja mam termin na 1 listopada i cały pazniernik przechodze w zimowym płaszczu mojej mamy,a to, ze rekawy będą troszke za duze to trudno. Ale wole te pieniazki przeznaczyć na coś dla malenstwa niz kupowac coś drogiego dla siebie,a potem nawet jak sie chce odsprzedać takie ubrania to ciezko albo za niską cene. Wkoncu jesteśmy w ciąży i nie musimy wygladac jak modelki w ubranaich.
To tylko moja opinia oczywisie

Autor:  mamamia [ wt wrz 16, 2008 10:13 am ]
Tytuł: 

Ze sprzedaniem raczej nie, wiadomo, że ubranie używane jest tańsze niż nowe, ale i tak się opłaca, poza tym teraz nawet modne są rozszerzane rzeczy, więc nie powinnaś mieć problemu z zakupem, nawet jeśli nie nazywa się "ciążowe" ;)
Ja mieszczę się w 6 miesiącu w moje kurtki jesienne i zimowe i chyba w ogóle nie będę robić takich zakupów, rodzę w grudniu, a jeśli już to coś taniego.
Ostatnio np. na zwykłym bazarku widziałam bardzo fajne polary z kapturem, a la kurtka zimowa, długie do bioder, więc warto się rozejrzeć :)

Autor:  Firletka [ wt wrz 16, 2008 10:53 am ]
Tytuł: 

Ciuszki ciążowe są śliczne ale ich ceny zdecydowanie mniej mi się podobają :lol: . Będę rodzić pod koniec stycznia więc wierzchnia odzież zimowa bardzo się przyda ale kupować nie będę. Jestem w tej szczęśliwej sytuacji że kurtkę jesienną pożyczyłam od cioci a zimową od mamy. Gdybym musiała coś kupić to trudno, ale w takiej sytuacji zaoszczędzone pieniądze mogę przeznaczyć np. na łóżeczko albo kołyskę dla maluszka.

Autor:  Madeleine [ wt wrz 16, 2008 11:07 am ]
Tytuł: 

Tez się martwię, bo jestem strasznym zmarzluchem, a termin mam na styczeń..... Wczoraj wyciągnęłam jesienny płaszcz, ale mogę zapomnieć o zapięciu go. Ostatnio w sklepie "ciążowym" widziałam takie pelerynki "poncza", całkiem grube, myślę ze sprawie sobie cos takiego, bo w sumie również bez ciąży takie wdzianko fajnie wygląda. Natomiast na prawdziwą zimę to chyba wezmę alpinusa mojego męża- grubaśne toto, a w trzaskający mróz i tak wszyscy chodzą zakutani po uszy, więc nie będę się odróżniac ;)
Bardziej martwi mnie kwestia butów, bo nie da rady inne niż wsuwane, a znajdzcie wsuwane kozaki.....

Autor:  k.m.k [ wt wrz 16, 2008 11:28 am ]
Tytuł: 

zawsze można poszperać w ciuchlandach :D
ja osobiście nie mam zamiaru wydawać tyle kasy na kurtkę, w której będę chodzić 3 miesiące.
mam nadzieję, że w następną zimną będę mieścić sie w "stare" ubranka :D

Autor:  maczetkaaaa [ wt wrz 16, 2008 12:27 pm ]
Tytuł: 

ja rodze na początku grudnia, wiec mam nadzieje ze siarczyste mrozy mnie nie złapią. ale na zimno ktore i tak bedzie mam zamiar ewentualnie kupic jakis grunaśny polar, pod to oczywiscie jeszcze cos a na wierzch moją stara kurtkę (nie zapinajac jej). mam o tyle dobrze ze w szkole mam urlop i nie pracuje dlatego szczegolnie wychodzic nie musze, a tez mam swoje autko wiec wszedzie dostane sie z drzwi do drzwi. poza tym nie planuje wychodzic jak spadnie pierwszy sniego bo znajac moje szczescie wywale sie juz na progu :roll: hehe

Autor:  rebeka [ wt wrz 16, 2008 1:00 pm ]
Tytuł: 

Ja miałam swój płaszcz zimowy, z czasów kiedy byłam nieco grubsza i było ok. Miałam tez olara męża i kilka swoich rozciagliwych spodni. Na wiosnę pożyczyłam wiatrówkę od cioci. A rodziłam w kwietniu. Tylko, że ja o tyle nie miałam problemu z ciuchami, bo miałam dośc nieduzy brzuch

Autor:  Zosia74 [ wt wrz 16, 2008 1:20 pm ]
Tytuł: 

Ceny ubrań ciążowych to przesada, jak coś jest "ciążowe" to od razu cena idzie w górę :? Miałam termin na maj, myślałam o płaszczyku ciążowym ale cena mnie skutecznie odstraszyła, kupiłam ponczo ale nie takie zakładane przez głowę tylko zapinane z przodu jak płaszczyk, wykończone futerkiem. Pod to zakładałam jeszcze jakąś swoją kurteczkę żeby było cieplej i sprawdziło to się super. Jedyny minus to taki że nie widać było mojego brzuszka i mogłam zapomnieć o miejscu siedzącym w środkach komunikacji miejskiej :)
Teraz wychodzi że znowu w maju zostanę mamą i całe szczęście ponczo jeszcze wisi w szafie :D Pozdrawiam.

Autor:  asia50040 [ pn wrz 22, 2008 5:04 pm ]
Tytuł: 

Ja znalazlam plaszcz mojej mamy ;) I swietnie pasuje a brzuszek juz mam duzy :) mysle ze sie nie oplaca nic nowego kupywac... Tylko ze ja mam jeszcze nie najgorzej poniewaz rodze w listopadzie to moze jeszcze nie bedzie az tak zimno....

Autor:  Lakshmi [ pn wrz 22, 2008 5:44 pm ]
Tytuł: 

Trochę nie rozumiem takiego podejścia: jesteśmy w ciąży więc możemy wyglądać byle jak.
Dzisiaj szłam centrum handlowym i minęłam cztery kobiety w ciąży mniej więcej tak samo jak ja (7 miesiąc), które najwyraźniej myślą właśnie w ten sposób bo wyglądały strasznie.
Zgadzam się - ciążowe ciuchy są drogie, ale można kupić przecież normalne, które tez pasują. Z kurtkami jest problem-sama go mam, ale prędzej będę siedzieć w domu niż założę...polar mojego męża...????
Ciąża to kwintesencja kobiecości, a nie jej koniec! :roll:
Trochę się uniosłam, ale chciałam to powiedzieć bo szkoda mi czasami patrzeć jak ładne kobiety w ciąży się zanidebują.

Autor:  mamamia [ pn wrz 22, 2008 5:53 pm ]
Tytuł: 

Lakshmi czasem po prostu kogoś nie stać na nowe ciążowe super dopasowane ciuchy i nie wszyscy przywiązują aż taką wagę do wyglądu ;)
Poza tym wszystko jest kwestią gustu, to co dla nas jest np. sportowe dla ciebie może być nieeleganckie. Ja np. nie lubię się afiszować brzuszkiem nie noszę pasów ciążowych obcisłych bluzek itp.

Autor:  Lakshmi [ pn wrz 22, 2008 6:30 pm ]
Tytuł: 

Ja też nie eksponuję brzucha. wręcz przeciwnie - noszę rzeczy, które go nie podkreślają bo żle się czuję w obcisłych rzeczach.
Ale ostatnio jedna moja znajoma powiedziała, że ona by chciała być w ciąży jesienią i zimą bo będzie mogła całą przechodzić w dresie :o

Autor:  uczennica205 [ pn wrz 22, 2008 7:00 pm ]
Tytuł: 

ja mam termin na 1 listopada więc jeszcze dobry miesiąc mnie czeka. chodze w bluzach mojego męża bo są cieplutkie i jedynie do nich się mieszcze. To że ubieram sie w tym czasie na sportowo nie świadczy że nie dbam o siebie, wrecz przeciwnie zawsze mam makijarz i nienaganną fryzure do tego plecaczek i tez można ładnie wyglądać. A nie mam zamiaru specjalnie na ten miesiac kupować kurtki czy płaszcza który sporo by kosztował ale byłby kobiecy. te pieniązki wole przeznaczyć na coś dla dzidziusia.
Nie wszystkich stać na ubrania ciązowe bo są strasznie drogie, a te 9 miesięcy można też przeżyć bez nich, dla mnie ciąza to według sprzedawców kolejna okazja do zbijania fortuny

Autor:  olamaja07 [ pn wrz 22, 2008 7:02 pm ]
Tytuł: 

koleżanka LAKSHMI czy jakoś tak ma racje nie róbcie z siebie na okres ciąży wywłok jakiś w męskich polarach, w ciązy nie jest sie co roku więc można sobie pozwolic pare groszy wydac na ładne wdzianko. Np http://www.allegro.pl/item441472911_be_ ... ano_l.html zobaczcie piękny płaszczyk za nie wielkie pieniązki. Kobieta w ciązzy powinna własnie wyglądać atrakcyjnie.

Autor:  uczennica205 [ pn wrz 22, 2008 7:06 pm ]
Tytuł: 

ten płaszczyk owszem jest ładny ale strasznie drogi, przynajmniej dla mnie.Za taką kwote można już niezłe rzeczy pokupować dla malenstwa a w płaszyku pochodzi sie sezon i co dalej do szafy czy sprzedać?? owszem mozna ale za grosze. Dla mnie to głupota wydawac tak pieniądze

Autor:  mamamia [ wt wrz 23, 2008 5:41 am ]
Tytuł: 

Niebrzydki, ale nie ma kaptura tylko niepraktyczny kołnierz. Cena jak na nowy płaszcz nie jest wygórowana, ja za nieciążowy płaciłam więcej i też był wełniany, tyle tylko że ten jest na jeden sezon ;) A póżniej go sprzedać za 100 zł ? Kogo stać niech kupuje ;)

Ja na razie jestem najbardziej zadowlona z zakupu 2 golfów jednego wełnianego a la tunika H & M mama, drugiego bawełnianego rodzaj "bombki" golf i tunika i mam 2 pary jeansów. Latem nie było problemu bo brzuszek niewielki. Udało mi się też kupić koszulę do pracy, bardzo ładnie wygląda. Wszystko zakupione na Allegro i w ciuchlandzie 1 bluzka.
Poza tym wyciągam za duże poprzednio ciuchy które teraz są jak ulał. Kurtkę póki co mam, zimowe raczej też.

Autor:  asia50040 [ wt wrz 23, 2008 9:41 am ]
Tytuł: 

Lakshmi pisze:
Trochę nie rozumiem takiego podejścia: jesteśmy w ciąży więc możemy wyglądać byle jak.
Dzisiaj szłam centrum handlowym i minęłam cztery kobiety w ciąży mniej więcej tak samo jak ja (7 miesiąc), które najwyraźniej myślą właśnie w ten sposób bo wyglądały strasznie.
Zgadzam się - ciążowe ciuchy są drogie, ale można kupić przecież normalne, które tez pasują. Z kurtkami jest problem-sama go mam, ale prędzej będę siedzieć w domu niż założę...polar mojego męża...????
Ciąża to kwintesencja kobiecości, a nie jej koniec! :roll:
Trochę się uniosłam, ale chciałam to powiedzieć bo szkoda mi czasami patrzeć jak ładne kobiety w ciąży się zanidebują.


To ze znalazlam plaszcz mojej mamy nie znaczy ze wygladam jak jakis flejtuch. Moja mama ma 37 lat i nie ubiera sie jak stara baba... :P Z reszta ja jestem osoba ktora zwraca uwage na swoj wyglad bardzo mocno.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/