Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci
http://www.forum.e-mama.pl/

ciąża a zachowanie nauczycieli w szkołach...
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=9&t=28736
Strona 1 z 2

Autor:  tarjaaaa [ czw kwie 17, 2008 3:54 pm ]
Tytuł:  ciąża a zachowanie nauczycieli w szkołach...

To pytanie kieruję do wszystkich młodych mam, które jeszcze się uczą..
Jak się zachowują względem Was Wasi nauczyciele?
Ja 2 dni temu miałam na polskim baardzo nieprzyjemną, wręcz chamską sytuację, ze strony mojej polonistki, a za razem mojej wychowawczyni...
Na przerwie, siedziałyśmy z kumpelą pod klasą i rozmawiałyśmy. Ona, specjalnie do nas podeszła i rościła pretensję, że się wogóle nie uczymy..
No i na lekci... Oczywiście kto poszedł jako 1 do odpowiedzi?? JA!!!
Z racji tego, że ona mnie nie lubi, starałam się jak mogę, umiejąc doskonale temat, powiedziałam wszystko, co trzeba było w tym temacie ująć. Ale jak zwykle od początku LO, dostałam 1...
Ale moja "cudowna" pani, nie raczyła powstrzymać się od komentarza przy całej klasie, który zabrzmiał tak:
"O przepraszam, Madzi nie można tknąć, ani troszkę zdenerwować ani pokazać jej gdzie jej miejsce, bo jeszcze nam biedaczka poroni!!"
A na koniec dodała, że ja powinnam iść pod latarnie, razem z moimi przyjaciółeczkami...
Przy całej klasie.... Poczułam się okropnie... ;( ;( :? :? :( :(
Mimo, że jestem normalną uczennicą, nie jestem umalowana jak "pani spod latarni",nie ubieram się w ten sposób ani też nie zachowuję, ona ma coś do mnie... mimo, że inni nauczyciele w tej szkole (a jest to jedna z lepszych szkół w całej Polsce) traktują mnie normalnie, podobnie jak moi koledzy i koleżanki z klasy i starają się pomóc, osoba która jest naszą "klasową matką" gnębi mnie jak tylko może ;( nie wiem co chce tym osiągnąć, nie wiem jaki ma cel, ale wiem, że dokucza mi najbardziej jak potrafi. Wcześniej czepiała się, że na lekcji gdy odpowiadałam na pytania odpowiadałam "za wiele jak na to pytanie" i dostawałam 1, to teraz nawet potrafiła mi dokuczyć z powodu jednego z moich największych szczęść w życiu... (oprócz mojego skarba, Łukaszka, taty maluszka :) ]
Czy Wasi nauczyciele zachowują się podobnie...?

Autor:  Dominisia [ czw kwie 17, 2008 4:17 pm ]
Tytuł: 

tarjaaaa - coz ci moge powiedziec?
ja na studiach a tez mam takie sytuacje ;/ walą to ze ktos jest w ciazy
nie przejmują sie i jeszcze maltretują!
w LO kolezanka byla w ciazy i tak samo miala jak ty :(
takie zycie jedna rada to ni eprzejmuj sie chociaz wiem ze to cięzkie :[
zyjemy w POLSCE! :[[[[[[[[

Autor:  Oiseau [ czw kwie 17, 2008 4:50 pm ]
Tytuł: 

tarjaaaa - to co piszesz jest straszne. Ja na szczęście na studiach nie spotkałam się z czymś takim, wręcz przeciwnie - wszyscy są dla mnie życzliwi. I właśnie tak powinno być i to jak się zachowuje Twoja nauczycielka jest okropne. Ona nie prawa tak się zachowywać. Może powinnaś porozmawiać spokojnie ze szkolnym pedagogiem, on powinien Ci pomóc w takiej sytuacji. Jesteś kobietą i masz prawo być w ciąży, obojętnie czy to będzie w LO, czy później. Nie wiem może ona zazdrości Tobie... Nie powinnaś zostawić tej sprawy bez odzewu. Dlatego radzę zacząć coś działać... właśnie pedagog powinien Ci powiedzieć jak powinnaś się zachować, co zrobić... a może powinnaś się przenieść do innej klasy? A może porozmawiaj też ze swoimi rodzicami.

Autor:  margola... [ czw kwie 17, 2008 5:40 pm ]
Tytuł: 

tarjaaaa szok ze tak cię potraktowała i to wychowawczyni... ja na swoją wychowawczynie mogę liczyć... nie mówiłam w szkole jaka jest sytuacja wiedziała tylko ona... ale i tak plotka rozeszła się po szkole i to moje piękne koleżaneczki z klasy potrafiły mnie strasznie obgadywać i w ogóle...a uważają się za dorosłe osoby ...

Autor:  KROSH [ czw kwie 17, 2008 6:20 pm ]
Tytuł: 

tarjaaaa nie powinna ta wychowawczyni na forum całej klasy wygłaszać swoje teorie, co za poziom, w której jesteś klasie :?:
ja studiuję, co prawda zaocznie, wykładowcy są spoko gorzej z wykładowczyniami, samotne babki po trzydziestce czepiają się przy zaliczeniach, a mam niestety pare zaległych egzaminów :roll:

Autor:  tarjaaaa [ czw kwie 17, 2008 6:51 pm ]
Tytuł: 

KROSH pisze:
tarjaaaa nie powinna ta wychowawczyni na forum całej klasy wygłaszać swoje teorie, co za poziom, w której jesteś klasie :?:
ja studiuję, co prawda zaocznie, wykładowcy są spoko gorzej z wykładowczyniami, samotne babki po trzydziestce czepiają się przy zaliczeniach, a mam niestety pare zaległych egzaminów :roll:


ja jestem teraz w 1 LO. A moja wychowawczyni jakoś nienawidzi mnie od samego początku szkoły.. nie wiem dlaczego... Nic jej nie zrobiłam...ale dzięki Wam dziewczynki za radę :) Jesteście kochane :) Wybiorę się do pedagoga, choć nie wiem czy to pomoże, skoro nawet skargi do dyrektora i do kuartorium jej nie pomogły zmienić swojego nastawienia do uczniów...

Autor:  Oiseau [ czw kwie 17, 2008 7:01 pm ]
Tytuł: 

tarjaaaa pisze:
KROSH pisze:
tarjaaaa nie powinna ta wychowawczyni na forum całej klasy wygłaszać swoje teorie, co za poziom, w której jesteś klasie :?:
ja studiuję, co prawda zaocznie, wykładowcy są spoko gorzej z wykładowczyniami, samotne babki po trzydziestce czepiają się przy zaliczeniach, a mam niestety pare zaległych egzaminów :roll:


ja jestem teraz w 1 LO. A moja wychowawczyni jakoś nienawidzi mnie od samego początku szkoły.. nie wiem dlaczego... Nic jej nie zrobiłam...ale dzięki Wam dziewczynki za radę :) Jesteście kochane :) Wybiorę się do pedagoga, choć nie wiem czy to pomoże, skoro nawet skargi do dyrektora i do kuartorium jej nie pomogły zmienić swojego nastawienia do uczniów...


Radziłam pedagoga, żeby zacząć tak delikatnie... nie wiedziałam, że już coś działałaś.. ale pójdź mimo wszystko do niego, może poradzi Ci co jeszcze możesz zrobić :)

Autor:  tarjaaaa [ czw kwie 17, 2008 7:16 pm ]
Tytuł: 

Cytuj:
Radziłam pedagoga, żeby zacząć tak delikatnie... nie wiedziałam, że już coś działałaś.. ale pójdź mimo wszystko do niego, może poradzi Ci co jeszcze możesz zrobić :)
[/quote]

Nie bezpośrednio ja :) Oprócz tego jeszcze kilka klas złożyło skarge własnie do dyra i kuratorium, ponieważ niewłaściwie się zachowała..

Autor:  Enja [ czw kwie 17, 2008 7:50 pm ]
Tytuł: 

Jezu kochany co z tymi ludzmi!! Co mial znaczyc ten tekst z porobieniem!!!Nie mowi sie takich rzeczy kobiecie w ciazy!!!!Wiesz ja mialam podobna sytuacje wszkole sredniej z moja wychowawczynia polonistka. baba nie mogla miec dzieci...a dokladniej jej malzonek a jak sama stwierdzila "puscic sie nie potrafi" i tez szczegolnie lubila mnie gnebic. stawiala mi 1 z byla powodu, chciala mnie nawet zostawic na drugi rok w tej samej klasie a jak mnie wziela do odpowiedzi to wyprosila klase za drzwi zeby swiadkow nie bylo. Odpowiedzialam na kazde pytanie, bylam przygotowana perfekcyjnie, z wiel;ka laska mnie przepuscila ale mojej mamie powiedziala ze nic nie umialam i cala klasa mi podpowiadala :roll: A w ciazy nie bylam. Tez przy calej klasie kiedys sypnela ze mnie i moje 2 kolezanki to powinna wystawic pod latarnie i zostac nasza burdel mama to lepiej na nas zarobi. Za to kolezanka zaszla w ciaze w drugiej klasie i nikt jej nic takiego nigdy nie powiedzial a nasza wychowawczyni to jej nawet ubrenka dla dziecka kupowala.

Autor:  monika85 [ czw kwie 17, 2008 8:10 pm ]
Tytuł: 

Ja byłam w pierwszej ciąży w 3 klasie liceum. I nikt się tak nie zachowywał jak twoja wychowawczyni, niestety parę tygodni później poroniłam i wszyscy mi współczuli i traktowali ulgowo. A w 4 klasie LO zaszłam w ciążę z Madzią ( pół roku po tamtej ciąży) i też było super, jak się źle czułam to nie potrzebowałam zwolnień ani żadnych głupich wymówek że nie było mnie na lekcjach. Niestety odpuściłam sobie naukę, a i tak dostałam świadectwo z dobrymi ocenami :D

Autor:  honda [ pt kwie 18, 2008 8:31 am ]
Tytuł: 

tarjaaaa trzymaj sie dzielnie i nieprzejmuj sie tym co mówią sama wiesz najlepiej kim jestes i na co Cie stać. Powodzenia

Autor:  patupi24 [ pt kwie 18, 2008 10:34 am ]
Tytuł: 

tarjaaaa,
takie zachowanie pedagoga absolutnie nie powinno byc tolerowane
ja tez uwazam ze powinnas zglosic ta sytuacje do dyrektora lub pedagoga szkolnego
taka sytuacja moze sie powtorzyc a Ty przeciez nie powinnas byc narazona na takie nieprzyjemnosci
zamiast przezywac napiekniejsze chwile w zyciu czujesz sie zniewazona...
wkurza mnie cos takiego :evil:
mialam na studiach wykladowczynie ktorej wszyscy strasznie sie bali i mieli problemy ze zdaniem egzaminu ale nawet ona na wstepie powiedziala ze jesli okaze sie ze ktoras studentka jest w ciazy to ma u niej 4 bez zdawania egzaminu bo nie powinna byc narazona na zadne stresy
zartowalysmy ze w ostatecznosci jak juz nie bedziemy mogly zaliczyc przedmiotu to pozostaje nam ciaza :wink:
mam nadzieje ze nie spotkasz sie juz wiecej z takim okrucienstwem
zycze powodzonka :)

Autor:  Amelka19 [ pt kwie 18, 2008 12:28 pm ]
Tytuł: 

tarjaaaa to straszne jak potraktowala cie ta nauczycielka.... Az sie nie miesci w glowie... :?
U mnie na studiach jest inaczej, moze to dlatego ze na studiach traktuja nas jak dorosle osoby>? Bo moje kolezanki ktore w liceum byly w ciazy tez nie mialy lekko- ciagle docinki, komentarze... :cry:
Ja pierwsza sesje przeszlam rewelacyjnie , akurat pokrywala sie z moim slubem, wiec wykladowcy w ramach "prezentu slubnego" trszke naciagali oceny :D Licze na to tez w zakonczenie roku, gdzie sesja wypada w porod hihi :D

Autor:  Arendil [ pt kwie 18, 2008 1:33 pm ]
Tytuł: 

Ja bym babie nie odpuscila za takie teksty :twisted:
Ja jak bylam w pierwszej ciazy to bylam na ostatnim semestrze studiow i wlasciwie nawet egzaminow nie mialam. Promotorka mi szla zawsze na reke, nikt nie robil problemow, chcialam sie jka najszybciej obronic. A na tydzien przed obrona poronilam w 22 tygodniu, to promotorka sama zalatwiala zmiane terminu itd. Na obronie tydzien po poronieniu tez nikt nie robil problemow bo niby jakich 5kowej studentce :)

ale nie rozumiem takich ludzi ktorzy tak traktuja mlode dziewczyny.

Autor:  tarjaaaa [ pt kwie 18, 2008 2:03 pm ]
Tytuł: 

niestety.. tez nie raz wyzwała mnie od prostytutek itp. A najśmieszniejsze jest to, że jak moja mama do niej poszła, to była militka i nie mogła wyjść z pochwał na mój temat! "A madzia to taka mądra, i grzeczna, i zadania domowe odrabia, widac że się dziewczyna uczy i stara...".. Szkoda tylko, że na lekcjach przy świadkach tak nie jest... Gdy mi chciała wpisac zagrożenie z polaka,a miałam srednią 3,17.... ostatnio, ze względu na skargi na każdej lekcji ma wizytację innego nauczyciela. Jest tak miła, że tylko do rany przyłóż... chyba zależy jej na posadzie....

Autor:  ulcio [ pt kwie 18, 2008 8:08 pm ]
Tytuł: 

jestem w szoku ja byam w ciazy z moja mala w 4klasie lo nikt nie wiedzial oprocz mojej wychowawczyni ktora pomagala mi jak nie wiem :)

teraz jestem na 5 roku studiow i tez w ciazy i zawsze wszyscy sa dla mnie mili i pytaja czy cos nie pomoc jak musialam lezec i nie chodzilam na zajecia nie musialam nawet obecnosci zaliczac

wedlug mnie zmien szkole bo potem z maluszkiem tez w takiej atmosferze bedzie ci trudno

zycze szczescia i wszystkiego najlepszego :)

Autor:  Grochy [ pt kwie 18, 2008 8:28 pm ]
Tytuł: 

A ja zapytałabym tej baby wprost, "czy taka zlosliwa jest z zazdrości czy ma inne powody?" I , że prosisz, "by komentarze np Twojej prywatności zostawiła dla siebie bo to jak na nauczyiela mało etyczne zachowanie a na wychowawcę klasy tym bardziej".
Głupie babsko i tyle. Nie przejmuj sie.

Autor:  Zza [ pt kwie 18, 2008 8:35 pm ]
Tytuł: 

to jest straszne, ale prawdziwe
ja jestem w klasie maturalnej. moja kolezanka, o rok mlodsza od nas, ale chodzaca z nami do klasy zaszla w ciaze. jesli chodzi o wiekszosc nauczycieli i wychowawczynie to spoko, pytali ja o samopoczucie, plec dziecka, przyszle imie, zdrowie..... tylko jedna ja obgadywala ( przy nas) i wysmiewala sie.... coz... nie zyskala tym w naszych oczach,..... komentarze mogla zostawic dla siebie...tym bardziej ze ta kolezanka chodzila do szkoly az do przerwy przedswiatecznej, urodzila w wielki czwartek i po dwoch tyg byla spowrotem w szkole zeby nadleglosci nie miec....


mysle ze polowie szkoly sie moglo to przydarzyc tylko mieli wiecej szczescia niz ona ze nie wpadlki. ale ogolem dyrekcja nie robi u nas problemow z ciaza..

Autor:  *BaSia* [ ndz kwie 20, 2008 2:54 pm ]
Tytuł: 

tarjaaaa dla mnie nauczyciele byli mili, a kiedy stracilam mojego synka moja wychowawczyni powiedziala klasie ze to bylo dla mnie kara za moj styl zycia :? :? a twoja pani to musi byc niezle walnieta moze sama nie ma dzieci i zazdrosci :roll: bo moja to stara panna wielka katoliczka :twisted:

Autor:  elfffik [ pn kwie 21, 2008 9:55 am ]
Tytuł: 

tak czytam i jestem w szoku... jak można mówić tak do kobiety która jest w ciąży???Jeszcze o tym poronieniu...
może faktycznie zazdrości...
ja w pierwszej ciąży byłam na III roku studiów dziennych i niestety wylądowałam w szpitalu z zagrożoną ciążą a potem poronienie i tez miałam problem z jednym wykładowcą, dokładnie z księdzem... nie uznał mojego zwolnienia ze szpitala i niestety 2 do indeksu, przy po prawce we wrześniu też 2 więc został ki warunek... no i trzeba było za niegoi zapłacić 260 zeta (bo u nas takie opłaty) no i na szczęście udało mi sie zdać... może już u mnie zapomniał... bo to rok później było...
ale jeden wykładowca też ksiądz potraktował mnie spoko... za bardzo nie umiałam bo exam była zaraz po tym jak straciłam dzidzie i on do mnie ze sie nie nauczyłam wiec powiedziałam co i jak... a on na to, ze mi współczuje i ze sie będzie modlił za moją kruszynkę i 4 mi postawił...
tarjaaaa,
koniecznie idź do pedagoga... albo zmień szkołe... bo jak któraś z dziewczyn pisała może być ciężko z wychowaniem maleństwa przy takiej wychowawczyni...

Strona 1 z 2 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/