| Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci http://www.forum.e-mama.pl/ |
|
| Mama Wegetarianka http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=9&t=2127 |
Strona 1 z 12 |
| Autor: | Christa [ czw sie 24, 2006 8:13 am ] |
| Tytuł: | Mama Wegetarianka |
Hej, to moj pierwszy post i od razu mowie, ze nie jestem w ciazy, ale nie wykluczam, ze za jakis czas bedziemy sie starac Jestem wegetarianka (wlasciwie sympatyzuje z weganizmem) i chcialabym zapytac inne mamy wegetarianki, jak przeszly ciaze i czy maja jakies rady, wskazowki etc. Uprzedze, ze nie czekam na slowa krytyki i proby przekonania mnie, ze wegetarianizm w ciazy jest niezdrowy, bo wychodze z zalozenia, ze skoro ja sie nie wtracam w styl zycia i diety innych, to prosze moj wybor rowniez zostawic w spokoju Pozdrawiam wszystkie w ciazy, planujace i juz-Mamy Christa ps. staralam sie przeszukac to forum pod tym katem, ale nie znalazlam zadnych postow. Jesli jednak temat ten juz sie pojawil, to prosze podac linka! Dzieki! |
|
| Autor: | Marta R-K [ czw sie 24, 2006 8:32 am ] |
| Tytuł: | |
hej Ja wlasnie jestem na finiszu ciazy. Jestem wegetarianka, nie jem miesa, ale poza tym jem mleko, ryby, jajka itp. wiec nie sympatyzuje z weganizmem Na poczatku ciazy postanowilam, ze sprobuje nie jesc miesa, ale jesli bede miala slabe wyniki to wtedy zaczne. Ostatnie wyniki mialam tak dobre, ze lekarz mnie zapytal jak ja to robie Niedlugo ide na ostatnie juz badania w trakcie ciazy, ale mysle ze wyniki beda dalej dobre bo czuje sie dobrze. Nie wiem tylko co zrobie w okresie karmienia piersia, bo wtedy dieta jest taaaak ograniczona.... zwlaszcza jak dziecko jest alergikiem, a wiekszosc dzieci jest. No ale mam nadzieje, ze sie uda bez szkody dla mnie i dla dziecka |
|
| Autor: | ewcia [ czw sie 24, 2006 9:27 am ] |
| Tytuł: | |
Jestem ( byłam) wegetarjanką |
|
| Autor: | Marta R-K [ czw sie 24, 2006 10:00 am ] |
| Tytuł: | |
No wlasnie Ewcia, ja tez zawsze uwazalam, ze jesli dzidzia bedzie potrzebowac to sie naprawde zechce tego miesa!!! Ja tez nie przestalam jesc miesa z zadnych powodow filozoficznych czy religijnych tylko przez przypadek, ktory dalej byl przedluzony obrzydzeniem. Ale jesli tylko bedzie potrzeba czy tez chce to jestem otwarta na powrot do miesa |
|
| Autor: | yasia [ czw sie 24, 2006 11:38 am ] |
| Tytuł: | |
WItaj!ja rowniez jestem wegetarianka od 15lat!u mnie jakos nikt nie krytykowal tego jak rodzina dowiedziala sie ze jestem w ciazy.jednak jakis czas temu nawet moj lekarz zaproponowal mi zebym zaczela jesc mieso,sprobowalam dla Dzidzi wszystko,jednak nic mi to nie pomoglo,bo zwacalam je za kazdym razem,wiec i ja i lekarz doszlismy do wniosku ze nie ma sensu na sile,a poza tym to normlane ze organizm po tylu latach je odrzuca,wiec teraz jzu nawet nei probuje,wiem ze Dziecku jest potrzebne mieso,ale co z tego bedzie miala jak tylko zniszcze sobie zoladek ciaglymi wymiotami.A moj gin sam mi pwoiedzial ze juz tyle wegetarianek mial pod opieka i bylo dobrze,pozdrowionka |
|
| Autor: | Nina81 [ czw sie 24, 2006 12:58 pm ] |
| Tytuł: | |
ja tez nie jem miesa od 11 lat. myslalam, ze jak zajde w ciaze to rodzina (zwlaszcza meza) nie da mi spokoju. a tu okazalo sie, ze najbardziej czepial sie mnie maz, ale to tylko na poczatku. moj lekarz zaproponowal mi, zebym wlaczyla do diety ryby, ale potrzebowalam 5 miesiecy, zeby sie przekonac. byl moment, kiedy mialam obnizony poziom zelaza, ale przeciez takie problemy zdarzaja sie tez u kobiet jedzacych tradycyjnie. oprocz tego nie lykam zadnych witamin dla ciezarnych, a moj lekarz jest zadowolony z wszystkich moich wynikow (bo zelazo mam juz ok). moja dzidzia wazy co prawda troszke mniej niz wskazywalyby jakies tam normy, ale wiadomo, ze kazde dziecko rozwija sie inaczej. a ze ma drobna mame (154 cm) i tate (172) to trudno sie spodziewac w brzuszku giganta. no i dobrze, bo dziewczynki fajne sa drobniutkie z mezem ustalilismy, ze ryby jem do konca karmienia piersia. potem przestaje, no chyba, ze tak mi zasmakuja. jak przyjdzie czas na podawanie dziecku mieska, to bede to robic, ale raczej w malych porcjach. a kiedys samo zdecyduje, jak chce sie odzywiac... |
|
| Autor: | Aska [ czw sie 24, 2006 1:13 pm ] |
| Tytuł: | |
Lubię mięso, ale przez pierwsze 3 miesiące na jego widok i zapach reagowałam dość nieprzyjemnie. Teraz odrzuca mnie jeszcze na widok kurczaka ( a ponoć drób najzdrowszy...). Są inne sposoby na uzupełnienie białka zwierzęcego i żelaza, przekonasz się, że po prostu będziesz miała na coś ochotę lub nie. Pozdrówki! |
|
| Autor: | sawa [ czw sie 24, 2006 1:54 pm ] |
| Tytuł: | |
Witajcie mamy wegetarianki! Ja nie jem mięsa już 18 lat. Od mniej więcej półtora roku preferuję dietę wegańską, chociaż czasem zjem jakieś jajko .Teraz zaczęłam właśnie 18 tydzień ciąży i wszystko jest OK z wynikami. Z maluchem też. Wydaje mi się, że nie ma co demonizować i straszyć mam wegetarianek, że krzywdzą swoje dzieci i takie tam brednie. Ważne żeby jeść zdrowe rzeczy i odpowiednio komponować składniki. Mało kto wie otym, że np. brokuły mają bardzo dużo wapnia, a za to wszyscy trują o mleku zapominając o tym, że nasze mleko jest okropnie zasyfione (antybiotyki, opryski z roślin które krowy jedzą , leki podawane krowom itd..) Niby wszystko jest kontrolowane, badane, ale wierzcie mi widzę co ludzie dają krowom. Mało która przyszła mama traktuje orzechy, migdały, pestki z dyni jak cenne pożywienie, a tam jest pełno wszystkiego. Kiedy ostatni raz jadłyście orzechy?(Nie myślę o tych w czekoladzie) Mogłabym tak długo, ale kończę bo was zanudzę |
|
| Autor: | Aska [ czw sie 24, 2006 2:15 pm ] |
| Tytuł: | |
Sawa, a propos mleka - jeden z plusów mieszkania na wsi - biorę mleko od zaufanej gospodyni. Smaczne, zdrowe i ekologiczne |
|
| Autor: | ewcia [ czw sie 24, 2006 3:23 pm ] |
| Tytuł: | |
A moze słyszałyście to samo co ja od znajomych? ... "kochanie ,nie zjesz tych parówek cielęcych?,Takie świeżutkie jeszcze ciepłe stałam specjalnie po nie w kolejce".... Ech szkoda gadać.Kto nie chce zrozumieć ,że ktoś czegos nie lubi to i nie zrozumie.Pozdrawiam. |
|
| Autor: | diana [ czw sie 24, 2006 5:05 pm ] |
| Tytuł: | |
Ja przed ciąża nie przepadałam za mięsem.Było to było, nie to nie. Musze przyznać, iż w większości gotowałam potrawy bezmięsne. I jakoś mi go nie brakowało. Ale od kiedy zaszłam w ciążę wprost uwielbiam mięsko i nie wyobrażam sobie bez niego obiadu. No rybki też lubię pod każdą postacią. Nie przełknęła bym za to parówki. Nie ważne dla mnie czy jem drób, wieprzowinę czy wołowinę. Wszystko mi super smakuje. Widocznie moja dzidzia też za tym przepada,bo po takim obiadku robi się aktywniejsza, jakby nabierała sił. Nie krytykuję diety bezmięsnej, gdyż wszystko jest dla ludzi i jeżeli komuś to służy, to po co się zmuszać do czegoś, po czym nam niedobrze. Tak więc jedzmy to, na co nasze dzieci mają ochotę. |
|
| Autor: | yasia [ czw sie 24, 2006 6:11 pm ] |
| Tytuł: | |
Ja sie spotkalam z tym jak bylam w szpitalu ze niektorym kobietom miesozernym odrzuca mieso i nie jedza przez cala ciaze,to dlaczego niektorzy czepiaj sie nas wegetarianek,ja tam uwazam ze moj wegetarianizm nie szkodzi mojej Niuni,ba nawet moj lekarz sie smial na poczatku ciazy:"Aniu w obliczu ptasiej grypy i choroby wskieklych krow...".Przeciez my wcale nie krzywdziwmy przez to Naszych Najukochanszych Skarbeczkow,wrecz przeciwnie jemy produkty o ktorych wiele kobiet miesozernych zapomina,bogatych w blonnk,cynk,zelazo.Ja uwielbiam orzechy laskowe i wloskie,zamiast slodyczy rodzynki i pest z dynii a poza tym soja jest PYCHA! |
|
| Autor: | Christa [ czw sie 24, 2006 10:15 pm ] |
| Tytuł: | |
Hej Mamy Wegetarianki, ciesze sie, ze jestescie Jezeli chodzi o mnie, a wlasciwie o nas, bo moj maz rowniez jest wegetarianinem (oboje od ponad 11 lat), to jedyny problem, jaki widze, moglby byc z naszymi rodzicami. O ile akceptuja nasz wegetarianizm, to prawdopodobnie mogliby miec cos przeciwko temu, ze nasze przyszle dzieci bylyby rowniez wegetarianami. My jestesmy wege z powodow moralnych, wiec nie wchodzi gre, ze "zachce mi sie" miesa w czasie ciazy |
|
| Autor: | puszczyk [ pt sie 25, 2006 8:03 am ] |
| Tytuł: | |
Witajcie! Ja jestem wegetarianką od 7 lat i mam już za sobą jedną ciążę wegetariańską, a teraz spodziewam się drugiego szkraba. W pierwszej jadałam słodycze, dużo białej mąki i przybrałam na wadze 23 kg. Chciałam polecić wam pewne forum dla rodzin wegetariańskich, gdzie jest dużo mam w trakcie i po ciąży wegetariańskiej, ale mój poprzedni post został usunięty (pewnie zostałam uznana za spamera - trudno). Jak ktoś jest zainteresowany niech się odezwie na pw. Pozdrawiam cieplutko |
|
| Autor: | Aska [ pt sie 25, 2006 10:34 am ] |
| Tytuł: | |
Yasia, jestem jak najbardziej mięsożerna, ale ani myślę krytykować kogoś, kto stosuje zdrową zbilansowaną dietę wegetariańską. Jeśli kogoś mogłabym krytykować to wegan unikających białka zwierzęcego nawet w mleku. Dzidziuś potrzebuje jednego z aminokwasów występujących wyłącznie w produktach pochodzenia zwierzęcego - niekoniecznie w mięsie. W końcu po urodzeniu dostaje od nas mleczko... Ale krytykować nie będę. Pomimo, że od wegetarian słyszałam już określenia typu "trupożerca" |
|
| Autor: | Nina81 [ pt sie 25, 2006 11:54 am ] |
| Tytuł: | |
Christa, jesli oboje z mezem macie takie przekonania to juz polowa sukcesu Bedzie dobrze, wiec do dziela |
|
| Autor: | sawa [ pt sie 25, 2006 3:06 pm ] |
| Tytuł: | |
AŚKA Mleko krowy jest dla cieląt, mleko kocicy dla kociąt, mleko kobiety dla dziecka itd... Bardzo różnią się od siebie składem i są ściśle dostosowane do potrzeb młodego ssaka. Mamay jakoś nie kojarzą kolek i epidemii alergii z tym, że ich maluchy dostają zanieczyszczone i nieprzystosowane do swoich potrzeb jedzenie. Pozdrawiam. |
|
| Autor: | Christa [ sob sie 26, 2006 11:11 am ] |
| Tytuł: | |
sawa, zgadzam sie z Toba w 100% i dlatego odstawilam zupelnie krowie mleko. Ciesze sie, ze mamy wegetarianki nie sa juz traktowane jako jakies dziwologi Nie dajcie sie dziewczyny! |
|
| Autor: | Marta R-K [ sob sie 26, 2006 11:40 am ] |
| Tytuł: | |
A ja nie wiem co sie ze mna stalo, przed ciaza nie przepadalam za krowim mlekiem, pilam je bardzo rzadko, ale treraz nie przezyje dnia bez szklanki mleka. Po prostu ciagle mam na nie ochote!!! Czasami zdarza mi sie wypic 2-3 szklanki pod rzad. Widocznie jednak moj maly ssaczek ktoregos ze skladnikow tego mleka bardzo potrzebuje |
|
| Autor: | sawa [ sob sie 26, 2006 6:34 pm ] |
| Tytuł: | |
Całe szczęście, że coś się zmienia w mentalności lekarzy. Są już listy "Lekarze przyjaźni wegetarianom" z całej Polski. A w Centrum zdrowia dziecka jest poradnia dla dzieci wegetariańskich. Nie jest najgorzej, najgorsze są babcie, ciocie i teściowe, które ciągle załamują ręce i nie mogą się nadziwić, że my ciągle żyjemy na "trawie" Pozdrowienia! |
|
| Strona 1 z 12 | Strefa czasowa UTC [letni] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|