Marta - rozumiem Twoje nastroje wagowe, bo ja tez pod koniec ciąży wyglądam okropnie - jeszcze teraz puchnę jak wściekła... Ale niedługo rodzę - 18.07 termin....
Przed ciazą nie byłam z tych modelkowatych a raczej wprost przeciwnie, więc teraz czeka mnie akcja odchudzanie... I wielokrotnie w ciązy wpadałm z powodu wagi w deprechę
Na szczescie nie spotkałam sie z tak prostackimi uwagami jak Ty... Nawet jesli ktos tak mysli to nie mówił mi. Ale nie przejmuj sie, Twoje samopoczucie i zdrowie dzidziusia jest najważniejsze a jak pacany jakies nie potrafią zachować sie kulturalnie i taktownie to juz tylko o nich świadczy. Dla mnie bardzo wazne jest to ze mój mąż mnie akceptuje - mam nadzieję ze w swoim partnerze masz wsparcie. A takimi prostakami niedouczonymi się nie przejmuj... może zazdrośni... albo głupi po prostu
I nie odchudzaj sie w ciązy - staraj sie racjonalnie odżywiać a po ciązy bedziesz laska!!!
Pozdrawiam