Witam, i bardzo się cieszę, że tu trafiłam... W czwartek w Boże Ciało zaplanowałam zrobić test, wyszedł - wiadomo - skoro tu jestem...

W piątek miałam mega-ból ze skurczami, ale nie było krwawienia, i na szczęście przeszło... ale pojechałam na izbę przyjęć do szpitala i jak zostałam potraktowana to już nie powiem, bo jak sobie przypomnę, to jeszcze mną trzęsie. Dzisiaj byłam na pierwszej wizycie i ?!?!? badanie tylko "manualne", bo lekarz-ka stwierdziła, że ciąża jest zbyt mała, żeby ją zobaczyć. Dostałam do brania Luteinę i No-spę, bo mnie pobolewa brzuszek... Jestem szczęśliwa, a zarazem zszokowana

to można, tego nie, tamto tak, a tamto siak... Podobno ciąża to nic takiego

... ale tylu zakazów to ja się nie spodziewałam... Co chwilę ktoś sobie o czymś przypomina i mówi czego mam jeszcze nie jeść lub nie robić
Zastanawia mnie fakt - dlaczego muszę już teraz brać tą Luteinę??? i czy takie pobolewanie brzucha zdarza się też Wam??? czy to profilaktyka?
Następną wizytę mam 4 lipca...

) pozdrawiam i :-*