Witam, ja tylko na chwilę jestem, bo na 18 stawiam się na Inflancką.
Tętno dzidziusia dochodzi już momentami do 180, także sporo za wiele.
Teraz wyszłam narazie na własne życzenie, bo w szpitalach w Warszawie nie ma miejsc na patologii ciąży i odsyłają poza Warszawę, np. do Grójca, czy Sochaczewa najczęściej.
Na porodówkach jest niestety podobnie, także załamałam się, jak mnie chcieli odesłać....
Jeżeli ma się jakieś znajomości, to problemów nie powinno być w Warszawie, zawsze znajdzie się jakieś miejsce, ale ogólnie przedstawiam sytuację, jaka jest.
ja od wczoraj jestem monitorowana KTG i USG.
Ilość wód płodowych była prawidłowa, także to w porządku, ale dzisiaj, najpóźniej jutro, jak nie zacznie się akcja porodowa, dostanę Oxytocynę i będziemy czekać....
A jak akcja nie postąpi do 12 dnia, będzie cesarka....
Najwidoczniej dzidziuś chciał czekać na miesiąc równo po mamusi urodzinach, bo ja mam 11.12., także jak maluszek urodzi się 11.01, to równo miesiąc
Trzymajcie się cieplutko dziewczynki i idę jeszcze pomyśleć, co mam spakować do szpitala, bo maleństwo podobno spore, a ja wzięłam same ubranka 56, to dopakuję troszkę 62.
Acha i zapomniałam dodać, że we wczorajszym badaniu na izbie przyjęć rozwarcie na 1 palec.
Także nie za spore.
Badanie bardzo bolesne
Nieciekawe.
Potem plamienie krwią, także znaczy, że już faktycznie niedaleko...
No i tak jeszcze z innej paki.
Dotarł nareszcie wózek.
Paka ogromna....
Jeszcze kilka przesyłek, ale ja to je już raczej po porodzie dopiero odbiorę...
Także trzymajcie mocno kciuki, bo może w piątek dostaniecie już wiadomość, że Lenka jest już z nami
Buziaki....
Jeszcze raz buziaki i trzymajcie się cieplutko...
P.s.Jak tylko wrócę ze szpitala i zbiorę na tyle sił, na pewno do was zajrzę chociażby na sekundkę i dodam zdjęcia malutkiej....
Papapap