witam wszystkie dziewuszki!
Od półtora tygodnia wiem żę będę mama!!! jestem strasznie szczesliwa!!
Mam 25 lat i to moja pierwsza ciąża wiec strasznie sie wszystkim przejmuję....
Jestem w trakcie 7 tygodnia. w poniedziałek wylądowałam w szpitalu: ból brzucha i lekkie plamienie. jak sie okazało na miejscu wszystko jest w porządku "jak na ten etap ciązy".
plamienie okazało się zwykłymi upławami (taka ze mnie panikara

). lekarz zrobił mi usg gdyż zwykłym badaniem nie mógł nic potwierdzic, a na usg okazło się, że malucha jeszcze nie widac, jest tylko pęcherzyk ciążowy i spore ciałko żółte na jajniku.
dzidziaka zmajstrowaliśmy najprawdopodobniej 1 maja, czy to w takim razie normalne że jeszcze go nie widac, przecież ma już 5 tyg?????
w każdym bądź razie dotałam L4 do konca czerwca, duphaston, a następną wizytę mam wyznaczoną dopiero na 28 czerwca.
do czasu zwariuję chyba, bo uz nie moge się doczekac jak zobacze to moje malenstwo!!!!
dużo spię, odpoczywam, i innych objawów nie mam (poza wrazliwymi i "obrzękłymi" sutkami) - rozmiar stanika bez zmian. brzuch caly czas mnie pobolewa, ale wszystkie wyniki mam w porządku!!
\pozdrawiam was cieplutko
mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze
