dadzi pisze:
A może zaszły ostatnio jakieś zmiany w życiu, nie wiem przeprowadzka, nowy pokój, łóżko, tata wyjechał, cokolwiek co zaburzyło rytm. Czasami też tak bywa, że dzieci ni stego ni z owego zaczynają np budzić się z płaczem itp nie które dzieci tak mają. Jedne budzą się uśmiechnięte inne nie

np moja córka jak się obudzi to minimum przez 30 minut lerzy sama i nie daj Boże podejść do niej za wcześnie, wtedy jest zła

ona sama musi wstać i przyjść...
Kurczę no właśnie tego się obawiałam, że to jednak te zmiany. W sumie to jak zaczął spędzać dzień z nianią to się zaczęło. Niania na pewno nie robi mu krzywdy, tego nie podejrzewam. Od marca niestety mam opiekunkę tylko 2 tyg. w miesiącu, następne 2 tyg. jest u moich rodziców, 140 km. dalej

. Jeżdżę w weekend wtedy ale jak widać to i tak za mało. Czyli to może być powód. Mam nadzieję, że z wiekiem minie....