Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci
http://www.forum.e-mama.pl/

mąż mnie oszukuje
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=67&t=55206
Strona 1 z 1

Autor:  patrycja4 [ pn maja 07, 2012 1:00 pm ]
Tytuł:  mąż mnie oszukuje

piszę tu bo już nie daję rady a zwyczajnie wstyd mi pogadać z kimś z otoczenia że wpakowałam sie w takie coś :/
jesteśmy małżeństwem prawie od 5 lat. mniej więcej po 2 latach małżeństwa wzięliśmy kredyt na auto, ale na zakup poszła moze połowa. resztę mój mąz chyba zwyczajnie przewalił na bóg wie co. po awanturach zapewniał mnie że wszystko spłaca i wszytko jest ok. jednak okazało sie w ciągu ostatnich 3 lat że poza tym kredytem mamy (nie wiem czy określenie "my" to nie za wiele w tej sytuacji bo ja nie wiedziałam nic) wiele innych zobowiązań finansowych. poszłam do pracy gdy moje dziecko miało 1,5 roku zeby pomóc w spłacaniu tego wszystkiego. jednak przyszedł moment że sprawy zaczynają nas przerastać ( mąż gorąco mnie przekonywał że wszystkim sobie radzi a te dłigi to nie moja sprawa bo wszystko jest na niego) i poszłam wziać kolejny kredyt bo myślałam ze spłacimy to wszystko z czym jednak sobie nie radził i zostaną nam tylko te 2 kredyty. zapłaciłam wiec osobiście 2 pilne sprawy i miało być ok a tutaj okazuje się że dalej jestesmy poważnie zadłużeni. ja już nie mogę, pracuję cieżko, wzięłam na siebie częśc długów i spłacam a mój m kupuje sobie nowe buty, oryginalne spodnie i koszulki. w tym roku zbuntowałam się i powiedziałam ze wiecej sie nie dołoze do niczego ponad to o czym wiem i zaczęłam odkładac na wakacje. chcę żeby moje dziecko mogło chociaż na parę dni pojechać gdziekolwiek. dziś znów przyszło kolejne wezwanie...
mam wyzuty sumienia że uparłam sie na te wakacje bo w sumie te pieniadze mogłabym przeznaczyć na rachunki ale z drugiej strony tylko ja i dziecko na tym stracimy. mój m pali, to kosztuje, nowe ciuchy, perfumy to wszystko nie jest tanie. a ja nie mam nic od życia...
nie wiem juz co robić, podkreslam że na każdą moją próbę dowiedzenia sie co sie dzieje w naszych finansach mąż nie chce nic powiedziec...
aha i doda, jeszcze że auto tez już musieliśmy sprzedać bo znów przychodziły upomnienia i kasa była potzrebna

Autor:  athe [ pn maja 07, 2012 1:17 pm ]
Tytuł: 

z doswiadczenia Ci powiem - UCIEKAJ poki jeszcze mozesz!!

Autor:  malgora83 [ pn maja 07, 2012 4:49 pm ]
Tytuł: 

athe uciekanie niewiele da w tej chwili.

Ja bym poszła do notariusza i czym predzej zrobiła rozdzielność majątkową. To jedyne rozsadne wyjscie z takiej sytuacji, żeby nie narobił dlugów jeszcze wiecej.
Z tego co piszesz to Twój małżonek, to nieodpowiedzialny małolat, nie kuma, ze ma dziecko i żone, ze jest głowa rodziny. Egoista nazywajac rzecz po imieniu, choc ja też czasem lubie być egoistą, to jednak potrzeby mojego dziecka stawiam na pierwszym miejscu.
Niech sie facet zastanowi, czy jest mezem i ojcem czy kawalarem, bo narazie żyje jak kawaler. Nikt przy zdrowych zmysłach, nie powinien trfownic pieniedzy, kiedy ma na głowie kredyt...

Autor:  Kalpina [ pn maja 07, 2012 4:55 pm ]
Tytuł: 

Obawiam się ze Malgora ma rację. Trzeba załatwic wszystko puki jeszcze jest czas bo Twój mąz chyba widzi, że jak coś to Ty mu pomożesz i dalej w to brnie. Musisz chronić siebie i dziecko.

Autor:  pasia251 [ pn maja 07, 2012 5:59 pm ]
Tytuł: 

Podział majątku nie zabezpieczy przed już zaciągniętymi długami. Warto go zrobić, jako zabezpieczenie na przyszłość.

W obecnej sytuacji proponuje jednak zakręcić facetowi kurek z kaską na duperele - wystąpiłabym o nakaz wypłaty wynagrodzenia męża - sąd może nakazać pracodawcy męża, aby wypłatę lub jej część przekazywał bezpośrednio małżonce.

Podstawa prawna art. 28 par. 1 KRO.
Musisz tylko udowodnić, że twój mąż west lekkomyślny i trwoni pieniądze - robi długi. myślę, że to nie będzie trudne - wystarczy, że zbierzesz trochę wezwań do zapłaty.

Autor:  malgora83 [ pn maja 07, 2012 7:42 pm ]
Tytuł: 

pasia zgadza się, długi już zaciagniete zostają, ale nie narobi jej ich wiecej jak już zrobi rozdzielność.

Autor:  Agacior [ pn maja 07, 2012 7:58 pm ]
Tytuł: 

Separacja również chroni przed płaceniem za drugą stronę :twisted:

Autor:  pasia251 [ pn maja 07, 2012 8:04 pm ]
Tytuł: 

Agacior pisze:
Separacja również chroni przed płaceniem za drugą stronę :twisted:

zgadza się, rozwód też...
ale ja bym powalczyła o to, żeby z jego wypłaty spałcic chociaż część "wspólnych" długów - tych już zaciągniętych...

Autor:  athe [ pn maja 07, 2012 8:22 pm ]
Tytuł: 

zgodze sie ze wszystkimi - najpierw jak najszybciej zakrecic kurek z kasa, zabezpieczyc sie rozdzielnoscia, sprobowac poplacic z kieszeni meza co sie da - i sie czym predzej rozwiesc....

Autor:  pasia251 [ pn maja 07, 2012 8:44 pm ]
Tytuł: 

niestety uczucia trzeba w takiej chwili schować w kieszeń -trzeba przestawić się na zimna kalkulację -bo szans dla małżeństwa ja tu nie widzę, a chodzi raczej o to, żeby nowego życia nie zaczynać z mega długami jakiegoś kretyna :twisted:

Autor:  athe [ pn maja 07, 2012 8:46 pm ]
Tytuł: 

albo o to, zeby w ogole to nowe - jakies - zycie miec, i zeby bylo normalne... niestety :( zeby dziecko potem dlugow rodzicow nie splacalo, itd.

Autor:  pasia251 [ pn maja 07, 2012 8:51 pm ]
Tytuł: 

No to właśnie w takim przypadku nie zaczynałabym od rozwodu -tylko do nakazu wypłaty ;)
przemęczyłabym się jakiś czas i spłaciła z tej jego kasy ile się da...
wiadomo, że co innego jak mąż pije czy bije, bo wtedy trzeba ociekać...
niestety czasem trzeba zacisnąć zęby i przetrzymać gnoja... dlaczego jemu ma być miło :twisted:

Autor:  patrycja4 [ pn maja 07, 2012 9:52 pm ]
Tytuł: 

nakaz nakazem tylko że nawet nie wiem dokładnie ile czego wogóle jest do zapłaty :?
boję się też że jeśli już zrobimy tą rozdzielczość to jak na mnie przypadnie moja połowa do spłacania to nei dam rady

Autor:  Hellga [ śr cze 13, 2012 2:34 pm ]
Tytuł: 

Jeśli przychodzą na adres domowy wezwania do zapłaty,to możesz sprawdzić w banku wysokość kredytów i jakie ma zaległości. Rozdzielność majątkową w tej sytuacji bym bez względu na wszystko zrobiła,choć by dla zabezpieczenia na przyszłość.

Autor:  xxx000 [ pn lip 14, 2014 9:32 pm ]
Tytuł:  Re: mąż mnie oszukuje

Ciężko co kolwiek powiedzieć. My staramy się nie brać kredytów na razie nam starcza ale coraz gorzej też już jest z pieniążkami za dużo opłat mamy. I jeszcze zamierzamy się budować. Ale życzę aby wszystko dobrze się ułożyło i udało się pospłacać długi.

Autor:  mamapl [ czw sie 07, 2014 6:14 pm ]
Tytuł:  Re: mąż mnie oszukuje

szkoda że Patrycja4 nie powiedziała jak sobie poradziła z tą sytuacja. Byłaby to może podpowiedź dla innych i zarazem ostrzeżenie.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/