Dzisiaj jest ndz paź 13, 2019 11:20 pm


Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pn kwie 21, 2008 6:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 16, 2007 10:31 am
Posty: 7621
Lokalizacja: Wielkopolska
tak......dlaczego ona.........niech wypierniczy na pysk...dlaczego ma uciekac.............pakowanko i do widzenia.............to ona jest tu pokrzywdzona..........a jesli ona wyjedzie do rodziców...to on bedzie dumny...z siebie.....

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt kwie 22, 2008 7:01 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 09, 2007 4:54 pm
Posty: 2120
Na pewno łatwo jest dawać rady typu "wywal go" albo "wyprowadź się od niego". Po przemyśleniu można jednak dojść do wniosku, że chyba nie tak łatwo jest spakować jego walizki, wystawić je, zmienić zamki i samej nie wychodzić z domu - bo chyba nie sądzicie, że on tak łatwo odpuści i nie będzie próbował wrócić... (ale tylko dlatego , że nie będzie miał gdzie się podziać, a nie dlatego, że zrozumie swój błąd i poczuje się skruszony).

Ja popieram to, co napisała ines_ka. Przede wszystkim MIŁOŚĆ nie polega na umartwianiu się. Jasno przedstaw mu sprawę: NIE ŻYCZĘ SOBIE, ŻEBYŚ TAK DO MNIE MÓWIŁ, BO MNIE TO RANI. On musi wiedzieć, że boli cię jego zachowanie, że wymagasz od niego szacunku.

Nie będę przepisywać reszty po ines, ale zgadzam się z nią w całej rozciągłości. Powodzenia i dużo siły ci życzę!

_________________
Moi Muszkieterowie:
Obrazek
Obrazek
TABELKA WRZEŚNIÓWEK 2011


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt kwie 22, 2008 3:32 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 11:34 am
Posty: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
dla mnie kluczem jest czy mąz potrafi po takim ataku słownym zblizyć sie do ciebie, przytulić, wyznac skruche.... czy próbuje jakos przeprosic, chocby nieudolnie. jesli nie - to problem dotyczy nie tylko waszego związku, ale przede wszystkim jego...

popieram dzuli - warto sprobowac zaproponowac terapie małzenska. wtedy bedziesz wiedziała, ze przynajmniej próbowałas uratowac ten związek.

jestem tez zdania, ze to nie kobieta powinna uciekac. owszem - przyda sie pare dni dla ostudzenia emocji, ale nie moze byc tak, ze facetowi jest wówczas miło i przyjemnie, bo nikt nad uchem mu nie brzeczy.... ultimatum moze byc rozwiązaniem. nie podejmowałabym jednak zadnych ostatecznych kroków w rozbudzonych emocjach...
nie mniej na pewno nie zasługujesz na takie traktowanie!!! nie mozna tego zostawić samemu sobie. nawet jesli mąż nie darzy cie szacunkiem to stajac sie matką jego dziecka automatycznie takiego szcunku masz prawo wymagac.
moim zdaniem najpierw rozmowa, a potem ewentualne powoływanie się na prawne rozwiązania...

powodzenia

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt kwie 22, 2008 4:01 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 01, 2007 8:31 pm
Posty: 3365
Lokalizacja: Śląsk
No tak...
Napewno nie wolno podejmowac decyzji gdy jest sie wscieklym.. czesto sie wtedy bagatelizuje wszystko ( nie mowie ze Ty to robisz - tak po prostu czesto bywa)
Sama mialam faceta [nie meza] skonczonego drania, mowil mi to i tamto.. a ja ludzilam sie ze on sie zmieni... Niedoczekanie.. stwierdzilam ze to nie ma sensu.. olałam, zostawilam.. uslyszalam na koniec mnustwo "miłych" słow.. z tego co wiem obecna partnerke traktuje podobnie.
ciezko powiedziec co masz zrobic.. odejsc zle.. zostac tez... napewno kilka dni odpoczynku.. zatesknijcie za soba.. niech cie doceni bo wnioskuje ze tego nie robi.. ;/
i tak powiedz mu otwarcie ze sobie tego nie zyczysz..

_________________
ObrazekJaś ur.02.11.2007 w 33 tc
[img]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 23, 2008 8:17 pm 

Rejestracja: pt lut 08, 2008 5:54 am
Posty: 1990
Lokalizacja: Perła Kaszub
Ja może jeszcze coś dodam do swojego poprzedniego postu ... moja koleżanka robiła dokładnie tak jak ja mówiłam ... małymi kroczkami, konsekwentnie do przodu, ale dając mu za każdym razem wybór.
Nie zmienił się
Jednego dnia poszedł do pracy, ona zmieniła zamki w drzwiach i wstawiła jego rzeczy na klatkę schodową. Na szczęście mieszkali na ostatnim piętrze, gdzie były tylko drzwi do ich mieszkania. Mieszkanie było jego (dostał w spadku) ale wcześniej ona wzywała do ich domu policję jak były jego agresywne zachowania. Więc teraz jak się dobijał do drzwi to mu powiedziała przez drzwi, ze jak nie da jej spokoju to znowu wezwie policję i powie, ze znowu był agresywny ... podziałało.
On musiał pomieszkać trochę poza domem ... było różnie przez ten czas, ale w końcu po półtorej roku ona powiedziała, ze może teraz sspróbować mu zaufać ... minęły 3 lata i są razem i nie słysząłam o agresji z jego strony :D

_________________
Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw kwie 24, 2008 1:37 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 21, 2008 4:41 pm
Posty: 958
Lokalizacja: Ełk
NIkt nie ma prawa cię obrażać bez Twojego pozwolenia...
Nie daj się. Wiem że ciężko. Jeszcze cieżej będzie utrzymać ten związek.
Zastanów się czy Ci zależy na nim takim jakim jest. Mi by nie zależało i zostawiła bym go dając tylko jedną szansę. Jeśli chciał by z niej skorzystać i znowu był taki sam - zostawiła bym go na stałe.
To się nazywa toksyczny związek.. :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 30, 2008 6:44 pm 
#

Rejestracja: śr paź 31, 2007 7:30 pm
Posty: 3141
Najchętniej chamowi w ryj bym dała.

Mój O też czasami powie coś głupiego. Nie do takiego stopnia jak Twój. Ale jak się popłaczę o też się wyśmiewa i mówi "no rycz sobie", czasami jak mu się coś nie spodoba to krzyczy na mnie.
Ostatnio była jazda przed 7 rano. Lilka zrobiła kupę i O mówi do mnie "przewiń ją" a ja mu na to "wstawałam do niej całą noc, sam ją przewiń" i nie wstałam. Wiem, że tu ucierpiało dziecko ale miałam nadzieję, że wstanie. Nie zawiódł mnie tak do końca. Wstał i mówi "Wiesz co kur**?!! Jesteś nieodpowiedzialna!! Weź spier***aj!! Wyrodna matka!!" i wyszedł z pokoju. Tak mnie tym wkurzył, że już i tak wstałam ją przewinąć bo mi ciśnienie podniósł , otworzyłam drzwi i go wołam. A on do mnie "weź spier****". Później się tłumaczył... Tzn głupio mu było bo mówił "Ja? Ja tak powiedziałem? Nie mówiłem do Ciebie spier***aj. " Twardo mówię mu, że powiedział a on "Ej, serio, chyba taki zaspany byłem". Ale ewidentnie głupio mu było , kłamał, że nie pamięta ale cóż. Przeprosił szczerze.

Inna sytuacja raz była jak gdzieś wsadził swój papierek z banki gdzie ma jakieś numerki i kody do konta internetowego. Oczywiście zbudził mnie i pyta wielce pan "gdzie jest pin z banku". Na co odpowiedziałam, że w teczce z dokumentami z banku. Wziął tą teczkę (jakby sam nie mógł wcześniej pomyśleć, żeby tam zajrzeć) i mówi "tu jest to stare". Więc się wkurzyłam i mówię, że ostatnio szukałam za niego 3 razy a teraz niech sobie sam szuka. Wściekł się, że nawet z łóżka nie wstałam i zły poszedł do bankomatu bo koniecznie chciał sprawdzić stan konta. Zanim wyszedł to zrobił bałagan w tzw schowanku (trzymamy tak takie duperele, odkurzacz, stare buty) bo szukał swoich butów i oczywiście nie posprzątał. Kazałam mu uprzątnąć a on się zaczął na mnie wydzierać żebym sobie sama sprzątała.

Jak wrócił to zadowolony bo mu wypłata wpłynęła... I jak gdyby nigdy nic mówi "kochanie chodź, kupiłem ciepłe bułki". Wkur**łam się i mówię "To że Twój ojciec się wydziera na Twoją matkę nie znaczy, że dla mnie jest ono normalne. w moim domu tego nie było i nie będzie!!". Zdziwił się.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt maja 30, 2008 7:56 pm 
.

Rejestracja: sob maja 10, 2008 6:44 pm
Posty: 2482
NIkita23 co u ciebie jak sytuacja ?

_________________
Obrazek

Wątek Pierwszy dzidziuś po 30-tce :)
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=23392


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw cze 12, 2008 8:44 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lis 08, 2007 11:56 am
Posty: 1337
Lokalizacja: Bukareszt
Co to za jołopek? Odejdź od niego szybko albo jemu walizę spakuj i zamki wymien.
Takiego zachowania nie ma co tłumaczyc. Każde pary mają lepsze i gorsze dni ale nikt nikogo nie powinien upokażac w ten sposób czy ponizac.
Zwykły palant i nic poza tym. Jak wychował sie z dziadkami to powinien ziemie po której stąpasz całowac, żę przynajmniej jego dziecko ma normalną rodzine i lepsze życie a nie robi z jego i Waszego życia koszmar.

Jakis dekiel konkretny i tyle.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 17, 2008 10:18 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 27, 2008 7:52 am
Posty: 229
Lokalizacja: Wrocław
Żadne teatralne gesty tu nie pomogą. Facet znów sobie pomyśli "odwaliło jej", "ale szopka!! - co za idiotka", itp. itd.

pomagają tylko i wyłącznie proste spokojne kominikaty - bez manipulacji, szantażu i scen. Wystarczy jasno mówić o swoich uczuciach: "boli mnie, gdy... ", "nie zgodzę się na to, byś...", "nie chcę/ chcę, aby", "nie znoszę, gdy", itp.
Naprawdę działa :!: :)

Gdybym tego nie przeżyła na własnej skórze, wolałabym przemilczeć ten temat. Ale twkiłam ponad 2 lata w takim związku. Próbowałam wszystkich sztuczek a pomogło właśnie najprostsze rozwiązanie.

Powodzenia :sw:

_________________
Jeśli naprawdę mocno czegoś pragniesz, to cały wszechświat zrobi wszystko, by pomóc Tobie to osiągnąć


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 17, 2008 1:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 20, 2007 5:51 pm
Posty: 1689
Lokalizacja: Poznań
gorzej jak mówisz "nie chcę żebys", "boli mnie...", "nie godzę się abyś..." a facet na to, "a co mnie to obchodzi, wszystko cie boli, weź sie w garść kobieto!" :shock: tak ma z kolei mój małż - ma stwierdzoną nerwicę i czasami naprawdę ciężko go powstrzymać, wszystko go wnerwia, mówi zawsze o kilka słów za dużo i zawsze szuka winnego (a winna jestem wg niego zawsze ja), przez to trochę siadam psychicznie i pewnie dlatego nie mogę zajść w ciążę. Ale ostatnio coraz mniej się kłócimy, w zasadzie dopóki nie wtrąci się jego toksyczna mamusia to się nie kłócimy :wink: Bardzo go kocham, ale jego mamę nie. i zastanawiam się jakbym raz wystawiła mu walizy za drzwi to poszedłby właśnie do mamusi - i to boli najbardziej, bo mnie już by nie potrzebował :roll: ale w końcu by zatęsknił mam nadzieję :wink:
jak narazie nie podejmuję takich drastycznych środków :)

_________________
Obrazek
Dominik ur. 25.03.2009,3240g, 51cm, 9 Apg
Obrazek
Adam ur. 7.07.2010,3140g, 55cm, 10 Apg
Obrazek
Iza ur. 11.04.2014,3140g, 50cm, 10 Apg


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 22, 2008 5:19 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob cze 14, 2008 1:05 pm
Posty: 1778
Lokalizacja: Poznań
Ja zastosowałam wyprowadzkę z sypialni do innego pokoju. Szok był, powiedział,że zgłupialam itp. Myślał,, że mi szybko przejdzie i na kolanach wrócę ale przetrzymałam go pół roku i w końcu zmiękł przyszedł się przytulic i poprosił, zebym wróciła już do sypialni bo mnie kocha :)
Wyprowadzka nie była daleka, dzieciak nad uchem brzęczał, nie było miło i spokojnie, rzadziej sprzątałam ale nie było jakiegoś wielkiego bałaganu - poprostu pokazałam mu, że mi taki związak "zwisa" i skoro on nie musi się strac to ja też nie muszę. Ciężko było wytrzymac i kilkakrotnie chciałam dac za wygraną ale rozum mówił NIE - poczekaj az sam przyjdzie.
I teraz jest OK :)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw sie 07, 2008 8:26 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 16, 2008 11:19 am
Posty: 390
Lokalizacja: Warszawa
Nikita23 mam wrażenie , że Twój mąż znęca się nad Tobą nie tylko psychicznie ale i fizycznie, ja na towim miejscu nie uciekałabym do rodziców, ale jak najdalej od niego na koniec świata!!!!! później tylko rozwód, ustanowienie alimentów, ewentualnie wizyt z dzieckiem, i tyle po sprawie, zawsze też możesz wnieść pozew o zakaz zbliżania, jeśli byłoby coś nie tak !!!
terapie tu nie pomogą , i co będziesz zyć w ciągłym strachu że znów go najdzie?????

jesteś zapewne młoda i piękna i nie zasługujesz na takie traktowanie, dlatego OLEJ takiego cymbała i zacznij życie od nowa, a z pewnościa poznasz kogoś kto Cię bedzie szanował i kochał !!!!!!!!

:!: :!: :!:

_________________
Obrazek

żebyśmy mogły wszystkie zafasolkować !!!!!!
3 mam kciuki ;-)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies forra