Witam
Fajnie, ze ktos tu zaglada nareszcie
Zimy u nas ani widu ani slychu - a ja tesknie za ta zima z zeszlego roku, kiedy z wielkim brzuchem chodzilam w mrozie po sniegu

Teraz ciagle albo pada albo potwornie wieje, az sie z domu wychodzic nie chce
Co u nas? Julka za dobre dwa tygodnie skonczy roczek a ja nie wiem, kiedy ten rok zlecial. Od lutego wracam do pracy, wprawdzie na 4 dyzury w miesiacu, ale i tak mi sie nie chce

Jestem pielegniarka i tak sobie ustawie dyzury, zeby pracowac albo w nocy albo w weekendy, zeby Julka nie musiala jeszcze isc do zlobka
Julka Nowy Rok przywitala goraczka - 38.5, ale samo przeszlo. Dzisiaj w nocy powtorka, bylismy u lekarza, ale wszystko czyste, wiec podejrzewamy, ze to od zebow

nie ma jeszcze ani jednego i bardzo mozolnie jej wychodza. Nie da sie dotknac w dziasla, duzo marudzi i nie chce jesc.
Poza tym jest cudowna

taki maly promyczek

Wiem, ze dla kazdego rodzica dziecko jest najcudowniejsze

Julka uwielbia swojego brata i odwrotnie - lubie patrzec, jak we dwojke szaleja, mala ucieka a duzy ja goni

Jest bardzo ciekawa, wszedzie wejdzie, choinka stala 10 minut, a juz jedna bombka poszla, a i tak mialam tylko plastikowe na dole, nie mam pojecia, jak ona dorwala ta szklana

Ostatnio ma taki etap, ze jest jak boomerang, wyniose ja z kuchni do pokoju, nie dojde jeszcze dobrze do kuchni, a ona juz jest znowu za mna i "wisi" mi na spodniach. Jak jestesmy same, musi byc ciagle w moim poblizu, musi mnie widziec, jak Jakub wroci ze szkoly jest lepiej, bo sie razem bawia
Pozdrawiam i odzywajcie sie wiecej
Wszystkim Szczesliwego Nowego Roku zycze i wspanialych zabaw urodzinowych naszych malych skarbow 