Dzisiaj jest ndz kwie 26, 2026 10:11 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 6:02 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Hejka :)

Wróciła córa marnotrawna po totalnym lenistwie i nie robieniu nic ;)

Postaram się deko podczytać co tam u Was jak Emilka pójdzie spać i wkręcić w temat znów, teraz już Was nie opuszczę na tak długo :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 7:04 pm 

Rejestracja: sob mar 15, 2008 3:01 pm
Posty: 1297
Lokalizacja: kuj-pom
witam serdecznie lutóweczki:)

Mam wiadomość od mmmonia
Jest w szpitalu.Z dzidzia ok.ale martwia ich te plamienia,mają podać immunoglubinę.
dam znać jak będę cos wiecej wiedziec.Pozdrawiam Was kobietki i trzymajcie się ciepło :D

_________________
(*)Aniołek(*)36tyg


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 7:04 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
E-misia witaj :) Ja sie pojawiłam chyba wtedy, jak Ciebie już nie było. Jak samopoczucie u Ciebie, bo jesteśmy na podobnym etapie?

Mmmonia, odezwij się... Jak wizyta?

O Kasia, dobrze, że sie odezwałaś :) Najważniejsze, że z dzidzią Mmmoni wszystko dobrze :) Jest teraz pod dobrą opieką, więc wszystko musi być dobrze. A ta immunoglobulina to na co? Dzięki za informację :)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 7:12 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Cieszę się, że u mmmoni ok :) Oby tylko te plamienia ustały.

E-misia witaj!

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 8:51 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 12, 2009 12:32 am
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
Hej laski wieczorową porą
Ania1980 cieszę się ze już po wszystkim. Fajnie, że udało się uniknąć ingerencji, trzymam kciuki żeby tak już zostało. Dzielna dziołcha z ciebie!!!!
Mi przy pierwszym poronieniu w 9 tyg, gdzie też sama roniłam, mimo wszystko zrobiono zabieg, bo niby coś tam na usg było jeszcze widać i woleli usunąć resztki.
Nie wiem jak w takim przypadku, ale przy zabiegu dzień czyszczenia jest liczony jako pierwszy dzień nowego cyklu. Mi po ostatnim owulka wróciła dopiero po trzecim okresie więc właściwie samo wyszło, kiedy mogliśmy się starać... cykl później sie porobiło to, co teraz mam nadzieje rośnie 8)

trzymam kciuki za mmmonię oby pobyt w szpitalu coś wyjaśnił i uspokoił sytuacje. Całe szczęście ze z dzidziulą wsio ok!!! :)

Ja odliczam godziny przed jutrzejszą wizytą... akurat głupi czas teraz jest bo jest niby tydzień dalej niż szacowane obumarcie poprzedniego malucha, a tydzień przed tym jak się o tym dowiedzieliśmy , a więc lekkie rozdarcie i wrażenie że to jakaś decydująca wizyta.....bo może sie okazać wszystko jeśli to jakaś moja granica...

Póki co poranne i nocne 'fajerwerki' nie odpuszczają więc mam cichą nadzieję że jest ok... :roll:
O wielkości brzucha się nie wypowiadam bo może tak w 5 miesiącu będę mogła powiedzieć czy się powiększył czy nie :twisted:

Maria_87 wagą się nie przejmuj, ja też jestem ok 3 na minusie, dzidź waży parę gram, więc nie będzie go 'widać' na wadze jeszcze. Ba, moja koleżanka jest teraz w 7 miesiącu i waży 2kg więcej niż przed ciążą... wychodzi, że schudła bo samo bobo ma już ponad 1,5, a gdzie wody łożysko itd.....więc na siłe nie kombinuj, żeby przytyć bo później będzie płacz :D

_________________
5/9tc[*]2009 Groszek
12tc[*]2010 Zenuś
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 9:57 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Powiem Wam Dziewczyny, że zaczynam trochę trykać...
Tyle z nas ma problemy z donoszeniem ciąży, że teraz co trochę chodzę do toalety i patrzę czy czasem nie plamię... :?

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 28, 2010 6:34 am 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Witajcie :)

Magnolia, ja też zaczynam wariować... :roll: Minąl tylko tydzień od USG, a wszystkie moje rozterki powróciły z wczesniejszą siłą... Dzis w nocy budziłam się chyba co godzinę..z nerwów, nie czuje żadnych objawów, rano wstaję - brzuch płaski jak deska... Czy wszystko jest dobrze?... Ile mam jeszcze na ten brzuszek czekać..? Poza tym miałam wczesniej takie kłucia w okolicy jajników, a od jakiegoś czasu nic...Zupełna cisza... I jak tu nie wariować :?

Sowa tzn że u Ciebie też jeszcze brzuszka nie widać..? Kurczę, bo jak wchodzę na inne wątki, to widzę że na tym etapie niektóre dziewczyny juz maja jakieś brzuszki... Cały czas się zastanawiam, gdzie to dziecko sobie mieszka...? Gdzie ono sie mieści?
Sowa trzymam kciuki mocno za dzisiejszą wizytę. Będzie dobrze :)
Ja tez mam dzis wizytę rutynową u mojej gin., ale bez USG, bo miałam tydzień temu. Pewnie dostanę recepty, zwolnienie, skomentuje moje wyniki badań i takie tam... Powiem jej o swoich obawach, ale obawiam się, że potraktuje mnie jak histeryczkę ;) Takich pacjentek jak ja ma w końcu na pęczki i może mieć juz dość tych fanaberii. Oby się okazalo, że to tylko fanaberie... :roll:

Acha, z objawów, to tylko mi sie zgaga zdarza, piersi bolą, jak chcą - aktualnie wcale, wczoraj w nocy np. bolały... Ja zwariuję :?

Otuchy dodała mi Mmmonia, że z jej Dzieciątkiem wszystko dobrze :)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Ostatnio zmieniony śr lip 28, 2010 6:37 am przez violka84, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 28, 2010 6:37 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 12, 2007 12:54 pm
Posty: 5328
Lokalizacja: znad morza..
mmmonia dobrze, że z dzidzią w porządku..i dobrze, ze jesteś pod opieką.
sowa to moze tutaj dzień poronienia traktowany jest jako pierwszy dzien cyklu? u mnie twierdzili, ze nic nie widać..jak skoncze krwawić pojade na kontrolę, niech sprawdzą jeszcze raz.
no niby twarda..ale jakoś wczoraj mnie dopadło, znowu chciało mi sie ryczec, jak wyjechala ode mnie szwagierka ze swoim synkiem, półrocznym..puściło mi..do tego mój mąz nie chce o tym w ogóle rozmawiac, móiw ze nie ma co wspominac smutnych rzeczy, tak miało byc..i ok, zgadzam sie, tylko nie wiem czy to jest dobre wyjscie, tak sie zamknac i nic nie mówic..bo to i tak wyjdzie później..i ogólnie dzisiaj mam doła..

_________________
Obrazek

[*]23.07.2010 8tydz.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 28, 2010 6:40 am 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Witaj Aniu,

Mój mąż tez tak za kazdym razem zamykał sie po stracie i nie chciał o tym rozmawiać... Może oni tak mają po prostu. Ale wiem, że tez na pewno cierpią, tylko nie chcą tego okazywać... Twój mąz czuje, że ma być dla Ciebie teraz wsparciem i to może powodować takie zachowanie. Trymaj sie Aniu, wiem, że Ci cięzko... :-{:

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 28, 2010 7:42 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
violka84 pisze:
Kikap :wink: Nie przeszkadzałoby mi to :lol:


zacytuje ci to za jakies 6-7 miesiecy. Pewnie w styczniu :)

kasia dzieki za wiadomosc, przekaż mmmoni że kciuki zaciśniete

dziewczyny. Mój mąż z poprzednią żoną przeżył wiele strat i powiedział mi że faceci inaczej to odczuwają. Na początku cieszą sie z ciąży głównie dlatego ze żona sie cieszy. Oni nie przywiązują sie do tego małego czegoś co my mamy pod sercem. Dlatego i strate inaczej odbierają. Niektórzy oczywiście cierpią ale większość facetów odczuwa to jak utratę na wczasach ulubionej pary skarpetek. Szkoda ale świat się nie zawalił. Pamiętajcie ze my przezywamy burze hormonalne, to w nas coś rosnie a nie w nich

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 28, 2010 8:21 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 12, 2007 12:54 pm
Posty: 5328
Lokalizacja: znad morza..
kikap ja mam nadzieje, ze mój mąz nie mysli o stracie dziecka jak o skarpetach..
violka pewnie masz racje..czasami chyba za duzo oczekuje..faceci sa prościej skonstruowani..

_________________
Obrazek

[*]23.07.2010 8tydz.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 28, 2010 9:07 am 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 29, 2009 1:05 pm
Posty: 1098
Lokalizacja: magiczny Kraków
sowadaj znac na pazdziernikówki 2009 co i jak czekamy

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 28, 2010 12:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 12, 2009 12:32 am
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
KASIA21051988 pewnie że dam, dzięki :D choć trzęse portami i dzień mi się dłuży niemiłosiernie wręcz!!!

Ania1980 polecam ci stronkę poronienie.pl Adres podał mi lekarz po ostatniej stracie. Można czasami się zdołować czytając niektóre historie, ale pomaga w przeżyciu straty i daje oparcie psychiczne i uczucie, że nie jesteśmy z tym wszystkim same... jest też wiele wątków o przeżywaniu straty malucha przez facetów. Akurat zachowanie twojego męża jest jak najbardziej typowe... widzi, że wspominanie sprawia ci smutek, więc stara się nie poruszać i nie wracać do tematu... bo wtedy nie będziesz się smucic.... logika facetów nie zawsze pokrywa się z naszą, ale nie ma w tym złych intencji. Po prostu okres wczesnej ciąży to dla obojga zupełnie inne przeżycie. Musisz pozwolić sobie na bycie smutną kiedy tak się czujesz, wtedy czas zrobi za ciebie największą pracę i wyjdziesz z tego bez 'strat'.
Jest tam również forum i wiele życzliwych osób, których życie sprawdziło i mogą pomóc doświadczeniem.

Ja min z tej stronki dowiedziałam się, że jest na naszym cmentarzu grób dzieci nienarodzonych. Byłam tam dzisiaj zapalić światełko moim aniołkom i poprosić ich by trzymały kciukasy za braciszka
8) Swoją drogą na początku sam fakt, że jest takie miejsce gdzie mogę odwiedzić moje dzieci, też mi pomógł ułożyć to wszystko sobie.


violka84
u mnie 'brzuszek' zdecydowanie widać, ale ciężko go nazwać ciążowym.... chyba że uściślając że to ciąża spożywcza :D po ostatniej ciąży czyli właściwie od stycznia wskoczyło mi dodatkowe 10 na licznik, gdzie już wcześniej było wystarczająąąąąco dużo i teraz..... teraz właściwie mam to gdzieś... będę się martwić jak w końcu urodzę 8)

_________________
5/9tc[*]2009 Groszek
12tc[*]2010 Zenuś
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 28, 2010 5:07 pm 

Rejestracja: sob mar 15, 2008 3:01 pm
Posty: 1297
Lokalizacja: kuj-pom
Witam

dziekuję w imieniu mmmoni za kciukaski:)

dzis miała usg i póki co ok :D

immunoglobulina to dostaję sie chyba przy utracie dużej ilości krwi,a mmmonia chyba dlatego,że plami,choc ja tez plamiłam przy swojej ciąży ,ale tego nie dostawałam.

kikap my przezylismy startę synka ,juz 9 mies,moj mąż faktycznie zle to zniósł,ale juz pogodził się,bo ze mna było równie ciężko,więc modlił się aby chociaż Pan Bóg mnie mu zostawił dlatego łatwiej było mu ,choć jak piszesz my kobiety przezywamy to o wiele gorzej,bo my czujemy nasze dzieci pod serduszkiem jak ja np.był juz duży chłopiec.Teraz mój mąż nie wspomina,nawet nie lubi juz mówić o tym ,a ja tak,mimo upływu 12lat i mimo,ze mam teraz 3 dzieci,równie bardzo ciężkie ciąże,wciąż myślę o swoim pierwszym synku i chyba każda matka tak mysli,bo zawsze do całosci brak GO...

Dziewczyny Trzymajcie się :D Będzie dobrze :D

_________________
(*)Aniołek(*)36tyg


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 28, 2010 7:34 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 29, 2009 1:05 pm
Posty: 1098
Lokalizacja: magiczny Kraków
sowajak po wizycie???????

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 28, 2010 8:24 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 12, 2009 12:32 am
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
Hej laski.... ja już po wizycie... przed,myślałam ze z nerwów wyjdę i stanę obok, godzinna obsuwa i jeszcze przed nas wbiłą się jakaś parka ' na sekundke' omowic jakieś wyniki... lekarz też bez owijania i słowa wa wstępu kazał się rozbierać, bo powiedział ze sam się denerwuje.... dopiero na fotelu zaczął pytać jak się w ogolę czuje itd.

Chwila napięcia i ulga.. jest misio i pikająca plamka na środku... włączył nam dźwięk serducha... melodia ;D!!!!! później włączył podgląd i miś uszatek na nim tańczył ruszając rączkami i nóżkami wesoło przy tym podskakując....choć mój małż twierdzi, że robił brzuszki ;)

Wszystko w normie, termin trzyma się co do dnia, ma teraz 3,4cm i serducho bije 177/min.
Za dwa tygodnie idę do szpitala na pełne badania prenatalne, a za miesiąc kolejna wizyta w gabinecie. W końcu założyliśmy kartę ciąży, nadal ta sama dawka leków.. i ....... i zajebiaszcza ulga!! oby juz tak zostało :roll:

_________________
5/9tc[*]2009 Groszek
12tc[*]2010 Zenuś
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 28, 2010 8:47 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 7:33 pm
Posty: 2681
Ja też po wizycie :D

Ogólnie to wczoraj odebrałam wyniki, glukoza mniejsza niz w 1 ciąży 71,7, WR oczywiście ujemny, ale mocz masakra, mam wszystko prócz erytrocytów,
"bardzo liczne bakterie!"
nabłonki zasłaniające pole widzenia
białko opal
leukocyty itd.
:?

Z dobrych info to dzidzia ma 4 cm, wszystko ma ładnie wykształcone serduszko bije jak dzwon ok 140/min. , widziałam go idealnie rączki nóżki jak nimi machał na wszystkie strony i roił się jak rybka, czaszka, oczodołki i kręgosłupek ślicznie widać było. Zdjęcie trochę do pomiaru takie se, ale zaraz wkleje do galerii.
Z złych to cytologia wyszła że mam stan zapalny, białko w moczu opal też nie bardzo, delikatne upławy ale jak po nocy wstanę to takie nie ładne serowate mam, na USG genet. nie idę bo zdecydowałam z dr że pójdę ok 22 tyg. to będzie po 20 września. Obejrzała kark i nie widzi powodu do zmartwień i zadała mi zasadnicze pytanie "czy przyjmę dziecko takim jakie jest czy jest mi to niezbędne do funkcjonowania?" a i tak serduszko mi zobaczą na połówkowym.
Dostałam leki dopochwowe 6 globulek i coś jak Furagin tylko bardziej naturalne na żurawinie pietruszce i wit. c na ten mocz i zapłaciłam 54 zł plus wizyta 100zł ech no ale jak trza to trza.
I 1,4 kg mnie przybyło w pierwszym trym czyli lux bo ok 2 kg się max przybiera :)

Cierpię ostatnio na notoryczny brak czasu i się muszę zebrać i doczytać bo widzę że jestem w tyle i w ogóle nowe kol. i straty niestety :(
Obiecuję poprawę jak się ogarnę w domu i z załatwieniami :)

Dobranoc lutóweczki :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 28, 2010 8:51 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 12, 2007 9:12 pm
Posty: 3370
Lokalizacja: Śląsk
przepraszam że się wtrącę :)

kasia.l77
czy my się przypadkiem nie znamy z blogowania ?? dzieciaczki twoje kojarzę :)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 28, 2010 9:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Sowa, E-misia, super że u z dzieciaczkami wszystko dobrze!
Niech się dalej tak pięknie rozwijają! :)

Jutro idę na badania (morfologia, mocz). Miałam iść dzisiaj, ale przez tą pogodę nie chciało mi się wyjść rano z domu... Liczę, że jutro będzie lepiej, ale nawet jak będzie lało to niestety już nie mam wyjścia i muszę jechać do laboratorium.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr lip 28, 2010 10:22 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Sowa, E-misia super :) Gratuluję Wam juz duzych pociech :D :D :D
Ja chciałam Wam tylko przekazać, że moja wizyta też przebiegła ok., wyniki w normie, poza ciałami ketonowymi w moczu (znowu) i co najważniejsze:............powiedziałam pani dr o moich rozterkach, że czułam takie kłucia, a teraz nic a nic... i że w ogóle brzuszka nie czuję, nie rośnie itd... Kazała mi sie położyć na kozetce i zrobiła mi badanie serduszka aparatem Dopplera...Szukała i szukała, myślałam, że na zawał zejdę...i udało się!!!!! Biło!!!! 150/min :D :D :D
Także dzis radosny dzień był dziewczynki, oby tak dalej :)

Dobranoc! ;)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra