Dzisiaj jest ndz kwie 26, 2026 10:11 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pn lip 26, 2010 6:38 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 12, 2009 12:32 am
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
mmmonia sprawdz sobie wg tego termin... bardzo fajna stronka http://dziecko.haczewski.pl/

Nerwy nic dobrego nie robią, a dwa dni różnicy chyba tez już wielkiej różnicy nie uczynią. Jesli będzie wszystko ok w co bardzo wierze, a faktycznie okaże się, że maluszek będzie jeszcze za mały do prenatalnego to umów się za dwa tygodnie, nie powinni robić problemów jeśli masz plamienia.
Swoją drogą badałaś progesteron? Może za mało ci tej luteiny/ dupka daje że plamiłaś ??? wg mojego znachora powinien być w okolicach 25 - z tym że to niby tylko nasz wychodzi na badaniach bo syntetycznego z tabsów testy nie widzą. :roll:

_________________
5/9tc[*]2009 Groszek
12tc[*]2010 Zenuś
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn lip 26, 2010 7:52 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 29, 2009 1:05 pm
Posty: 1098
Lokalizacja: magiczny Kraków
hej sowaogromne gratulacje trzymam kcuki zeby tym razem sie udało... :lol:

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 26, 2010 8:08 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Hej!!

mmmonia, ja należę do osób bardzo niecierpliwych i gdybym miała jakiekolwiek obawy, to na USG poszłabym najszybciej jak to możliwe.
Ale oczywiście zrobisz jak uważasz.

Od kilku dni pobolewa mnie ucho... Chyba przyłożę sobie woreczek z gorącą solą, może pomoże...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 26, 2010 9:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw maja 01, 2008 10:44 am
Posty: 711
Lokalizacja: szczecin/londyn
Sowa kochana Gratuluje z calego serca i zycze duzo zdrowka dla Ciebie i kruszynki.Zajrzyj od czasu do czasu do nas do pazdziernikowek.

_________________
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 7:08 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Zdecydowaliśmy z mężem, że jedziemy dziś. Wieczorem poplamiłam znowu :( Nie ma na co czekać... Trzymajcie kciuki o 16.............

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 7:47 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 12, 2007 12:54 pm
Posty: 5328
Lokalizacja: znad morza..
CZeść...dzieki za słowa wsparcia..
W nocy z niedzieli na poniedziałek dostalam takich bóli, ze nie wiedziaam co mam ze sobą zrobić..nikomu nie życzę..po 2,5h mój mąz nie wytrzymał, zadzownił po mojego ojca i o 4.30 wyladowałam w szpitalu. jak dojechałam juz było trochę lepiej. położyli mnie, dostałam cos przeciwbólowego. Rano pani dr mnie zbadała, tak "delikatnie" ze az wrzasnełam z bólu..zabieg miał się odpóźnić, bo mieli jakies poważne operacje z rana. Gdzies koło 11 poszłam do lazienki, stwierdziłam ze juz nawet nie plamie, bo wczesniej lało sie ze mnie okropnie..wracajac do pokoju nagle poczułam wielkie chlup..poleciałam spowrotem..i po wszystkim...mój organizm sam się oczyścil..dziwne uczucie..tym badziej, ze musiałam wziąć "to" do ręki, bo było pod prysznicem..duze wielkosci mojej dłoni.. :( :(
Potem przyszedł pan dr, wział mnie na badanie usg..i stwierdził, ze nic niema, mój organizm sam wszystko "wypchnął"..stwierdzili, że zabieg nie jest potrzebny, dostalam antybiotyk i jakby wieksze krwawienie czy bóle brzucha, zaraz przyjezdzac..takze opóźnienie w szpitalu zadziałało na moja korzysć, bo planowo mialam miec zabieg o 8.30
ucieszyłam się, ze nie bedzie zabiegu..mąz po mnie przyjechał, w domu czułam sie słabo, chyba za duza utrata krwi, stres, nerwy..ale juz dzisiaj jest lepiej. nie chciałam zwolnienia, nie czuje sie zle, zeby siedziec w domu.

Jakoś sobie to wytłumaczylam..było mi bardzo zle dwa pierwsze dni, teraz staram sie o tym nie myslec, tak musiało byc..jak to lekarz powiedział wada genetyczna..tlumacze sobie, ze lepiej teraz niz później, lepiej teraz niz bardzo chore dziecko..dobrze tez, ze mam Igusie, bez niej byłoby mi bardzo ciezko..staram sie do tego podejsc bardzo realnie, nie rozmyslam, nie zastanawiam sie..odpycham te mysli, nie wiem czy to dobrze, czy nie wyjdzie później..na sali ze mna lezała dziewczyna, która straciła dziecko w 18 tyg..i przy jej stracie, moja wydała sie taka "mala"..rozmawiałam z nia..okropna strata, nikomu nie zycze...

I napewno niedługo bedziemy sie starac znowu, mam nadzieje, ze w przyszłym roku bede miała drugą dzidzie..

mmmonia trzymam kciuki, zeby u Ciebie było wszystko ok..daj znac, bede do Was napewno zaglądać.

_________________
Obrazek

[*]23.07.2010 8tydz.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 8:08 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
Ania1980 pisze:
violka super..super :D :D
bo ja juz dzisiaj własnie zaczełam sie zastanawiac o co chodzi z tym ze nic nie czuje?? czy to dobrze? ale chyba tak, bo jakby sie cos działo to albo by bolało albo plamienie..cokolwiek..a skoro nic sie nie dzieje, to powinno byc ok..

kikap gratuluje spokoju i cierpliwosci..ale niestety nie kazdy jest taki..moja juz jest starsza, cwańsza, do tego chodzi do żłobka, gdzie widzi zachowania róznych dzieci..i nie jest to takie proste jak piszesz, dziecko szybko podłapuje głupie zachowania innych..ale fajnie, ze u ciebie działa i moze innym tez pomoże.
Wedlug Twojego psychologa bede niedługo miała przerwe w buntach :wink: i super..


Sebastian tez jest żłobkowy i tez ma co obserwowac a wlasnie dzieje sie przeciwnie. poniewaz panie chwala Sebastiana za dobre zachowanie to i te pozostale dzieci ucza sie grzecznosci. panie powiedzialy ze pierwszy raz sie tak zdaza i ze sposób na liczenie jest swietny. one same wprowadzily go w sali i mowi ze widza efekty na calej grupie

monia cukier za niski jest chyba nawet gorszy niz za wysoki. Wprowadź wiecej cukru do diety. Przede wszystkim jedz wiecej owoców. W owocach jest duzo cukru łatwo przyswajalnego. No i soki.

Ja mialam juz badania krwi i co miesiac bede powtarzac. Z tym ze ja musze ze wzgledu na tarczyce

Aniu doczytałam. Strasznie mi przykro. Jestem z wami myślami i sercem. [*] dla Aniołka. I pamiętaj ze zawsze będziesz lutówką

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 8:31 am 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
witajcie... ach tyle sie napisałam i mnie wyrzuciło z forum.... Jak ja tego nie lubię...będę teraz pisac na raty.

Ania bardzo mi przykro i smutno.... Ciesze się, że juz wróciłaś do domku i co najważniejsze, że udało się uniknąc zabiegu - zawsze jest to jakaś ingerencja w organizm. Mi przy 3. stracie tez udało sie uniknąc zabiegu. Organizm szybciej dojdzie do siebie i szybciej będzie można zacząć staranka ;) z całego serca życzę Ci, abyś została czerwcówką, lipcówką...2011 :) Wszystko się jeszcze ułoży.

Mmmonia bardzo, bardzo mocno ściskam kciuki za dzisiejsza wizytę. a jak sie czujesz, poza tymi porannymi plamieniami? Ja zupelnie normalnie, zero objawów :roll: w nocy pobolewały mnie piersi, a teraz nic a nic.

Sowa ztym progesteronem jest tak, że powinien on rosnąć z wiekiem ciąży - ja miałam badany na samym początku, w 6 tc i wyszedł ok.22 - lekarka powiedziała mi, że jest przeciętny i włączyła leczenie luteina i duphastonem, mimo, iz nie było plamień. A jak wyszedł u Ciebie?

Dziewczynki, czy wy na tym etapie ciązy tez nic nie czujecie...? w ogole nie czuję brzuszka, nie powieksza sie, rano jest płaski jak przed ciążą... Niby mnie lekarka uspokajała, że przy mojej budowie pokaże się późno..., ale i tak sie martwię... Czy czujecie, że jesteście w ciązy? Bo ja nie...

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 9:01 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Ania 1980 to dobrze, że udało się uniknąć zabiegu. Cieszę się, że mimo wszystko się dzielnie trzymasz. Dzielna Kobietka :D

violka84 Hmm jak ja się czuję?... Piersi już od dawna nie bolą, mam wrażenie, ze nawet nie są już nabrzmiałe. Mdłości brak. Brzuszek tylko jest mały taki, nawet rano. Ale czy wystający brzuszek może być miernikiem tego, że jest ok? Nie sądzę... Chociaż może się nie znam. U mnie nadzieja przeplata się z poczuciem, że jest po wszystkim. Ale jakoś nie mogę w to uwierzyć, nie chce to do mnie dotrzeć. Poprzednią stratę przeszłam w miarę 'lajtowo', ale teraz wiem już, że echh łatwo nie będzie

kikapnastraszyłaś mnie tylko z tym cukrem, ech :(

sowa ja łykam 4 duphastony dziennie, jeśli jest jeszcze nadzieja to zapytam doktorka o luteinę, dzięki. Progesteronu nie miałam w tej ciąży badanego :?
ps. znam tę stronkę, fajowa :okk:

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 9:11 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
mmmonia pisze:
Ania 1980 to dobrze, że udało się uniknąć zabiegu. Cieszę się, że mimo wszystko się dzielnie trzymasz. Dzielna Kobietka :D

violka84 Hmm jak ja się czuję?... Piersi już od dawna nie bolą, mam wrażenie, ze nawet nie są już nabrzmiałe. Mdłości brak. Brzuszek tylko jest mały taki, nawet rano. Ale czy wystający brzuszek może być miernikiem tego, że jest ok? Nie sądzę... Chociaż może się nie znam. U mnie nadzieja przeplata się z poczuciem, że jest po wszystkim. Ale jakoś nie mogę w to uwierzyć, nie chce to do mnie dotrzeć. Poprzednią stratę przeszłam w miarę 'lajtowo', ale teraz wiem już, że echh łatwo nie będzie

kikapnastraszyłaś mnie tylko z tym cukrem, ech :(

sowa ja łykam 4 duphastony dziennie, jeśli jest jeszcze nadzieja to zapytam doktorka o luteinę, dzięki. Progesteronu nie miałam w tej ciąży badanego :?
ps. znam tę stronkę, fajowa :okk:


Nie to było moim celem. Cukier obniżyć jest dużo łatwiej niz podwyższyć. jak jest za niski to brykaj po owocki i soki. Czekolada ok, ma cukier ale niewiele więcej. A owoce to tez witaminy, sole mineralne a teraz nam tego potrzeba duuuuuzooo

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 9:21 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
kikap sorki, źle Cię zrozumiałam :? Noooo ja właśnie w szoku jestem, że cukier taki niski, zawsze miałam idealny 8) Ostatnio wcinałam ciągle dźem, banany, nekterynki, soki tak średnio, no ale mam nadzieję, że się podniósł. Z resztą... zobaczymy dziś co będzie

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 9:27 am 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Mmmonia u mnie z piersiami podobnie, wydaje mi sie, że chyba były nawet wieksze wczesniej.. Brzuszek podobnie, w te upały był większy, bardziej wystający, a teraz sie schował. Na pewno brzuszek nie jest żadnym wyznacznikiem, ale... jakbysmy widziały, że rosnie z dnia na dzien, to by nas uspokajało ;) Ale tak niestety nie jest ;) Mdłosci nie mam, ale ja ich w ogóle nie miałam.
Tak sobie myslę, że może to juz ten etap, kiedy objawy ustepują... starajmy nie martwić się na zapas. Koniecznie daj znać po wizycie, a my tu bedziemy mocno zaciskac piąstki :)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 9:39 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 12, 2007 12:54 pm
Posty: 5328
Lokalizacja: znad morza..
violka czyli tez udało sie bez zabiegu? bo zaczełam dzisiaj czytac..i kurcze wszedzie pisza o łyżeczkowaniu..i zaczełam sie zastanwiac czy rzeczywiscie nie powinni mi robic? jak skoncze antybiotyk to pojade na kontrole, zeby byc spokojniejsza..
a ile Wam lekarze kazali czekac z nastepnymi starankami?
tzn moge normalnie kochac sie z mezem bez zabezpoieczenia? czy lepiej na poczatku sie zabezpieczac? nie ma mojego gina i nie mam sie kogo spytac?

_________________
Obrazek

[*]23.07.2010 8tydz.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 9:40 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
violka 84 a Ty bierzesz jakieś leki, zastrzyki? Po 3 poronieniach znaleźli jakiś sposób, żeby już do tego nie dopuścić?

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 9:44 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
violka84 pisze:
Mmmonia u mnie z piersiami podobnie, wydaje mi sie, że chyba były nawet wieksze wczesniej.. Brzuszek podobnie, w te upały był większy, bardziej wystający, a teraz sie schował. Na pewno brzuszek nie jest żadnym wyznacznikiem, ale... jakbysmy widziały, że rosnie z dnia na dzien, to by nas uspokajało ;) Ale tak niestety nie jest ;) Mdłosci nie mam, ale ja ich w ogóle nie miałam.
Tak sobie myslę, że może to juz ten etap, kiedy objawy ustepują... starajmy nie martwić się na zapas. Koniecznie daj znać po wizycie, a my tu bedziemy mocno zaciskac piąstki :)


Gdyby wam brzuszki rosły z dnia na dzien to pod koniec ciąży ważyłybyście tone

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt lip 27, 2010 9:44 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 12, 2010 2:20 pm
Posty: 118
Lokalizacja: wielkopolska
Ania 1980 trzymaj się! podczytałam twoją historię, bo dawno nie zaglądałam :cry: bardzo mi przykro! Ale wierze że już niedługo będziesz cieszyć się dwoma kreseczkami :)

mmmonia za Ciebie natomiast trzymam kciuki - napewno będzie dobrze :)

Dziewczynki ja mam dziś problem, a może to przez to że za mocno wczytuje się w te wszystkie historie :? Wchodzę dziś na wagę - a tu ciągle nic - 2,5 kg mniej niż na początku ciąży - a nie powinnam juz powoli przybierać na wadze?? Martwie się :( Nie wiem co o tym wszystkim myśleć - NIC mi nie smakuje - zmuszam się do zjedzenia czegokolwiek! A potem tylko mi niedobrze :(

Brzuszek no niby jest taki malutki :)

Wokół mnie jaszcze jakby wszystkiego było mało - panuje grypa jelitowa! I dziś mnie to dopadło - z rana rozwolnienie - przed chwilą wymioty! - Teraz czuję się jakoś dziwnie :? zimno mi czy coś? Ale temperatury narazie nie mam.... Nie wiem czy nie zaszkodzi ta cała historia mojemu maluszkowi - martwię się :(

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 10:07 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Ania1980, mnie po łyżeczkowaniu kazali czekać ze starankami 3 miesiące.

Jeśli chodzi o objawy, to mdłości też już nie mam, piersi bolą znacznie mniej i brzuszek też miałam większy w upały. Może to przez to, że wtedy piłam mnóstwo wody :D

Maria
, u mnie waga też stoi w miejscu. I dzisiaj też mam jakies dreszcze. Boję się żeby to nie był początek przeziębienia.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 10:09 am 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Ania tak, udało się bez zabiegu. zaczęłam krwawić tak, jakbym dostała miesiaczkę, pojechałam do szpitala, zrobili mi USG i mówią, że juz tam nic nie widzą... Że macica sama się oczyszcza i chyba da się uniknąć zabiegu. Wróciłam do domu, a mój lekarz powiedział mi, że pokrwawie tak nawet to 10 dni, brzuch może pobolewać, ale nie za mocno. I jak krwawienie minie i nie będzie żadnych bóli, to będzie oznaczało, że macica się raczej dobrze oczyściła. Oczywiście mialam obowiązkowe USG kontrolne po ustąpieniu krwawienia i rzeczywiście wszystko ładnie sie oczyściło. W razie jakichś silnych skórczy, bóli, krwotoku, trzeba jechac do szpitala i jednak zrobić zabieg, ale to zdarza się rzadko. Mi poprzedni lekarz kazał czekać 3 m-ce po zabiegu, bez zabiegu chyba od razu pozwalał, obecna lekarka jest bardziej rygorystyczna i bez zabiegu kazała mi czekać 6 m-cy, ale tak sie ułozyło, że czekałam 2 lata :)

Mmmonia ja zrobiłam mnóstwo badań, m.in. na krzepliwość krwi, bo podejrzewano zespół antyfosfolipidowy, ale prawie wszystko wyszlo ok, poza tym, że na USG w czasie @ wyszedł obraz policystycznych jajników. Dodatkowo zawsze miałam długie i nieregularne cykle. I taka jest diagnoza: PCO. Podstawowym lekiem jest u mnie Siofor, dodatkowo te gestageny (progesteron), i inne dodatkowe wspomagacze. Siofor biorę już ponad półtora roku, przed ciąża miałam kontrolne USG i obraz jajników bardzo się poprawił i cykle wyregulowały. w moim przypadku zmiana lekarza to była dobra decyzja, bo przynajmniej sprawdził, co mi dolega, a wcześniej nic nie było wiadomo... No i tych zastrzyków nie biorę, bo w badaniach nic nie wyszło.

Kikap :wink: Nie przeszkadzałoby mi to :lol:

Maria
ja tez kapryszę z jedzeniem, zwłaszcza miesa nie chcę jeść, ale juz i tak jest lepiej. Wagą sie na razie nie przejmuj - mi lekarka mówiła, że mogę nie przytyc wcale, ale moge tez schudnąć i nic złego sie nie stanie - nadrobie w II trymestrze, jak pojawi sie apetyt.

Magnolia to może rzeczywiście brzuszek był większy w upały, bo organizm zatrzymywał wodę. Uspokoilaś mnie :)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 11:45 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Ania 1980 gdzieś mi umknęło Twoje pytanie. MI poprzedni lekarz kazał odczekać po łyżeczkowaniu 3 miesiące, teraz nowy lekarz mówi, że jeśłi tylko będziesz czuć się gotowa na współżycie to można sobie działać. Organizm jest tak skonstruowany (m.in. hormony), że jeśli już wszystko się w nim ustabilizuje i wróci na swoje tory to po prostu pozwoli na zagnieżdżenie i ciąża będzie, a jeśłi nie zajdziesz w danym cyklu to może znaczyć, że gospodarka hormonalna nie wróciła jeszcze do normy. Ja długo krwawiłam, plamiłam i nie czułam w sumie do pierwszego okresu po poronieniu checi na seksik :oops: Poza tym taka 'wyskrobana' bałam się trochę... (przepraszam za słowo, ale takie miałam odczucie). Ale zaraz w następnym cyklu staraliśmy się (bez powodzenia, widocznie za szybko) a w trzecim cyklu po zabiegu zaszłam :D
Moje doświadczona niestety w wielu poronieniach koleżanka (przez co może bardziej obyta w temacie) po samoistnym oczyszczeniu się macicy po poronieniu (nie miała zabiegu) mogła starać się od razu po pierwszej miesiączce.
Aniu i polecam Ci, żebyś po pierwszej miesiączce poszła na usg dopochwowe, niech sprawdzą, czy wszystko dobrze się oczyściło.

Może się wymądrzam, ale naprawdę piszę z serduszka i z...doświadczenia.

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt lip 27, 2010 1:52 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 12, 2007 12:54 pm
Posty: 5328
Lokalizacja: znad morza..
mmmonia nie wymądrzasz się, ja lubię takie rady :) zawsze można coś z nich wynieść. Czyli co poczekac na miesiaczkę? ciekawe kiedy się pojawi? a słowa "skrobanka" tez kiedys juz uzyłam i prawie mnie zlinczowały dziewczyny na innym forum..wiem, że to nieładne słowo, ale też przeprosiłam..i nie napisałam tego w złym kontekscie..ale pewnie każdy ma inne odczucia..
no własnie to może inaczej po samoistym oczyszczeniu niz po zabiegu..no zobaczymy..narazie czuję się dobrze, troszkę ze mnie "leci" ale mało.
Teraz to martwie sie o moją koleżanke, która lezy w szpitalu..wczoraj spotkałysmy sie na tej samej sali, bo ma ciaze pozamaciczna, w jajowodzie, dzisiaj podaja jej zastrzyk..nie wiem czemu nie operacja...

_________________
Obrazek

[*]23.07.2010 8tydz.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra