Dzisiaj jest ndz maja 17, 2026 2:04 am


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10331 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133 ... 517  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: wt paź 02, 2007 10:50 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 09, 2007 12:13 pm
Posty: 553
Lokalizacja: dolnośląskie
uzupełniamy:godzina 12.04

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt paź 02, 2007 10:58 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 09, 2007 12:13 pm
Posty: 553
Lokalizacja: dolnośląskie
Obrazek

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 02, 2007 12:38 pm 

Rejestracja: wt sie 14, 2007 9:12 am
Posty: 2845
Lokalizacja: dolny śląsk
Mam do Was pytanie: co sądzicie o dawaniu dzieciom lizaczków ?
Mój mąż wpadł ostatnio na ten "genialny" pomysł. Igusiowi się podobało, uślinił się, posklejał, miał radoś ci co niemiara, ale ja nie byłam tak szczęśliwa jak moi chłopcy i dlatego proszę Was o opinię.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 02, 2007 1:54 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 09, 2007 12:13 pm
Posty: 553
Lokalizacja: dolnośląskie
:lol: ja małej nie daję, ale chyba raz na jakiś czas nie zaszkodzi, uwaga na zęby.
Iwonka a skąd jesteś, bo ja też z Dolnego Śl.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 02, 2007 3:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 08, 2007 9:47 pm
Posty: 5646
Lokalizacja: Radom
Ode mnie i od Adasia też buziaczki dla Malwinki. :kla: :kla: :sw:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 02, 2007 4:17 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 16, 2006 5:32 pm
Posty: 1154
Lokalizacja: Warszawa
Ewelinko_t - trzymam kciuki za dzialeczke! Ja rodzilam sn i bardzo dobrze wspominam swoj porod. Gorzej szwy :?
W kwestii spania - Oliwcia przesypia cala noc i to we wlasnym lozeczku, we wlasnym pokoiku. A czesto jak sie obudzi to jeszcze chwile bryka sama w lozeczku, dajac nam pospac :) Sporadycznie zdarza sie, ze lapiemy drzemke w ciagu dnia razem, w naszej sypialni. Ale to i tak chyba ja bardziej tego potrzebuje. Fajnie czasem poprzytulac taka kruszynke, popatrzec jak spokojnie spi i poczuc jak lagodnie oddycha...

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 02, 2007 6:29 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 2:38 pm
Posty: 1037
Lokalizacja: z krainy bezsensu..
Iwona my mamy goldena. Bez rodowodu, ale goldena :D
Obrazek
Póki co mieszka u teściów. Na podwórku. Mąż nie zgodził się, żebyśmy trzymali ją w bloku. Niestety.
Cały czas myślę o tej działce i spokoju mi to nie daje. Takiego pecha jak my mamy, to chyba rzadko się spotyka. Odechciewa mi się wszystkiego normalnie...

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 02, 2007 7:41 pm 

Rejestracja: wt sie 14, 2007 9:12 am
Posty: 2845
Lokalizacja: dolny śląsk
Beatko77, ja mieszkam w Kamiennej Górze i pracuję w administracji kamiennogórskiego szpitala, z tego powodu miałam podwójnego stresa podczas porodu :wink: . Mój mąż dojeżdża do pracy w Wałbrzychu. A ty skąd jesteś ????????????
Ewelinka uwieeeeeeeelbiam goldeny, ale mąż uparł się na owczarka, a stało się że tak, że nasza dorcia wyrosła na jakąś mieszankę nieokreśloną. My we czwórkę mieszkamy w bloku.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 02, 2007 9:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
100 lat dla Malwinki :):):)

Zuza w wakacje na wyjazdach też się rozregulowała ze spaniem (bo tam uciszaliśmy jak najszybciej, żeby całego domu nie budziła i nauczyła się że w nocy jest butla. po powrocie do domu trochę trwało zanim dała się namówić na wodę zamiast butli i powoli przesuwała się godzina nocnej pobudki. ja miałam momentami dosyć, bo wiedziałam że po mleczku zasnęłaby od razu (i ja też ;) ) a tak to woda, 0,5-1godzina na kolankach i kwęk o mleko i dopiero sen. Też nie dawałam jej płakać, żeby tata się chociaż wyspał ;) Teraz mała zasypia ok 20tej (max 21.15 :lol: ), czasem budzi się na picie ok 4-5. Przed szóstą nie daję mleczka. czasem po mleku jeszcze sobie przyśnie do 8.30 a czasem jak mleko o 7 pije to już dzień zaczyna :lol:

Dla odmiany przestawiła sobie drzemkę na czas spaceru porannego i wieczorem już się słania na nogach :roll:

ewelinka- my też trzymamy kciuki za działeczkę, domek i gagę na ogródku :) też tak sobie marzę czasem o kolejnym dzidziusiu i naturalnym porodzie (była cc planowana) ale wątpię żeby tatuś zmienił zdanie ;) Wprawdzie córeczka coraz bardziej mu się podoba, ale kolejna ciąża i niemowlaczek... wyjechałby za granicę na 1,5roku przynajmniej ;)

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 03, 2007 11:15 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 2:38 pm
Posty: 1037
Lokalizacja: z krainy bezsensu..
Agnieszka a z jakich powodów miałaś planowany poród przez cc? Moja koleżanka też miała planowany - dzidzia się nie przekręciła i nie było wyjścia, koleżanka, też Agnieszka :D szybko doszła do siebie i śmigała jakby nic nie było. Ja długo dochodziłam do siebie - bo dodatkowo wymęczona byłam porodem sn.... :cry: Jak zdechlak. A długo Zuzkę karmiłaś cycem?

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 03, 2007 11:49 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 09, 2007 12:13 pm
Posty: 553
Lokalizacja: dolnośląskie
Iwonka a ja mieszkam prawie we Lwówku Śl.(kilka km.) :lol:
Natalka w nocy tylko raz się przebudziła koło 2 i spała do 7 , normalnie w szoku jestem :shock:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 03, 2007 6:04 pm 

Rejestracja: wt sie 14, 2007 9:12 am
Posty: 2845
Lokalizacja: dolny śląsk
Muszę się poskarżyc na mojego synka, bo z sił opadam, a w głowie mi huczy. Był dzisiaj nie do zniesienia, marudził od rana, a jego zły humor przybierał na sile. Mało dziś spał, bo jakieś 45 minut w wózku podczas przymusowego spaceru do przychodni za receptą na bebilon pepti. Od godz. 16-ej nie mogłam sobie z nim poradzic, żadne metody na uspokojenie nie pomagały, próbowałam usypiac, ale też bez rezultatu, płakał aż mu plamy na buzi powyskakiwały, męczyłam się z nim do 18,45, a teraz śpi od 15 minut. Z regóły zasypia koło 20-ej, aż nie chcę myślec co mnie czeka tej nocy. Albo miał dziś za mało snu w dzień i był zmęczony, albo idą mu kolejne zęby (ma dopiero 2 kiełki). Eeeech wyżaliłam się trochę, a teraz ide mieszkanie ogarnąc, bo dzisiejszego dnia nosząc Igora na rękach i zabawiając wszystkim czym tylko się dało mam potworny bałagan.
Pozdrawiam wszyskie Forumowiczki i życzę dobrych nastrojów u pociech.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 03, 2007 6:10 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 08, 2007 9:47 pm
Posty: 5646
Lokalizacja: Radom
Adaś też bardzo marudny dzisiaj.
Zwykle śpi w południe ok 2 godzin i ok. 16 godzinkę lub dwie.
Dziś zasnął dopiero o 14.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 03, 2007 7:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 16, 2006 5:32 pm
Posty: 1154
Lokalizacja: Warszawa
a moja dzis wyjatkowo senna:) wiec jak wrocilam z pracy to nawet drzemke sobie zlapalysmy. moze dobrze mi to zrobi na moje chorobsko, bo ledwo zyje. a maz akurat pracuje na druga zmiane, wiec po poludniu wszystko na mojej glowie :x jakby bylo malo, myslalam o urlopie na wygrzanie sie w lozku, ale przeurocza kolezanka z pracy poszla na zwolnienie pt przeprowadzka. a juz taka glupia jestem, ze bede jezdzic do pracy i robic nie tylko swoje, ale i jej. nawet nie wiecie jak bardzo chcialabym kiedys pojsc na zwolnienie i nie martwic sie czy ktos zajmie sie sprawami, ktore zostawilam... eh... i ja sie wyzalilam...
a tak z innej beczki - myslalam, ze MiniDziewczynka zje wszystko, a tu niespodzianka. nie smakuja jej platki kukurydziane i gryczane. wiec ja bede musiala je zjesc :?

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 03, 2007 8:49 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
Ewelinko- cesarka właśnie z powodu złego ułożenia była. A do formy wróciłam myślę, że szybko, bo niecałe 2 tygodnie po już normalnie śmigałam :) no może robienie brzuszków wymagało duzo więcej czasu ;)
Zuza po urodzeniu ssała grzecznie, ale było za mało i musiała być dokarmiana i porzuciła cyca na rzecz butli. Ściągałam dla niej mleczko pół roku, ale się praktycznie skończyło, bo za długie przerwy w dojeniu z powodu pracy miałam. A jak u ciebie było z karmieniem?

Nina- biedna jesteś, tyle "szczęścia" na raz... trzymaj się cieplutko i niech Oliwka da ci odpocząć :)

Iwona i Dor- wam też życzę spokojnych i uśmiechniętych maluchów :)
I wszystkim mamom, tatom i maluszkom dobrej nocki! :)

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 03, 2007 8:57 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 2:38 pm
Posty: 1037
Lokalizacja: z krainy bezsensu..
Iwcia życzę spokojnej nocki, a dla Niny szybkiego powrotu do zdrowia. Sama dopiero uporałam się z katarem, jeszcze mnie zamęcza ból głowy i wiem, jak to jest ciężko zajmować się przy tym wszystkim jeszcze dzieckiem.
Mi Maciek spał dziś dość długo w dzień, ale tylko raz. Teraz jeszcze buszuje. Już jakby zasypiał o 20.30 no i się rozmyło spanie :?

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 04, 2007 3:46 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 2:38 pm
Posty: 1037
Lokalizacja: z krainy bezsensu..
Ale cisza... Jak makiem zasiał. U nas dzis jakiś taki przygnębiający dzień. Maćkowi wychodzi dolna prawa trójka :shock: Dwójki nie ma... Mały marudny. Dziś znów postępy w chodzeniu :D Co bardzo mnie cieszy.
Wczoraj w dzień ucięłam sobie drzemkę z Maciejowym. I to był błąd. Do Prawie pierwszej w nocy walczyłam ze zdjęciami (czytaj: wkładalam je do albumów :P ), dokladnie o 00:52 zaległam na łóżku. I przewalałam się do prawie 3 w nocy :shock: Dodatkowo mój małżonek tak chrapał... :wo: W pewnym momencie mówię do niego Andrzej jak ty chrapiesz, a on mi na to: no, aż się obudziłem :lol2: No nie mogę...
Ale mały w przeciwieństwie do przedwczorajszej nocy spał jak susełek, obudził się tylko raz, jak ja jeszcze nie spałam :D

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 04, 2007 6:22 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 08, 2007 9:47 pm
Posty: 5646
Lokalizacja: Radom
Justynia -
Nie dałoby się tej tabelki wkleić na początku wątku?

No i ponawiam prośbę o ułożenie dzieciaczków według dat urodzin. :kla:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 04, 2007 7:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 16, 2006 5:32 pm
Posty: 1154
Lokalizacja: Warszawa
hmmm.... i znowu siedze przed kompem zamiast wlezc do lozka. i znowu rano nie bede mogla sie podniesc :? obiecuje sobie, ze w sobote nie wyjde z lozka, tylko ciekawe kto posprzata :roll:
Mala dzis usnela bez kapieli. ale dzis wrocilam z pracy pozno, a ona byla juz tak zmeczona, ze tylko dalam jesc, przebralam, umylam zabki i polozylam do lozeczka. o dziwo dosc dlugo marudzila nim usnela, ale nie plakala. eh... kochane to moje dziecko ;)

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw paź 04, 2007 8:03 pm 

Rejestracja: wt sie 14, 2007 9:12 am
Posty: 2845
Lokalizacja: dolny śląsk
Z tego co czytam, to nie tylko ja mam marudne dziecko ;). U mnie dzis odrobinę lepiej, tzn. Igor nadal złośliwy, na szczęście nie ryczał dziś tak mocno jak wczoraj. To chyba przez zęby. Wczoraj brakło mi cierpliwości, miałam dośc, mój mąż też ten tydzień w pracy ma popołudniówkę, a do południa zajęty, bo przy aucie grzebie :evil: , więc miałam syneczka na wyłącznośc i tak oto swój urlop wypoczynkowy spędzam.
Co do tematu porodu, to ja tez miałam cc i też z powodu złego ułożenia dziecka. Tyle, że dla mnie było to wielkim zaskoczeniem, ja szykowałam się do naturalnego porodu i dopiero na porodówce położna stwierdziła, że coś ta główka zbyt miękka, zawołała lekarza, ten dopiero wówczas stwierdził, że to dupka i heja mnie na blok operacyjny do cięcia. Dobrze, że nie było zbyt późno, bo naturalny poród pośladkowy jest niebezpieczny dla dziecka.
I to by było na tyle moich wspominek.
Szykuję się do spania, bo Iguś nadal mi nocki zarywa, więc nie mam co zwlekac to dłużej pośpię.
Życzę doooobrej i dłuuuugiej nocki, mnie zawsze snu mało.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10331 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133 ... 517  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra