Dzisiaj jest ndz kwie 26, 2026 1:29 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124 ... 155  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: czw lut 17, 2011 10:54 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Heloł :)

14 lutego o godz. 7.40 przyszedł na świat Barosz. 3550 g, 55 cm.
A zatem dostałam przepiękny walentynkowy prezent :D
Mały jest przecudowny i kochany.

Rodziłam siłami natury... Poród wspominam tak sobie... Położne trafiły mi się super, ale ból był masakryczny.
W nd. pisałam Wam, że mam bóle jak na @. Wieczorem zaczęły się skurcze i czop zaczął odchodzić. Pojechałam z mężem do szpitala. Na izbie przyjęć lekarz powiedział, że za szybko nie urodzę, bo szyjka zamknięta, zero rozwarcia. Ale w nocy skurcze bardzo się nasiliły i odeszły mi wody. Nad ranem synek opuścił mój brzuszek ;)

Tyłek boli mnie jak cholera... Ledwo na nim siadam... :evil:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw lut 17, 2011 10:59 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 29, 2010 5:07 pm
Posty: 154
Lokalizacja: Kraków
Hej

Na szybko piszę bo ostatnio mam wrażenie że doba wcale nie ma 24h tylko 12.
Ciągle mi brakuje czasu :)
My z Piotrem czujemy się rewelacyjnie. Ja po cc doszłam do siebie i teraz praktycznie nie pamiętam że miałam zabieg operacyjny.
Mały jest absorbujący i opieka nad nim zajmuje większość czasu, pozostały czas wolny przeznaczam na sen ;)

Wrzuciłam do naszej galerii zdjęcia młodego :)

_________________
Obrazek Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lut 18, 2011 10:12 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
ratulacje dla wszystkich noworozpakowanych. E-misia też coś sie nie odzywa. Czyzby ona tez mnie opusciła? I sama bede z brzuchem sie turlać...

Moze faktycznie poczekam z rozpakowywaniem do lata????

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lut 18, 2011 2:09 pm 

Rejestracja: pn gru 03, 2007 3:38 pm
Posty: 2467
Lokalizacja: Poznań
witam :)
mam wieści od E-misi (nie może się zalogować, żeby się odezwać):
"leży na patologii, nie ma jeszcze tygodnia po terminie, więc nie wywołują, ale ze względu na opuchliznę i ciśnienie boją się gestozy. z malutką wszystko ok. mają robić badania, bo niby wszystko do porodu gotowe, a czynności skurczowej brak."


gratuluję rozpakowanym, u nas też już się zaczęło :)

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lut 18, 2011 3:46 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 27, 2007 3:58 pm
Posty: 4296
Lokalizacja: Piaseczno
A miała na mnie poczekać :(

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lut 18, 2011 6:35 pm 

Rejestracja: sob gru 18, 2010 1:08 pm
Posty: 220
Lokalizacja: krk
czesc babki!
My w domu z Mikim. Te ktore macie juz dzieci dlaczego nie pisnelyscie slowkiem, ze to tak wyglada!?? ;)Od dwoch nocy spalam po 3h. Przejeta jestem tak, ze ledwo zyje. Maly byl dokarmiany w szpitalu wiec teraz mamy trudnosci z ssaniem a ja/z przystawieniem. Brodawki zmasakrowane.
Ale jestem taka szczesliwa ;)
Pozdrawiam wszystkie panie.
Emisia trzymaj sie!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lut 18, 2011 8:23 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Zaglądam do Was, a tu tyle wieści :)

To po kolei ;)

Kasieńko GRATULACJE Z OKAZJI NARODZIN CÓRECZKI!!! :D Czyli jednak wywoływali...? Przez cukrzycę ciężarnych czy inny powód? Czekam na relację ;)

Magnolia GRATULACJE Z OKAZJI NARODZIN SYNKA!!! :D
Oj... mnie też tak pupka bolała, bardzo przydało mi się kółko do siedzenia, przynajmniej jakoś usiąść można. Po zdjęciu szwów wszystko wróci do normy :) Ale fajny termin młody sobie wybrał :)

E-misia cały czas trzymam za Ciebie kciuki!

Kikap a Tobie chcę dodać otuchy... Bidulko tak na koniec zostałaś...

Lenko a to mały tak spać nie daje? Na brodawki polecam maść Maltan, mnie też bolały przez pierwsze dni, ale chyba dzięki tej maści nie popękały.

My po wizycie położnej :) Na jej oko z małą wszystko ok, żółtaczki już nie widać, jesteśmy umówione do pediatry w przyszły czwartek.

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lut 18, 2011 9:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
Violka, tylko to kółko mnie ratuje ;) Inaczej chyba wyłącznie bym stała...

Lenka79, hehe, no łatwo nie jest, ale tylko na początku. Później jakoś wszystko się normuje.

Mały śpi, a cycuchy już mam pełne, więc czekam z niecierpliwością aż się obudzi.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 19, 2011 1:14 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
witam!
Violka84
poród wywoływany od 10.45 - chyba - w piatek. około 13.00 zaczęły odpływać wody, cały czas czekałam na salę porodową. Ból taki sobie, nic szczególnego, ale po przebiciu pęcherza chyba około 15.00 (nie wiem bo jakoś umknęly mi te godziny do 18.30), zaczął się koszmar. Mąż już był, byliśmy sami w sali porodowej, w międzyczasie zmiana położnych, więc chyba to było około 15.00. Posiedziałam w wannie, ale niewiele to pomoglo i postanowiliśmy, że biorę znieczulenie. Było już 6 cm o tej 18.30 i połozna powiedziala, że spokojnie urodzę bez znieczulenia w ciągu 20 minut, więc szkoda pieniędzy (600 zł). skoro tak powiedziała to jej posluchaliśmy i pewnie miałaby rację tylko, że przez godzinę nie mogłam wypchnąć główki. Nie było skurczy partych, tylko te same przez cały czas bardzo bolesne. Poprosiła lekarkę i zdecydowały o nacięciu (dla mnie zbawienie). Dopiero coś się posuneło do przodu, łożysko tylko chwilka, jeszcze mogliśmy je sobie obejrzeć jako ciekawostkę i później godzinka haftu angielskiego. Na szczęście mam rozpuszczalne szwy i nie będę musiała ich zdejmować. Mąż poszedł z maluchem na badanie, a na sali porodowej zostaliśmy jeszcze do 1.15 - akurat nie była potrzebna i mogłam sobie odpocząć z milusim zimnym okładem w miejscu wiadomym. Potem dostałam obiad z dwóch dań i połozna pomogła mi się wykąpać i ubrać. Poród ogólnie ok, ale ból okropny. Wszystko przez te mięsniaki - zaburzyły jednak czynność skurczową macicy.
Położna mimo, że za nic nie płaciliśmy była dla nas wspaniała i opiekuńcza, miałam ją tylko dla siebie - nie musiała zajmować się innymi kobietami. Robiła wszystko żeby mi ulżyć i pomóc.

Lenka moja Asia też była dokarmiana przez sondę po palcu, bo miała niską glukozę i też mimo, że trwało to tylko dwa dni nie chciała ssać piersi tylko dostawała histerii. Wyszłybyśmy 15, ale położna i laktatorki postanowiły nauczyć ją jeść. Bardzo mi pomogły. Jeden dzień walki z dzieckiem na 4 ręce a potem w nocy radziłam już sobie sama. Z obstawą robilysmy tak, że jedna ręka trzymała sondę druga strzykawkę, trzecia pierś a czwarta próbowała przystawić dziecko. sonda przy piersi i za każdym razem gdy Asia pociągnęła pierś dostawała coś ze strzykawki i tą metodą jadła chyba 2 razy. Laktatorem ściągałam pokarm żeby był na nastepny posiłek. W nocy byłam sama miałam tylko 16 ml i jak mi się udało ją przyssać o godz. 0.50, to popuszczałam jej ze strzykawki co kilka zassań żeby na dłużej starczylo i w rezultacie jak się juz mleczko skończyło w strzykawce nie zauważyła tego tylko ssała jeszcze 18 minut samą pierś.
Potem zjadła tak jeszcze raz i rano o 7.00 już nie musiałam używać sondy zassała sama i do tej pory nie mam z nią problemów. Także Twój maluszek też się nauczy, ale nie karm po palcu, żeby uruchomic odruch ssania można włożyć dziecku do buzi swój palec ale bez sondy aż zacznie ssać i szybko zamienić na pierś. Sonda musi być przyklejona do piersi wtedy nie wypada z buzi.
Moje dziecko też zmaltretowało mi brodawki, są obolałe, ale na szczęście całe.
Pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 19, 2011 3:47 pm 

Rejestracja: pn gru 03, 2007 3:38 pm
Posty: 2467
Lokalizacja: Poznań
witam ponownie :)
mam wieści od E-misi:
od nocy odchodzi jej czop podbarwiony krwią, ale na ktg wyszedł aż 1 skurcz. wyników badań jeszcze nie miała, więc czekają na rozwój sytuacji.

pozdrawiam :)

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 19, 2011 3:51 pm 

Rejestracja: wt wrz 01, 2009 6:41 pm
Posty: 418
Lokalizacja: Ruda Śląska
kasieńka, Magnolia gratulacje dzieciaczków

Lenka ja chyba poszłam na łatwiznę i karmię małego przez nakładkę, zresztą Piotruś też tak był karmiony bo wogóle nie potrafił chwycić taka uroda moich brodawek, ale przynajmniej jest jeden plus z tego, brodawki w całości i nie bolą a mały najedzony bo ładnie umie chwycić :) jak muszę go dokarmić po karmieniu bo jest niedojedzony to wtedy bez nakładki mu daję i też chwyci ale jak puści to już ma ciężko drugi raz chwycić

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 19, 2011 5:05 pm 

Rejestracja: śr lis 22, 2006 1:44 pm
Posty: 3726
Kasieńko jak czytam Twój opis porodu, to troszkę mi mój przypomina ;), z tym, że ja nie wytrzymywałam już tych narastających bóli i stanowczo powiedziałam, że chcę znieczulenie :) U mnie kosztowało 500zł... Ale same godziny porodu są u nas bardzo podobne... i to przebijanie pęcherza... i skurcze ;)
Czy to wywołanie było u ciebie przez cukrzycę?
To, że Asia miała niski poziom glukozy to pewnie tez przez tą cukrzycę ciążową, bo czytałam, że właśnie może wystąpić hipoglikemia u noworodków matek cukrzyczek. U nas glukoza była ok, a badali 2x dziennie w szpitalu.
Kasieńko - a jak u Ciebie teraz z dietą?? Mi kazali mierzyć cukry jeszcze przez dwa tygodnie po porodzie i dieta tez przez te 2 tygodnie, ale szczerze mówiąc nie zauwazyłam, żeby te cukry po porodzie znacząco spadły... :(

E-misia kciukaski!!!

Moja mała spi teraz i jakieś dziwne okrzyki wydaje :lol: chyba coś jej się śni 8)

_________________
Obrazek

Obrazek
(*)(*)(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 19, 2011 6:15 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
violka poród był wywoływany bo chyba nie widzieli sensu żeby mnie trzymać na patologii. Na izbie przyjęć dowiedziałam się że po to jestem przyjęta. Cieszę się, bo bardzo podoba mi się data urodzenia Asi :lol:
Na patologię przyjęli mnie ze względu na cukrzycę, mimo, że wszystko było ok.
Asia miała mierzoną glukozę co 4 godziny. Cały czas niskie wyniki stąd decyzja o dokarmianiu. 8 razy dziennie.
Dieta lekkostrawna, ale zwykła i mam mierzyć cukry. Różnie mi to wychodzi bo przy dziecku zapominam. teraz to już chyba szkodzę tylko sobie.

Moje dziecko pieje przez sen jak kogut.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 19, 2011 9:05 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 29, 2010 5:07 pm
Posty: 154
Lokalizacja: Kraków
Moja cukrzyca odpuściła. Jeszcze w szpitalu wszystko wróciło do normy.
U Piotrka nie zanotowali złych cukrów, tylko jonogram miał zaniżony. Wyszedł za niski poziom wapnia i musiał mieć uzupełniony 3 razy na dobę. Przez to trzymali nas jedną dobę dłużej.

Co do karmienia to młody jest głównie na sztucznym. Mnie nie udało się rozhulać z pokarmem. Przy dobrych dniach idziemy pół na pół z piersią.
Nie ma problemów z ssaniem tylko do piersi niechętny od samego początku. Nawet położne w szpitalu nie dały rady mi pomóc. Trenuję Piotrka z przystawianiem wręcz z zegarkiem w ręku :) cóż powoli, małymi kroczkami posuwamy się do przodu.
Brodawki też miałam zmasakrowane - mnie pomógł Bepanthen.

_________________
Obrazek Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 19, 2011 10:18 pm 

Rejestracja: wt wrz 01, 2009 6:41 pm
Posty: 418
Lokalizacja: Ruda Śląska
hej dziewczyny czy wy tez macie problemy z zaparciami?? bo ja od samego porodu mam problem, jak w ciąży mogłam iść codziennie a nawet dwa razy na dzień tak teraz już trzeci dzień nie mogę :oops:

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 20, 2011 4:18 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 12, 2009 12:32 am
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
Się posypało :D
Magnolia, Kasia wielkie gratki robaczków po tej stronie pępola!!!!
E-misia trzymam kciuki za szybkie i bezbolesne plum!!!

My dziś mieliśmy dzień pod hasłem 'pierwszy raz' ....
pierwszy raz byliśmy na spacerku..... wokół bloku, więc więcej ubierania i znoszenia, wnoszenia niż sam spacerek, ale było i tak czadowo ;)
pierwszy raz użyłam laktatora... wydydlałam jakieś 40-50ml, małż zajął na kanapie dogodną pozycję i kibicował... fetysz jeden;)
No i pierwszy raz od huhuuuuuu mama miała wychodne ;) Razem z kuuuleżanką ( mama 4 miesięcznej) wybyłyśmy na szaleństwo do galerii handlowej.... po pół godziny zadzwonił małż, że mały już wychylił ściągnięte mleko, a po kolejnych 30min, że mam wracać, bo chce jeszcze (oczywiście nakarmiony przed samym wyjściem ;) No ale się wyrwałam! A tatuś posmakował co znaczy marudne dziecko i bezradność;) Zaczął małego sam kąpać dla odwrócenia uwagi, jak skończyli już czekał wyszalany cyc ;)
W każdym sklepie szaleństwo kończyło się na dziale z ciuszkami dla dzieci i ostatecznie doszłyśmy do smyka. Jedna bluzka w RE mi się trafiła, ale podstawowe kryterium wyboru to nie kolor, rozmiar czy fason, ale czy da się cyca przez dekolt wywalić..... chyba się monotematyczne robimy 8)


Tabelka uzupełniona
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.ph ... 80#5362980 Mamuśki podajcie brakujące godziny narodzin ;)

_________________
5/9tc[*]2009 Groszek
12tc[*]2010 Zenuś
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 20, 2011 5:36 pm 

Rejestracja: ndz cze 03, 2007 8:54 pm
Posty: 433
witam
Sowa moja godzina narodzin Asi to 21.15

Mąż kupił mi dzisiaj nakładki na brodawki i to jest jak wybawienie. Wprawdzie bolą nadal, ale już nie tak jak wcześniej. pewnie teraz muszą się zregenerować.

Teraz nie wiem co zrobić z dokuczliwym podwoziem :?

Maleńka Asieńka zawitała do galerii :)
Pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 20, 2011 8:47 pm 

Rejestracja: pn gru 03, 2007 3:38 pm
Posty: 2467
Lokalizacja: Poznań
witam :)
mam kolejną informację od E-misi, tym razem króciutką:
po południu założyli jej cewnik na wywołanie, czekają na efekty.

miłego wieczoru i przespanych nocek :)

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lut 20, 2011 8:57 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 15, 2010 3:47 pm
Posty: 477
Dziewczyny gratuluję narodzin dzieciaczków!!! :smo: :smo: :smo: :brv:
I czekamy na kikap... :D
Potrzebuję pomocy... Co mogę jeść karmiąc Małego? Wiem, że nie powinnam smażonego i ostrych przypraw, cebuli itd A co z dżemem truskawkowym, budyniem, naleśnikami? Jakieś owoce? I jeszcze jedno... próbuję dostawiać małego do cyca, ale on 'wisi' na cycu godzinę albo i dłużej i wydaje mi się, że je; po czym po odstawieniu marudzi, że głodny i spokojnie wciąga jeszcze min. 90 ml z butli. Jak długo trzymacie dzieci przy cycu, ile powinno trwać takie karmienie?
Będę wdzięczna za podszkolenie :D

Nadal walczę z rwą, zmieniłam rehabilitanta i teraz jeżdżę na jakieś manualne ćwiczenia z kręgosłupem. Umieram z bólu, naprawdę to okropna wredota ta rwa. Marzę o tym, żeby w końcu przestało boleć, a tu końca nie widać, nie widać :? :evil: :twisted:

_________________
You'll ride on Angel's wings, dance with the stars and touch the face of God. Still love You... (*)(*)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn lut 21, 2011 12:52 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 13, 2010 1:33 pm
Posty: 503
Lokalizacja: woj. łódzkie
A ja jestem mile zaskoczona laktacją :) Na razie zero problemów i zero bólu. Pisałam Wam, że przy Miłoszu nacierpiałam się okrutnie, a teraz karmienie to sama przyjemność :D
Nie mam w ogóle nawałów, brodawki nie bolą, a mały super ciągnie.
Jestem przeszczęśliwa.

Monia , u nas karmienie trwa ok. 20-30 min. Mały opróżnia wtedy całego cyca. Czasami robi sobie z piersi smoczka. Wiem, że już nie je tylko duźda cycola ;) Próbowałam dawać mu smoczka, ale wypluwa...

Jeśli chodzi o jedzenie, to przy Miłku jadłam głównie kanapki na początku oraz biszkopty. Teraz jestem bardziej odważna :lol:
Wczoraj zjadłam trochę kopytek z mięskiem duszonym. Naleśnika też już kosztowałam.. A jutro robię sobie nóżki z kurczaka w rękawie.
Jeśli chodzi o owoce, to wiem, że na początku zalecane są np. gotowane jabłka.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3096 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124 ... 155  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 48 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra