Dzisiaj jest ndz maja 17, 2026 4:02 am


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10331 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114 ... 517  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: śr sie 15, 2007 8:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
witaj agunka :)

W mądrych rozpiskach w dziesiątym miesiącu dziecko karmione sztucznie powinno dostawać:
3x 220ml posiłek mleczny z produktami zbożowymi (mleczko, kaszki gultenowe i bez, biszkopcik, niewielkie ilości pieczywa, sucharki)
1x zupka jarzynowa z kaszką glutenową
1x obiad: jarzynka z gotowanym mięsem (15-20g) i pół zółtka; plus ryż lub ziemniaczek
Przecier owocowy lub owoce lub kompot lub sok -max 150ml

A gdzieś teraz czytałam, że rybę już można.
Co do rosołku to nie pamiętam mądrości ;)

To teoria :) Tzn to co byłoby najlepsze:) I jak którejś mamie uda się wychować maluszka bez chrupków, ciastek, dorosłego jedzenia i wprowadzania wszystkiego wcześniej to -bez żartów- chylę czoła :)
Ja próbowałam, ale czasami ulegam sama (bo mała tak patrzy ;) ) a często wbrew moim wyobrażeniom postępują tata i babcie. To dotyczy jedzenia, prowadzania za rączki, zakładania butków... Ale mam do wybory wieczne konflikty i usprawiedliwianie się, że nad nami nikt z książką nie stał a jakoś wyrośliśmy ;) Odpukać póki co Zu wygląda na zdrową i zadowoloną :)

Dor- 1 lub 2.września wybieramy się do Radomia na pokazy lotnicze. Może też wpadniecie na imprezę :)

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw sie 16, 2007 7:01 am 

Rejestracja: czw sie 17, 2006 1:32 pm
Posty: 180
witajcie

zabieram sie juz 3 raz do napisania posta ale nawala internet. ciekawe, czy teraz skończe pisanie

U nas bez zębów, niestety, ale jeda rewolucje mamy za soba, mianowicie eksmitowalismy Jukle z naszej sypialni. Szczerze miałam juz dość spania twarzą przy szczebelkach... okropna mama :)
Stwierdziłam ze skoro ona spi bite 10-11 godzin i nawet nie drgnie yo chyba jej obojetne gdzie lezy łóżeczko i na szczescie okazało sie to prawdą. Bez żadnego "ale" z dnia na dzien śpi w osobnym pokoju, kiedys bedzie jej, narazie jest komputer, ksiązki i Julka:)

A co do jedzenia to Julka nie chciała jeść zupek całakiem zmiksowanych, a teraz juz zadnych słoiczków nie je, zasmakowała juz naszych zup i je tylko to co ugotuje.
Nie ma problemów z kupka ani z brzuszkiem tyle ze pitrafi czasem zjesc tak duzo ze jestem szczerze zaskoczona

A je wszystko :
rosół z makaronem, pomidorowa, brokułowa, wielowarzywna z kalafiorem, brukselka, fasolka szparagową, marchewka itd., barszcz.
I pomimo braku uzębienia musze jej wszystko widelcem pogniesc, ale nie zabardzo, chyba lubi połykać wieksze kawałeczki.

To tyle, rozpisało mi sie...

Fotki z zoo w Opolu
Obrazek
Shot with FinePix S5000 at 2007-08-15
Obrazek
Shot with FinePix S5000 at 2007-08-15
i Julka przy szybie drzwi balkonowych, pyskuje do ludzi
Obrazek
Shot with FinePix S5000 at 2007-08-15

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 16, 2007 10:45 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 08, 2007 9:47 pm
Posty: 5646
Lokalizacja: Radom
elf - my na pewno będziemy na pokazach, ale jeszcze nie wiem czy w sobotę czy w niedzielę.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 16, 2007 12:54 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 13, 2006 7:33 pm
Posty: 1445
Lokalizacja: dolny śląsk
Lidka tez zjada z checia zupki: rosołek z kluseczkami,albo z makaronikiem( to jej ulubiona zupka):D , z kalafiorkiem,ziemniaczkami, marchewka, wielowarzywna.... Dzisiaj na sniadanko babcia dala jej chlebek z maselkiem i wcinala az sie jej uszy trzesly :wink:

No i zakupilismy nocniczek. Mala siedzi na nim, ale to wszystko :D dzisaij rano slysze, ze bedzie kupka, no to siup szybciutko i na nocniczek....no i nagle sie odechcialo :wink: chwilke posiedzilala i nic, no to pampersior z powrotem zalozony. I co??Po 2 minutkach kupka juz zrobiona :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 16, 2007 12:56 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob cze 02, 2007 12:10 pm
Posty: 14
Dziękuję wszystkim mamusiom które mnie troszkę uspokoiły...
Co do rosołku,
to gotuję wywar z warzyw na piersi z kurczaka
a do tego dodają troszkę oleju z pestek winogron.

Elf bardzo dziękuję za podanie proporcji , na pewno wezmę je pod uwagę.

Byłam wczoraj z Bartoszkiem nad morzem,
(musiałam nadrobić stracone chwile)
posiedział troszkę na piasku,(zobaczyłam igłę lekarską buuu i mi się odechciało, ale nie poddałam się i nie spanikowałam)
zwiedziliśmy brzeg morza,
posiedzieliśmy na polanie, gdzie moja mama tak bardzo cieszyła się że wnusio jest z nią,
że urwała mu malutkiego kwiatka, i DAŁA GO MAŁEMU...
co zrobił synek? oczywiście włożył go do buzi,
ja nie chcąc w tym uczestniczyć, dałam mamie i mojemu Jarkowi powalczyć z żywiołem.
Oczywiście nie wyjęli kwiatka z buzi,
a w konsekwencji,
Bartuś był cały czas marudny, (co mu się nie zdarza bez powodu, bo albo musi być głodny, zmęczony, lub musi go coś boleć ) rzecz jasna.
Prawdopodobnie ten nieszczęsny kwiatek przykleił się do żołądka,
(często odbijało mu się) i biedaczek męczył się przez kilka godzin.

Wiem, i czuję że to najwyższy czas żebym zmieniła swoje nastawienie do mojego dziecka,
bo nie jestem w stanie od wszystkiego złego go uchronić.

Mały ma wiele radości i czuje więcej bodźców z każdej nowej sytuacji, a to stymuluje jego rozwój,
natomiast ja po prostu boję się wyzwań jakie stawia nam życie,
ale będę mocno walczyć ze swoimi słabościami i lękami żeby je wypośrodkować ,
umieć rozgraniczać co jest złe a z czym sobie bez problemu poradzimy.

Nie pomyślałabym że, będę nadopiekuńczą mamą !
Do momentu kiedy nie urodził się Bartosz,
To słowo NIGDY nie miało uzasadnienia w moim życiu...
jestem już tego świadoma a teraz pozostaje najważniejsze ,
zmienić to jak najszybciej.
Nie ma dla mnie nic gorszego, niż przez całe życie być nadopiekuńczą
kwoką która nawet nie zauważy że jej syn jest już dorosłym człowiekiem,
a na dodatek trochę przez to nieszczęśliwym,
bo niektórych sytuacji nigdy nie doświadczył aby zdobywać
swoje doświadczenia....
To się uzewnętrzniłam dziewczyny na maxa.
Dość z tym biadoleniem.
Pozdrawiam WAS.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 16, 2007 9:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
hej :)
Dziś miałam wolne i jak mąż pojechał do pracy zapakowałam Zuzę w samochód, podrzuciłam babci i... zrobiłam dzień dobroci dla mamy ;) poszłam do fryzjera i przy okazji zrobiłam hennę na brwi i rzęsy. Ale miło było tak sobie poleżeć na fotelu u kosmetyczki :) ralaksik :) Muszę tak częściej :) (pod warunkiem, że nie będzie mi nic wyciskać na paszczy ;) )
Polecam :)

Agunka- brrr.. igła lekarska w piasku każdego by zniechęciła :? Mnie dziś zniechęciła ptasia kupa w piaskownicy :lol: Ogrodzili pięknie plac zabaw w parku żeby psy nie brudziły, ale na ptaki nie ma sposobu ;)
Jesteś dzielna :)

Dobrej nocki :) może jeszcze tu dziś zajrzę ;)

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 16, 2007 9:57 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 08, 2007 9:47 pm
Posty: 5646
Lokalizacja: Radom
Jezu - ta igła w piasku. Aż mnie ciary przeszły.
Nigdy by mi do głowy nie przyszło ze plaża może być tak niebezpieczna, ale przecież wszystko jest możliwe...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 16, 2007 10:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 2:38 pm
Posty: 1037
Lokalizacja: z krainy bezsensu..
agunka ja też jestem nadopiekuńczą mamą. i wcześniej też bym nie pomyślała. na pewno wpływ mieli na to moi teściowie, ale to stare dzieje.... jak się mały urodził nie chciałam, żeby ktokolwiek go dotykał, nosił poza mną i mężem. teraz zostali juz tylko teściowie :? pewne zachowania u innych osób mi nie pasuja, ale przełykam ślinkę i do przodu :) to co nas różni - nie mam jakiegoś lęku, że malemu się stanie krzywda itd. pozwalam mu łazić gdzie chce, próbować czego chce i w ogóle :wink: jak coś mu zagraża to wiadomo, że mamusia, która jest na miejscu ma chronić i ratować i ja też tak czynię, ale dziwactwa obce innym ludziom poszły w konserwy. poza małymi wyjątkami :oops:
dziś z mężem podjęliśmy życiową decyzję - zostaję w domu z maciejem do stycznia 2009, czyli aż moja mama przejdzie na wcześniejszą emeryturę. potem ja pójdę do pracusi. teraz jak się coś trafi na u.zlecenie będę brała, żeby parę groszy wpadło.
i tu mam pytanie: czy któraś z was też ma zamiar zająć się wychowywaniem dziecka?

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 16, 2007 10:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 08, 2007 9:47 pm
Posty: 5646
Lokalizacja: Radom
No to podziwiam cię ewelina.
Ja niestety musiałam wrócić do pracy - kredyt na dom.
Z jednej strony zazdroszczę mamom które mogą sobie na to pozwolić, ale z drugiej - nie wiem czy wytrzymałabym takie siedzenie w domu z dziećmi. Nawet w ciązy byłam bardzo aktywna. Poszłam na zwolnienie 5 dni przed porodem.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 16, 2007 10:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
Ja też niestety nie mam wyboru. Ale gdybym miała to sama nie wiem... Z jednej strony mogłabym zapewnić Zuzi jaką stabilizację, stałe pory posiłków, niedokarmianie ciasteczkami (przynajmniej jak byłybysmy same), ale widzę też, że jak jestesmy za długo same to brakuje mi inwencji, mogę sie połozyć na podłodze i patrzeć jak mała sama się bawi. A jak się zmieniamy to każdy ma nowe siły i pomysły, A ja tęsknię do dziecka a nie do wolności ;)
Tak więc Ewelinka- ogromnie podziwiam i nieco zazdroszczę :)
Może załóż temacik dla mam siedzących w domu :) chyba że już taki jest :oops:

Dobra :) czas do wanny :) dobrej nocki :)

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 17, 2007 12:01 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 08, 2007 9:47 pm
Posty: 5646
Lokalizacja: Radom
Witam.
Chciałoby się powiedzieć o poranku ale południe już minęło.

Posadziłam dziś mojego szkraba na nocnik.
Posiedział chwilę, ale bardziej interesował go sam przedmiot niż siedzenie na nim.
No i pobawił się nim trochę. Przy okazji walnął się w buźkę. Trochę popłakał, ale nie zraził się na szczęście.
Posadzę go jeszcze jak wstanie. Może coś poleci. :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 17, 2007 1:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob cze 02, 2007 12:10 pm
Posty: 14
Nocniczek, hmm
muszę koniecznie mojemu sprawić!
jestem ciekawa co z tego wyjdzie...
ważne, ze go pozna i się oswoi z przedmiotem.
Usiadłam na chwilę,
a tu już dobiega wołanie z pokoju...
taki żywot, idę dać obiadek.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 17, 2007 5:57 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
Zuza zasnęła na sam koniec wieczornego spacerku. Wtaszczyłam ją w wózku na 3 piętro :roll: zobaczymy co będzie dalej...

Z nowości to dziś odkryliśmy, że szósty ząbek ujrzał światło dzienne. Tzn na razie tylko ostra krawędź, ale już jest na powierzchni to się liczy ;) W takim razie ma 4 na dole i 2 na górze :) dziś ugryzła mnie w szyję :lol: mały wampirek ;)

I już kolejny dzień (żeby nie zapeszyć ;) ) Zu wróciła do przedwakacyjnych zwyczajów przesypiania całej nocy bez butli. Za to o 7 rano jest wściekle głodna :lol: We wrześniu jedziemy na wesele do Solca. mam nadzieję, że mała się nie rozreguluje znowu :roll: Chociaż ja się bardziej wysypiałam z jednym nocnym karmieniem a potem leniuchowaniem do ósmej :) Ale jak mamy dbać o ząbki to nocnej butelce trzeba powiedzieć papa. Chyba że będzie to butelka z wodą ;)

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 17, 2007 7:49 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 16, 2006 5:32 pm
Posty: 1154
Lokalizacja: Warszawa
a kupilyscie dla maluchow nocniki grajace, czy tradycyjne? tak z ciekawosci pytam...
Ewelinka_t - ja wrocilam do pracy z mysla o kolejnej ciazy, ale teraz juz tak wpadlam w ten rytm, ze znowu ciezko sie zdecydowac. a potem kiedys znow bede zalowac... w kazdym badz razie mam dokladnie to samo co Aga - jak juz dlugo jestem z Oliwcia to obie jestesmy soba znudzone i kazda siedzi w swoim kacie ze swoja zabawka.
Wczoraj nic nie pisalam bo wrocilismy z basenu prawie o 22 :shock: jak nigdy Mala nie usnela przy wyjmowaniu z fotelika, dala sie przebrac na spiaco i nakarmic :shock: no, ale nieco dalismy czadu :roll:

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 17, 2007 7:52 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 08, 2007 9:47 pm
Posty: 5646
Lokalizacja: Radom
Obiecane zdjęcia z pielgrzymki:

Na postoju
Obrazek

Gotowi do drogi
Obrazek

W drodze
Obrazek

Alternatywna forma wędrowania
Obrazek

Na finiszu
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 17, 2007 8:27 pm 

Rejestracja: śr lip 05, 2006 12:13 pm
Posty: 539
Lokalizacja: wałbrzych
Witajcie

Unas wsumie nic sie niedziało w śrpde bylismy na basenie krytym mały był bardzo oszołominy ale podobało mu sie

My mamy zwykły nocnik.

Ja należe do mam na urlopie wychowawczym niestety nie mamy z kim zostawic małego obydwie babcie pracuja a do złobka jakos nie chcielismy go dawac. Ja do 9 lutego 2009r mam urlop a potem zobaczymy.
choc czasem z chcecia bym poszłą do pracy do ludzi a tak to cały dzien z mały ale przynajmiej moge sie nim nacieszyc .
a dzisaj mój Radziu sam przeszedł pare kroczków :D

Powiedzcie jak odzwyczaic małego od picia butli na noc narazie mamy dwa zeby ale potem jak ich bedzie wiecej to szkoda ich narażć pruchnicą.


Super fotki a jak długo trwała Twoja piegrzymka??/


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 17, 2007 8:35 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 08, 2007 9:47 pm
Posty: 5646
Lokalizacja: Radom
Szliśmy od środy do poniedziałku.
Rozpoczęła się w poniedziałek, ale nie mogliśmy wcześniej dołączyć.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 17, 2007 8:58 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 15, 2006 10:26 am
Posty: 232
Lokalizacja: z Łodzi
Witajcie...

zdjęcia z pielgrzymki...super...nawet bym nie pomyślała, że z dzieckiem można się udać...

ja też jestem mamą pracującą...a Natalka na zmianę zostaje z babcią lub tatą...bo wszyscy pracujemy na zmiany i trzeba tak poukładać grafik, żeby ktoś Nas mógł z Niunią być :) wróciłam do pracy ze względów i finansowych(z dwiema pensjami możemy sobie na więcej pozwolić) i...chyba już taka jestem i zawsze byłam, że dużo się musi dziać i robienie cały czas tego samego...choć bycie z Natalką jest najwspanialsze na świecie...musi przeplatać się z czymś innym...a że pracę swoją lubię...to jest OK :)

o nocniku jeszcze wogóle nie myślałam...chyba jeszcze trochę za wcześnie... :)

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 17, 2007 9:10 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 5:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
Zuzak jak zasnął na spacerze tak spi dalej :) Obudziła się tylko na chwilkę płaczu i kilka łyków mleka, pieluszkę już na śpiocha zmieniałam. Sama też miałam ochotę się położyć od razu, ale rozmrożona rybka czekała na usmażenie, góra naczyń, prysznic.. no i jak zasiadłam do kompa to jak zwykle się zasiedziałam ;) Jutro jak zwykle będę płakać, że jestem niewyspana ;)

A nocnik chce kupić taki zwykły. Chyba foczkę, ale jeszcze obejrzę "co dają" :)

PS. gratulacje dla Radzia :) dzielny chłopak :)

z butlą na dobranoc to się przymierzam, żeby karmić przed kapielą, przed pluskaniem umyć ząbki a potem najwyżej woda do sysania jakby nie chciała normalnie w łózeczku zasnąć. Ale zobaczymy co z tego wyjdzie ;)

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: sob sie 18, 2007 1:57 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 16, 2006 5:32 pm
Posty: 1154
Lokalizacja: Warszawa
Dla mnie idealna wystuacja bylaby praca na pol etatu, najlepiej gdzies blisko domu. Niestety, rzeczywistosc jest inna. Ale z jednej pensji ciezko byloby zyc....
Oliwcia wieczorem ma teraz takie "glupawki", ze wszyscy wieczorem padamy ze zmeczenia. Wczoraj pojechalismy na zakupy i dziewczynka strzelila nam takie siusiu, ze az cala sukienusia byla przemoczona :? No i wrocilismy do domu zaopatrzeni w nowe ciuszki..

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10331 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114 ... 517  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Mamy z dziećmi

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra