Dzisiaj jest śr paź 17, 2018 7:15 am


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Starające się o dziecko

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13749 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 684, 685, 686, 687, 688  Następna
Autor Wiadomość
Post: sob cze 01, 2013 9:51 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 11, 2008 12:52 pm
Posty: 4219
Lokalizacja: Puńców
Dobry taki męski punkt widzenia ;)

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek

"Jeszcze cię nie znam a już cię kocham..."
Aniołek, 23.05.2013, 25.08.2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: wt cze 11, 2013 10:32 pm 

Rejestracja: pn sty 23, 2012 10:39 pm
Posty: 1325
Lokalizacja: okolice morza
dobrze powiedziane nasz forumowy kolego:) o ile moge Cię tak nazwać :wink:

ja też bardzo chciałam dziecka zaraz po ślubie, byłam na 2 roku studiów lic. mąż nie chcial, mimo że juz 28 lat mial na karku. namawialam, plakalam, wykłócałam się. ale nie przerwałam anty.. wiele osób mi mówilo- udawaj ze bierzesz. ale nie chcialam. chcialam zeby to była nasza wspólna przemyślana decyzja i wspólny zaplanowany i oczekiwany cud.
gdy w końcu sie zgodził i odłożyłam tabletki pojawił się problem z zajściem. comiesięczne rozczarowania, kolejne lzy i żal. aż w koncu w maju odpusciliśmy testy owu, badanie itp. krótki urlop, a w czerwcu zobaczyliśmy dwie najpiekniejsze kreseczki.
i tak te dwie kreseczki mają dziś prawie 4 miesiące i spią z tatusiem w sypialni :P wyczekana córusia tatusia :lol:

tak więc nie ma co kombinować przed partnerem bo może czuć się oszukany. ja bym tak się czuła. najwazniejsza jest szczera rozmowa :D

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob mar 01, 2014 12:51 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lut 23, 2014 4:07 pm
Posty: 339
Witam serdecznie :papa:

chciałabym się przyłączyć do grupy starających się. Moja droga do spełnienia największego z marzeń jest długa i wyboista, ale mam nadzieję,że w końcu los się odmieni i przyjdzie i na mnie kolej!!!

Wszystkim tym co dopiero zaczęli się starać lub starają się latami jak ja życzę dużo cierpliwości w dążeniu do celu i pozytywnych myśli. :okk: zawsze byłam lepsza w pocieszaniu innych, a samej mi ciężko z tym problemem...

_________________
22.09.14 - beta 2360 iu
15.05.2015 - Narodziny Emilki i Krystianka


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn lis 16, 2015 9:51 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 16, 2015 9:35 pm
Posty: 9
to w takim razie ja też się zabieram z Wami:)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lis 18, 2015 12:34 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 12, 2015 4:31 pm
Posty: 23
Lokalizacja: Niemcy
Netula pisze:
Serdecznie witam wszytkie starajace ktore tu zawitaja;) I nie ma zmiluj sie - stad tylko z brzuszkiem sie wychodzi;)



Dołączam do starających się :)
u nas drugi cykl starań. Zdaję sobie sprawę, że prawdopodobieństwo złotego strzału już w drugim cyklu jest niskie, ale jednak nadzieja i oczekiwanie na pierwsze symptomy jest :) zobaczymy co będzie to będzie...

Niemniej jednak liczę, że słowa autorki postu będą dla mnie prorocze :D

_________________
Nina


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lis 18, 2015 2:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8706
Nina dlaczego niskie? :)
jesli masz regularne cykle itd to szanse zawsze są :)
u mnie własnie za 2gim razem był złoty strzał.
zycze powodzenia!

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lis 18, 2015 7:17 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 12, 2015 4:31 pm
Posty: 23
Lokalizacja: Niemcy
black_cherry cykle mam jak w zegarku :) aaa gdzieś tam czytałam, że szanse są niskie i tak sobie już wpoiłam. I poza tym mam koleżanki starające już się ponad rok i ciężko mi uwierzyć, że można tak szybko zafasolkować, tak o bez żadnych przebojów. Ale jak mówisz, że to możliwe to muszę zacząć myśleć bardziej optymistycznie :D

_________________
Nina


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lis 18, 2015 7:38 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8706
Nina kolezanki to kolezanki :)
ja tez mam regularne cykle.
w pierwszej ciazy udało sie dopiero za 3cim podejsciem.
tez traciłam nadzieje, tak naprawde bezpodstawnie bo przeciez co znacza 2 nieudane cykle,prawda?

3ci był identyczny jak poprzednie wiec nawet nie liczyłam na 2kreski a tu niespodzianka.

teraz tez myslałam ze bedzie do 3ch razy sztuka a jednak 2gi strzał okazał sie złotym,

musisz byc dobrej mysli :)

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lis 18, 2015 7:56 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 12, 2015 4:31 pm
Posty: 23
Lokalizacja: Niemcy
black_cherry co racja to racja, przypadki są różne. dziękuję za sprowadzenie na ziemię :D i gratuluję niespodzianki po drugim cyklu :D

_________________
Nina


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lis 18, 2015 9:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 17, 2015 10:45 am
Posty: 70
Faktycznie przypadki są różne. Niby się uważa, że przeciętna para, zdrowa para, może się starać do roku czasu i nie ma jeszcze powodu do niepokoju, ale moje koleżanki też różnie zachodziły, jedne nie chciały, a mają po 2-3 stosunkach, inne się starały i 1-4 cyk i już, a jeszcze inne dopiero po ponad roku, a czasami nawet trzech. Sama moja mama, może nie tyle, że się o mnie starała, ale żyła z ojcem bez zabezpieczenia 3 lata i dopiero miesiąc po ślubie... sama się często śmieje, że ja chciałam byś takim pierwszym, ślubnym dzieckiem, bo dopiero po legalizacji się pojawiłam i ten mój jak to słyszy, to nawet żartuje, że może u nas też tak jest i może nasze bobo na ślub nasz wyczekuje i przez to nie chce się pojawić.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lis 18, 2015 11:36 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 12, 2015 4:31 pm
Posty: 23
Lokalizacja: Niemcy
O to prezent ślubny się rodzicom trafił, najlepszy ze wszystkich jakie dostali :D a kiedy ślub jeśli mogę spytać? My półtorej roku po ślubie zaczęliśmy się starać. Nadszedł czas "ustatkowania" ;)

_________________
Nina


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw lis 19, 2015 8:09 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 17, 2015 10:45 am
Posty: 70
Ja nie chcę ślubu. Zraziłam się do ślubów, bo nie dają żadnej gwarancji. Kiedyś, gdy rozwód był skandalem, to tak, może i ślub coś znaczył, a dziś? Oczywiście nie neguję jeśli dla kogoś ślub jest kwestią wiary i podchodzi do tego tak mistycznie, jak o sakramencie (mój partner mi to tłumaczył, bo on należy do tych religijnych osób), to okay, jeśli tego dwójce ludzi trzeba by współżyć i tworzyć rodzinę, to oczywiście, ja choć ich nie rozumiem, to w pewien sposób ich podziwiam i się z nimi zgadzam. Jednak dla mnie ślub czy to kościelny, czy cywilny nie znaczy nic, kompletnie nic poza poza wypowiedzeniem wyuczonej na pamięć regułki, podpisu i zadowoleniu gości, bo po co jest większość ślubów? Dla wesela i po to by zadowolić jego uczestników, by nie było gadania za plecami. Nie lubię po prostu pokazówek i jeśli mamy razem być i ma nam się udać, to uda się nawet bez ślubu, bo dla mnie my już jesteśmy małżeństwem mimo że nie mamy na to papierka, bo małżeństwo to wsparcie, wzajemny szacunek, wierność, chęć budowania rodziny, a nie dwa podpisy na jakieś tam kartce. Tak więc u nas ślubu nie będzie ze względu na mnie, choć ten mój by chciał, kościelny, nawet sobie żartuje, że jak już nam się uda, to zawsze możemy połączyć ślub z chrztem naszego maleństwa, a... i tu jest kolejny zgrzyt bo ja bym najchętniej dziecka nie chrzciła, gdy już bym je miała, ale... no tu już przytaknę większości i niech mają tę chwilę radości, a ja się jakoś przemęczę w razie czego.
A czy rodzice dostali prezent, najlepszy ze wszystkich... nie wiem jak o tym myśleli wtedy, ale teraz, to moja matka się już nie może wnuka doczekać i to jedyna osoba, która mnie wkurza, gdy mówi o dzieciach, bo ona nie mówi by mówić, a by... najlepiej zademonstruję:
"Adamowi od Reni się synek urodził, Alanek, jest taki słodki, a ona prawie wcale go nie odwiedza, głupia, jak ja bym miała wnuka, to bym chyba sobie polówkę do was przyniosła i koło łóżeczka rozłożyła" - i to niby ma mnie zachęcić do macierzyństwa, jej zdaniem.
albo jest
"Marika będzie miała drugie, ostatnio był ślub, bo w ciąży się okazała być i to pewnie dlatego, a u was to ani ślubu, ani dziecka i o czym ja mam mówić? Mnie aż głupio jest, ja przez ciebie nie mogę nawet na piwo z koleżankami iść, bo teraz to wszystkie już o prezentach dla wnuków na mikołajki i gwiazdkę rozmawiają, a ja przecież nie mam wnuka i siedzę tam jak taka istna idiotka w koło tych młodych babć. W ogóle to jest dziwne, że ty już masz 22 lata i dziecka nie masz, jak ja byłam w twoim wieku, to ty już miałaś dwa latka, już byłaś z najgorszego odchowana, ale ty się tym najgorszym nie przejmuj, bo ja wam pomogę, ja tu będę codziennie i... najlepiej to miej bliźniaki.... itd, itd, i tak gada i gada i potrafi tak trzy godziny nieraz"
Ja myślę, że ja się bardzo szybko... może nie ustatkowałam, co usamodzielniłam, choć trochę nie miałam wyjścia i trochę życie zdecydowało za mnie. Bardzo młodo zaczęłam szaleć i się bawić. Większość ludzi poznaje kluby i wypady całonocne, czy jakieś weekendy za miastem pod namiotami, w czasie studiów, czy też w liceum, a ja zaczęłam w podstawówce. Dlatego jak kończyłam gimnazjum, to mnie już nie bawiły cotygodniowe wyjścia do klubów. Jasne, raz na jakiś czas to lubię nawet teraz iść i potańczyć, ale już nie tak jak kiedyś, nie tyle jak kiedyś. Stąd też moje ustatkowanie... choć nie do końca tak, bo ja chyba nigdy nie będę w pełni ustatkowana, jestem raczej takim huraganem, że wszędzie mnie pełno, mówię co myślę, nie mam wielu hamulców i to już chyba taki mój charakter i z wiekiem to się nie zmieni. Tak więc moje dziecko będzie miało poniekąd taką szaloną mamuśkę, co jak jej odbije, to potrafi ściąć włosy, które miała do pośladków i zrobić je na irokeza (i taki pomysł miałam w życiu, oczywiście zrealizowałam).

A wy jakie jesteście na co dzień? Co lubicie, czego nie? Piszcie, piszcie, bo skoro mamy z sobą spędzić co najmniej kilka miesięcy, to ja chciałabym was lepiej poznać, choćby tak z opisu.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw lis 19, 2015 2:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8706
ja od Was uciekam :)
nie bede zasmiecac wątku!

Nina nie patrz na innych :)
to TY/Wy mozecie byc szczesciarzami i niedlugo dołaczysz do lipcowek lub Sierpniowek :)))
nie trać nadziei :)))

powodzenia/!

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw lis 19, 2015 4:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 17, 2015 10:45 am
Posty: 70
Black_cherry - mnie twoja obecność wcale nie przeszkadza. Możesz nas wspierać. Kto wie, może nawet przyniesiesz szczęście, w końcu czarna wisienka na szczęście, to niemal brzmi tak samo jak czterolistna koniczynka :)

Ale ja też na dziś lecę, jak wpadnę to tak dopiero po 23, bo wcześniej nie znajdę pewnie nawet chwilki. W ogóle to mi się humor popsuł ;-(

Pozdrawiam i trzymajcie się cieplutko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lis 20, 2015 11:47 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8706
Klarysa bede zagladac do Was. w razie jakis pytan dot staranek - postaram sie pomoc bazujac na własnym doswiadczeniu :)

jedyne co teraz Wam moge napisac to żebyscie sie nie poddawały po 2,3,4 cyklach.
to naprawde niewiele, chociaz wiem ze dla nas - staraczek to wiecznosc.
robisz co trzeba, jak trzeba a na koniec dostajesz @ w prezencie..;/

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lis 20, 2015 1:01 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 17, 2015 10:45 am
Posty: 70
Black Cherry - najgorsze że nie można takiego prezentu wymienić za okazaniem paragonu, albo że nie można złożyć reklamacji...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lis 20, 2015 2:01 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8706
no niestety...

badź dobrej mysli.

nie czytam zbyt wnikliwie postow kazdej z Was,napewno juz pisałas nie raz ale zapytam..
ile cykli juz sie staracie?

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lis 20, 2015 3:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 17, 2015 10:45 am
Posty: 70
Od 1 czerwca. Powinno więc być, że to 5 cykl, ale mam strasznie nieregularne... więc 4 i... cóż, nadziei sobie w tym cyklu nie robię, bo za dużo stresów.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob lis 21, 2015 2:26 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8706
yhm rozumiem.
trzeba byc dobrej myśli.
czasem owu sie przesunie i zrobi niespodzianke.

a jak czesto sie przytulacie? :oops: byc moze tu jest problem?
zbyt czesto to tez niedobrze

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: sob lis 21, 2015 3:23 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 17, 2015 10:45 am
Posty: 70
Black_Cherry - Ja póki co nie liczę dni płodnych, ani czasu kiedy mamy "to" robić. Idziemy na żywioł, kochamy się gdy mamy czas i ochotę. Wydaje mi się, że gdybym tak dokładnie liczyła i czuła takie parcie, że dziś, albo jutro koniecznie musimy, to seks nie sprawiałby mi wtedy satysfakcji, a też mój partner poczułby się wtedy jak taki... takie narzędzie do zrobienia dziecka, a nie jak ktoś z kim chcę być bliżej. Jednak myślę o testach owulacyjnych, by w ogóle sprawdzić czy mam owulację co cykl, bo jedna moja koleżanka co się starała bardzo długo o dziecko, ale też na zasadzie - starała, ale nie liczyła niczego, tylko kochali się bez zabezpieczenia, to około 3-4 lat dziecka nie mieli, mimo braku zabezpieczenia i się okazało, że ona ma problemy właśnie z owulacją, coś tam na siebie nachodziło (nie pamiętam dokładnie co) i przeszkadzało. Uregulowała wszystko i po ponad pięciu latach doczekali się Bartusia, mały właśnie niedawno na świat przyszedł. 4 kg ważył, więc taki sporawy chłopak ;-) Podałam ten przykład też dla was, bo to taki dowód na to, że nie ma co tracić nadziei, bo czasami nie gra jakaś drobnostka i nawet po 5 latach można się doczekać takiego skarbeńka.
A jak często się przytulamy, są takie tygodnie, że niemal codziennie, są takie tygodnie, ze w nim dwa razy, a są takie tygodnie, że raz, albo wcale, bo nie mamy możliwości, albo czasu, albo za dużo rzeczy się zebrało i musimy się zająć czymś innym. Zazwyczaj to chyba tak w normie 2-4 razy w tygodniu ;-)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13749 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 684, 685, 686, 687, 688  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Starające się o dziecko

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies