Dzisiaj jest śr lip 08, 2026 3:58 pm


Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Specjalista odpowiada (terapeuta i logopeda)

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
Post: wt mar 06, 2012 1:14 pm 
.

Rejestracja: wt sie 09, 2011 10:16 am
Posty: 532
Witam, czy ktoś ma może nadwrażliwe dziecko?

Zacytuje może czym się to u nas objawia:

• jest wyczulone na dotyk ubrań, wygląd lub zapach potraw, temperatury powietrza lub wody podczas kąpieli,
• jest bardzo nieśmiałe, lękliwe, wolno przystosowuje się do sytuacji społecznych, samotne z wyboru,
• często jest zaniepokojone, pełne lęku, łatwe do skrzywdzenia,
• źle znosi zmiany sytuacji i czynności, reaguje niepokojem na nowe sytuacje zarówno negatywne, jak i pozytywne,
• w obliczu szybko toczących się zajęć lub głośnego, nieprzewidywalnego otoczenia przeżywa silny stres,
• ma wyostrzoną intuicję, bardzo empatycznie reaguje na uczucia i motywy postępowania swojego i innych,
• ma niższe poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości,
• częściej niż jego rówieśnicy zachowuje się biernie.

Dodatkowo bardzo przeżywa wszelkie niepowodzenia, płacze przy smutnych opowieściach, czuje się gorsze od innych dzieci, płacze z byle powodu, wpada w histerie; mało się śmieje - jak na swój wiek (4 lata).

Zaznaczam, że dziecko jest bardzo inteligentne i grzeczne (oczywiście nie licząc tych ''napadów'').

Gdyby ktoś (najlepiej Pani Psycholog) - doradził mi, jak mam je podejść - byłoby super? Jak dowartościować?

Bo czasami już sama nie mam siły...

_________________
Szymon (2010) i Kasia (2008)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt mar 06, 2012 7:23 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 14, 2006 1:45 pm
Posty: 9430
Psychologiem nie jestem ale wybrałabym sie do psychologa z takim dzieckiem :wink: .


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt mar 06, 2012 7:56 pm 

Rejestracja: czw kwie 24, 2008 7:37 pm
Posty: 19335
Szymciora czy jakas sytuacja w domu mogla sie przyczynic do zaostrzenia nadwrazliwosci? (narodziny dziecka, przeprowadzka, poczatek przedszkola, rozstanie rodzicow?)
Powiem moze tak.
Moje dziecko jeszcze jakis czas temu bylo rowniez wyczulone na dotyk, strasznie na zapachy.. bylo niesmiałe, taki mały samotnik (od malego nie miala praktycznie kontaktu z dziecmi tylko dorosli), bała sie mezczyzn (wychowana praktycznie bez ojca), w jakim centrum handlowymi jak byla "zmeczona" halasem wpadala w histerie, kiedy byla glodna lub spiaca nie potrafila nazwac swoich emocji tylko plakala/histeryzowala i rowniez zachowywala sie biernie (tu nadal jest jeszcze maly problem)..
Poniewaz corka przezyla w krotkim czasie wyprowadzke i rozwod to najprawdopodobniej bylo przyczyna wyostrzenia tych objawow...
Skonsultowalam to z psychologiem, ale tylko dlatego ze mam takiego specjaliste w rodzinie i ciocia po dluzszej obserwacji powiedziala mi ze mam sie puknac w glowe bo moje dziecko jest calkiem normalne tylko wlasnie troche bardziej wrazliwe na dane sytuacje..
Zalecenie: duzo tlumaczyc, byc przewidywalna w pewnych sytuacjach. Np. wiem ze w przedszkolu nei zjadla obiadu, bedzie gloda, jak wyjdzie bedzie plakac z tegi powodu.. tlumaczylam jej za kazdym razem czym jest spowodowany jej placz, dlaczego tak jest, ze gdyby mi powiedziala ze jest glodna to bym wiedziala od razu i poczestowalabym ja czyms do jedzenia..
Z wrazliwoscia na dotyk byl problem z odslonietymi stopami podczas spania.. nie rozumialam czemu moje dziecko chce spac w kapciach.. ale zrozumialam, pozwolilam jej na to, pozniej powoli zaczelismy przwyzyczajac sie do spania bez.. udalo sie, minelo..
Jesli jestesmy w centrach handlowych i widze po niej ze ma dosc, po prostu biore ja na rece, przytulam i wychodzimy.. a przede wszystkim chodzimy tam tylko jak jest potrzeba i w konkretnym celu..
Wrazliwosc na zapachy juz tez powoli minela.. czasem jak gotuje kalafiora spyta co tak smierdzi, wiec jej tlumacze co robie, krok po kroku bardzo szczegolowo i ze to ma taki wlasnie zapach, ale ze to nic zlego i niedlugo skonczy sie gotowac i zapachu nie bedzie..
I tak bym mogla jeszcze kilka przykladow wymienic.. w kazdym razie.. duuuuuuzo duuuuuzo cierpliwosci, rozmow i spokoju... i bardzo duzoo przytulania, mowienia jakie jest wazne, jak bardzo je kochasz.. duzo wspolnych zabaw i okazywania zainteresowania dziecku...
Ale, kazde dziecko jest inne, kazde ma inne objawy, jesli masz mozliwosc skonsultuj to z psychologiem dzieciecym.. ale podejrzewam ze na jednej wizycie sie nie skonczy.. bo oprocz tego co Ty powiesz ze swoich spostrzezen pani psycholog bedzie musiala bardzo dobrze poznac Twoje dziecko przez spotkania, a poniewaz jest niesmiale to i pewnie do obcych jest zamkniete - wiec to potrwa.. ale badz dobrej mysli!

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob mar 17, 2012 11:17 pm 
Expert
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 24, 2007 9:08 pm
Posty: 470
Szymciora :D
Bardzo bym radziła skonsultować dziecko z terapeutą od Integracji Sensorycznej. Wszystko co piszesz może wskazywać da spore problemy i deficyty właśnie z integracją sensoryczną. Poczytaj sobie także w internecie. :loo:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 23, 2012 12:47 pm 
.

Rejestracja: wt sie 09, 2011 10:16 am
Posty: 532
dziękuję za odpowiedzi:)

_________________
Szymon (2010) i Kasia (2008)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr mar 28, 2012 12:00 pm 
.

Rejestracja: wt sie 09, 2011 10:16 am
Posty: 532
Mam pytania:

- czy do psychologa potrzebne jest skierowanie
- jak długo czeka się na wizytę (NFZ)
- czy musi to być psycholog dziecięcy - czy może być ogólny;

_________________
Szymon (2010) i Kasia (2008)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr mar 28, 2012 1:52 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 14, 2006 1:45 pm
Posty: 9430
Zadzwoń do przychodni to się dowiesz u źródła :wink:
Najlepiej żeby był to psycholog dziecięcy.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr mar 28, 2012 4:32 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Szymciora ja jestem nadwrażliwym dzieckiem. Życie z takim nie jest łatwe. Nie można tego wyleczyć, ale da sie popracować i pomóc dziecku. Kiedys niestety nie było tak dobrych specjalistów, albo może rodzice nie przejmowali sie zbytnio takimi dziećmi.
Ja jestem nadpobudliwa i nadwrażliwa. Osmielam sie postawić sobie diagnozę, ze mam ADHD ;)

Skierowanie do psychologa niestety jest potrzebne, ale mysle, ze jak opiszesz zachowanie małej lekarce, to powinnaś je uzyskać bez wiekszych problemów.
Psychologowie przyjmujacy na NFZ też są dobrzy, także mysle, ze powinnaś spróbowac udać sie do takiego.

Jedyne co możesz zrobić teraz to chyba starać sie podnieśc jej poczucie własnej wartości. Pozwalac uczestniczyć np w przygotowaniu obiadu, pokazać, ze jest ci potrzebna i chwalić.
Nigdy nie krytykować jej ( jesteś niegrzeczna), ale jej zachowanie (nieładnie trzaskać drzwiami)
Napewno nie izolowac od hałasów, ale tłumaczyć, ze to tylko taki dzwięk, który nie zrobi jej krzywdy.

Daj znać jak coś załatwisz.

Gdzie mieszkasz?
Moze uda mi sie dowiedzieć cos o psychologach dziecięcych z twojej okolicy ;)

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw mar 29, 2012 9:58 am 
.

Rejestracja: wt sie 09, 2011 10:16 am
Posty: 532
Malgora - dzięki za odpowiedź.... no, ja myślę, że to ma w pewnym stopniu podłoże genetyczne, bo właśnie ja jestem też taka: przejmująca się o byle co i rozpamiętująca niepowodzenia, nawet te najdrobniejsze; dlatego chce ulżyć dziecku, bo w życiu nie jest łatwo... szczególnie dzisiejsze czasy są .... brutalne.
Za tydzień, dwa pójdę z malutkim na szczepienie, to zagadam o skierowanie.

Niaminia - thank's

_________________
Szymon (2010) i Kasia (2008)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw mar 29, 2012 10:37 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Też wydaje mi sie, ze to genetyczne. Młoda też ma pewne objawy wskazujące na to, ze może byc dzieckiem takim jak ja, ale narazie póki radze sobie z tym sama to chyba nie jest aż tak źle. Dodatkowo pomaga mi fakt, ze wiem co takie dziecko czuje, wiec łatwiej mi ja zrozumieć i pomóc na tyle na ile jestem w stanie.

Moja córa ogolnie jest bardzo ruchliwym dzieckiem i bardzo uczuciowym do tego stopnia, ze robi tragedię z plastra na moim palcu ;)

Najważniejsze to dawać poczucie bezpieczeństa, nie wyręczać i nagradzac :)

Maluch musi być świadomy swojej wartości :)

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw mar 29, 2012 10:45 am 
.

Rejestracja: wt sie 09, 2011 10:16 am
Posty: 532
Malgora - dokładnie... ale niestety czasami to brak mi już siły :(

_________________
Szymon (2010) i Kasia (2008)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw mar 29, 2012 11:03 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Szymciora pisze:
Malgora - dokładnie... ale niestety czasami to brak mi już siły :(


ech nic nie mów...
Z moja pannicą czasami trudno wytrzymać.
Rozważałam już nie raz i nie dwa zabranie jej do psychologa.
Choć podsumowujac co było nawet 2 miesiace temu a co jest teraz widze postępy. Może nieznaczne, bo robimy dwa kroki do przodu i jeden w tył, ale to zawsze coś. Mysle, ze jak będe wytrwała to obejdzie sie bez wizyt.
Młoda ogolnie boi sie nowych ludzi, nowych miejsc. Zwłaszcza przychodni, biurowców i samych biur. Ciezko ja zabrać do jakiegokolwiek budynku z duzymi oknami i krzesłami na korytarzach.
Mysle, ze ma to zwiazek z tym, ze panicznie boi sie lekarzy i takie miejsca jak biurowce, urzędy z przychodnia jej sie kojarzą.

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 30, 2012 11:03 am 
.

Rejestracja: wt sie 09, 2011 10:16 am
Posty: 532
Malgora- moja z lęku przed ludźmi, jako tako już wyrosła (bo kiedyś się wstydziła na maksa oraz płakała na ich widok), ale dalej jest bardzo nieufna; na dworze jest kilka kroków ode mnie, bo boi się być sama (że ktoś ją porwie - to trochę moja wina).
Generalnie, na pewno jest odważniejsza niż kiedyś... przynajmniej wśród ''swoich'', ale boję się, że wyrośnie z niej taka przysłowiowa '' dupa''; widzę jaki Sz jest: odważny, idzie do przodu nie bacząć na nic.... zupełnie inne...
Wiem, że będzie mu łatwiej w życiu....

_________________
Szymon (2010) i Kasia (2008)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt mar 30, 2012 4:22 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Szymciora mysle, ze niekoniecznie może wyrosnąc na "dupę" ;) Ja tez byłam niesmiała, dzika itp...
W podstawówce siedziałam jak trusia, pod tablice szłam z dusza na ramieniu, a recytowanie wierszy to była najwieksza kara, głos jak u Bajora a ręce jak u chorego na parkinsona.
nie wiem jak sie to satało, ale w szkole średniej byłam juz całkiem inna i tak jest do dzisiaj. Nie dam sobie w kasze dmuchać, a jak mnie wypychaja drzwiami to wchodze oknem jak mi bardzo zależy.
W Sredniej byłam z tego powodu przewodniczaca smorzadu szkolenego, bo nie było rzeczy której nie mogłabym załatwić.
Mysle, ze w duzej mierze to zasługa mojej mamy, nigdy nie sprawiła, ze poczułam sie gorsza, oczywiscie nie wychowała mnie na egoiste, ale na kobiete która zna swoja wartość... Z nadwagą, ale szczesliwą ;) Mam kompleksy i czasami widzę tylko grubasa z obwisłym brzuchem i cyckami, ale zaraz sie doprowadzam do pionu, przypominam sobie słowa mojej babci "jesteś piękna, a twoje ciało ukształtowało twoje dziecko"
Mysle, ze w dużej mierze to jacy jestesmy zawdzieczamy naszym bliskim. Córka jest jeszcze mała, a tobie zależy na tym, zeby była zaradna i bardziej śmiała, mysle, ze jesli nawet psycholog potwierdzi jakiekolwiek zaburzenie, to powie ci jak jej pomóc i powie jak popchnąć mała w dobrym kierunku.
Ja z całej siły bede trzymała kciuki za was obie, bo potrzeba cierpliwosci i konsekwencji, a wiem ze nie jest to łatwe do osiągnięcia. Jednak uwierz, ze dla chcacego nic trudnego. Nie z takich rzeczy dzieciaki sa wyciągane. Jesli uda sie nawiązać kontak z dzieckiem w głebokim autyźmie, to tym bardziej uda sie pomóc twojej córci ;)

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: sob maja 05, 2012 7:32 pm 

Rejestracja: ndz sty 24, 2010 4:45 pm
Posty: 83
ja równiez sugeruje terapeute SI najpierw zamiast psychologa....dla mnie dziecko ma ewidentne problemy z integracja sensoryczna...a to moze miec wpływ na wszystkie sfery zycia....

na wizyte w poradni psychol zawsze przyjdzie pora, nie trzeba skierownia...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 

Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Specjalista odpowiada (terapeuta i logopeda)

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra