przytaczam tutaj fragment wypowiedzi mamy malego huberta ktory w wyniku powiklan podczas porodu doznal krwotoku wewnatrzczaszkowego...sledze sobie jego losy i wg mnie rozwija sie wysmienicie...ma wszczepiona zastawke poniewaz wystapilo u niego wodoglowie...generalnie maly wyglada i rozwija sie jak zdrowe dziecko....co mnie zastanowilo...otoz dziecko jest caly czas pod kontrola rehabilitantow i lekarzy...ktorzy wyglada na to sugeruja ze brak sprezynowania u niego moze zaowocowac tym ze maly pozniej niz inne dzieci zacznie chodzic...baaa...miedzy wierszami mozna sie domyslec ze mama obawia sie sytuacji w ktorej hubert mogl by wcale nie chodzic....bo nie sprezynuje???????? jak to wlasciwie jest? przytaczam wypowiedz mamy
Cytuj:
Po prawej Hubuś w pełnej okazałości. Zdjęcie z 04 stycznia, ale niewiele się zmieniło (na pewno Huba nie schudł, a raczej przeciwnie. Waży ok. 10 kg). Na zajęciach rehabilitacji studenci robili krzywą rozwoju wg skali monachijskiej (opis bardziej ilościowy niż jakościowy, czyli: robi - nie robi, a nie JAK robi), z której wynika, że Huba w większości aspektów rozwoju (rozwój siadania, raczkowania, chwytania, percepcji, społeczny itd.) dogonił rówieśników!! Jedynie w rozwoju mowy i chodzenia jest jakieś 1-2 miesiące do tyłu. Faktycznie, wciąż jest na etapie wydawania gardłowych dźwięków i okrzyków radości, cały czas nie mówi podwójnymi sylabami: dada, tata, baba itd. Chociaż ostatnio pojawiło się więcej głosek przedniojęzykowych. Chodzenie - Huba postawiony owszem, utrzymuje ciężar ciała całkiem wyraźnie, ale wciąż nie ma sprężynowania (co robią już półroczne dzieci). Jesteśmy jednak dobrej myśli i mamy nadzieję, że kiedyś mu się to odblokuje, najwyżej będzie chodzić dużo później. Nikt jak dotąd nie sugerował, że mógłby nie chodzić.
maly ma 8 miesiecy...
pytam..poniewaz z tego co przeczytalam na forum sprezynowanie jest wyuczone a nie naturalne i wcale nie jest dobre...hmmm wiec jak?
