Niunia_Mamunia pisze:
Witam serdecznie,
Jestem mamą 20 miesięcznego synka. Kuba niestety nic nie mówi. Nie mówi absolutnie żadnych słów z polskiego słownika.
czy to, co napisalas, a ja zacytowalam pogrubione, oznacza, ze w domu, na codzien, syn slyszy wiecej jezykow, niz tylko jezyk polski? dzieci dwu- lub wiecej- jezyczne nieraz zaczynaja poslugiwac sie "prawdziwym" jezykiem pozniej, niz jednojezyczne.
poza tym, zadaj sobie pytanie: czy Twoje dziecko rozumie, co Ty do niego mowisz? czy reaguje na proste polecenia, pytania?
na poczatek napisze:
nie jestem specjalista. jednak mnie osobiscie wydaje sie, ze synek rozwija sie normalnie i nie masz wiekszych powodow do niepokoju. syn z pewnoscia nie jest gluchoniemy, skoro nawija do telefonu. dzieci rozwijaja sie roznie, niektore zaczynaja mowic wczesniej, inne pozniej. fakt, dziecko 20-miesieczne na ogol mowi juz choc pare rozpoznawalnych slow. moj ma 19 miesiecy, i mowi kilka zaledwie kilka. sam z siebie to mowi 4 rozpoznawalne slowa, zapytany potrafi powtorzyc jeszcze 4 czy 5. a wszystko to takie najprostsze, dwusylabowe czy wrecz jednosylabowe, jak mama, jajo, daddy, am. a poza tym tez nawija po swojemu, az czasem uszy puchna

a z jego rozmow telefonicznych mozna umrzec ze smiechu, przynajmniej ja padam

moj syn na codzien slyszy dwa jezyki, trzeci bardzo czesto, choc nie doslownie codziennie. i ja przyjelam, ze po prostu potrzeba mu wiecej czasu, zeby to wszystko ogarnac, i przejsc na komunikacje werbalna. poza tym ja widze, ze on rozumie, co sie do niego mowi, bo nawet jak nie odpowiada, to reaguje, np poproszony o zamkniecie drzwi, zamyka je, o przejscie do lazienki zeby umyc raczki - idzie. oczywiscie nie zawsze, bo to maly lobuziak

czy Twoj tez tak ma?
poza tym: sa jeszcze jakies sygnaly, ktore Cie martwia, czy tylko ten brak mowy? jest jeszcze cos, w czym syn odbiega lub wydaje sie odbiegac od rowiesnikow? masz jakiekolwiek powody sadzic, ze synek slyszy gorzej, niz powinien? bo ze w ogole slyszy, to napewno.
generalnie moim osobistym zdaniem: jezeli poza tym co napisalas, wszystko jest w porzadku, a syn rozumie, co sie do niego mowi, to po prostu potrzeba mu troche wiecej czasu, zwlaszcza, jezeli polski nie jest jego jedynym jezykiem. ale oczywiscie skonsultuj sie z lekarzem, bo po co sie denerwowac, lepiej reagowac szybko i sie upewnic. a czemu idziecie akurat do neurologa? lekarz rodzinny was tak skierowal? ja bym sie wybierala chyba do logopedy, jak juz
