monia_ika pisze:
Dzień dobry,
Moja córeczka ma 5,5 miesiąca. Gdy miała miesiąc to odchylała do tyłu leżąc na boku. Byliśmy u neurologa, który stwierdził że ona ma po prostu taką głowę. jak miała 2 miesiące przestała tak robić i było ok. Gdy miała 3 miesiące okazało się że nie ciągnie główki podciągana za rączki. Jak miała 3,5 to ciągnęła, a jak miała 4 to znowu nie ciągnęła i zostaliśmy skierowani na rehabilitacje. Głowy do tej pory nie ciągnie, ale trzyma ją sztywno , panuje nad nią, jak jest choć trochę podparta to zgina się w pół i podciąga do siadania. Rehabilitantka stwierdziła że ma słaby brzuszek i to dlatego. Ćwiczymy ten brzuszek. Nóżki podnosi do góry, robi nimi nawet czasami świece, ale nie bierze ich do buzi. I nie widzę możliwości żeby je brała. córka ogólnie ma długie kończyny i nóżki są blisko siebie Czasami rozkłada je na boki zgięte w kolankach jak żabka. ale jak je unosi to nóżki są zgięte w kolanka, stópki też rozluźnione ale kolanka są zbyt blisko siebie, i stopy są skierowane w dół. Nie wiem czy dobrze to wytłumaczyłam. moim zdaniem ona nigdy nie będzie w stanie ich dosięgnąć. Czy ona musi bawić się nóżkami? Czy nóżki zgięte w kolankach ułożone równolegle do siebie to jakaś nieprawidłowość? ( bioderka miała sprawdzane i są ok). Brana pod pachy nie krzyżuje nóżek.
z opisu trudno wywnioskować,lepsze by było zdjęcie/filmik podczas prób brania nóżek do buzi,a dlaczego nie zapytasz o to fizjoterapeute z którym ćwiczyła córeczka ?
ja też nie widziałam takiej możliwości gdy syn miał 4 miesiące może 5,wziął do buźki mając jakieś 5-6 miesięcy a córki to już nie pamiętam,bo było to tak dawno temu...
moje dzieci zawsze naciągały stopki (obciągały) jak baletnica a pomimo tego dosięgały do buzi,a to raczej sprawa bioder gdyby miał być jakiś problem (tak mi się wydaje)
Mój mąż mając 30 lat nie dosięgnie stopą nawet do brody a ja dam nawet za głowę i to obie
a czy dziecko wzięte pod pachy musi je krzyżować ?
Fizjoterapeuci też potrafią się doczepić do czegoś,ja byłam u specjalisty bo synkowi bardzo spieszyło się do siadania i wstawania i się przyczepiły,że ma podkulone nóżki (leżąc na plecach trzymał je podkurczone w górze) oczywiście był to problem,jak wstał zabroniły mi umożliwiać mu to,ciekawe jak

moim zdaniem jeśli dziecko jest gotowe i na tyle silne by podołało temu to robi to,jak wstał to nadal nóżki leżąc miał podciagnięte.SYN ŚWIETNIE się rozwijał w porównaniu do swojej siostry,wszystko szybciej robił a jego siostra mając 2 miesiące dopiero jako tako dźwigała główkę leżąc na brzuszku,wszystko późno robiła,ominęła raczkowanie a zaczęła chodzić mając 14 miesięcy.Teraz mając 2,5 roku czasami jak leży oglądając bajki podciąga nóżki jak niemowlak
To jedynie porady przez neta,mimo wszystko gdy coś Cię niepokoi powinnaś udać się do specjalisty i nigdy nie próbować na własną rękę np.ćwiczeń które ktoś poleci,specjalista dobiera ćwiczenia odpowiednie do problemu.