Witam drogie Mamusie
Mam problem z moim synkiem, który nagle zaczął się jąkać

Jakiś miesiąc temu, na początku delikatnie i ja tylko to zauważałam, ale od kilku dni to się nasiliło bardzo i nie wiem jak reagować, co mogę zrobić,jak mu pomóc

Wyczytałam, że w tym wieku jest tak zwane jąkanie rozwojowe, kiedy to mowa nie nadąża za myślą. Mowa mojego synka jest niewyrażna w porównaniu ze swoimi rówieśnikami. Ostatnio zaczął mówić trochę wyrażniej i zasób słów mu się powiększył, ale za to biedaczek jak coś ma powiedzieć to się strasznie umęczy

Tym bardziej się denerwuję, bo zaraz wracamy do przedszkola i od razu wyobrażam sobie ,że inne dzieci będą się śmiały z niego... U niego to jąkanie wygląda tak, ze głównie samogłoski powtarza, np. " mama, a a a a a a ty?" albo " co co co co co robisz" czasem szybko znajdzie odpowiednie słowo, a czasem nie. Bardzo cierpliwie podchodzę do tego, i nie wiem, czy podpowiedzieć mu brakujące słowo, czy poczekać aż sam znajdzie.
Proszę o wasze doświadczenia i rady. W przedszkolu mamy logopedę i napewno porozmawiam o tym, ale bardzo ważne jest dla mnie też doświadczenie innych mam .