witam, od połowy listopada mam problem z sześcioletnim dzieckiem. Wszystko zaczęło się od nocnych atakow suchego kaszlu. Po kilku dniach nie bylo poprawy więc poszliśmy z dzieckiem do lekarza. Mała dostała ketotifen 2x5ml, clemastinum 2x5ml, levopront 3x5ml, w razie ostrych atakow kaszlu miałam podawać thiocodin, do nosa dostala fanipos, pomimo, że nie było kataru. Wszystkie leki podawaliśmy zgodnie z zaleceniem ale poprawy nie było. Po 1,5 tygodniu dostała 38 stopni gorączki więc znowu udaliśmy się do lekarza. Gardlo blade, osłuchowo ok, uszy w porządku, no i ten kaszel.... Stwierdzono zapalenie tchawicy. Zalecono mi podawnie tych samych leków + zinnat 2x5ml, enetrol 2x dziennie, theovent 2xdziennie. Mija tydzień od momentu rozpoczęcia podawania antybiotyku a poprawa jest nijaka

Jedynie w nocy jest spokojnie. W ciągu dnia mala kaszle. mieszkanie jest wietrzone, non-stop chodzi nawilzacz powietrza. Staram sie jej nie przegrzewać. Goraczki nie ma (była tylko jeden dzień, w którym udalismy się do lekarza). Wydaje mi się, że gardlo się zaczerwiniło i jakby zaczął się pojawiać katar. Mala zachwouje sie zupelnie normalnie, ma apetyt i siłę do rozrabiania. Dodam, że często nam choruje na zapalenie oskrzeli, wiosną przeszła atypowie zapalenie płuc. Jest pod stałą opieką alergologa,testy niczego nie wykazały. Juz nie wiem jak jej pomóc. Mamy się zgłosić do lekarza na kontrolę jak minie 10dni, w tym czasie ma brac zinnat-2 opakowania. Ten termin mija w piatek, ale nie wiem czy cierpliwie czekać czy iść wcześniej, skoro ten kaszel jednak nadal jest

Jak długo może trwać zapalenie tchawicy?