|
Mam pytanie czy któraś użytkowniczka miała może do czynienia, bądź ze słyszenia o lekarzu rodzinnym który się nazywa Marcin Madej (Warszawa).
Pytam bo ostatnio do nas na wizytę przyjeżdzał i z uporem maniaka wciska nam dla dzieci całe sterty leków antyalergicznych. Nie twierdzę że nie ma racji, bo już wielokrotnie slyszalam odnośnie synka ze jest alergikiem, ale lekarze zwykle dawali jeden lek na przetestowanie a nie kilka na raz.
No i do tego ten lekarz za bardzo stara się popisać znajomością świata artystycznego jakby chciał na mnie jakieś niebywałe wrażenie zrobić. A to ze ostatnio leczył POniedziałka, a to że Wajda też twierzdił ze nie jest alergikiem itd. Jakoś to dla mnie grubymi nićmi szyte. Zaczynam się w ogóle zastanawiać czy ten pan jest lekarzem na 100%. W necie nie ma na jego temat żadnych informacji (co oczywiście nie jest żadnym wyznacznikiem ale żadnych opinii nie ma), ale żadnych śladów na jego temat nie ma, a ja po prostu wolę się upewnić zanim nafaszeruję dzieci lekami.
_________________ 
|