Dzisiaj jest wt cze 02, 2026 10:08 pm


Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Choroby wieku dziecięcego

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
Post: pt paź 08, 2010 4:20 pm 

Rejestracja: czw cze 24, 2010 8:47 pm
Posty: 11
odebrałam wynik wymazu mojego 3 letniego syna i wyszło gronkowiec złocisty MSSA poj. kol. - metycynolinowrażliwy na betalaktamy czy ktoś może wie jakto sie leczy i jakie są następstwa obecności tej bakterii? ( wizytyę u lekarza mam dopiero za kilka dni ), a bardzo się martwię


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt paź 08, 2010 5:20 pm 
Expert
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 06, 2010 4:45 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Warszawa
Witaj

Wrażliwy na betalaktamy oznacza że można leczyć antybiotykami z tej samej rodziny co penicylina ( w przeciwienstwie do MRSA - opornego na te antybiotyki)

Z jakiego powodu Twój 3letni syn miał robiony wymaz ?
I wymaz z czego miał robiony?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 08, 2010 7:28 pm 

Rejestracja: czw cze 24, 2010 8:47 pm
Posty: 11
miał wymaz z gardła i nosa, gronkowiec jest w gardle. Czy jest możliwe całkowite wyleczenie z tej bakterii, czy zostaje ona juz do końca życia?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 08, 2010 7:34 pm 
Expert
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 06, 2010 4:45 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Warszawa
Z jakiego powodu mial wymaz


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 08, 2010 7:36 pm 

Rejestracja: czw cze 24, 2010 8:47 pm
Posty: 11
zlecone były ogólne badania po infekcji, zwłaszcza ze względu przedłużający się kaszel. Morfologia ok. rtg też


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 08, 2010 7:53 pm 
Expert
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 06, 2010 4:45 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Warszawa
Teoretycznie jeśli ma się w posiewie MSSA i nie ma żadnych objawów uznaje się to za nosicielstwo i raczej nie leczy, chyba że ktoś ma słabą odporność albo jest przed zabiegami chirurgicznymi poważniejszymi.

Aby zlikwidować nosicielstwo zwykle trzeba brać dość długo antybiotyk - a jak wiadomo im dluzsza antybiotykoterapia tym wieksza szansa powiklan - biegunek itp. Stąd nie eradykuje się wiekszości patogenów "na siłę" jesli nie powodują nawracających infekcji.

Natomiast nie wiem jak wyglada sytuacja gdy ma sie MSSA i jakieś objawy z układu oddechowego.

RTG płuc Twoja pociecha miała?

Pamietaj że bakterie wszystkie są wśród nas i to czy sie rozchorujemy zalezy raczej głównie od podatności organizmu na infekcje. A bakteria bakterii nierówna

Na Twoim miejscu bym się aż tak mocno nie stresowała.
MSSA w przeciwieństwie do MRSA lżejszym kosztem zwalczyć i jest mniej groźna :)

Jak chcesz mogę jutro czegoś poszukać na ten temat


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 08, 2010 7:59 pm 

Rejestracja: czw cze 24, 2010 8:47 pm
Posty: 11
dziękuję serdecznie, będę wdzięczna ze każdą informację. Rtg płuc miał robione i nie wykazało żadnych zmian. Był też badany w kieruku alergii, czekam na wynik. Ma podwyższone "eo" w rozmazie krwi. Dodam, że 4 m-ce temu miał operację ( przepuklia ) czy mógł to złapać w szpitalu? Wcześniej nie miał nigdy wymazów robinych więc nie wiem od kiedy to ma. Dodam, że do tej pory nie chorował szczególnie, infekcje 3,4 razy w roku.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 08, 2010 8:28 pm 
Expert
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 06, 2010 4:45 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Warszawa
Nosicielami gronkowca jest z tego co pamietam cos miedzy 1/4-1/2 populacji wiec Twój synek mógł go złapać niekoniecznie w szpitalu :)

I samo posiadanie go w gardle czy nosie nie jest szczególnie groźne. Dodatkowo czasem bywa, że nosicielstwo jest przejsciowe.

Lekarz oceni czy jest konieczna eradykacja.

Myśle że obecność MSSA nie jest raczej związana z objawami Twojego synka.
O RTG pytałam bo gronkowiec powoduje charakterystyczne w RTG zapalenie płuc . Ale jesli RTG było prawidłowe to nie ma sie czym martwić :)


Eo - czyli eozynofile mogą być podwyższone w alergii,
ale jest także szereg innych sytuacji gdy mogą być podwyższone np pasożyty.

PS
Równie dobrze ty możesz miec go u siebie w gardle :) (gronkowca nie pasożyta :D ) A przedłużający się kaszel faktycznie może być objawem alergii :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 09, 2010 10:53 am 

Rejestracja: czw cze 24, 2010 8:47 pm
Posty: 11
dziękuję za odpowiedź, syn miał też robiony kał na poasożyty, ale nic nie wykazało. Nie miał w kierunku lamblii, które ponoć trudno wykryć, ale myslę, że można mu to badanie zrobić, co? Ile razy trzeba badać w tym kieunku, żeby mieć 100% gwarancję, że są labblie lub ich nie ma?
Poza tym alergia jest chyba dość prawdopodobna, bo ma niestety "korzystny" wywiad w tym kierunku. Czy my tzn. mąż i ja powinniśmy tez zrobić sobie wymazy i sprawdzić czy mamy tego gronkowca? Czy ma to jakiś sens, poza oczywiście własną ciekawością?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 09, 2010 11:24 am 
Expert
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 06, 2010 4:45 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Warszawa
Kał na pasożyty z jakiego powodu?
Biegunki, zaburzenia wzrostu i rozwoju dziecka czy tylko próba szukania źródła nadmiaru eozynofili?
W jakim celu chcesz szukać lamblii? Coś Cie niepokoi czy tylko ta morfologia?



Jeśli dziecko nie będzie miec eradykowanego gronkowca, to myśle ze nie ma sensu sprawdzać u siebie nosicielstwa - szczególnie że wiele wiele ludzi przejciowo miewa gronkowca w nosie czy gardle.
Faszerowanie się antybiotykami bez większego powodu mimo wszystko nie jest czymś pożądanym
Na studiach na zajęciach z mikrobiologii robiliśmy sobie posiewy z nosa czy gardla w ramach ćwiczenia pobierania wymazów i odczytów wyników hodowli i powiem Ci że kilka osób miało gronkowce, ale nikt sie ich siłą nie pozbywał. Pamiętaj że skoro to dość powszechna bakteria to jaką masz gwarancję że po jej usunieciu znów nie wróci?
Myśle że jeśli nie ma konkretnych wskazań do eradykacji nikt się w to bawić nie będzie.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 09, 2010 11:34 am 

Rejestracja: czw cze 24, 2010 8:47 pm
Posty: 11
kał na pasożyty lekarz dał z uwagi na ten kaszel ( ponoć może być objawem zakażenia pasożytami ), ale głównie stwierdziła, że wszystkie dzieci mają brudne ręce i lepiej sprawdzić i ewentualnie wykluczyć. Tak więc zrobiliśmy. Powiedz mi szczerze, czy ten gronkowiec jest dużym zagrożeniem dla zdrowia mojego dziecka? Co on tak naprawdę może powodować?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 09, 2010 12:02 pm 
Expert
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 06, 2010 4:45 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Warszawa
Najczęściej gronkowce powodują zakażenia skóry typu liszajec, czyraki, jęczmień powiek itp
Czasem zdarzają się gronkowcowe zap płuc - ale to raczej u osób z niedoborami odporności.

Powiem szczerze że nie wiem jakie są wskazania do usunięcia nosicielstwa tej bakterii u dzieci. Nie wiem czy robi się to u maluchów standardowo.
U dorosłych na pewno nie.

Z opisu który podałaś poj.kol. - pojedyncze kolonie - to znaczy że raczej nie jest to masywne zasiedlenie błon śluzowych - zapewne znakomitą większość flory bakteryjnej u Twojego dziecka stanowią bakterie standardowo bytujące w górnych drogach oddechowych ludzi a S.aureus to tylko malutki dodatek.

Dla uspokojenia napiszę Ci że większosc bakterii powodujących choroby skóry, infekcje ucha, gardła czy płuc wszyscy mamy na naszej skórze czy w naszych drogach oddechowych. To nie jest tak że wdychasz sobie jedną bakterię i ona Ci robi natychmiast zapalenie płuc.
Musi zajść szereg czynników które sprawią że rozwinie się zakażenie - np uszkodzenie skóry czy śluzówki (stąd eradykacje nosicielstwa MRSA przed niektorymi zabiegami), osłabienie organizmu czy niedobory immunologiczne, niedożywienie...
Najczęściej bakteryjne choroby powstają jako następstwo infekcji wirusowych które osłabiają organizm czy po stosowaniu zbyt agresywnych antybiotyków które wytłukują naszą ochronną florę bakteryjną broniącą przed bakteriami patogennymi.

Na Twoim miejscu porozmawiałabym na spokojnie z pediatrą, pewnie bedzie wiecej wiedzieć niż ja odnośnie wskazań do usunięcia nosicielstwa, ale nie martwiłabym się na zapas.
Kału w kierunku lamblii bym raczej nie robila - skoro biegunki, utraty masy ciała nie ma - kaszel nie nalezy do charakterystycznych objawów lambliozy. Lamblioza to zakażenie dotyczące właściwie tylko jelita - powodujące biegunki, zaburzenia wchłaniania skladnikow odżywczych w jelicie.

Jeśli Ty,mąż lub rodzeństwo synka jesteście alergikami, to ryzyko wsytąpienia alergii u waszego dziecka jest oczywiscie większe.
Poczekałabym spokojnie na wyniki testów.

Czy poza kaszlem u syna zaobserwowałaś jeszcze jakieś niepokojące objawy?
I tak z ciekawosci ile już się on utrzymuje?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 09, 2010 2:15 pm 

Rejestracja: czw cze 24, 2010 8:47 pm
Posty: 11
innych objawów niepokojących nie ma, jedynie ten kaszel. Pod koniec lipca miał infekcję bez gorączki, katar i kaszel no i od tamtej pory ten kaszel nie zniknął. Jest na pewno mniejszy niż na początku infekcji i pojawia się o różnych porach dnia. Czasami pokaszle tylko raz w ciągu dnia a innego dnia trochę się nasila, no i stąd te wszystkie badania.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 09, 2010 8:11 pm 

Rejestracja: śr kwie 11, 2007 7:32 am
Posty: 7187
nosicielstwa tego gronkowca się nie leczy

Mój syn i córka jest nosicielem ja byłam większość życia, a teraz nie ma

Najlepiej dbać o dobre odżywianie i starać sie wzmocnic odporność, bo przy spadku gronkowiec może się namnażać i powodowac choroby

moim zdaniem ten kaszel jest na tle alergicznym....mój syn ma zawsze nadreaktywność oskrzeli po infekcji, ostatnio kaszlał pół roku...teraz tez byl przeziębiony i kaszel pozostał :?

mamy wdrążoną profilaktyke astmy...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz paź 17, 2010 5:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 27, 2006 10:13 pm
Posty: 1889
Lokalizacja: świętokrzyskie
Witam

Ja jestem "szczęśliwą" posiadaczką gronkowca złocistego w gardle, którym zarażono mnie zaraz po urodzeniu. Takich zarażonych wtedy dzieci przez jedną panią doktor było bardzo wiele. U mnie gronkowiec dawał takie objawy, że ciągle miałam anginę ropną. Wieczorem zaczynało mnie trochę boleć gardło a rano na wizycie u lekarza już była straszna ropa. Mojej mamie zawsze się obrywało za to, że mnie tak długo trzymała. A to nie była jej wina tylko gronkowca. U mnie to paskudztwo wykryto dopiero w wieku 9 lat. Do tego czasu bardzo dużo czasu spędziłam w szpitalach, do których przyjmowano mnie z anginą i wypisywano z anginą. Mądra pani doktor zleciła dopiero wymaz w Lublinie. Zrobiono mi wymaz z gardła i nosa, wykonano autoszczepionkę. Po jej wybraniu miałam spokój jakieś 13 lat, potem gronkowiec znów uaktywnił się. W Lublinie w Zakładzie mikrobiologii lekarskiej zajmującej się przewlekłymi zakażeniami gronkowcowymi i paciorkowcowymi ponownie wykonano mi wymaz i zrobiono autoszczepionkę. Od tego czasu minęło 12 lat i mam nadzieję, że mój lokator pozostanie nadal w uśpieniu.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz paź 17, 2010 6:37 pm 
Expert
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 06, 2010 4:45 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Warszawa
Skad masz pewność ze zaraziła Cie Pani doktor po porodzie skoro piszesz ze gronkowca znaleziono gdy mialaś 9 lat?
Czy tak po prostu sobie dorobilaś całą otoczkę do 1 faktu ze miałaś kilka razy w wymazach z gardła S.aureus?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn paź 18, 2010 9:28 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 27, 2006 10:13 pm
Posty: 1889
Lokalizacja: świętokrzyskie
To nie dorobiona otoczka tylko fakt, nie należę do osób mających bujną fantazję :) Ponadto to nie jest coś z czego można tworzyć jakąś ciekawą historię. Moje problemy zdrowotne zaczęły się zaraz po urodzeniu, było ze mną niezbyt ciekawie. Już jako maleństwo 2-tygodniowe dostawałam bardzo mocne zastrzyki. W tamtych czasach (koniec lat 70-tych) poziom medycyny nie był zbyt wysoki więc nikt nie pomyślał o wymazie. Przez 9 pierwszych lat mojego życia wybrałam bezskutecznie całą masę zastrzyków, antybiotyków, byłam stałą pacjentką oddziału dziecięcego, żeby w końcu ktoś mądry wpadł na pomysł zrobienia wymazu. Nie wykryto u mnie gronkowca wcześniej bo po prostu nikt o tym nie pomyślał, a dla moich rodziców te 9 lat były bardzo ciężkie i trudne. A dowodem na to, że zarażała wtedy akurat ta jedna pani doktor jest fakt istnienia innych osób urodzonych w tym czasie w szpitalu będących także posiadaczami gronkowca złocistego. Osobiście znam kilka takich osób. Ponadto po jakimś czasie (paru latach) ujawniono fakt, że właśnie pani doktor zarażała gronkowcem złocistym.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 21, 2010 7:08 pm 
Expert
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 06, 2010 4:45 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Warszawa
a to salowe, pielęgniarki i inni lekarze tam nie pracowali?
tylko 1 lekarka?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw paź 21, 2010 7:10 pm 
Expert
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 06, 2010 4:45 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Warszawa
ciekawe jak mozna udowodnić komuś że kilka lat wczesniej kogos zaraził...
równie dobrze mógł to zrobić każdy z personelu, jak i rodzic - ktory zaraził maleństwo a następnie od 1 dziecka bakterie rozniesiono po kilku...

nadal uwazam ze opierając się na kilku faktach piszesz baśń


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 

Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Choroby wieku dziecięcego

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra