Dzisiaj jest ndz maja 17, 2026 4:22 am


Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Choroby wieku dziecięcego

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pt cze 13, 2008 1:24 pm 
2 żółte kartki
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 03, 2006 9:36 pm
Posty: 4215
Lokalizacja: Cheshire (UK) /Stalowa Wola (PL)
Larwowa pisze:
misiulka a to co w Uk nie ma lekarzy? :lol:


Sa :? ale chyba nie musze pisac jacy wyksztalceni...jakos nie wierze angielskiej sluzbie zdrowia :?
To juz poczekam i spytam w PL...bo probiotyk sama podawac...chyba sie na tym az tak nie znam...pojde do dentysty prywatnie i wszytsko spytam...moze mnie skieruje na jakies badanka z maluchem...pasozyty..ale skad... :shock: :?:

_________________
Alan Tomasz 31-October-2005
[*] - 9 tydzień ;(((


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt cze 13, 2008 2:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 8:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
A cóż jest strasznego w probiotykach, żeby nie podawać ich na własną rękę?

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt cze 13, 2008 8:59 pm 

Rejestracja: wt sie 22, 2006 9:26 am
Posty: 647
Misiulka, a jak wygląda dieta dziecka? Co zwykle jada?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt cze 13, 2008 9:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 08, 2007 9:47 pm
Posty: 5646
Lokalizacja: Radom
Obecność lamblii w organizmie może mieć taki skutek.
My całą rodziną mieliśmy pasożyty:
M miał zabójczy oddech, Synek wysypkę na całym ciele, a ja i córka - żadnych objawów.
Przeleczyliśmy się i z głowy.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt cze 13, 2008 9:28 pm 
2 żółte kartki
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 03, 2006 9:36 pm
Posty: 4215
Lokalizacja: Cheshire (UK) /Stalowa Wola (PL)
sawa pisze:
Misiulka, a jak wygląda dieta dziecka? Co zwykle jada?


Co jada...zwykle posilki..zwykle sam wola na co ma ochote bo to straszny niejadek (wiek jak widac waga 13 kilo :shock: )

SNIADANIE:
-Parowke z chlebkiem
-Platki z mlekiem
-Kaszke Bobowity
-Chlebek z pasztecikiem
-Tost (rzadkosc)
-Chlebek z pomidorkiem

OBIAD:
- zupka (rosol..barszczyk bialy...krupnik...)
- ziemiaki z ryba..mielonym...surowka zawsze marchew z jablkiem
- nalesniki
- racuszki

KOLACJA:
-rogalik z nutella/dzemem/maselkiem
-kaszka albo jogurt

ALAN jada malo ale jada to co my...owoce lubi ale rzadko...nie ma nic nie tak (wg mnie ) w jego diecie...
DODAM ze podaje mu Vibovit (to chyba nie od tego :? ) i Pikovit (syrop witaminowy na apetyt) raz na jakis czas...

Xezbeth-A probiotyki...jak to kupic..jak to podawac...czesto podawalam leki na wlasna reke i nieraz slyszalam ze to nieodpowiedzialne choc zawsze przechodzilo...zrazilam sie..nie wiem sama co myslec juz o tym...

Dor- przerazilas mnie tymi lambiami...ale przebadam jak trzeba... :shock: nie wiem poporstu co o tym myslec...

_________________
Alan Tomasz 31-October-2005
[*] - 9 tydzień ;(((


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt cze 13, 2008 10:13 pm 
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 02, 2006 1:00 pm
Posty: 12359
Lokalizacja: Mazury
Ostatnio było głośno o kaszkach bobovity z bananami ( były tam lamblie).
A owsiki może dostać nawet bawiąc się w piasku, zwierzątka lubią czasami zostawić tam coś swojego. Dziecko się bawi nie świadome, budując babki z piasku a potem dotknie ręką buzi i gotowe.
Jaka pasożytów (glizdy, owsików ) są nawet powietrzu i wystarczy że ktoś zarażony kaszlnie i można się zarazić. ( więcej szukaj na necie :wink: )
Podstawa to higiena rąk zwłaszcza po toalecie, mycie rąk po spacerku przed jedzeniem, mycie owoców. Inaczej szybka droga do pasożytów.
I co jakiś czas warto profilaktycznie odrobaczyć dziecko (vermoks w tabletkach starszym maluchom a dla mniejszych zawiesina Pyrantelum Medana - na receptę), zwłaszcza jak dziecko bawi się na placach zabaw gdzie jest piaskownica.

Prpobiotyki sa preparatami z rodzimą mikroflorą jelit.
To np. lakcid, acidolak, lacidofil, trilak podaj taka nazwę w aptece i na pewno znajdą ci odpowiednik. Ja swojej zawsze podaje przy antybiotykach i jak ma problemy ze stolcami.

Co do mycia ząbków to zalecana higiena rano i wieczorem po jedzeniu.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt cze 13, 2008 11:59 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 8:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
Misiulka tak jak pisze fifolek, probiotyki to nie leki. Przy dzisiejszych środkach chemicznych używanych w domu i nie tylko, wyjaławia się flora bakteryjna ukladu pokarmowego. Niszczą ją też antybiotyki. Warto od czasu do czasu uzupełnić. A probiotyk można podawać np. 10 -14 dni 2 x dziennie. W zależności od potrzeb. Zresztą na ulotce powinno być dawkowanie.

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob cze 14, 2008 3:12 pm 

Rejestracja: wt sie 22, 2006 9:26 am
Posty: 647
Misiulka, może wyłącz z jego diety cukier? Nawet jeśli nie dajesz mu słodyczy tak jak większość mam, to jednak może być sporo cukru w jego diecie. Nie wiem czy kaszka z Bobowity jest słodzona, bo nie używam, ale pewnie tak. Naleśniki , racuszki też pwenie zawierają cukier. Jogurty niesłodzone to też rzadkość... O rogaliku z Nutellą nie wspomnę, bo to raczej nie jest jedzenie dla dziecka. Pasożyty i grzyby bardzo lubią cukier. Jeśli Twoje dziecko coś ma, to na pewno mu to nie pomoże.
Czy Twój syn prawie nie je warzyw? Kilka plasterków pomidora, marchewka, jabłko... czy to wszystko? Na Twoim miejscu zmieniłabym mu trochę jadłospis - zamiast słodkich niby posiłków dałabym więcej warzyw i owoców. I dobre, razowe pieczywo zamiast białej pszennej mąki, (grzyby i robale bardzo lubią białą mąkę).
Anty grzybicznie i antypasożytniczo działają też pestki dyni, orzechy. Mozesz je zmielić i posypywać nimi potrawy dla dziecka.
Poza tym orzechy (włoskie, laskowe, migdały, nerkowce, piniowe itd..) i pestki w ogóle (słonecznik, sezam, siemię lniane itp)są bardzo dobre dla maluchów, bo zawierają mnóstwo kwasów Omega3 i 6 (są nieocenione dla rozwijającego się mózgu dziecka)
Zamiast słodkości dałabym suszone owoce - rodzynki, morele, porzeczki itp.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob cze 14, 2008 4:20 pm 
2 żółte kartki
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 03, 2006 9:36 pm
Posty: 4215
Lokalizacja: Cheshire (UK) /Stalowa Wola (PL)
sawa pisze:
Misiulka, może wyłącz z jego diety cukier? Nawet jeśli nie dajesz mu słodyczy tak jak większość mam, to jednak może być sporo cukru w jego diecie. Nie wiem czy kaszka z Bobowity jest słodzona, bo nie używam, ale pewnie tak. Naleśniki , racuszki też pwenie zawierają cukier. Jogurty niesłodzone to też rzadkość... O rogaliku z Nutellą nie wspomnę, bo to raczej nie jest jedzenie dla dziecka. Pasożyty i grzyby bardzo lubią cukier. Jeśli Twoje dziecko coś ma, to na pewno mu to nie pomoże.
Czy Twój syn prawie nie je warzyw? Kilka plasterków pomidora, marchewka, jabłko... czy to wszystko? Na Twoim miejscu zmieniłabym mu trochę jadłospis - zamiast słodkich niby posiłków dałabym więcej warzyw i owoców. I dobre, razowe pieczywo zamiast białej pszennej mąki, (grzyby i robale bardzo lubią białą mąkę).
Anty grzybicznie i antypasożytniczo działają też pestki dyni, orzechy. Mozesz je zmielić i posypywać nimi potrawy dla dziecka.
Poza tym orzechy (włoskie, laskowe, migdały, nerkowce, piniowe itd..) i pestki w ogóle (słonecznik, sezam, siemię lniane itp)są bardzo dobre dla maluchów, bo zawierają mnóstwo kwasów Omega3 i 6 (są nieocenione dla rozwijającego się mózgu dziecka)
Zamiast słodkości dałabym suszone owoce - rodzynki, morele, porzeczki itp.


Eeeh super sie to czyta..ale chyba sobie dziewczyny nie wyobrazacie jak to jest wlaczyc o kazdy posilek z niejadlkiem :cry: ..on do niedawna nie jadl prawie nic..jakies mleczko..pare lyzeczek obiadu i tyle..wrzask..placz...moja zalamka..
Ja wiem ze nutella to nie dla dzieci..ze nalesniki..racuszki..ze to wsyztsko slodsze niz powinno...ale co zrobic jak on w ogole tylko to wola..
Nie do sobie nic na sile..przeciez przez kroplowke mu nie podam mieska czy owocow... :cry:
Warzywa..spoko..cos tam zawsze nadgryzie..raczej przemycone niz swiadomie....ale suszone morele...pestki..orzechy...a gdziez on mi to ruszy... :( mowy nie ma..przeciez nie dam mu na sile.. :cry:
Gotuje mu to co wiem ze tknie..lepsze to niz nic...zupki-tam sa warzywa..nie ma mowy zeby mi zjadl sam marchewke czy ziemniaczka..chyba ze przemyconego w obiedzie...niedawno nawet marchewka plul a rosol to musialabyc woda z makaronem...

To nie takie latwe jak sie pisze...on mi wazy tak malo..chodzilam po lekarzach prosilam o badania..skierowania..ze sie martwie jak malo je...to zostalam zwyzywana od przewrazliwionych mam-co tylko glowe zawracaja..bo przeciez syn cos na bank musi jesc i przeciez wyglada dobrze...krew ledwo zrobilam bo ktos jednak uznal ze blady...

Lamblie- w piasku Alan nie bawil sie dawno...ponad pol roku..tutaj nie ma piaskownic publicznych (w UK)...kupilismy mu piaskownice do ogrodu a piasek jest ze sklepu (w workach po 15 kilo sie kupuje :roll: ) wiec stad na bank nie dostal zadnych robakow...

A probiotyki...w takim razie na bank zapytam w aptece...bo leki na wlasna reke to sie juz raczej boje dawac...
Zabki myjemy...rzadziej rano ale na wieczor po jedzeniu na bank nie zapominamy..

_________________
Alan Tomasz 31-October-2005
[*] - 9 tydzień ;(((


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob cze 14, 2008 10:22 pm 
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 02, 2006 1:00 pm
Posty: 12359
Lokalizacja: Mazury
Misiulka pasożyty nie są tylko w piasku ale i na owocach w markecie, na ławce w parku, w powietrzu. A UK to co sterylne środowisko? Tylko Polska jest brudna?
Sorry nie wytrzymałam :oops:
sawa dobrze Ci napisała że cukry sprzyjają wylęganiu się pasożytów.
Moja mała dopóki nie poznała słodkiego smaku nawet na słodycze nie spojrzała. Teraz je ale staram się by jak jest w domu umyła zęby albo przepłukała buzię.
Dzieci mają skłonności dotykania i podnoszenia przeróżnych rzeczy a pewności czy tam nie ma jakiegoś świństwa nie ma.
Dlatego wpajam małej od małego nawyk mycia rąk po powrocie do domu, a na spacerze wycieram chusteczkami nawilżającymi.
Pewnie pomyślisz że jakaś chora jestem na punkcie higieny ale takie są fakty.
Dzieci uczą się jej od nas i to my musimy je tego nauczyć.

Cytuj:
Lamblie- w piasku Alan nie bawil sie dawno...ponad pol roku..tutaj nie ma piaskownic publicznych (w UK)...kupilismy mu piaskownice do ogrodu a piasek jest ze sklepu (w workach po 15 kilo sie kupuje ) wiec stad na bank nie dostal zadnych robakow...


A ktoś w nocy stoi i pilnuje pisakownicy przed bezpańskimi kotami i psami :shock: Matko :roll:
Widoczne objawy ujawniają się 3-6 miesięcy od zarażenia najczęściej to niespokojny sen i brak apetytu a są takie dzieci co przechodzą to bezobjawowo.

Dziecko to może mieć od dawna bo nigdy tego nie sprawdzałaś, bardzo prawdopodobne , że nawet rodzice to maja. Leczy się całą rodzinę.
I jak możesz twierdzić że dziecko nie ma pasożytów jak nie było badane pod tym kątem a to stwierdzić może tylko laboratorium na podstawie badania kału, są też badania osocza ale to mniej wiarygodne wyniki.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob cze 14, 2008 11:54 pm 
2 żółte kartki
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 03, 2006 9:36 pm
Posty: 4215
Lokalizacja: Cheshire (UK) /Stalowa Wola (PL)
fifolek13 pisze:
A UK to co sterylne środowisko? Tylko Polska jest brudna?
Sorry nie wytrzymałam :oops:

Kolezanko Kochana czy ty-kolejna masz do mnie jakies uprzedzenia... :?:
Czy ja gdzies cos takiego napisalam :roll: javascript:emoticon(':?:')
Jezu to forum jest chore-nie napisalam ze UK jest czyste..napisalam ze syn ma tak maly kontakrt z dziecmi...z piaskiem (az plakac sie chce ze za maly) ze stad na bank nie mogl zlapac pasozytow-piaskownica w ogrodzie jest na noc nakrywana-mokra Anglia...
Wiem wiem..jeden temat wykazalam sie tym co mysle i teraz wszedzie za to place...nigdzie nie pokazuje wyzszosc ze Angia lepsza czystsza...nie rozumiem cie w ogole... :( zamien sie jak chcesz...siedz tu w tej czystej Anglii i mysl co chcesz...
Poczulam sie oceniona bardzo niesparwiedliwie przez Ciebie... :(

Spytac o nic nie mozna bo wszedzie cie oceniaja i szufladkuja...
Robilam Alanowi badania takie zalecane przez lekarza przed wyjazdem..krew...cukier...reszte nie wyoprosilam skierowania...
Jasne ze nie wiem czy nie ma lamblie..skads ten zapach ma..
napisalam tylko co mysle..jak wyglada jego kontak z pasozytami...
Nie musisz mnie traktowac tak ostro..wiem ze masz wyrobione o mnie jakies tam zdanie...ale jesli mi odpowiadasz to na temat-bez uprzedzen...a jesli nie umiesz to daj sobie spokoj...odpisze ktos inny...
:( :( :(

_________________
Alan Tomasz 31-October-2005
[*] - 9 tydzień ;(((


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz cze 15, 2008 12:12 am 
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 02, 2006 1:00 pm
Posty: 12359
Lokalizacja: Mazury
Przeczytaj kilka razy na spokojnie co Ci napisałam teraz , wyżej i wyciągnij wnioski.
Nie ma do Ciebie żadnych uprzedzeń odpisałabym tak każdemu kto by tak napisał,
Może tak to odebrałaś
Ale w moich postach daje Ci odpowiedź na pytania jakie zadajesz, bo miałam styczność z niejadkiem, pasożytami, niską wagą i jestem w temacie.
Wystarczy że wpiszesz w gogle to co się interesuje i znajdziesz wiele odpowiedzi. A na forum można zapytać ale i trzeba przeczytać ze zrozumieniem odpowiedzi.
Piszesz że niemożliwe by miał pasożyty ale jak przeczytasz dokładnie mój post to doczytasz że mógł Alan mieć już pasożyty zanim wyjechał do Anglii, to ci napisałam w moim poście.
I mi w Polsce dobrze i dziękuję za propozycję.
Nie fochaj się tylko zrób dziecku badania jak będziesz mieć okazję.
Nigdzie Cię nie oceniłam. :wink:

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz cze 15, 2008 5:32 am 

Rejestracja: wt sie 22, 2006 9:26 am
Posty: 647
Misiulka, zarobaczone i zagrzybione dzieci często mają niedowagę i są niejadkami. Dawanie mu słodyczy tylko pogarsza sprawę. Spróbuj przynajmniej dawać słodkie w wersji zdrowej - np. banan zmiksowany z namoczoną na noc figą. Albo suszone (niesiarkowane) morele moczone na noc i pokrojone w paseczki. Moja córeczka szaleje za tym.
Polecam Ci książkę "Każde dziecko może jeść właściwie"(Anette Kast-Zahn i Harmut Morgenroth) Może uda Ci się odkręcić te błędy żywieniowe, które już są. Zdecydowanie nie dawaj mu słodkości dlatego tylko, ze o nie "woła". Dzieci się przyzwyczajają do tego co im smakuje, ale to my, rodzice decydujemy o tym, co może znaleźć się na ich talerzu. Bo to my jesteśmy odpowiedzialni za ich zdrowie. Szkoda żeby dziecko na starcie traciło zdrowie, bo mama nie może mu odmówić. Sory, ale to nie on decyduje o tym co ma jeść, tylko Ty (no chyba że on! :lol: )
Na pewno dzasz radę, warto spróbować. A przy okazji robaki nie będą się cieszyć i nie będzie przerostu grzybów w układzie pokarmowym. Czyli same plusy, :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz cze 15, 2008 2:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 08, 2007 9:47 pm
Posty: 5646
Lokalizacja: Radom
Misiulka - Adaś miał lamblie w wieku 5 miesięcy.
I w piasku przecież się nie bawił.
Zbadaj małego koniecznie, bo jeśli przy tym jest niejadkiem to rzeczywiście może zarobaczony jest.A jeśli tak to wy też.
I z tym cukrem też dziewczyny mają rację.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 17, 2008 12:19 am 
2 żółte kartki
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 03, 2006 9:36 pm
Posty: 4215
Lokalizacja: Cheshire (UK) /Stalowa Wola (PL)
Dziewczyny a te probiotyki... :?:
Co moge sprobowac mu podac :?:
Czy napisalbysce mi ewentualnie jakies konkretne nazwy :?:
Do lekarza na bank pojdziemy...jest jedna rzecz ktora mnie ostatnio martwi- a mianowicie ze od jakiegos miesiaca Alan zwymiotowal mi juz 4 razy jedzonko...
Maz uwaza ze karmie go na sile..ze on mowi "starczy" a ja dalej wciskam :oops: moze ma racje...martwie sie ze Aluś tak malo wazy i moze gdzies czasem przegne :oops: ale warto sprawdzic wsyztsko...
I jeszcze pytanie...czy bez problemu dostane skierowanie na takie badania (lamblie..robaczki..inne pasozyty) od lekarza rodzinnego czy nie odmowi mi tego-jak kiedys mowiac ze przesadzam :?: :?

_________________
Alan Tomasz 31-October-2005
[*] - 9 tydzień ;(((


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 17, 2008 9:05 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 8:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
Misiulka są lekarze, którzy nie wierzą w to, że istnieje problem pasożytów i zdarza się, że nie chcą dawać skierowania. Przez takich lekarzy problem narasta. Kiedyś to były rutynowe sprawy...
Ale jak masz rozsądnego lekarza i podasz mu objawy, które występują u małego, to nie powinien protestować.
Probiotyków jest pełno, przynajmniej w PL. Polecam Dicoflor, poza tym Lacidofil, Lakcid - to takie najpopularniejsze, którymi operują pediatrzy.
Kiedy Paweł miał candidę w kale, w zasadzie niewiele, ilość niepatologiczną, lekarz zalecił dicoflor 2xdziennie przez 2 tygodnie. Młody miał wtedy właśnie nieświeży oddech.

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 17, 2008 9:10 am 
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 02, 2006 1:00 pm
Posty: 12359
Lokalizacja: Mazury
Misiulka Na pasożyty (owsiki, glizda) badanie kosztuje 4 zł jedna próbka a robi się 3, czyli 12 zł
badanie na lamblie kosztuje zależy od laboratorium 36-42 zł to robiłam prywatnie bo nie dostałam skierowania. Ale mała na szczęście ich nie ma.
Na owsiki badam co jakiś czas bo tak jak pisała dor dziecko może mieć nawet 5 miesięczne moja miała 8.
Co do probiotyków to nazwy podałam ci wyżej ale raz jeszcze podam acidolac (proszek), trilac (kapsułka), lacidofil i lacid ( ampułki). Ja podaje ten pierwszy pół saszetki dziennie przez 7 dni a przy antybiotyku całą.
Moja też miała odruch wymiotny jak próbowałam ja zmusić do jedzenia, juz tego nie robie, pozwalam jej zgłodnieć i starać się dawać posiłki o regularnych porach. Jeśli mi nie zje o danej godzinie to nie daje żadnych słodyczy, chrupek.
Co do wagi to widziałam twoje fotki i nie należysz do wypasionych więc Alan może ma Twoją urodę.
Moja córka wygląda na roczne dziecko a ma dwa i jest po prostu drobna.
Więc głowa do góry, zrób badania i może wszystko się wyjaśni.

_________________
ObrazekObrazek


Ostatnio zmieniony wt cze 17, 2008 9:25 am przez fifolek13, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 17, 2008 9:18 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt gru 15, 2006 3:22 pm
Posty: 1688
Misiulka a Ty w kolo o tym samym...wyżej pisały laski ,ze probiotyki zawierają szczepy bakterii które normalnie powinny bytować w przewodzie pokarmowym. Te bakterie to pożądani lokatorzy , gdyż bronią organizm przed niechcianymi gośćmi - innymi bakteriami , dosadnie mówiąc tymi złymi - gnilnymi- chorobotwórczymi...Ułatwiają trawienie i wchłanianie składników pokarmowych , produkują witaminy i inne ważne substancje dla rozwoju człowieka, są tarczą obronna organizmu.
Są to bakterie kwasu mlekowego :wink: normalnie są w jogurtach , przetworach mlecznych, mleku...generalnie powinny tam być , ale procesy cieplne typu pasteryzacja i sterylizacja zabijają je... Młody organizm jest zasiedlany tymi bakteriami tuz po urodzeniu wraz z mlekiem matki.
Nie wiem , co Ci jeszcze napisać , myślę,że nazwy samych bakterii nic Ci konkretnego nie powiedzą ...preparaty z apteki nazywają się rożnie, bo producenci są rożni, skład na ogól ten sam...warto by było, aby Młody łykał preparat w kapsułce , tak aby zawartość przeszła przez żołądek nie ruszona , bo kwas żołądkowy zabija te bakterie a one są potrzebne konkretnie w jelitach.
Myślę ze teraz zrozumiesz ,ze to nie jest nic złego , to nawet nie lekarstwo ...dlatego mówi sie probiotyk...
Fifolek wyżej wymienił Ci kilka nazw handlowych tych preparatów dostępnych w aptece.

Aha , ja bym robiła prywatnie te badania :wink: Koszt nie jest taki kosmiczny.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt cze 20, 2008 9:48 am 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: pn wrz 04, 2006 2:05 pm
Posty: 3514
Misiulka: mój syn, gdybym tylko mu pozwoliła, jadłby same banany... No, może jeszcze słodkie brzoskwinie, kaszkę Nestle 8 zbóż i jeszcze ze 3 rzeczy... Tawk bardzo lubiał Sinlac, że go wykluczyłam... Jak ma takie momenty, że zjadłby tylko owoce a warzyw nie to ja poprostu przez parę dni nie podaję mu owoców, zamiast tego owocowego posiłku dostaje warzywa... "Kręci nosem", najpierw zjada mniej, ale po 3-4 dniach ładniej zaczyna jeść więc ja owoce znów wprowadzam... No i absolutnie, jakl jesteśmy w domu to nie ma podjadania między posiłkami, do picia czysta woda (słodkie soczki potrafią skutecznie obniżać apetyt na zdrowe posiłki typu klopsiki z warzywami czy gotowane ziemniaczki) lub słabe herbatki ziołowe parzone, NIE te granulki z puszki bo one też słodkie są... Dużo dzieci ma tendencję do słodkich potraw, nutelli, drożdżówek itp. Porób te badania co dziewczynty piszą, coś więcej się dowiesz...
A jeszcze odnośnie brudu, lizania brudnych cudzych zabawek, piasku itd... Tego się nie uniknie przecież! Na wyjazdach np. na skałki lub na "pikniku" półdniowym, gdzie nie ma bieżącej wody używam do "mycia" rąk żelu miltona, polecam. W knajpce jak dostaję krzesełko dla dziecka to blacik, poręcze przecieram chusteczką miltona, tak samo przecieram mu rączki kiedy po zabawie w piaskownicy chcę pić... Nie jestem fanatyczką czystości bo wiem, że pewnej dozy brudu się nie uniknie! Ale co mogę - to robię :)

PS. Jeszcze odnośnie jedzenia i odmawiania jedzenia - Alan z tego co widzę ma nad Tobą ogromną władzę... A Twoje życie bardzo się koncentruje na problemie "czy zje, ile zje, co zje, ile przytył, ile waży"... Dzieci mniejsze niż Twój Alan świetnie wyczuwają, na czym rodzicom zależy i w ten sposób mają narzędzie do manipulowania rodzicami...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt cze 20, 2008 11:25 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 12, 2007 1:48 pm
Posty: 648
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Moja córcia miała bardzo nieprzyjemny zapach z ust przy okazji zapalenia gardła, a następnym razem przy okazji zapalenia ucha. Jak tylko te choroby zostały wyleczone to zapach zniknął.
Lekarz słysząc o nieprzyjemnym zapaszku kazał zrobić badanie na pasożyty, ale równie dokładnie oglądał gardło, a szczególnie mogdałki i węzły chłonne.
Koniecznie więc sprawdź te robale.

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Choroby wieku dziecięcego

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra