o matko dziecko bez narkozy? to trauma jak nic

ja stara krowa a jak dowiedzialam sie jak to doroslych na zywca tna i jak to potem dlugo boli to wyrzucilam swoje skierowanie do kosza.
moja miala narkozę ale i tak nie poszlo tak jak piszecie, ze pikus. moze dlatego, ze mial tez przycienane dwa boczne. pobyt 4 doby w tym pierwsza na obserwacje i badania. gdy mi ja przywieźli z bloku miala krew wokol ust i w nosie. podobno krwotoku dostala przez nosek.
nie wiem jak to mozliwe, ze w prywatnych klinikach tak szybko puszczaja a w takim zwyklym dzieciecym szpitalu tyle trzymali. ciagle dostawala przez ten czas zastrzyki przeciwko krwototokwi, wiec to nie bylo tylko tkie ot trzymanie dla formalnosci czy jakiegos zysku ze strony NFZ.
ja nie żaluje, choc sam pobyt byl dla mojej c orki ciezki. strasznie sie splakala, zdolowala, ze tak powiem. na koiec juz kazde podejscie ilegniarki konczylo sie histerią. moze to wina tego, ze po obudzeniu sie, a obudzila sie po zabiegu i ju potem n ie spala jak inne dzieci, czula dosc dlugo bol. nie mogli jej nic dac przez 1,5 h a potem dali czopek, przy ktorym tez histeria nie z tej ziemii...ale to taka pierwsza doba tylko. nastepnego ranka mala powiedziala, ze juz jj nic nie boli, zjadla chleb tostowy z maslem
ale chrapanie ustalo jak ręką odjął. teraz nie sluszymy czy usnela czy nie kiedys sciany drzaly. nie budzi sie z placzem jak przy bezdechach kiedys. co do chorob to nie wiem na ile to powiazane, ale 3 tyg po zabiegu przechodzi wlasnie zapalenie pluc. miala dos dlugo kaszle i nic poza tym i po ktorejs wizycie okazalo sie, ze juz zapalenie pluc. nie wiem czy to potwierdzenie sądu, ze po usunieciu migdaa latwiej o zaalenie pluc i oskrzeli. mam nadzieje, ze nie.