Dzisiaj jest wt cze 02, 2026 10:09 pm


Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Choroby wieku dziecięcego

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 200 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: czw mar 03, 2011 6:30 am 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 14, 2006 1:45 pm
Posty: 9430
kamyk chodziło o to żeby powiedzieć koleżance że to nic strasznego , prywatnie czy nie.... moja znajoma miała na NFZ i trwało wszystko podobnie czasowo :D . Mogą też trzymać 3 dni przecież.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw mar 03, 2011 7:27 am 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 10:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Niami wiem ,że chciałaś pocieszyć koleżankę :wink: też chciałam pospieszyć z pocieszeniem i nieco od strony NFZ właśnie pokazać jak to wygląda, bo podejrzewam ,że większość robi to państwowo :wink:
Astarte za moich czasów też robli to na żywca w gabinecie i moja babcia kiedyś mnie zawiozła ,żeby i mnie usunęli, słyszałam za drzwiami jak się dzieci drą to pamiętam ,że w taką histerię wpadłam , wybłagałam ,żeby tego mi nie robić :lol: Jakaś moda chyba była wtedy na usuwanie migdałów.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw mar 24, 2011 12:47 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 21, 2006 3:43 pm
Posty: 5911
Lokalizacja: Suchy Las/k Poznania
w szpitalu trwa to 3 dni ponieważ wtedy dostają pełną refundację z NFZ :wink: Ja wycinałam w tym samym miejscu co Niamina i to nie był szpital tylko przychodnia z ambulatorium.podejrzewam że w większości miast są właśnie takie ambulatoria w których idzie wycina się i my np po godzinie szliśmy już do domu.Myślę że mój zabieg od Niami różnił tylko termin - ja musiałam czekać 1,5 miesiąca i miałam wszystko na NFZ

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob cze 25, 2011 1:54 pm 

Rejestracja: czw lis 15, 2007 4:34 pm
Posty: 1805
Lokalizacja: Toruń
u nas wszystko poszło ładnie i sprawnie. Zabieg był wykonany w prywatnym szpitalu w bydgoszczy. O 9 trafiliśmy w wyszliśmy 12 na 2 dzień mały już zapomniał, że się coś działo. O wycięciu migdała zdecywoaliśmy po roku leczenia pod koniec mały miał co miesiąc zapalenie trzeciego migdała. Dostawał różne leki i owszem pomagały ale na krótki czas. Ciągle nawracające infekcje migdała i wreszcie pani dr zdecydowała, że powoli coś zaczyna dziać się na uszach i pora wyciąć. i dobrze się stało.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 26, 2011 9:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 30, 2006 8:15 am
Posty: 3567
Witam
Piszę tu bo mam problem z moją córą :( Od września miała ciągle katar, zaczęła chodzić do przedszkola.... wcześniej raczej nie chorowała sporadycznie jakiś mały katar. W październiku miała zapalenie ucha po czym zaczęła gorzej słyszeć katar niby wyleczyliśmy, do przedszkola nie chodzi bo zaczęły się pojawiać gorączki co 3 dni po 40 stopni trwały ok 1,5 - 2 dni wkońcu wylądowaliśmy u laryngologa i okazało się że na bembenku córa miała woskowinę, wszystko wyciągnął z uszu i kazał pić syropy i dawać krople do nosa na przeziębienie. Po wizycie córa lepiej słyszała. ale po tych kroplach zaczęła chrapać na nosie strasznie i ma bezdechy :( dalej nie słyszy w 100% bo się dopytuje ..."co?"
Po tygodniu mięliśmy kontrole u laryngologa i mi powiedział że córa ma 3 migdał powiększony. Mam przyjść na wizyte w styczniu, tak kazał, wtedy zobaczy co się z nim dzieje i najlepiej nie chorować...
Strasznie się stresuję tym nocnym oddychaniem i słuchem że się pogorszy.Może pójde do innego jeszcze laryngologa niech zobaczy córe ? co myślicie, umieram ze strachu przed utratą słuchu i te bezdechy....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 26, 2011 10:08 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 10:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
:-{: współczuję, wiem jak się czujesz z tymi bezdechami. Pewnie ,że dla własnego spokoju idż do innego laryngologa i powiedz mu o tym. Pewnie coś przepisze Ci. My braliśmy Lymphomyosot czy jakoś tak, nie pamiętam jak się to pisze, to kropelki homeopatyczne, które na mojego syna nie działały ( nic homeopatycznego zresztą na niego nie działa :? ) może coś jeszcze zaradzi. Mój brał jeszcze zyrtec, potem klaritine i jakoś dotrwaliśmy do zabiegu. Trzymam kciuki.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 28, 2011 10:12 am 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: wt sty 02, 2007 4:58 pm
Posty: 5721
Lokalizacja: Wielkopolska
My poszliśmy do szpitala w dniu, kiedy mały miał mieć usuwany 3 migdał, ze zrobionymi wcześniej wszystkimi badaniami. O 9:00 był już po zabiegu. Na drugi dzień o 8:00 wypisano nas do domu. Wszystko było szybko i sprawnie, mały czul się jakby mu nic nie było, jakby nie miał zabiegu. Zabieg miał bez narkozy.

_________________
Obrazek
Obrazek
28.12.2006 [*], 17.12.2009 [*], 28.12.2010 [*]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 29, 2011 3:05 pm 

Rejestracja: ndz mar 02, 2008 10:27 am
Posty: 802
Lokalizacja: dolnośląskie
anula25 chrapanie , które prowadzi do bezdechów plus niedosłuch to już poważna podstawa do wycięcia migdała gardłowego.

U mojego 3 latka było podobnie, ale brał przez kilka m-cy immunotrofinę i aerius, ustało chrapanie, słuch się poprawił.
Ale laryngolog powiedziała, że ta jesień i zima będą dla niego decydujące (choroby),
mam nadzieję, że jeszcze przesuniemy w czasie jego wycięcie, choć jak się pogorszy to nie ma co czekać.
Przy każdej infekcji dróg oddechowych mam podawać ten zestaw leków.
Syn ma znowu zatkany nos, ale zwalam to teraz na włączone ogrzewanie (mam tak samo) słyszy dobrze, ale nie słucha :)

Martita w jakim wieku był syn kiedy miał wycinany migdał?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 29, 2011 6:41 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: wt sty 02, 2007 4:58 pm
Posty: 5721
Lokalizacja: Wielkopolska
Musiał mieć skończone 3 lata, żeby mógł mieć usunięty ten migdal w tym szpitalu (a mi zależało żeby narkozy nie było). Miał 3 lata i 2 mce.

_________________
Obrazek
Obrazek
28.12.2006 [*], 17.12.2009 [*], 28.12.2010 [*]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 12, 2012 10:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 02, 2007 11:10 am
Posty: 3841
Lokalizacja: Ostróda
o matko dziecko bez narkozy? to trauma jak nic :-( ja stara krowa a jak dowiedzialam sie jak to doroslych na zywca tna i jak to potem dlugo boli to wyrzucilam swoje skierowanie do kosza.

moja miala narkozę ale i tak nie poszlo tak jak piszecie, ze pikus. moze dlatego, ze mial tez przycienane dwa boczne. pobyt 4 doby w tym pierwsza na obserwacje i badania. gdy mi ja przywieźli z bloku miala krew wokol ust i w nosie. podobno krwotoku dostala przez nosek.

nie wiem jak to mozliwe, ze w prywatnych klinikach tak szybko puszczaja a w takim zwyklym dzieciecym szpitalu tyle trzymali. ciagle dostawala przez ten czas zastrzyki przeciwko krwototokwi, wiec to nie bylo tylko tkie ot trzymanie dla formalnosci czy jakiegos zysku ze strony NFZ.

ja nie żaluje, choc sam pobyt byl dla mojej c orki ciezki. strasznie sie splakala, zdolowala, ze tak powiem. na koiec juz kazde podejscie ilegniarki konczylo sie histerią. moze to wina tego, ze po obudzeniu sie, a obudzila sie po zabiegu i ju potem n ie spala jak inne dzieci, czula dosc dlugo bol. nie mogli jej nic dac przez 1,5 h a potem dali czopek, przy ktorym tez histeria nie z tej ziemii...ale to taka pierwsza doba tylko. nastepnego ranka mala powiedziala, ze juz jj nic nie boli, zjadla chleb tostowy z maslem :-)

ale chrapanie ustalo jak ręką odjął. teraz nie sluszymy czy usnela czy nie kiedys sciany drzaly. nie budzi sie z placzem jak przy bezdechach kiedys. co do chorob to nie wiem na ile to powiazane, ale 3 tyg po zabiegu przechodzi wlasnie zapalenie pluc. miala dos dlugo kaszle i nic poza tym i po ktorejs wizycie okazalo sie, ze juz zapalenie pluc. nie wiem czy to potwierdzenie sądu, ze po usunieciu migdaa latwiej o zaalenie pluc i oskrzeli. mam nadzieje, ze nie.

_________________
Obrazek [/url]
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 12, 2012 11:06 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 14, 2006 1:45 pm
Posty: 9430
MartaKS po pierwsze współczuję przejść.
U nas usuwany był tylko 3 migdal i krew na ustach i nosku również była bo odsysają (po to żeby zminimalizować ryzyko wymiotów tą właśnie krwią -tak mówiła mnie laryngolog).
Cytuj:
nie wiem czy to potwierdzenie sądu, ze po usunieciu migdaa latwiej o zaalenie pluc i oskrzeli.

pierwsze słyszę.
U nas było 1 w życiu zapalenie oskrzeli dokladnie 11 miesięcy od usunięcia ale wcześniej nic się nie działo. To zapalenie było tez dziwne takie bez temperatury i braku apetytu , może by się zrobiło z tego zapalenie płuc ale ja bylam bardzo szybko u pediatry.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 13, 2012 12:58 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 02, 2007 11:10 am
Posty: 3841
Lokalizacja: Ostróda
Niaminia o to mnie nikt nie mówił o odciaganiu krwi. nawet nie wiem czy jej tez to robili, ale nie wymiotowala ani raz, a bałam sie tego.

jedyne co to jesli sie zastanawiacie nad zabiegiem...zastanaowcie sie jaki charakter maja wasze dzieci, bo jesli taki histeryczny troche, jak moja corka to moze byc ciezko. po tym zabiegu, jak wiadomo zadnych szwow nie ma, rany zostaja na sluzowkach otwarte i same sie zablizniaja, ale przez pewien czas istnieje ryzyko krwotoku i np. silny placz jest wtedy groźny. u nas lekarz krzyczal, zebym corke uspokoila, bo dostanie krwotoku. łatwo powidziec :-( ale w strachu byłam.

_________________
Obrazek [/url]
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 13, 2012 1:31 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 14, 2006 1:45 pm
Posty: 9430
Moja corka też histeryczka niestety. Nam mówiono ze bieganie , skakanie może krwotok wywołać. Ok 16 miała zabieg po 20 bylismy w domu. Tego dnia była noszona do wc i tak samo dnia nastepnego w łóżku była przed tv. Na następny dzień pediatra zezwoliła na chodzenie.

Wiesz niezaleznie od charakteru, jesli mogdał należy usunąc to trzeba .


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 13, 2012 2:15 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: wt sty 02, 2007 4:58 pm
Posty: 5721
Lokalizacja: Wielkopolska
MartaKS pisze:
o matko dziecko bez narkozy? to trauma jak nic :-(


No cóz - nie pamięta nic z zabiegu, więc nei przesadzajmy z traumą. Poza tym ze względów zdrowotnych - tak musiało być.

_________________
Obrazek
Obrazek
28.12.2006 [*], 17.12.2009 [*], 28.12.2010 [*]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 13, 2012 8:28 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 10:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Cytuj:
moja miala narkozę ale i tak nie poszlo tak jak piszecie, ze pikus. moze dlatego, ze mial tez przycienane dwa boczne. pobyt 4 doby w tym pierwsza na obserwacje i badania. gdy mi ja przywieźli z bloku miala krew wokol ust i w nosie. podobno krwotoku dostala przez nosek.

nie wiem jak to mozliwe, ze w prywatnych klinikach tak szybko puszczaja a w takim zwyklym dzieciecym szpitalu tyle trzymali. ciagle dostawala przez ten czas zastrzyki przeciwko krwototokwi, wiec to nie bylo tylko tkie ot trzymanie dla formalnosci czy jakiegos zysku ze strony NFZ.
chyba zawsze przycinają przy okazji te boczne , bo one są ogromne zazwyczaj ( mojemu to się dotykały nawet) i też dostał krwotoku w trakcie operacji, w dodatku się okazało ,że ma jakąś alergię na któryś z usypiaczy i jak mi go przywieżli wyglądał jakby się z ciężarówką zderzył, właśnie zakrwawioną buzię miał, spuchnięty cały i mał w nosku rurkę, jakby antenkę, na końcu tej rurki był balonik, który uciskał na ranę ,żeby nie krwawiła. W sumie w szpitalu jak u innych dzieci poszło wszystko jak trzeba, to po dobie wypuszczali, nas wypuścili kilka godzin póżniej niż zwykle. A te wszystkie badania, potrzebne przed operacją były zrobione zanim nas zakwalifikowali. A ciężko było z tym zakwalifikowaniem, bo nawet kataru nie można mieć, trzeba być bezwzględnie zdrowym, bo jeśli była drobna choćby infekcja to wychodziło to w badaniu krwi ( spada krzepliwość krwi) a zabieg jest bezszwowy, więc ta krzepliwość jest szalenie istotna.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 13, 2012 9:05 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 14, 2006 1:45 pm
Posty: 9430
kamyk u nas nie przycinali bocznych migdałów :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sty 16, 2012 10:20 am 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: pn gru 26, 2011 6:58 pm
Posty: 145
dziecko mojej sąsiadki ma przerośnięty 3 migdał i ona z tym nic nie robi,sama się domysliłam po objawach że to 3 migdał,po mowie,niedosłuchu...ale dziecko ciągle choruje a przerośnięty ma od dawna i to bardzo,bo nie pamiętam by jej dziecko wyraźnie mówiło,więc bynajmniej jakieś 3-4 lata


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sty 16, 2012 10:44 am 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 14, 2006 1:45 pm
Posty: 9430
klejnocik niestety i tak bywa :?
Konsekwencje są mało kolorowe .... blona bębenkowa do 'naprawy' zatoki rozwalone no ale każdy postępuje jak uważa....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sty 16, 2012 1:21 pm 

Rejestracja: ndz mar 02, 2008 10:27 am
Posty: 802
Lokalizacja: dolnośląskie
klejnocik pisze:
dziecko mojej sąsiadki ma przerośnięty 3 migdał i ona z tym nic nie robi,sama się domysliłam po objawach że to 3 migdał,po mowie,niedosłuchu...ale dziecko ciągle choruje a przerośnięty ma od dawna i to bardzo,bo nie pamiętam by jej dziecko wyraźnie mówiło,więc bynajmniej jakieś 3-4 lata


biedne dziecko :(


zastanawiam się jak to jest z tym nie chorowaniem po wycięciu migdałka,
w mojej rodzinie mam dwóch chłopców (mieli po 4 i 6 lat w momencie zabiegu)
chorują tak samo jak i przed

i czy prawdą jest im mniejsze dziecko, to większe szanse na odrośnięcie migdała?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn sty 16, 2012 6:27 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 14, 2006 1:45 pm
Posty: 9430
MagdaJ pisze:
zastanawiam się jak to jest z tym nie chorowaniem po wycięciu migdałka,
w mojej rodzinie mam dwóch chłopców (mieli po 4 i 6 lat w momencie zabiegu)
chorują tak samo jak i przed

i czy prawdą jest im mniejsze dziecko, to większe szanse na odrośnięcie migdała?


u nas jest inne chorowanie , lżejsze .


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 200 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna

Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Choroby wieku dziecięcego

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra