nanusia ja jestem przyzwyczajona do tego, że mi się obrywa, czy zasłużę czy nie. Mam to w kontrakcie razem z cotygodniową terapią grupową dla funkcyjnych
Natomiast obawiam się, że Niaminia obrywa przez znaczek pod nickiem. Co chwila się ktoś do tego odwołuje. A gwiazdka pod nickiem nie oznacza, że ktoś ma być przymilny i gryźć się w język za każdym razem, kiedy go zbierze na szczerość. Niaminia od początku wypowiadała się grzecznie. Dostaje baty zupełnie bez sensu. I się nie dziwię, że się odgryza.
Myślę, że takie dyskusje mimo wszystko są przydatne. Wiele osób w przeróżnych wątkach dowiedziało się w ten sposób rzeczy, które nie przyszłyby im do głowy, o których nie wiedziały, o które by nie zapytały.
Uczmy się rozmawiania, asertywności. "Dziękuję za opinię, rozważę." Tupanie nóżką i trzaskanie drzwiami jest bez sensu, zarówno na forum, jak i w życiu. Ciągle dostajemy rady nieproszone od ludzi, pouczają nas, krytykują. Życie. Trzeba umieć to przyjąć. Jeśli uważamy się za idealne matki, puszczamy mimo uszu, olewamy, idziemy dalej. Jeśli nie czujemy się idealne, przemyślimy, weźmiemy z tego coś dla siebie.
Bardzo powszechne jest spławianie takich rad argumentem, że to moje dziecko i będę sobie robić z nim co chcę. Ale jestem bliższa opinii, że wszystkie dzieci nasze są

Wolałabym, żeby w przedszkolu mojego dziecka inne dzieci też miały wpajane pewne zasady - że nie pije się z cudzego kubka, że nie liże się cudzego lizaka, że nie gryzie się cudzej kanapki. Moje dziecko wie. Ale nie chciałabym, żeby inne podeszło do niego i beztrosko oblizało jego lizaka. Stąd to wtrącanie się.
Ale basta. Produkuję się niepotrzebnie.