|
witam! Moj Synek (2 latka, 5m) ma stulejke. Nie skarzy sie podczas siusiania ale napletek prawie w ogole nie da sie sciagnac. Polska pediatra przepisała nam LIGNOCAINUM ZEL i DETREOMYCYNA 1%. Kazała znieczulic po kapaniu powyzszym zelem i sciagac. Robimy tak, niestety nie widzimy zadnej poprawy.Nie wiemy jak daleko mozemy sie posunac w sciaganiu napletka, gdyz zbyt silne spowoduje pekanie skorki i zrosty (juz to przerabialismy).Detreomycyny nie stosujemy, poniewaz w ulotce jest napisane, zeby nie stosowac u dzieci do 11 roku zycia. Nie rozumiem dlaczego lekarka to przepisala 2-letniemu dziecku?! Prosilam p. doktor o masc diprogente (podobno bardzo skuteczna przy takim problemie, jedna mama na forum mowila, ze byla poprawa juz po 4 dniach stosowania) ale lekarka odmowila, twierdzac, ze dla synka jest za silna.
Prosze o jakakolwiek rade. Niestety w chwili obecnej przebywam zagranica wiec konsultacja z pediatra nie wchodzi w gre. Z gory bardzo dziekuje!
_________________ 
|