malgora83 pisze:
kamyczek a na jakiej podstaiwe psycholog wspomniała o SI??
Mam troszczeke wiedzy na temat autyzmu także moze mogłabym cos podpowieć, choc jesli SI sie potwierdzi to bez pomocy specjalisty sie nie obejdzie.
Najczesciej zwyczajnie dziecko kierowane jest na terapie, podczas której sa mu dostarczane bodźce sensoryczne, oczywiscie kontrolowane.
Ważnym elementem terapi jest integracja ze zdrowymi dziećmi, ale także z dziećmi o podobnych zaburzeniach.
Ogolnie warto sie postarac o konsultację w Synapsis'ie. Jest tam doswiadczona kadra specjalistów.
ja jedynie coś znalazłam z tych informacji na temat SI na jakiejś stronie w necie i w objawach było kilka zachowań mojego syna.
Syn miał testy,najpierw mnie wypytano co mnie niepokoi,psycholog mnie dopytywała ciągle o coś dodatkowo,czasami sama dopowiedziała coś co sama chciałam powiedzieć.Potem sprawdziła co syn potrafi,czy rozumie,jak się zachowuje,wejście mieliśmy niezłe po od progu syn zaczął piszczeć i krzyczeć bo trzymałam go za ręke
stwierdziła:
-że syn ma problemy ze skupieniem uwagi
-sprawia problemy wychowawcze
-jest nadruchliwy
-boi i nowości np na placu zabaw woli piaskownicę,łopatke i wiaderko niż huśtawkę,karuzelę ale w sierpniu to stał w basenie gdzie były jakieś 2 kubiki wody i skakał w niej,przewracał i nie bał się znowu zrobić "nura"
jednego nie dopowiedziałam jej bo teraz mi się to przypomniało,syn ma problemy z równowagą trochę,ale w sensie nie potrafi się trzymać będąc na huśtawce,przeszło mu przewracanie się,bo bywało ze szedł i na prostej drodze leżał,stojąc koło stołu potrafił się nawet pzewrócić
-mało mówi i niechętnie
-do tego nadwrażliwość na dotyk (mycie,ubieranie,zmiana pieluchy,wycieranie,wszelkiego rodzaju metki,zapięcia typu napy-już zrezygnowaliśmy z bodziaków nawet,jeśli chodzi w samej pieluszcze denerwują go jej brzegi,przestawiliśmy się na pieluchomajtki bo rzep nie ma,branie na ręce-chyba że sam chce,chwytanie za ręke gdy przechodzimy przez ulice,przytulanie chyba ze sam chce,jak mówię żeby się przytulił wycofuje się,obcinanie paznokci,czyszczenie w uszach) ale jak ma ręce brudne sam przychodzi by mu wytrzeć-normalna pielęgnacja która jest codziennie.Jak mu obcinam paznokcie na żywca a nie na spaniu to jest dramat.Słowo "ała" pojawia się jak się uderzy,ale jak go złapię za rękę,gdy go puszcam jest ok,nawet jak za ubranie go chwycę jest ałaaa
-i jedzenie,ma swoje menu,nie chce nowości próbować (lubi np.spagetti z sosem bolońskim i mięsem mielonym,lasagne to praktycznie to samo,ale dopiero jak mu wcisłam za którąś tam próbą przekonania go do tego to mu zasmakowało za pierwszym kęsem

,wszystko dzieje się wogół jednego produktu np.lubi ogórki małosolne to i zupę ogórkową zje,w jedzeniu problemu nikt nie widzi,bo syn ma jakieś 15-16kg więc jak na swój wiek i wzrost jest super)
a jak mu sie coś nie uda,np układa aytka na ich bokach i jak sie jakieś przewróci to jest krzyk i złość i rozwalanie wszystkich autek i rzucanie ich i tak z wieloma innymi próbami które kończą się niepowodzeniem
-nie lubi tłumów typu autobus (chyba że go czymś zajmę) kolejek w sklepie bo bierze mnie za rękę i chce wychodzić,jak już powiem ze "za chwilę pójdziemy tylko kupimy chlebek" jest okropny płacz,pomimo że kupujemy chlep w piekarni w której mój syn jest dobrze znany,który lubi wszystkie panie tam pracujące
Xezbeth pisze:
przeczytałam i trochę się przeraziłam,bo wątpie by syn z kimkolwiek chciał współpracować,chociaż z obcą osobą może być troche inaczej,ale syn miał mieć jakąś rehabilitację z powodu płaskostopia,ale ominęło to nas bo nie chciał dać nóg rehabilitantce,był krzyk i próby ucieczki,pomimo że to miało być tylko masowanie...z psycholog też nie chciał współpracować,jedynie jeśli coś go zainteresowało,prawie wszystko ja musiałam mu pokazywać co ma zrobić.np.z piłką,psycholog kopała do niego piłkę a on ją olewał,gdy wstałam i pokazałam że kopiemy piłeczkę zaczął robić to samo.
objawy na stronie są rózne,jedne pasują a inne nie np.
nie lubi ubań z metkami,ale piaskiem chętnie się bawi,bo łopatką kopie,przesypuje,chociaż niebardzo chce brać do rąk,może dlatego że piasek jest wilgotny i przyczepia się do rąk,ale bawi się np.ryżem,grochem,je płatk i kangus rączkami prosto z paczki,zbiera rozsypane grosiki,nie lubi skarpetek,kocha wręcz chodzić boso,tak samo śpi-piżama 2 częściowa bez zakrytych stóp