aneta8702 pisze:
Finka to moja corka 2,5 letnia tez lekarzowi zadnemu nie da sie dotknac, niestety to jest taki wiek, dziecko madrzejsze jest juz i duzo rozumie mimo wszystko
no tak, ale powinno tez zrozumiec jak mu sie mowi ze lekarz musi zobaczyc zabki i nic zlego na razie nie zrobi.
Eh. Przyznam się ze jak szlismy do dentysty to kupilam malemu jajko z niespodzianką i nie zauwazylam ze po drodze otworzyl i zaczal jesc (nigdy tego nie robil, zawsze tylko cieszyl sie ze to jajko trzyma i jadł dopiero w domu). i poniewaz lekarz go nie dal rady tak z bliska dokladnie zobaczyc to zaczelam sie zastanawiac czy przypadkiem po prostu na zebach nie mial czekolady

teraz jak mu szorujemy i ogladamy po myciu te zabki to tak tragicznie nie jest. Owszem ma ze 3 takie brzydkie ale reszta jest naprawdę ładna

a lekarz to sugerowal ze ma na wszystkich albo prawie wszystkich próchnicę. No ale w pon idę jeszcze do innego lekarza i zobaczymy co powie. O ile zdola cos zobaczyc

ale tym razem mąż będzie mnie wspierał więc może razem coś zdziałamy. Najgorsze jest to ze on zaczyna pokazywac ze cos go tam boli. Tylko teraz nie wiem czy to 5 wychodzą i dlatego boli czy próchnica się odzywa, zwłaszcza ze raz pokazywal w miejscu gdzie akurat ząbek ma ładny, a innym tam gdzie juz taki mniej ładny. Ja tam cały czas łudzę się że to jednak 5 idą bo to już najwyższy czas
