Mae pisze:
Przepraszam ze mnie kilka dni nie było ale wpadałam tylko na chwilke wieczorami do netu bo mialam troche spraw do pozałatwiania ostatnio

Widzisz z tą segregacją to troche bez sensu...
Dzieci zarażają się gruźlicą najczęściej od dorosłych , z kilku powodów przeniesienie miedzy dziećmi zdarza się bardzo rzadko.
Pytanie czy to dziecko ma już rozpoznaną gruźlice czy tylko ją podejrzewają... Jeśli podejrzewają to już w ogóle ryzyko zakażenia jest bliskie zera.
Tak więc trochę przesadzasz z tymi obawami
W mononukleozie zakażenie następuje najczęściej przez śline - chociaż nieraz zdarza się na drodze kropelkowej. Ale jeśli dwójka dzieci nie bedzie się blisko siebie bawić to raczej mało prawdopodobne że się od siebie czyms zarażą...
Jeśli w szpitalach robili by segregacje taką jak sobie życzysz - to dziecko z gruźlicą znalazłoby się samo w sali, dziecko z gastritis samo w sali a dla Twojego w całym mieście nie byłoby miejsc i byś miała izolacje na własną rękę w domu...
W sumie to troche jestem zaskoczona tym rozpoznaniem
W mono się wysoko gorączkuje a pisałaś że dziecko miało raczej stan podgorączkowy niż gorączkę, o bólu garła czy problemach z połykaniem ie wspominałaś. Raczej myślałam że to prędzej szkarlatyna - bo tam jest wysypka z charakterystycznymi policzkami.
W mononukleozie wysypka pojawia się zwykle po antybiotyku i bardzo rzadko sama z siebie

No ale pewnie zrobili morfologie a tam atypowe linfocyty (cecha dość charakterystyczna dla mononukleozy)
Daj znać jak tam z maluchem

pewnie przesadzam z tą sgregacją, ostatecznie to szpital i chyba wiedzą co tam robią.

a przynajmniej mam taką nadzieję, ale koleżanka z pokoju mnie nastraszyła że kiedyś była z dzieckiem z jakiegoś powodu, a wróciła do domu z biegunką u dziecka. Ale nieważne
Na początku jak pisałam to mały miał jeszcze stan podgorączkowy, ale z każdym dniem gorączka rosła aż doszła do 39.
W czwartek miał pobranie krwi, i tam wyszły te atypowe, ale nie było informacji ile tych atypowych jest, tylko że w ogóle występują, a jak to lekarka określiła mógł się jakiś jeden zaplątać.
Mąż w zeszłym roku miał podejrzenie mono, właśnie przez te atypowe, ale miał robione różne badania które w rezultacie wykluczyły mono.
A czy tu będzie wynik pozytywny to się okaże.