Dzisiaj jest wt cze 09, 2026 5:54 am


Forum ciąża

» Fora Regionalne » Zachodniopomorskie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: sob paź 27, 2007 2:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 07, 2007 8:50 pm
Posty: 144
Witam was serdecznie chciałam zwerbowac tu osoby co lecza sie w tej klinice np.dr kurzawy ja tam miałam ivf niestety zakonczone niepowodzeniem juz minie 8mies.w lutym jak bede podchodziła 2 raz tym razem mam wielka nadzieje ze to tym razem zostaniemy obdarowani ta nadzieja :roll:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: sob gru 08, 2007 6:54 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 12, 2007 11:54 am
Posty: 331
Lokalizacja: Szczecin
malpiontko i jak tam twoja kolejna próba????
My z mężem trafiliśmy do tej kiliniki i doktora Kurzawy przez przypadek, ponieważ mąż robił badania na unii i z tamtąd dostaliśmy namiary na prywatną klinikę>>>>
Maż miał operację żylaków powrózka i na razie czekamy 7 miesięcy do maja, jeżeli wyniki się nie poprawią to wtedy in vitro
a jaki był koszt zapłodnienia i tego wszystkiego związanego z tym???

_________________
Obrazek


Obrazek


Fasolcia :( 22.04.2009


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 16, 2008 9:13 am 

Rejestracja: pn sty 14, 2008 12:47 pm
Posty: 7
Klinike i lekarzy oceniam bardzo pozytywnie. Niestety nie miałam szcześcia zajść w ciąże po inseminacjach i 3 invitro. Jestem tym opornym przypadkiem. Lekarze jednak mają bardzo dużo sukcesów na swoim koncie. Atmosfera i warunki są na wysokim poziomie, bez porównania do szpitalnych. Pozdrawiam.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt sty 22, 2008 10:20 am 

Rejestracja: wt lis 20, 2007 1:55 pm
Posty: 304
Lokalizacja: Szczecin
Melduje sie i ja

O tak.. co do warunkow, atmosfery rewelacja.... powiedzmy ze jestem raczkujaca.. ale nie tracaca nadzieji na fasolke... a za Ciebie Małpiatko trzymam kciuki..... :lol: teraz musi sie udac....

_________________
Nie tracac nadziej....moze sie wreszcie uda....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 11, 2008 11:26 am 

Rejestracja: wt lis 20, 2007 1:55 pm
Posty: 304
Lokalizacja: Szczecin
No i cisza....

_________________
Nie tracac nadziej....moze sie wreszcie uda....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lut 14, 2008 1:36 pm 

Rejestracja: sob sty 19, 2008 5:09 pm
Posty: 278
Lokalizacja: Stargard/Coventry
Cześć Dziewczyny,
Ja 12 stycznia miałam pierwszą inseminację u dr. Kurzawy. I udało się! Za pierwszym razem!
niestety mam trochę problemów. Mieszkam teraz w UK. I od przyjazdu tutaj zaczęły mi sie jakieś plamienia, a potem krwawienie. Dzwoniłam do mojej gin w Polsce, kazała leżeć i brać duphaston. Od dwóch dni krwawienia już nie mam. Byłam u lekarza tutaj, ale trochę inaczej ta opieka medyczna wygląda. Wyobraźcie sobie, że nie ma możliwości wizyty u ginekologa. Jest lekarz pierwszego kontaktu, który po przeprowadzeniu ze mną wywiadu stwierdził, że ciąża za wczesna jeszcze, żeby cokolwiek sprawdzić na USG. Kazał leżeć i czekać do zakończenia krwawienia. Jak przejdzie to po 4-5 dniach zrobić test ciążowy. I teraz czekam na niedzielę z wielką obawą, ale i nadzieja, że będę jednak nadal w ciąży. A wtedy już na USG.
Żałuję, że na samym początku ciąży nie jestem w kraju. Bo w Polsce pewnie od razu położyli by mnie do szpitala na podtrzymanie i może wszystko byłoby inaczej. A tu w UK do 12tc nie walczy się o utrzymanie. Niestety.
To moja pierwsza ciąża, po 4 latach starań. Strasznie pragniemy tego dziecka. Nadzieja mnie jednak nie opuszcza. A najbardziej w tym utwierdza mnie mój mąż.

Dziewczyny, życzę powodzenia w staraniach. Dr Rafał ma dobrą rękę
:D

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 18, 2008 2:23 pm 

Rejestracja: wt lis 20, 2007 1:55 pm
Posty: 304
Lokalizacja: Szczecin
Trzymam kciuki... i musi sie udac....
Ja lecze sie u Dr Bączkowskiego.... słyszałam ze jest rowniez dobry....
a iui zalezy poprostu .. nie od lekarza a od organizmu.... ale trzeba probowac....

Aga... bierz ten duphaston i lez.... nie przemeczaj sie... musi byc oki

_________________
Nie tracac nadziej....moze sie wreszcie uda....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 18, 2008 2:32 pm 

Rejestracja: sob sty 19, 2008 5:09 pm
Posty: 278
Lokalizacja: Stargard/Coventry
no niestety, ale wczoraj testem potwierdziłam, że już po wszystkim. Straciłam moje maleństwo.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 19, 2008 8:42 am 

Rejestracja: wt lis 20, 2007 1:55 pm
Posty: 304
Lokalizacja: Szczecin
Aga
Bardzo mi przykro.....
Bo rozumiem ze testowalas 25 stycznia i test wykazal ze jestes w ciazy.... tak....??
Nie rozumiem tamtych lekarzy to bezsensu.. ze nie zrobili usg ani tez nie udzielili pomocy kurde....
Aga a jakie mialas krwawienie .. bo nawet jesli bylas w ciazy to musisz isc do ginekologa by sprawdzil czy wszystko w srodku jest oki....
moze sprobuj sie zorientowac czy wykonuja testy beta Hcg jest to test ciazowy z krwi.... moze nic straconego....
nie zalamuj sie bedzie dobrze

_________________
Nie tracac nadziej....moze sie wreszcie uda....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lut 19, 2008 4:45 pm 

Rejestracja: sob sty 19, 2008 5:09 pm
Posty: 278
Lokalizacja: Stargard/Coventry
ciąża potwierdzona była 4 testami robionymi co dwa dni począwszy od 26 stycznia, czyli terminu planowanego @.
A potem krwawienie przez kilka dni z rożnym natężeniem i okazało się, że już po wszystkim. Odczekałam 5 dni po całkowitym ustaniu krwawienia i zrobiłam test ciążowy. Negatywny. Dzisiaj dla pewności zrobiłam jeszcze drugi, który potwierdził, że nie jestem już w ciąży.
Drugi raz u lekarza tutaj nie byłam. Wczoraj zadzwoniłam do mojej gin w Polsce, która powiedziała, że sama się oczyściłam, skoro już nie krwawię i test nie wykazuje już hormonu HCG. Nie ma nawet konieczności testu z krwi.
Także już po wszystkim. I pomału staram się dojść do siebie. Mam przyzwolenie na rozpoczęcie starań o następną ciążę praktycznie od razu, jak tylko poczuję się na siłach psychicznie i fizycznie. Z tego się ciesze, bo jak mielibyśmy jeszcze czekać z następnymi próbami 2-3 miesiące, jak to ma miejsce po łyżeczkowaniu, to chyba bym zwariowała. A tak mam nadzieję, na szybkie ponowne zafasolkowanie. Będziemy próbować naturalnie. Jak się nie uda, to w maju bedziemy w Polsce i pewnie ponownie odwiedzimy klinikę.
Ale mam nadzieje, że nie będzie takiej konieczności. A teraz, jak tylko ponownie będę w ciąży, to od razu pakuję walizki i lecę do polski, aby tu przetrwać szczęśliwie te pierwsze najgorsze trzy miesiące.
Wierzę, że wszystko się szybko ułoży i już niedługo będę się cieszyć maleńką istotką pod sercem.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lut 20, 2008 1:47 pm 

Rejestracja: wt lis 20, 2007 1:55 pm
Posty: 304
Lokalizacja: Szczecin
Aga i tak mysl....
Teraz masz czas by sie cieszyc soba wami..... a moze fasolka zapuka wczesniej niz myslicie...
Trzymam kciuki.... i do roboty jak juz dojdziesz do siebie

_________________
Nie tracac nadziej....moze sie wreszcie uda....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lut 20, 2008 4:36 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 18, 2008 7:00 pm
Posty: 21
Lokalizacja: Szczecin
Jestem tu nowa, ale jestem pacjentką dr K.

Agawasiel Bardzo mi przykro :-{:

Z drugiej strony, jak lekarze w UK, mogą tak bezdusznie patrzeć, jak coś się dzieje z ciążą. W Polsce może opieka nie jest za rewelacyjna, ale w takich przypadkach kładą dziewczynę na oddział i starają się uratować maleństwo.
Trzymam za Ciebie kciuki, abyś szybko wróciła do równowagi i znowu rozpoczęła staranka. Pozdrawiam :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr mar 26, 2008 11:20 am 

Rejestracja: śr mar 26, 2008 11:11 am
Posty: 4
Lokalizacja: Szczecin
Witajcie :)
Jestem tu nowa, jednak mam ten sam problem co Wy dziewczyny - od 2 lat staram się z mężusiem o powiększenie rodzinki, bezskutecznie niestety... Zarejestrowałam się na jutro do doktora Kurzawy, o którym słyszałam wiele dobrego. Trza działać i próbować, więc 3majcie za mnie kciuki :)
Pozdrawiam gorąco


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 31, 2008 11:31 am 

Rejestracja: wt lis 20, 2007 1:55 pm
Posty: 304
Lokalizacja: Szczecin
Witam serdecznie.....

I jak tam Maxis po 1 wizycie..... opowiadaj.. jak wrazenia i co w planach..... leczniczych oczywiscie :lol:

_________________
Nie tracac nadziej....moze sie wreszcie uda....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw kwie 03, 2008 9:15 am 

Rejestracja: wt lis 20, 2007 1:55 pm
Posty: 304
Lokalizacja: Szczecin
no i cisza..... :roll:

_________________
Nie tracac nadziej....moze sie wreszcie uda....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt kwie 04, 2008 8:15 am 

Rejestracja: śr mar 26, 2008 11:11 am
Posty: 4
Lokalizacja: Szczecin
Hej Wiew :)
Po pierwsze byłam zaskoczona, że dr Kurzawa to pomimo swoich tytułów młody facet, przy tym sympatyczny i konkretny. Zrobił wywiad, zlecił pierwsze badania - na poziom progesteronu między 22 a 24 dniem cyklu (które ma wykazać, czy było jajeczkowanie czy nie) oraz ponownie żołnierzyków mojego ślubnego. W dalszych planach będzie badanie na drożność, którego się boję, bo podobno bolesne jak diabli... Czy to prawda?
A jak Wasze starania dziewczyny? Jakieś fasolki pojawiły się od czasu, gdy byłam tu ostatnio? :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt kwie 04, 2008 12:21 pm 

Rejestracja: sob sty 19, 2008 5:09 pm
Posty: 278
Lokalizacja: Stargard/Coventry
Maxis, badanie drożności też przechodziłam jakieś dwa lata temu. Nie należy rzeczywiście do przyjemnych, a to czy boli, czy nie to chyba zależy od organizmu i budowy wewnątrz. Mnie bardzo bolało, ale okazało się, że mam bardzo cienkie jajowody, choć na szczęście drożne, więc nic dziwnego, że mnie bolalo, bo ten wpuszczany płyn (kontrast) musial przez te cieniutkie jajowody się przepchać.
Moja przyjaciółka miała to badanie jakieś trzy miesiące temu i ją nic nie bolało. Podobnie inna znajoma. Także nie bój się, wszystko jest do przeżycia, zwłaszcza w tak cennym dla nas wszystkich celu - dla naszej wymarzonej Fasolci.

Ja po poronieniu w lutym staram się teraz naturalnie. Właśnie dzisiaj przypada mi dzień, kiedy powinna przyjść @. Na razie jej nie ma, więc od początku zaczyna się oczekiwanie, co dalej. Ale jestem pełna nadziei, ze nawet jeśli to jeszcze nie teraz, to może w następnym cyklu? Zaczęłam stosować testy owulacyjne. Mam nadzieje, że na rezultaty nie będziemy musieli długo czekać.
Jak na razie nic nie zapowiada mi zbliżającej się @, więc może? ale cicho sza!

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob kwie 05, 2008 2:19 pm 

Rejestracja: wt lis 20, 2007 1:55 pm
Posty: 304
Lokalizacja: Szczecin
Aga wasiel.... cicho szaaaa... trzymam kciuki...
ale zastanawiam sie czy to nie zawczesnie na staranie.... skonsultuj to z ginem....

Maxi.. coz czyli tradycyjnie.... od 3-8 pewnie Clostybegyt a pózniej 22-24 dc progesteron.... tez to przechodzilam spoko... oby sie udalo.... zolnierzyki trzeba przebadac ponownie... .. w moim wypadku bylo tak ze w 4 miesiacu brania Clo i badaniu progesteronu zmalal on drastycznie bo norma jest 10 i wiecej a ja mialam niecale 1.... ale to inna historiaa..... za ciebie trzymam kciuki.... pozdrawiam...
Co do droznosci to jest jak pisze aga... zalezy od budowy kobiety operacji przebytych.. mnie np nie bolało... ale moja kolezanke z pokoju trocszke.. ale glowa w gore da sie przezyc .... :wink:

_________________
Nie tracac nadziej....moze sie wreszcie uda....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt kwie 11, 2008 2:23 pm 

Rejestracja: śr mar 26, 2008 11:11 am
Posty: 4
Lokalizacja: Szczecin
Agawasiel, Wiew... dziękuję Wam pięknie :) Od razu poczułam się lepiej i jestem spokojniejsza :) No cóż, czekam zatem do 17-go, bo właśnie tego dnia idę z husbandem na badania. Ten czas dłuży się w nieskończoność, a ja już, już chcę wiedzieć, co będzie dalej :)
Dziewczyny, Wy też bądźcie dobrej myśli. Mam koleżanki, które miały poważne problemy z zajściem i dziś wszystkie z nich mają dzieci. Nawet kuzynka mojej bratowej, której lekarze powiedzieli, że ma jajeczkowanie raz do roku (niewiarygodne!) udało się naturalnie zaciążyć i dziś ma zdrową córeczkę. Na każdą z nas przyjdzie ten czas, a pierwszy uśmiech maleństwa wynagrodzi nam te wszystkie trudy :) Więc głowa do góry :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt kwie 18, 2008 2:20 pm 

Rejestracja: wt lis 20, 2007 1:55 pm
Posty: 304
Lokalizacja: Szczecin
Maxi


Pewnie ze sie nie poddamy....

A ty daj znac jak tam wyniczki..... trzymam kciuki oby najlepsze byly...

_________________
Nie tracac nadziej....moze sie wreszcie uda....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Forum ciąża

» Fora Regionalne » Zachodniopomorskie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra