No producent pisze, że rower jest dla dzieci od 2 lat, a klusek do najmniejszych nie nalezy, więc pewnie nalezy to rozumieć, że 2,5 roku to też dwa lata są
Dzisiaj się klusek dorwal do hulajnogi na placu zabaw i tylko raz mu pokazalam jak się odpychać i ładnie mu to szło... Co prawda tak sobie tylko tykal nóżka i zbytnio nie jechał, tak po ciupeczke, ale to trochę ćwiczen i pewnie by zasuwal... Więc znowu wyszlo na moje, żeby kupic kluskowi hulajnogę a nie rowerek

W końcu matka wie lepiej

I teraz czekam na pieniądze jakie klusek dostanie od drugich dziadków (jedni się z nami skladali na rowerek i ochraniacze), trochę dołożę i kupię na allegro tą hulajnogę co mi się podobala

I będzie na moim...

Przynajmniej bedzie cos na czym może jeżdzić, bo rowerek stoi w kącie, a klusek biega po domu w samym kasku
Dorian tez ostatnio xle spi, budzi sie i chce wlazić mi do łóżka... Robil też po 3 kupy dziennie... Normalnie jak na zęby, tylko, że już wszystkie ma

I strasznie marudzi... Wczoraj na rytmice, on i taki mlodszy chlopiec nie dali Pani nic zrobić - rozłozyli cale zajęcia na łopatki

Myślalam, że bezie chory, ale chyba nie... Może znowu rosnie, bo wtedy też ma takie zachowanie...
Co za sądny dzień??
Ja zaczynam robic listę co kupić i wziąć na wakacje... Niby tylko na weekend jadę z kluskiem nad morze na koniec czerwca, ale to nasz pierwszy taki wyjazd i jestem przerazone

Potem pojedziemy w lipcu na kilka dni i chyba w sierpniu na kilka z G, bo w sierpniu jest zazwyczaj ladniejsza pogoda niż w lipcu... Bo jakby miało padać, to bysmy się z G pozabijali w tym pokoju

I może jak bedzie pogoda to jeszcze we wrześniu...