Łoj Dziewczyny! Jeszcze raz sorki za wczorajsze smęcenie. Jak Maja podrośnie zajmę się pewnie tym tematem. Nie wygrałam w Totka, ale w Olsztynie powinien być oddział chociażby Mam Marzenie... Zobaczymy. Na pewno żadna z nas nie może ot tak sobie wejść i popocieszać maluchy. Mi nawet na korytarz za bardzo nie pozwalano wychodzić z Małą, a odwiedzać inne sale - pod żadnym pozorem!!!!!! Ale jakaś organizacja, na warunkach zaproponowanych przez szpital? Zobaczymy.
Pinqiun, studentki pielęgniarstwa mają tam codziennie zajęcia (praktyki) i latają po tych salach, ale chyba zawsze z lekarzem lub coś takiego. Wymyślę coś, bo tego tak nie zostawię. Kofffane jesteście wszystkie!!!!!!!!
Wierzycie w przyjaźń przez internet?
Adeona, ja też z Centrum

. Trochę bliżej niż Jazz, dalej niż Iwonka

. A na spacery najlepszy Kusociński. W tym Starówkowym parku chodniki nierówne
Ladyanna - nad Długim też chodnik kiepski, korzenie wystają, nie ma rady - w Kusocińskim zbiórka
Florencja, to i Ty po okresie niebytu z Gabi ABC nawiedziłaś

. Kobitko, fajnie Cię znowu czytać.
madziulka, ja na razie ze względu na Maję wagaruję od pracy, więc spacerkowo - chętnie.
Ale Marta - nie na Jaroty
I nie na długo - lekarze z takim nooooo doooooobrze, ale nie dłuuuugo zezwolili nam na spacery. Bo my cioągle w szpitalu, ale na przpustce

. Nie zamierzamy tam już wracać nocować.
Anabela, Michasia, Ella, Pinquin i kto tam jeszcze - to jakie godziny Wam pasują na basenowanie? Mi to tak zaraz po ABC by pasiło
Zoja, masz ślicznego urwisa. Mam przeczucie, że Maja śladem starszego kolegi będzie wolała cyca niż inne jedzonko
Gratki dla
Ani i Bartusia za stanie w łóżeczku
Jazz, mam nadzieję na spacer z P. Ciekawam"ojca na wychowawczym"

I mam nadzieję, że dziadki nie spują Barta smokiem.
Pati, nie kojarzę - czemu Martynka zmieniła przedszkole? No i jak z Pawełkiem, lepiej?
Paulus, kurka, pewnie że trzeba być dobrej myśli. Żadna operacja Adiego nie czeka. Nie ma takiej opcji i tyle.
A
Atka, co z nią, masz może wiadomości od
fifolka?
Nie pamiętam co jeszcze komu... sorki

. Od jutra pewnie będę na bieżąco
Maja jest cudowna. Od szpitala (pierwszego dnia leków

) zasypia w swoim łóżeczku. SAMA< BEZ CYCA itd. Jestem happy i w ogóle. W domku tylko raz płakała (tak to po kilka razy dziennie) no i się wysypiam

. Dwie pierwsze noce z przyzwyczajenie - co 2 h się budziłam, ale jest już ok. Dobra, bo się rozkręcam...
Czekam na propozycje spacerkowe na jutro
