anulka83 pisze:
Dzięki za odpowiedź

to mieszkamy rzut beretem od siebie...

ja dr Ziętala znam od zawsze,chodziłam z jego starszą córką do klasy
Powiedz mi jeszcze czy do porodu trzeba mieć coś specjalnego dla siebie? bo dla maluszka to wiem,że nic oprócz pampersów i chusteczek.a z którą położną rodziłaś?caluski
Z tego co pamietam to dla dzieciaczka masz miec jeszcze krem do pupy
A dla siebie koszule (najlepiej na guziczki, zeby bylo latwo karmic i moze ze dwie pary, bo dobrze jest miec na zmiane) Podklady poporodowe, podklady na lozko (czyli takie podklady do przewijania np z Belli), talerzyk, kubek i sztucce, wode mineralna i cosik do przekaszenia po porodzie (najlepiej biszkopty), klapki pod prysznic, szlafrok, majtki (moga byc jednorazowe, ktore sciaga sie przed obchodem

) mydlo, recznik, jakies przybory toaletowe hmmm

nie pamietam czy cos jeszcze
Polozne nie wiem, jak sie nazywaly

Jedna chyba pani Ewa (taka wielka kobieta z burza czarnych wlosow, bardzo sympatyczna a druga chyba pani Ela ) Jeszcze fajne sa pani Ania i najfajniejsza pani Zosia

One prawie wszystkie sa fajne
Trzeba uwazac na pielegniarki z oddzialu noworodkow bo tam jest wiecej tych niesympatycznych... i kazda mowi i pokazuje co innego

ale fajne tez sa

gdyby nie taka mlodziutka i jej pomysl na mojego szkraba i moje brodawki to nie karmilabym piersia
Lekarze? no coz! tu kazda ma swoja opinie... Wiadomo, ze trzeba uwazac na ordynatora czyli Rokickiego

jeszcze nie lubie Stachowicza

innych nie znam... Jeden jest taki wysoki i on jest podobno fajny
