Dzisiaj jest wt lis 13, 2018 10:03 pm


Forum ciąża

» Fora Regionalne » Pomorskie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 318 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: czw sie 21, 2008 9:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 10, 2007 9:54 pm
Posty: 100
Lokalizacja: Malbork
no ja oststnio też nie miałam czasu nawet zaglądać :) córcie naprawde są słodkie a tobie kochanieńka życzę więcej takich motylków :)
pozdrawiamy pa

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr wrz 24, 2008 8:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 29, 2007 4:47 pm
Posty: 168
Hej!
Podupada troszkę też nasz wąteczek, mało nas tutaj - choć i ja nie jestem bez winy...
Mój dzidziolek się dość mocno ostatnio kręci i rośnie jak na drożdżach, a z nim mój brzuszek. Kupiłam w tym tygodniu pierwsze ciuszki typowo ciążowe, bo już w nic się nie mieszczę. Mam zgagę jak stąd do Zakopanego i z powrotem... i jestem strasznie szczęśliwa. Jutro jadę do gina i może w końcu mój wstydzioszek pokarze, czy coś ma, czy nie "tam" na dole :)
Pozdrawiam Was serdecznie!!!

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 02, 2008 5:47 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 06, 2008 3:07 pm
Posty: 1463
Lokalizacja: Malbork
Cześć dziewczyny jak tu cicho. Ja za bardzo nie mam czasu zaglądać bo dziewczyny zabierają mi kupe czasu. Dziś byłam na 2 szczepieniu dziewczynki nawet dzielnie to zniosły no ale w domu dokazywały są strasznie nie spokojne. Mam pytanko - moje dziewczyny nie lubią leżeć w wózku a nie mówiac już żeby zasnęły muszę je w domu ululać i wtedy na pół godzinki na spacer bo później jest płacz no nieraz na godzinkę się uda ale blisko domu żeby za daleko nie było spowrotem bo jadę jak na syrenie czy może wiecie co zrobić albo macie jakieś pomysły wypróbuję wszystko oby się udało i na normalny spacer można było iść.
A tak wyglądają moje córeczki.
Obrazek
Obrazek

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 04, 2008 9:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 29, 2007 4:47 pm
Posty: 168
Hej!
Nie mam pojęcia co zrobić żeby przedłużyć spanko na spacerku. Podobno czasami bywa za dużo bodźców dla maluszka, dźwięki, niekoniecznie głośne - wystarczy, że nowe, bujanie, zmieniające się krajobrazy przed oczkami. Może gdybyś spróbowała na jakiejś ławeczce w cichym otoczeniu posiedzieć... Teraz jeszcze nie jest za zimno, a i słoneczko dobrze twoim księżniczkom maleńkim zrobi.
Pewnie za wiele Ci nie pomogłam, ale możesz poćwiczyć taką metodę, przynajmniej na początku, póki wszystko jest nowe i ciekawe dla maluszków. Zbyt ciekawe, żeby poddać się senności, pomimo że spać się chce. Niestety najczęściej kończy się to po prostu kwękaniem i ucieczką na syrenach do domu, gdzie wszystko jest już trochę bardziej znajome, mniej interesujące i właściwie to czemu by nie zasnąć...
Pozdrawiam i życzę wielu przyjemnych spacerów, bo ta nasza jesień może być na prawdę śliczna! :)
Moja mama podpowiada, ze może ciut za ciepło ubierasz dziewczynki i wtedy także mogą być niespokojne, a jeszcze w wózku kocyki, beciki, kołderki, różnie bywa...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 08, 2008 10:11 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 24, 2007 9:26 am
Posty: 120
Lokalizacja: Malbork
Witam serdecznie :D

Dawno mnie tu nie było :)

Ania Twoje królewny są cudowne :mis:

Może faktycznie jak pisze Fisiulinienka jest im za ciepło albo chciałyby oglądać już świat.Może podnieś im lekko oparcie w wózku jak jest taka opcja,nie wiem jaki masz wózek.Spróbuj nic im nie będzie jak spędzą w takiej pozycji trochę czasu :) Może to będzie sposób na spacery bez płaczu :)
Mamy słoneczną pogodę,szkoda siedzieć w domku :D

Pozdrawiam serdecznie Monika

nesia mam do Ciebie pytanie,czy po tej tragedii :buu: jaka się rozegrała w malborskim szpitalu nadal go polecasz ???
Nie wierzyłaś mi,że zostałam beszczelnie potraktowana przez Wernera (celowo nie używam tytułu doktora) to co powiesz na to ???

Pozdrawiam Monika

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 08, 2008 7:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 29, 2007 4:47 pm
Posty: 168
O czym Wy piszecie dziewczyny????? Jaka tragedia????? Uchylcie rąbka tajemnicy, bo nic nie wiem... Co tam się wydarzyło????? Teraz to mnie przestraszyłyście :shock:
Pozdrawiam Was kobietki!

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 23, 2008 9:25 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 06, 2008 3:07 pm
Posty: 1463
Lokalizacja: Malbork
Fisiulinienka z tego co słyszałam to zmarła dziewczyna pod czas cesarki a dziecko ledwo uratowali i szybko przewieźli do Gdańska na Kliniczną może któras wie coś wiecej w tej sprawie, ja na Twoim miejscu bym sie zastanowiła czy rodzić w tej "wykańczalni". 4 lata temu moja koleżanka też rodziła w naszym szpitalu i też by straciła synka bo dawali jej zastrzyki na powstrzymanie skurczy bo nie miała jeszcze żadnego rozwarcia ani nie było niby żadnego lekarza w razie czego (tak jej powiedzieli) i gdyby nie jej mąż to niewiadomo jak by to się skończyło zrobił taki dym że szok i po tym dopiero zajęli sie nią ale tętno małego było już bardzo słabiutkiei wtedy zadzwonili po lekarza żeby robić cc. Tak więc sama widzisz różnie to bywa. Mam nadzieję, że Cię nie wystraszyłam ale warto sie nad tym zastanowić.
A poza tym to jak sie czujesz? Już coraz bliżej masz Swoje szczęście :D
Monako dziekuje w imieniu dziewczynek :sss:
Monika jakie mleko dajesz swojej niuni bo moim daje bebilon początkowe i 10.11 powinnam im już zmienić bo skończą 4 miesiące. Jeszcze jedno a czy dodawałaś kleiku do mleka bo niby powinno sie w 5 m-cu już dodawać . nie mam sie kogo spytać bo wszystkie znajome karmiły piersia.
A co do spacerów to wyciągnełam laskom gondolki i jeżdzą w spacerówce na lekko podwyższonej poduszce ale to jeszcze nie to co bym chciała. A podwyższe im oparcie dopiero na 1.11 mam nadzieje, że będą im się lepiej jechało zobaczymy :?:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 05, 2008 5:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 20, 2008 5:23 pm
Posty: 12
Lokalizacja: Malbork
BZDURY!! Dziewczyny nie ma co wierzyć w plotki!! Tragedia się stała, to fakt i baaardzo współczuje rodzinie tej dziewczyny ale nie można za wszystko winić lekarzy i od razu skreślać cały oddział!! Dziewczyna nie zmarła z powodu lekarzy, żle przeprowadzonej cesarki czy cokolwiek...miała tętniaka, który pękł i lekarze niestety jedyne co mogli zrobić to przez cesarskie cięcie ratować dziecko bo dla niej ratunku już niestety nie było :( i choćby była w najlepszej klinice to by nie przeżyła. Chodziła z nami do szkoły rodzenia więc ją kojarzę i smutno mi z tego powodu. Tak więc nie zrażajcie się do szpitala w Malborku!! Ja tam rodziłam i serdecznie polecam. Miałam rodzić w E-gu ale poszłam do M-ka do szkoły rodzenia i teraz bardzo się z tego cieszę. Przede wszystkim szkoła rewelacyjnie mnie przygotowała do porodu, szłam bez strachu i na luzie, poza tym dowiedziałam się wszystkiego o połogu, problemach po porodzie, pielęgnacji dziecka, karmieniu dziecka-wszystkiego nie sposób wymienić i chociaż wydawało mi się, że wszystko wiem to dowiedziałam się wieeelu pożytecznych nowych rzeczy. No i przekonałam się do porodu w M-ku chociaż wcześniej zarzekałam się że za żadne skarby... a poród wspominam dobrze, ból był oczywiście ale wszystko przeszło sprawnie i szybko i radość była nieopisana!!!Słuchając opowiadań koleżanek o porodach w innych szpitalach to włos się jeży... W DUŻYCH SZPITALACH NIE MAJĄ DLA NAS CZASU KOCHANE!!! Pogoń za pieniądzem, im więcej rodzących tym więcej pieniędzy i dlatego często szybko wywołują poród, nacinają krocze i odwalone-oby jak najszybciej zwolniło się miejsce. W Malborku czułam, że jestem pod dobrą opieką-nikt mnie nie popędzał, rodziłam naturalnie, bez znieczulenia, bez nacięcia krocza i po porodzie byłam od razu "na chodzie":-)A pomoc pielęgniarek i położnych-rewelacja!!Mają czas, żeby z każdą z nas porozmawiać, wszystko wytłumaczyć, pokazać i człowiek od razu czuje się lepiej i pewniej!Kolejny raz rodzę również w Malborku i POLECAM!!!
Jak macie jeszcze jakieś pytania to piszcie a ja odpowiem :-)
Ps. Mam najśliczniejszego syncia na świecie :-)))

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lis 07, 2008 1:37 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 24, 2007 9:26 am
Posty: 120
Lokalizacja: Malbork
Wiesz gamisia dziwnie jest,że lekarz prowadzący jej ciąże nie wykrył tego tętniaka podczas usg???

Ona zgłosiła się do szpitala ze złym samopoczuciem,zrobiono jej badanie usg i co,nikt tętniaka nie zauważył,zastanów się nad tym.A to badanie przeprowadza lekarz lub położna,która wiedzę na ten temat ma.
Cieszę się,że jesteś zadowolona z opieki na porodówce ale niestety jest więcej głosów krytykujących ten oddział i nie tylko ten.

Wiesz ordynator wykrzyczał mojej znajomej ,że on ma też gabinet prywatny dlaczego wszyscy jeżdżą do lekarza do Tczewa.

Ja też rozmawiałam tam z położną i była bardzo sympatyczna czego nie mogę powiedzieć o ordynatorze.

Malborski ordynator z którym się spotkałam i któremu powiedziałam,że dziecko jest ułożone miednicowo,że mam podwyższony cukier i ciśnienie powiedział mi,że w tym szpitalu nikt mi cesarki nie zrobi,bo to moja druga ciąża i w tym wypadku mogę rodzić sn.
Ciekawe co by zrobił gdy właśnie w dniu porodu okazało się,że pierwsze do porodu będą nóżki a nie miednica.
W przypadku,kiedy dziecko jest ułożone miednicowo istnieje ryzyko wypadnięcia pępowiny przez co dziecko może zostać niedotlenione.W momencie kiedy odejdą wody poprostu zacznie się poród należy zgłosić się do najbliższego szpitala ale ja nie miałam po co jechać do malborskiego szpitala.Szczęściem w nieszczęści było to,że Majka miała pępowinę owiniętą wokół brzuszka więc zagrożenia nie było.
Po tym spotkaniu rozmawiałam z ordynatorwm położnictwa w Tczewie i po przedstawieniu mojej sprawy kazał mi stawić się w szpitalu 18.02 (termin miałam na 20.02) na 8 rano na czczo.Mieli wykonać mi badania i po wynikach zadecydować czy poród sn czy cc jednak matka natura chciała inaczej i w piątek o 7 odeszły mi wody o 8 byłam w szpitalu a o 9 nasze maleństwo było na świecie.

To moja historia.Gdybym rodziła Majkę naturalnie w naszym szpitalu pewnie dziś miałabym w domu roślinkę zamiast wspaniale rozwijającego się dziecka.

Każdy ma prawo rodzić gdzie chce ja rodziłam w Tczewie i na brak opieki i sympatii ze strony lekarzy i położnych nie narzekam.

Monika


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lis 07, 2008 3:33 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 20, 2008 5:23 pm
Posty: 12
Lokalizacja: Malbork
O to właśnie chodzi, że żaden lekarz nie wykrył a jak ona trafiła do szpitala to już i tak było późno. Już wcześniej była na patologii ciązy i nic nie wykryli, jej lekarz zapisywał jej jakieś leki a ona się cały czas źle czuła. Niestety w ciąży nie można wykonać wszystkich badań :/
A tak poza tym, to chyba nie ma szpitala który ma tylko pozytywne opinie (nawet na Puck narzekają) i zawsze może się coś zdarzyć. Ja miałam opiekę super i jestem zadowolona. Oby każda z nas miała miłe wspomnienia z porodu!!!

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 10, 2008 12:46 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 29, 2007 4:47 pm
Posty: 168
Cześć Dziewczyny!
Jak zwykle trochę czasu upłynęło...
W czwartek idę pierwszy raz do szkoły rodzenia - oczywiście na miejscu, czyli w Malborku. Co do porodu to jednak jestem przekonana, że nastąpi to w Elblągu w Szpitalu Zespolonym, bo lekarz z tamtąd pomógł mi zajść w ciążę i teraz cały czas mnie prowadzi. Ostatnio spędziłam tam nawet 5 dni na patologii ciąży, bo mi ciśnienie skoczyło do 150/100 i zaczęłam strasznie puchnąć. Na dokładkę bolało mnie podbrzusze... no i poleżałam tam troszkę. Co do wrażeń - nie było żadnej rewelacji, ale i narzekać nie mogę. Jest jeszcze jeden aspekt, przemawiający za porodem w Elblągu, właśnie w tym szpitalu. Mają podobno najlepsze zaplecze jeśli chodzi o sprzęt, a nie mogę wykluczyć np. wcześniejszej cesarki ze względu na moje ciśnienie.
Póki co dowiedziałam się, że kobieca intuicja jest niezawodna :D Będziemy mieli SYNKA :D Tak bardzo chciałam Go mieć i się udało!! Ktoś tam u góry mnie wysłuchał!
Pozdrawiam Was serdecznie!

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 11, 2008 11:11 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 06, 2008 3:07 pm
Posty: 1463
Lokalizacja: Malbork
Fisiulinienka moje gratulacje synka cieszę się, że jesteś szczęśliwa pozdrawiam gorąco pa

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 13, 2008 10:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 29, 2007 4:47 pm
Posty: 168
Dziś byłam pierwszy raz na szkole rodzenia - w Malborku. Wrażenia jak najbardziej pozytywne!!!
Pozdrawiam Was!

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 24, 2008 12:28 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 10, 2007 9:54 pm
Posty: 100
Lokalizacja: Malbork
Witam wszystkie kobietki :)
Mnie to już tu nie było szmat czasu...Kurcze tak się jakoś złożyło że nie miałam czasu a to komp padł i "w koło Macieju"...Teraz Niki ma popołudniową drzemke więc mogę coś napisać...

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 24, 2008 1:29 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 29, 2007 4:47 pm
Posty: 168
no to napisz coś a nie tu ściemniasz... Pozdrawiam i czekamy na wieści. :-)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 26, 2008 9:49 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 10, 2007 9:54 pm
Posty: 100
Lokalizacja: Malbork
Już pisze,już....Tak więc córcia rośnie mi jak na drożdzach :) wszędzie jej pełno,szafki,kurki od gazówki,przyciski pralki,garnki,piloty to jej ulubione zabawki.Ma już 10 ząbków,włoski jak sprężynki,kłóci się jak mało kto...Cóż jeszcze...Rośnie mi córcia na całego...
Zgadzam się z gamisią...W śmierci tamtej dziewczyny lekarze zrobili co mogli,całe szczęście że dziewczynkę uratowali za co rodzina lekarzom była bardzo wdzięczna oraz ojciec maleństwa,jednak śmierć kobiety przy porodzie...straszna rzecz...
Tak poza tym serdeczne gratulacje mamuśki :) A kobietką w ciąży życzę cierpliwości,pogodności oraz radości z ciąży...
Ps. odpoczywajcie póki możecie :)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 26, 2008 10:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 10, 2007 9:54 pm
Posty: 100
Lokalizacja: Malbork
A tak wygląda mój śmieszek teraz :)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lis 28, 2008 9:55 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 29, 2007 4:47 pm
Posty: 168
Oj czas leci... już niedługo święta - w tamtym roku przeżywałam je na wątku dla starających się. W tym roku każde zakupione ubranko dla maluszka jest takim prezentem dla mnie :D
tylko zgaga mnie męczy i już się boję, że na Wigilii nie będę mogła posmakować wszystkiego... a taki ze mnie łakomczuch!!!
Pozdrawiam!!

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lis 30, 2008 10:58 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 10, 2007 9:54 pm
Posty: 100
Lokalizacja: Malbork
Jeszcze raz serdeczne gratulacje...Ze świętami to faktycznie może być gorzej ale uwierz mi że kobiety karmiące mają gorzej....żadnych grzybków,kapustki,śledzików w śmietanie :( ale na szczęście w te święta mogę już jeść wszystko a moja córcia prawie wszystko :) A jak tam wasze maluszki????Pozdrawiamy :) :)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: ndz lis 30, 2008 11:27 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 29, 2007 4:47 pm
Posty: 168
Niech się dzieje co chce, ale pierogów mojej mamy i barszczu na pewno nie odmówię, choćbym miała ulec samozapłonowi :D już czuję ten smak... aż mi ślinka leci.
Moje święta, jak co roku będą "jeżdżone" oczywiście na tyle na ile mi synek pozwoli, bo nie zamierzam się za bardzo forsować, a tym bardziej nie będę narażała mojego bąbelka na niewygody związane z tym, że np. nie mogę się położyć, bo jestem na Wigilii u teścia, a nie u siebie w domu. Co to, to NIE! Uwielbiam Boże Narodzenie, ale zawsze towarzyszą mi mieszane uczucia odnośnie wizyt w domu rodzinnym mojego męża :?
Pozdrawiam Was dziewczyny i weźcie się w końcu za pisanie na forum, bo Mikołaj wszystko widzi... :)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 318 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna

Forum ciąża

» Fora Regionalne » Pomorskie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies